Zmniejszanie predkosci i "teelesy"

22.03.10, 11:54
Co jakis czas slychac, ze wspolczesny kierowca jezdzi bardziej ryzykowanie niz kiedys, bo ma poduszki i "teelesy" (trojliterowe skroty), ktore dbaja o jego bezpieczenstwo. Pojawiaja sie nawet ekstremisci, ktorzy twierdza, ze bezpieczenstwo na drogach zapewni tylko szpikulec zainstalowany na kierownicy tak, zeby zabijal kierowce przy najdrobniejszej kolizji.

No dobra. Mamy "teelesy"i szarzujemy, bo czujemy sie zbyt bezpiecznie. Ta teoria ma nawet rece i nogi.

Jak zatem rozumiec ciagle pojawiajace sie pomysly poprawiania bezpieczenstwa "miekkich" poprzez wstrzymywania ruchu kolowego. Przeciez coraz bezpieczniej czujacy sie najslabsi uzytkownicy drog beda mieli wieksza sklonnosc do podejmowania ryzyka (albo zwyklej bezmyslnosci)! A przeciez nie ma bezpiecznej predkosci w kolizji pojazd-"miekki"...
    • edek40 Re: Zmniejszanie predkosci i "teelesy" 22.03.10, 12:17
      > iekkich" poprzez wstrzymywania ruchu kolowego. Przeciez coraz bezpieczniej czuj
      > acy sie najslabsi uzytkownicy drog beda mieli wieksza sklonnosc do podejmowania
      > ryzyka (albo zwyklej bezmyslnosci)!

      Mysle, ze bedzie to postepujacy proces odmozdzania calego ruchu drogowego.

      I pomyslec, ze sa na swiecie ludzie, ktorzy uwazaja ze nad wszystkim panuja i
      potrafia wymyslac rozwiazania na kazdy problem. I calkiem nie zauwazaja, ze
      zblizaja sie niebezpiecznie do paranoi, gdzie najlepszym ruchem bedzie bezruch.
      Gdy juz osiagna ten stan wezma sie nareszcie za drugie niebezpieczenstwo na
      swiecie, czyli poslizgi i upadki pieszych na niesprzatnietych psich kupach.
Pełna wersja