słupki ograniczające parkowanie

12.04.10, 15:55
Czy prywatna osoba może postawić bezkarnie słupki ograniczające
parkowanie?

Budynek odgradza od jezdni tylko chodnik (nieuzywany praktycznie) i
mały pas zieleni ok 1 m (w sumie to piach a nie trawnik). Jest to
wąska uliczka osiedlowa gdzie nie ma miejsc parkingowych. Wszyscy
parkują ukośnie wjeżdżając dosyć blisko budynku, bo jezdnia jest
bardzo wąska.
Właściciel budynku prywatnego pod którym parkują samochody chce
postawić słupki, które ograniczą parkowanie pod budynkiem, a obawiam
się że nawet uniemożliwią. Czy musi mieć pozwolenie na takie
działanie?
    • rekrut1 Re: słupki ograniczające parkowanie 12.04.10, 16:17
      Jeżeli gość może zaśpiewać "mój ten kawałek..... nie mówcie mi co
      mam robić", to tak.
      Z drugiej strony może warto pogadać z człowiekiem dlaczego
      przeszkadza mu dotychczasowy sposób parkowania i co zrobić żeby
      wszyscy się cieszyli.
      Z trzeciej strony, skoro można na drodze ppoż bezkarnie ustanowić
      miejsce do parkowania dla dwóch samochodów dla inwalidów(nie neguję
      że są potrzebne ale na drodze ppoż?)to pewnie i słupki można
      stawiać.
      • adamas25 Re: słupki ograniczające parkowanie 12.04.10, 17:12
        Dyskusji z nim nie ma. Fakt, budynek stoi bezpośrednio przy
        chodniku, ale chodnik i ulica nie jest przecież jego prywatną
        własnością. Rozumiem, że może mu przeszkadzać że samochody stoją
        metr od jego okna, ale naprawdę nie ma gdzie parkować.

        Powinien to zrozumieć bo sam ma samochód ale jak widać ma w nosie
        innych.
        • tiges_wiz Re: słupki ograniczające parkowanie 12.04.10, 17:29
          a skad pewnosc, ze chodnik do niego nie nalezy?
          • forum_wyborcza Re: słupki ograniczające parkowanie 12.04.10, 19:24
            > a skad pewnosc, ze chodnik do niego nie nalezy?

            Różni się od reszty chodnika przy ulicy?
            Położono go dawno w całej długości drogi?

            Na 99,9999999999999999999999999999999999999% nie należy.

            W jednym z miast radny postawił betonowe kwietniki na drodze (blokując przejazd) bo mu ruch przeszkadzał.
            Na własny koszt usuwał.
            • tiges_wiz Re: słupki ograniczające parkowanie 13.04.10, 02:00
              bidulek...
              a ja mieszkam w miejscu gdzie tez chodnik sie nie rozni, ale nalezy do posesji i
              kazdy sam musi swoj kawalek odsniezyc inaczej placi odszkodowanie za polamane
              nogi. to trzeba w mape popatrzec, a nie paplac bez sensu.
              • bimota Re: słupki ograniczające parkowanie 13.04.10, 11:04
                Obowiazek odsniezania nie oznacza wlasnosci...

                Zastanwiam sie tylko, czy autor wie, ze parkowanie na chodniku i zostawienie
                przejscia o szerokosci mniejszej niz 1,5m jest niezgodne z prawem.
                • kozak-na-koniu Re: słupki ograniczające parkowanie 13.04.10, 11:59
                  Niezgodne z prawem i karalne jest również umieszczanie bez zezwolenia znaków
                  oraz urządzeń utrudniających ruch na drodze publicznej.
                  • zimnokrwisty Re: słupki ograniczające parkowanie 14.04.10, 09:45
                    Ale te słupki z tego co zrozumiałem maja stanąć nie na drodze ale na
                    trawniku. Czyli w zadnym przypadku nie moga utrudnic ruchu a nawet
                    pewnie go usprawnia, bo z opisu wynika, ze parkujace samochodu maja
                    pewnie kufry na jezdni. A parkowanie na wąskim chodniku lub na
                    trawniku jest zabronione.
                  • robertrobert1 Re: słupki ograniczające parkowanie 15.04.10, 21:54
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Niezgodne z prawem i karalne jest również umieszczanie bez zezwolenia znaków
                    > oraz urządzeń utrudniających ruch na drodze publicznej.

                    Przecież po chodniku się nie jeżdzi wiec owe słupki w najmniejszym stopniu nie
                    utrudniają ruchu. No ... może tylko ślimakom i ... kozakom-na-koniu
        • robertrobert1 Re: słupki ograniczające parkowanie 15.04.10, 21:51
          adamas25 napisał:

          > Rozumiem, że może mu przeszkadzać że samochody stoją
          > metr od jego okna, ale naprawdę nie ma gdzie parkować.

          Jakoś w to nie wierzę. W Skandynawii miejsca do parkowania pod blokiem znajdują
          się ... 500 m od bloku i nikomu to nie przeszkadza. Czy w tym przypadku nie może
          być podobnie? Czy w promieniu 500 m nie ma miejsca do legalnego zaparkowania
          tylko wszyscy muszą samochodzikami wjeżdżać do klatki?

          >
          > Powinien to zrozumieć bo sam ma samochód ale jak widać ma w nosie
          > innych.

          Ale zapewne parkuje na własnej posesji. Cóż... ma do tego prawo.
    • wojtek33 Re: słupki ograniczające parkowanie 13.04.10, 17:48
      Jak piszesz, że piach właściwie a nie trawnik, to od razu widać, że
      kombinujesz
      • bimota Re: słupki ograniczające parkowanie 14.04.10, 10:20
        A co jest zlego w omijaniu glupiego prawa ?
        • jureek Re: słupki ograniczające parkowanie 14.04.10, 11:00
          bimota napisał:

          > A co jest zlego w omijaniu glupiego prawa ?

          To samo jest złego, co w każdej prowizorce.
          Jeżeli zamiast starać się o zmianę złego prawa, idzie się na łatwiznę i je
          omija, to takie złe prawo ciągle obowiązuje i można się kiedyś obudzić z ręką w
          nocniku, gdy zostanie ostrzej egzekwowane.
          Tak właśnie było z ograniczeniami prędkości i fotoradarami. Przesadnie
          restrykcyjne ograniczenia prędkości istniały już dawno, ale jakoś nie było
          parcia na likwidowanie nieuzasadnionych ograniczeń, bo każdy wolał iść na
          łatwiznę i po prostu je omijać. Omijanie było tym łatwiejsze, że praktycznie
          poza sporadycznymi kontrolami suszarkowymi ograniczenia te były prawie w ogóle
          nieegzekwowane, a gdy nawet trafiło się na patrol, to można było się "dogadać".
          Gdyby od razu naciskano na likwidowanie zbyt restrykcyjnych ograniczeń, zamiast
          pójścia na łatwizne, to może nie byłoby takiego płaczu wraz z masowym
          pojawieniem się fotoradarów.
          Jura
          • rekrut1 Re: słupki ograniczające parkowanie 14.04.10, 15:42
            A co jest zlego w omijaniu glupiego prawa ?

            Samo prawo nie jest głupie,co najwyżej ludzie którzy je tworzą.
            Ustanawianie irracjonalnych przepisów jest kryminogenne z drugiej
            strony zamiast je omijać(np.zakaz zatrzymywania się na szerokiej
            ulicy osiedlowej,co też większość czyni)tworzyć komitet lobbujący na
            rzecz usunięcia tego zakazu też do racjonalnych nie należy.
            Przy pewnej(ilościowo)grupie ludzi zawsze się znajdą oportuniści.
            Pozdr.
          • bimota Re: słupki ograniczające parkowanie 14.04.10, 22:27
            Jakis ty maadry... Ile przepisow juz zmieniles ?
            • jureek Re: słupki ograniczające parkowanie 14.04.10, 22:42
              bimota napisał:

              > Jakis ty maadry... Ile przepisow juz zmieniles ?

              Trudno byłoby zliczyć, do zmiany ilu przepisów aktywnie się przyczyniłem.
              Jura
              • bimota Re: słupki ograniczające parkowanie 15.04.10, 16:54
                To moze czesciowo tlumaczyc dlaczego sa jakie sa...
        • wojtek33 Re: słupki ograniczające parkowanie 15.04.10, 22:52
          bimota napisał:

          > A co jest zlego w omijaniu glupiego prawa ?

          A kim ty gnoju jesteś, by oceniać które prawo jest głupie? masz jakieś
          kierunkowe wykształcenie? publikacje, cytowania i tytuł naukowy?
          Chłopski rozum i 2 lata prawa jazdy to dużo za mało by sobie na takie
          oceny pozwalać. I co jest niby głupie? zakaz rozpierdzielania chodników
          i konieczność pozostawienia miejsca do przejścia? czy może zakaz
          parkowania na trawniku?
    • robertrobert1 Re: słupki ograniczające parkowanie 15.04.10, 21:46
      adamas25 napisał:


      >
      > Budynek odgradza od jezdni tylko chodnik (nieuzywany praktycznie)

      I mamy kolejnego, który wykazuje swoją wyższość na drodze. Skąd ADAMAS25 wie, że
      chodnik nie jest używany? Czy dlatego, że na chodniku parkują samochody a piesi
      są zmuszeni do chodzenia po jezdni?
Pełna wersja