Drogi juz dzis mamy najlepsze...

06.04.10, 11:24
Mamy najlepsze NORMY halasu, lepsze nawet niz w Niemczech. Dzieki temu mamy najcichsze drogi na swiecie. Znaczy tylko te, ktore uda sie wybudowac/zmodernizowac. I tak nie da zmodernizowac ulicy/szosy o chodnik i nowa nawierzchnie, poniewaz nie da sie zmiescic w istniajaca zabudowe ekranow dzwiekochlonnych o grubosci solidnej pajdy chleba. Dzieki tym najlepszym normom wiec nikt nie wybuduje nikomu niepotrzebnych chodnikow, nie wyleje nowego asfaltu, ktory wplynie na poziom halasu przy wiekszych predkosciach. To niepotrzebne wydatki. Aby zachowac cisze postawi sie ograniczenie do... np. 10 km/h. To tanie i eleganckie rozwiazanie, ktore moga podpatrzyc Niemcy. Musza jednak, niestety, obnizyc prog dopuszczalnej glosnosci drogi...
    • jureek Re: Drogi juz dzis mamy najlepsze... 06.04.10, 11:27
      Zdziwiłbyś się, ile w Niemczech jest ograniczeń prędkości właśnie ze względu na
      hałas. Tak więc nie muszą się oni tego od nas uczyć.
      Jura
      • kozak-na-koniu Re: Drogi juz dzis mamy najlepsze... 06.04.10, 11:30
        Muszą, bo u nas jest jeszcze więcej - bynajmniej, nie tylko ze względu na hałas.
      • edek40 Re: Drogi juz dzis mamy najlepsze... 06.04.10, 11:31
        > Zdziwiłbyś się, ile w Niemczech jest ograniczeń prędkości właśnie ze względu na
        > hałas.

        Kazde 3 dB w gore powoduja subiektywne odczucie dwukrotnie wiekszego halasu. U
        nas przy drodze ma byc 55 dB, w Niemczech Niemiec musi znosic 65 dB. Pewnie
        dlatego ograniczenia maja, na oko, wiecej sensu.
        • tymon99 Re: Drogi juz dzis mamy najlepsze... 06.04.10, 13:41
          edek40 napisał:

          > Kazde 3 dB w gore powoduja subiektywne odczucie dwukrotnie
          wiekszego halasu.

          z przykrością stwierdzam, że walnąłeś właśnie straszną bzdurę. 3dB w
          górę, to subiektywnie "ciut głośniej".
    • rysiekk111 więc trzeba uciszyć blachosmrody 06.04.10, 20:57
      do głupoty i ograniczenia w publicznych dyskusjach m.in. nad transportem
      zdążyłem się przyzwyczaić, ale pomysł podnoszenia dopuszczalnego hałasu ponownie
      doprowadza mnie do białej gorączki.
      w ciasnych móżdżkach urzędasów zalęgło się ze po ulicach masie poruszać to samo
      co obecnie i tak samo jak obecnie.
      jeżeli czyta to więc ktoś z nich lub dziennikarz odpowiedzialny za stan
      świadomości ludu to ja go uświadamiam po raz kolejny że przy obecnym stanie
      techniki istnieją środki do radyklanego tzn kilkukrotnego obniżenia, zwłaszcza w
      miastach, wszelkich negatywnych oddziaływań urządzeń jeżdżących po ulicach czyli
      m.in. hałasu, bez żadnych istotnych skutków ubocznych

      wersja dla nieco bardziej wyedukowanych: zmniejszyć ilość przetwarzanej energii
      i wartości mocy szczytowych napędów - opisałem wielokrotnie jak. W praktyce:
      wprowadzić przepisy zmuszające do tego.
      wersja uproszczona: odchudzić auta miejskie , uopływowić pozamiejskie,
      eliminować ilość koniecznych przyspieszeń czyli upłynnić ruch, ograniczyć
      wartości max prędkości w miastach i nie do 10 ale do 30-40 co wystarcza do
      sprawnego przemieszczania
      Trzeba walczyć z przyczynami a nie skutkami poprzez szpecące ekrany. Gdy dobre
      prawo wymusi ograniczenie szkodliwości aut to będzie można budować nawet
      4-pasmówki bez tworzenia nadmiernych problemów dla otoczenia ( pomijając
      niegospodarność tego kierunku inwestowania )
    • rysiekk111 Niemcy pod wpływem lobby samochodowego 06.04.10, 21:05
      Wyciągając wnioski z tego co tam się dzieje należy pamiętać że ich władze
      "muszą" uwzględniać interesy ich motoprzemysłu, który w znacznej części żyje z
      produkcji kilkusetkonnych fur dla szybkich i wściekłych. W usprawnianiu ruchu
      nie mogą zatem zrobić zbyt dobrze bo jeszcze wyszłaby na jaw prawda. że do
      zwykłego przemieszczania mogłyby wystarczyć (zdrowym psychicznie osobom)
      całkiem inne urządzenia
      • edek40 Niemcy pod wpływem lobby samochodowego... 07.04.10, 11:02
        ...ustapili i dlatego maja drogi. Nasi sa twardzi, wiec drog nie bedzie. I slusznie. I pomyslec, ze kiedys mialem okazje parkowac i spozywac kawke przy niemieckiej autopstradzie 3+3 pasy, o naprawde gestym ruchu. Charakterystyczne bylo to, ze parkingu nie oddzielala bariera, i choc byl blisko, mozna bylo swobodnie rozmawiac. Powodem zapewne byl dobry stan drogi, ktora po prostu nie "halasowala". Nasze popekane, pelne dziur drogi halasuja jak diabli. Normy dotyczace halasu wokol kazdej nowej i modernizowanej drogi uniemozliwiaja czesto jej modernizacje, a wiec obnizenie halasu, nawet bez uzycia ekranow. Nie widzisz tu jakiegos blednego kola?
        • rysiekk111 Nie ma żadnych istotnych sprzeczności 07.04.10, 18:56
          edek40 napisał:

          > ...ustapili i dlatego maja drogi.
          dlatego mają taką strukturę transportu jak mają czyli nie do końca właściwą. Ich dotowane koleje mimo znacznie wyższego standardu niż w PL nie są w stanie radykalnie zmienić struktury transportu (zachęcić odpowiedniej liczby osób do porzucenia obecnych blachosmrodów w miastach) i w związku z czym władze stosują półśrodki do walki ze skutkami w postaci częściowych zakazów wjazdu do miast

          >Nasi sa twardzi, wiec drog nie bedzie.
          twardzi to są może w ociężałości umysłowej i niewiedzy

          > Nasze popekane, pelne dziur drogi halasuja jak diabli. Normy >dotyczace hala su wokol kazdej nowej i modernizowanej drogi >uniemozliwiaja czesto jej modernizacje, a wiec obnizenie halasu,

          no właśnie tłumaczę że wcale nie "uniemożliwiają". Zmiany konstrukcyjne pojazdów, organizacyjne ruchu i konstrukcyjne drogi pozwalają uniknąć tego "uniemożliwienia". Na tym ostatnim kierunku wystarczy zamiast stawiania wymagać dot liczby pasów i ekranów przesunąć priorytet na jakość nawierzchni
          • emes-nju Re: Nie ma żadnych istotnych sprzeczności 07.04.10, 19:05
            rysiekk111 napisał:

            > edek40 napisał:
            >
            > > ...ustapili i dlatego maja drogi.
            > dlatego mają taką strukturę transportu jak mają czyli nie do końca
            > właściwą.

            Nie wiem dlaczego, ale majac do wyboru "nie do konca wlasciwa" strukture transportu w Niemczech i nie wiadomo do konca jaka strukture transportu w Polsce jednak wybieram te pierwsza. Znaczy sie "nie do konca wlasciwa" ;-P
            • rysiekk111 czyż nie nauczałem o "optymalności" ? 07.04.10, 21:18
              czyli n.p. minimum energochłonności i spalin na osobokilometr.
              a to co widać na ulicach ich miast to wciąż nadmiar aut za dużych za ciężkich i
              za mocnych aut - tyle że statystycznie jakościowo lepszych niż w grajdole.
              poza tym fakt że protestowali przeciw ograniczeniu emisji CO2 jest znaczący.
              Zaznaczam że w temacie efektu cieplarnianego jestem sceptykiem, ale jako że
              spadek emisji CO2 można uzyskać przy okazji optymalizacji energetycznej wiec
              wniosek z tych protestów taki jak wspomniałem na początku tzn, że naprawdę tej
              optymalizacji nie chcą (ich grupy trzymające motoprzemysł )
              ...a porównywanie do tego co obecnie w grajdole jest jak zwykle bezcelowe
              • tymon99 Re: czyż nie nauczałem o "optymalności" ? 12.04.10, 15:29
                o czymś tam i nauczałeś, każdemu wolno. a że głupstwem jest twa nauka,
                niewielu uczniów zgromadziłeś, o rabbi.
                • rysiekk111 smog , korki i kryzysik w naukę wspomogą 12.04.10, 22:10
                  Gdy lud zawczasu nauki nie posłucha dalej za to płacić będzie.
                  co jest oczywiście bardzo zabawne - ja przynajmniej bawię się coraz lepiej
                  • edek40 Re: smog , korki i kryzysik w naukę wspomogą 14.04.10, 09:27
                    > Gdy lud zawczasu nauki nie posłucha dalej za to płacić będzie.
                    > co jest oczywiście bardzo zabawne - ja przynajmniej bawię się coraz lepiej

                    Ja jeszcze lepiej. Niewlasciwe uszy atakujesz swoimi madrosciami. Nawet jesli
                    znajdzie sie ktokolwiek, kto uzna, ze "niebieskie mundurki" wciaz nie wyszly z
                    mody, to i tak nie widze mozliwosci zrobienia ze spoleczenstwa jednolitego
                    mechanizmu o ograniczonych do optimum potrzebach. To nie lezy w ludzkiej
                    naturze. Byc moze bedzie to przyczyna zaglady ludzkosci (co zdaje sie Cie
                    smieszy), ale o ilez przyjemniej jest wsiasc w tym celu do pojazdu, ktory rozni
                    sie od pojazdu sasiada.
                    • rysiekk111 Re: smog , korki i kryzysik w naukę wspomogą 14.04.10, 19:40
                      edek40 napisał:

                      > Niewlasciwe uszy atakujesz swoimi madrosciami.
                      Zaprawdę powiadam Wam, że nadejdzie dzień gdy prawda wszem i wobec głoszona
                      będzie. Póki co trzeba uświadamiać tych, którzy się tematem interesują, choć jak
                      to forum pokazuje, umysłów jeszcze nie otwarli.

                      >Nawet jesli
                      > znajdzie sie ktokolwiek, kto uzna, ze "niebieskie mundurki" wciaz >nie wyszly
                      z mody
                      nigdy nie postulowałem zwiększania ilości policji na drogach. mamy 21 wiek a
                      ludzkość wynalazła już kamery i fotoradary.

                      >, to i tak nie widze mozliwosci zrobienia ze spoleczenstwa >jednolitego
                      mechanizmu o ograniczonych do optimum potrzebach.

                      nie było mowy o ograniczaniu potrzeb ale o niespełnianiu zachcianek tych którzy
                      chcieliby lepiej niż reszta

                      >To nie lezy w ludzkiej naturze.

                      w naturze większości osób leży chęć zapewnienia sobie maximum luksusu bez
                      oglądania się na innych. wniosek stąd niepoprawny to próbowanie im dogodzenia,
                      poprawny - wręcz przeciwnie

                      Byc moze bedzie to przyczyna zaglady ludzkosci (co zdaje sie Cie
                      > smieszy),
                      nie , śmieszy mnie n.p. gdy osobnik narzeka dziennikarzowi na korki przez okno
                      długiej limuzyny pustej w środku, albo gdy narzeka jednocześnie na dziurawa
                      drogi i brak autostrad, albo na kryzys i biedę a na każdym skrzyżowaniu spotykam
                      kolejkę debilnych szkodników hamujących przed czerwonym i.t.d.

                      >ale o ilez przyjemniej jest wsiasc w tym celu do pojazdu, ktory >rozni sie od
                      pojazdu sasiada.
                      tu nie ma (prawie)żadnej sprzecznosci. Tuning zewnętrzny tylko czasami powoduje
                      wzrost szkodliwości
                      • samspade Re: smog , korki i kryzysik w naukę wspomogą 14.04.10, 21:28
                        Czy mógłbyś rozwinąć myśl na temat "debilnych szkodników hamujących przed
                        czerwonym" ?
                        • rysiekk111 marnotrawstwo na każdym kroku 14.04.10, 22:26
                          oczywiście że rozwinę, od kilku lat rozwijam to mogę raz jeszcze.
                          W znacznej części wypadków, śmiem twierdzić że w wiekszości, kierowcy nawet już
                          widząc że jest czerwone dalej "dają po gazie". Przewidzenie zas gdy jest
                          zielone ale są daleko od sygnalizatora że na tym zielonym nie zdążą i że trzeba
                          "wrzucić na luz" lub zmniejszyć nacisk na gaz przekracza zdolności intelektualne.
                          ( tylko ,błagam, nie zaczynajcie znów ćwierćinteligentnej dyskusji o jeździe
                          na luzie )
                          . oczywiście zachowanie takie jest skrajnym szkodnictwem z
                          przyczyn które wielokrotnie opisywałem.
                          ..i oczywiście większą część winy ponosi nie prosty lud nie zaprzątający sobie
                          głów "bzdetami" jak energochłonność i sprawność napędów ale władza
                          sabotująca/zaniechująca działania na rzecz upłynnienia ruchu
          • edek40 Re: Nie ma żadnych istotnych sprzeczności 08.04.10, 12:12
            > no właśnie tłumaczę że wcale nie "uniemożliwiają". Zmiany konstrukcyjne pojazdó
            > w, organizacyjne ruchu i konstrukcyjne drogi pozwalają uniknąć tego "uniemożliw
            > ienia". Na tym ostatnim kierunku wystarczy zamiast stawiania wymagać dot liczb
            > y pasów i ekranów przesunąć priorytet na jakość nawierzchni

            Nie mozna przesunac priorytetu na jakosc nawierzchni. Dzis taki mieszkaniec ma
            powiedzmy 75-80 dB. Wylewajac nowy asfalt moznaby zmniejszyc natezenie halasu do
            "niemieckich" 65 dB. Ale nie mozna, bo to modernizacja i trzeba uzyskac polskie
            55 dB. I z tego powodu Polak musi przyzwyczaic sie do znacznie wyzszego poziomu
            halasu. Z powodu oczywiscie rygorystycznych norm, ktore maja mu zapewnic
            upragniona cisze...
            • rysiekk111 więc trzeba i można zmodernizować tak by było 55dB 08.04.10, 13:20
              edek40 napisał:

              > Nie mozna przesunac priorytetu na jakosc nawierzchni.

              bo co?

              > Wylewajac nowy asfalt moznaby zmniejszyc natezenie halasu do
              > "niemieckich" 65 dB. Ale nie mozna, bo to modernizacja i trzeba uzyskac
              polskie 55 dB.
              więc tak trzeba zrobić - tłumaczylem wiele razy jak

              > I z tego powodu Polak musi przyzwyczaic sie do znacznie wyzszego >poziomu
              halasu. Z powodu oczywiscie rygorystycznych norm, ktore >maja mu zapewnic
              upragniona cisze...
              Nie z powodu norm, lecz z powodu zaniechań w uciszaniu. Normy są tylko
              pretekstem dla pójścia na łatwiznę
              • edek40 Re: więc trzeba i można zmodernizować tak by było 08.04.10, 14:57
                > Nie z powodu norm, lecz z powodu zaniechań w uciszaniu. Normy są tylko
                > pretekstem dla pójścia na łatwiznę

                Z trudem idzie Ci pojmowanie najprostszych rzeczy tak jestes zaslepiony wlasna
                ideologia. Pojmij raz na jutro: modernizacja drogi polegajaca na wylaniu nowego
                asfaltu, dorobienia sciezki rowerowej i takie tam, ciagnie za soba ustawowa
                koniecznosc postawienia twierdzy ekranow dzwiekochlonnych. Z jednej strony
                podraza to cala inwestycje do tego stopnia, ze inwestor zostawia wszystko po
                staremu, bo wydac 10 mln zl moze, ale juz 15 mln nie. Wiec zostaje halas i
                rowerzysci na szosie. Z drugiej strony bardzo niewielu jest obywateli tak
                milujacych cisze, ze zgodza sie na ekran 2 m od okien domu. Ponial?
                • rysiekk111 gdzie jest ustawowy nakaz ekranów !? 08.04.10, 20:47
                  z doniesień medialnych wynika ze jest wymóg co do efektu końcowego czyli poziomu
                  hałasu a nie sposobów jego osiągnięcia.

                  Rozpatruję stan docelowy i Wam jak zwykle też to radzę. Jeżeli jest jakiś
                  debilny przepis, n.p. o tym że musi być ekran, to znaczy że trzeba ten przepis
                  znieść a nie dostosowywać do niego politykę.

                  (podobny błąd popełnialiście w dyskusjach o bus-pasach taktując prawo skutkujące
                  ich nieefektywnością jako rzecz stałą nie do ruszenia )
                  • edek40 Re: gdzie jest ustawowy nakaz ekranów !? 09.04.10, 08:12
                    > Rozpatruję stan docelowy i Wam jak zwykle też to radzę.

                    Ja mam to w d... Najblizsza szosa oddalona jest od mojego domu o kilometr i do
                    tego udalo sie ja zmodernizowac zanim powstal przepis o tych 55 dB. Mam wiec
                    cisze i spokoj - zaden sprzeg w TIRze nie zabrzeczy, zadne resory nie halasuja -
                    cisza, poniewaz gdy modernizowano te droge, jeszcze nikt nie dbal o moje uszy.
                    Dzis zas ustawa dba. Dzieki temu tego czego nie wyremontowano dawniej, dzis jest
                    jednym pasmem dziur. Znaczy sie w sasiedniej wsi. Ciekawe co oni, optymalnie
                    i docelowo
                    , mysla o ustawie, ktora w praktyce uniemozliwia polozenie nowego
                    asfaltu pod ich oknami?

                    > Jeżeli jest jakiś debilny przepis, n.p. o tym że musi być ekran, to znaczy że
                    trzeba ten przepis
                    > znieść a nie dostosowywać do niego politykę.

                    Jaka polityke? To ekoidiotyzm i ekoterror. A powiadaja, ze lobbing w Polsce nie
                    istnieje...
                    • jureek Re: gdzie jest ustawowy nakaz ekranów !? 09.04.10, 10:38
                      edek40 napisał:

                      > A powiadaja, ze lobbing w Polsce nie
                      > istnieje...

                      Gdyby nie istniał, nie byłoby obowiązku świecenia w słoneczny dzień. Choć w tym
                      przypadku to akurat nie jest lobbing ekologiczny, wręcz przeciwnie.
                      Jura
                      • edek40 Re: gdzie jest ustawowy nakaz ekranów !? 09.04.10, 16:08
                        > Gdyby nie istniał, nie byłoby obowiązku świecenia w słoneczny dzień. Choć w tym
                        > przypadku to akurat nie jest lobbing ekologiczny, wręcz przeciwnie.

                        Z jednej strony, nie wydajac ani grosza, wladza pokazuje jak bardzo lezy jej na
                        sercu bezpieczenstwo ruchu drogowego, z drugiej, na wzroscie spalania, niezle na
                        tym zarabia. To zupelnie jak z fotoradarami. To rowniez swietny temat zastepczy
                        i do tego dochodowy, odwracajacy uwage od tego, ze bezpieczenstwo nalezy
                        poprawiac w calej rozciaglosci tego terminu, nie zapominajac o drogach.
                    • rysiekk111 tłumaczę przecież że nie "uniemożliwia" ! 09.04.10, 21:17
                      edek40 napisał:

                      > Dzis zas ustawa dba. Dzieki temu tego czego nie wyremontowano >dawniej, dzis
                      jest jednym pasmem dziur.
                      nie ,dzieki temu że nie umią/ nie chcą budować tak by zachować normy


                      > Znaczy sie w sasiedniej wsi. Ciekawe co oni, optymalnie
                      > i docelowo
                      , mysla o ustawie,
                      optymalnie i docelowo wogóle nie myślą i w tym sęk
                      (sęk -no wiesz, jest las , sie ścina, się rżnie.. - byle nie pod autostradę )

                      > ktora w praktyce uniemozliwia polozenie nowego
                      > asfaltu pod ich oknami?
                      zapomniałeś zaznaczyć "w obecnej praktyce" i w tym sęk by ją zmienić


                      > Jaka polityke? To ekoidiotyzm i ekoterror.
                      obecna polityka to chaotyczna mieszanka uległości wpływom motolobby, żądań
                      szybkiej i wściekłej części ludu podjudzanej przez część dziennikarzy i pewnych
                      elementów ekoterroru. Nie jestem rzecznikiem tej polityki ale tych spójnych i
                      całościowych koncepcji które wielokrotnie Wam wyłożyłem.
                      • edek40 Re: tłumaczę przecież że nie "uniemożliwia" ! 12.04.10, 15:29
                        > nie ,dzieki temu że nie umią/ nie chcą budować tak by zachować normy

                        Czytasz i nie rozumiesz. To tak jak ze spelnianiem norm dotyczacych emisji spalin. Nigdzie nie jest napisane, ze silnik benzynowy ma byc wyposazony w katalizator. Jednak wszystkie wspolczesne sa wyposazone, poniewaz na razie nie wymyslono wielkoprzemyslowej metody zmniejszania ilosci toksyn w spalinach. Tak samo jest z tym budowaniem drog. Nikt nie nakazuje montazu ekranow, ale w praktyce, podkreslam: praktyce, inaczej sie nie da. Z cala pewnoscia mieszkancy "skazeni" halasem przekraczajacym 70-80 dB bardzo sie ciesza, ze sa tak znakomite normy. I z niecierpliwoscia czekaja na optymalne produkowanie pojazdow emitujacych znacznie mniej halasu. Z cala rowniez pewnoscia ciesza sie, ze nie wylano nowego asfaltu, gdy normy byly lagodniejsze i teraz beda naciskac wladze gminy, aby sie sprezyly i wydaly na modernizacje dwa razy wiecej pieniedzy i postawily im upragnione ekrany pod samymi oknami. Z cala pewnoscie nie zadowoliliby sie, gdyby dzis ktos naprawil nawierzchnie i obnizyl halas do niemieckiego poziomu. O nie! Beda czekac tak dlugo w halasie, ile trzeba, po to aby ich wnuki mogly zyc w ciszy!

                        > optymalnie i docelowo wogóle nie myślą i w tym sęk

                        Kto nie mysli? Rachmistrze w gminie?

                        > obecna polityka to chaotyczna mieszanka uległości wpływom motolobby, żądań
                        > szybkiej i wściekłej części ludu podjudzanej przez część dziennikarzy i pewnych
                        > elementów ekoterroru. Nie jestem rzecznikiem tej polityki ale tych spójnych i
                        > całościowych koncepcji które wielokrotnie Wam wyłożyłem.

                        Wylozyles i co z tego? W weekend bylem we Wroclawiu. Pojechalem nieoptymalnie autem. Wyszlo duuuuuuuuzo taniej, zwazywaszy, ze jechalem z cala rodzina i o dziwo wcale nie wiele dluzej. Dodam, ze nie jechalem pojazdem wyposazonym w brak silnika, tylko pick-upem z wielkim motorem. Co wiecej, jechalem tam w tzw. celach zarobkowych, z uwagi na spotkanie w sobote. Nie wydaje mi sie, aby osoby zainteresowane tym spotkaniem chcialy poczekac na realizacje Twoich szczytnych idei. Na przyklad do czasu, w ktorym koleja wyjdzie choc nie drozej niz samochodem i choc ze dwa razy szybciej, wliczajac w to czas konieczny na pokonanie dystansu z dworca do miejsca spotkania w nieznanym miescie.
        • rekrut1 Re: Niemcy pod wpływem lobby samochodowego... 07.04.10, 18:59
          Oglądałem ten program w TV.Facet nawet się nie zająknął o
          konieczności wybudowania obwodnicy miasta, on widział tylko
          konieczność wyburzenia jednych domów aby pod oknami drugich
          wybudować drogę z ekranami wygłuszającymi.Ludzie, kogo my
          dopuszczamy do decydowania o naszym losie??
          Pozdr.
          • staszek585 Re: Niemcy pod wpływem lobby samochodowego... 09.04.10, 21:33
            Mamy piękne ekrany przy nowym kawałeczku autostrady A-4 Kraków Szarów !
            Umieszczone między torami kolejowymi, a autostradą! Zagadka, kogo chronią ? Kierowców i pasażerów aut przed hałasem pociągu? Czy odwrotnie ?
            PS:
            Oczywiście za to nowatorskie rozwiązanie zapłaciliśmy z naszych podatków. Ma się ten gest, a co ?
            • forum_wyborcza Stalexport myśli perspektywicznie 09.04.10, 22:32
              > Mamy piękne ekrany przy nowym kawałeczku autostrady A-4 Kraków Szarów !
              > Umieszczone między torami kolejowymi, a autostradą! Zagadka, kogo chronią ?
              > Kierowców i pasażerów aut przed hałasem pociągu? Czy odwrotnie ?

              W niedalekiej przyszłości, kiedy Stalexport obejmie we władanie ten nowy, wtedy już płatny odcinek A4.
              Pojawią się remonty i korki jak na odcinku Katowice - Kraków (niedługo już kolejna akcja remontowa).

              Kierowcy mogliby zobaczyć pędzącą i wyprzedzającą ich ręcznie napędzaną drezynę.
              I po co mieliby się denerwować?
              • rekrut1 Re: Stalexport myśli perspektywicznie 12.04.10, 14:56
                forum_wyborcza napisał:Kierowcy mogliby zobaczyć pędzącą i
                wyprzedzającą ich ręcznie napędzaną drezynę


                Rety to kolej już tak nisko upadła??

                PS. Ostatni raz korzystałem z usług tej szacownej instytucji ładnych
                kilka lat temu, wtedy to wagony ciągnął jeszcze elektrowóz!
            • tymon99 Re: Niemcy pod wpływem lobby samochodowego... 15.04.10, 14:41
              za tymi torami mieszkają ludzie. mają takie samo prawo do ochrony przed
              hałasem z autostrady, jak ci przed torami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja