mejson.e
01.04.10, 19:55
Pora popołudniowego szczytu komunikacyjnego.
Ciasno i nerwowo.
Każde czerwone światło to kolejne minuty spędzone w korkach, dlatego ważne by ruszać sprawnie, gdy zapali się zielone.
A co w przypadku gdy ten przed nami robi wszystko z ociąganiem i długo "rozpędza się" do 30 km na godz.?
Wiadomo, że pędzić po miejskich uliczkach nie należy ale nawet wolna jazda powinna chyba mieć jakieś (dolne) granice?