Duże dziecko na Słowacji

30.03.10, 17:59
motoryzacja.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/slowacki-haracz-od-polakow/komentarze,1457843,1,,,3
Dziwne, byłem tam autem ze 100 razy i nigdy nic nie zapłaciłem. A
tutaj ktoś twierdzi, że polują na Polaków. I bardzo dobrze,
przynajmniej wiedzą jak działać skutecznie. Wysokość mandatów też
jest pouczająca dla polskich cwaniaczków. No i oczywiście dopiero
tam sobie uświadamiają, że obszar zabudowany jest od znaku do znaku.
Policja zaś nie ośmiesza się stojąc prostopadle do drogi i machając
suszarką.
    • emes-nju Re: Duże dziecko na Słowacji 30.03.10, 18:11
      misiek4111 napisał:

      > I bardzo dobrze, przynajmniej wiedzą jak działać skutecznie.

      No... Mnie takie opowiesci "skutecznie" zniechecaja od wyjazdu tam na narty. Nie tylko o mandaty chodzi, ale o cala atmosferke wokol Polakow - jezeli na slowackim wyciagu spotkaja sie Niemiec i Polak, to zgadnij komu podadza orczyk, a kogo nieomal nim uderza (doswiadczenia z Chopoka)?
      • w357 Re: Duże dziecko na Słowacji 30.03.10, 19:49
        >.... spotkaja sie Niemiec i Polak, to zgadnij komu
        > podadza orczyk, a kogo nieomal
        > nim uderza (doswiadczenia z Chopoka)?
        >

        No to Ja chiiiba na NIEMCA muszę wyglądać (który mówi po polsku), i
        jeżdzi Skodą z polskimi tamblicami :-)

        Na Słowacji byłem wielokrotnie....
        Ichniejszą Policje też widziałem wielokrotnie, ale jakoś ze mną nie
        chcieli rozmawiać .....
        Ze strony obsługi obiektów różnych też nic na minus mnie nie
        spotkało!

        Może Ja powinienem zmienić obywatelstwo na Niemieckie :-)
        tylko o tym nie wiedziałem (do tej pory).
        • des4 potwiedzam i nie potwierdzam 01.04.10, 11:03
          potwierdzam, że czają się na Polakow...

          rok temu pod sam koniec lipca zhaltowali mnie zaraz za Koszycami na
          wylocie na Węgry, na dwupasmówce w krzakach przy tablicy końca
          terenu zabudowanego stała jedna ekipa z radarem, pół kilometra dalej
          w zatoczce druga ekipa "łapaczy", w zatoczce 5 samochodów
          czekajacych na uiszczenie "pokuty" my na szostym miejscu, wszystkie
          auta polskie (duzo Polakow jechalo wtedy na F1 na Węgry)

          nie potwierdzam horrendalnych mandatów, przynajmniej w swoim
          przypadku, a było to już po wejściu nowych taryf na Slowacji...

          mialem 71 km/h na ograniczeniu 50 km/h, zapłacilem 20 euro...
          • erasms11 Re: potwiedzam i nie potwierdzam 01.04.10, 11:28
            Pięciu złapanych. Dużo.
            I na całej drodze ani razu nikt nie wspominał na radiu, że w tym miejscu suszą?

            Dwa lata temu jechaliśmy na Węgry. Dużo polaków jechało na Hungaroring i wszyscy ostrzegaliśmy się o niebezpieczeństwach na drodze.
            • des4 Re: potwiedzam i nie potwierdzam 01.04.10, 11:36
              w radiu leci muzyka...nie znam stacji na ktorych ostrzegają przed
              policją...tym bardzije slowackich i po slowacku...
              • jureek Re: potwiedzam i nie potwierdzam 01.04.10, 11:45
                des4 napisał:

                > w radiu leci muzyka...nie znam stacji na ktorych ostrzegają przed
                > policją...tym bardzije slowackich i po slowacku...

                Hahaha :) Widać, że grypsery nie znasz :D
                Jura
Pełna wersja