Zasada prawej ręki

13.04.10, 12:37
Tak się zastanawiam - czy w Polsce ludzie znają tę zasadę na
drodze...
Od kilku tygodni przemierzam wąskie uliczki na Młocinach (po
zamknięciu Zgrupowania Kampinos AK innej drogi z Młocin do Łomianek
nie ma), na których nie ma żadnych znaków na skrzyżowaniach.
Zakładam więc, że obowiązuje tam zasada prawej ręki.
Mogę jechać obydwoma wariantami - drogą z prawej i tą
przyporządkowaną. Gdy zacząłem jeździć tą pierwszą, skręcałem po
prostu, egzekwując swoje prawo - klika razy byłem o włos od
stłuczki. Gdy jeżdżę ostatnio tą przyporządkowaną i zatrzymuję się,
by przepuścić tych z prawej - w ich oczach konsternacja, nie wiedzą
co jest grane. Ja nie wykonuję przy tym żadnych gestów (ręką,
światłami, itp.), bo po prostu sytuacja w moim mniemaniu jest
klarowna.
Czy w Polsce zasady prawej ręki nikt nie zna (nawet taksówkarz
bliski był skasowania mi przodu)? Czy chodzi o to że uliczka
przyporządkowana jest szersza od tej z pierwszeństwem przejazdu?
    • kozak-na-koniu Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 12:44
      Niestety, ale ta w normalnych powszechnie obowiązująca zasada w Polsce
      skutecznie została wykorzeniona przez znakologów i regulatorów ruchu zza biurka,
      którzy przecież zawsze wiedzą lepiej.
      • robertrobert1 Re: Zasada prawej ręki 15.04.10, 22:00
        kozak-na-koniu napisał:

        > Niestety, ale ta w normalnych powszechnie obowiązująca zasada w Polsce
        > skutecznie została wykorzeniona przez znakologów i regulatorów ruchu zza biurka
        > ,
        > którzy przecież zawsze wiedzą lepiej.

        Co za brednie wypisujesz! Ta zasada zawsze panowała i nikt jej nie wykorzeniał.
        Skoro tak uważasz to znaczy, że sam ową zasadę olałeś stosując swoją zasadę:
        większego, silniejszego, cwańszego czy ... głupszego.
        • tarantula2023 Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 13:48
          Cóż, ja miewam identyczne sytuacje pod hipermarketami. Trzeba sobie bowiem uświadomić, że tam każda uliczka jest równorzędna, co w praktyce oznacza, że ci z prawej mają pierwszeństwo. Parę dni temu zostałam otrąbiona wygestykulowana (podejrzewam, że i sklnięta) i mało co nie skasowana, ale racja była mojsza ;]
          • pit_sam_pras Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 17:17
            cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo...
          • mmena Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 19:35
            tarantula2023 napisała:

            > Cóż, ja miewam identyczne sytuacje pod hipermarketami. Trzeba sobie bowiem uświ
            > adomić, że tam każda uliczka jest równorzędna

            Nie jest to prawda. Sa hipermarkety/centra handlowe, w ktorych jest oznakowanie
            pokazujace, ktora droga ma pierwszenstwo, a gdzie nalezy pierwszenstwa ustapic.
          • emplo Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 21:45
            Parkingi przy hipermarketach, jako drogi wewnetrzne, sa calkowicie pozbawione
            zasad. Wolna amerykanka.
    • hazzard Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 12:49
      rozumiem, że masz na myśli skrzyżowania równorzędne? Jeżeli jest droga z
      pierwszeństwem i podporządkowana, to zapewne są jakoś oznakowane, a zatem
      pierwszeństwo jest jasne. Jeżeli jednak nie ma żadnego oznakowania, to nie może
      być mowy o drodze z pierwszeństwem i podporządkowanej, bo jest to skrzyżowanie
      równorzędne i tu faktycznie obowiązuje zasada prawej ręki. Aczkolwiek nie ma się
      tym co sugerować, bo nie każdy to niestety respektuje.

      Czasem sama wolę komuś ustąpić niż zaliczyć stłuczkę - żadna to satysfakcja,
      jeżeli wina będzie leżała po drugiej stronie. Miałam klarowną sytuację na
      skrzyżowaniu Anielewicza (ulica z pierwszeństwem) oraz Karmelickiej - i
      dwukrotnie omal nie zakończyło się stłuczką, gdyż mimo mojego ewidentnego
      pierwszeństwa przy skręcaniu z Anielewicza w lewo osoby wyjeżdżające z mojej
      prawej strony uważały, że to one mają pierwszeństwo (gość wręcz mnie strąbił i
      wymachiwał łapami).

      Tak więc nie ma się co sugerować znakami lub ich brakiem i nawet gdy mamy
      ewidentne pierwszeństwo, to trzeba uważać.
      • emes-nju Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 14:36
        hazzard napisała:

        > Jeżeli jednak nie ma żadnego oznakowania, to nie może
        > być mowy o drodze z pierwszeństwem i podporządkowanej, bo jest to
        > skrzyżowanie równorzędne i tu faktycznie obowiązuje zasada prawej
        > ręki.

        Chyba, ze sprytny znakolog ukryl tablice "droga wewnetrzna" tak, ze nawet codziennie jezdzacy ta droga zauwazyl ja po ktoryms kolejnym przejezdzie. Bo skrzyzowanie z droga wewnetrzna traktowane jest jak np. skrzyzowanie z dojazdem do posesji, czyli nie stanowi skrzyzowania. (Opisuje sytuacje na osiedlu, ktore zamieszkuje. Wyjazd z niego - droga wewnetrzna - jest na ruchliwa ulice. Oczywiscie jadacy ta ruchliwa droga absolutnie nie wie do skrzyzowania z jakiego rodzaju droga sie zbliza... I to jest piekne! :-P )

        BURDEL jaki mamy w przepisach i oznakowaniu jest przecudnej urody... Ale wazne jednak jest tylko to, zeby policji latwo bylo ustalic winnego nieuniknionych kolizji.

        A wracajac do tematu watku. Kozak bardzo dobrze napisal - skoro wszedzie sa znaki na kazda okazje, to trudno sie dziwic, ze jak znakow nie ma, to czesc kierowcow glupieje. Jak jeszcze doda sie kwiatuszki jak opisany powyzej, to naprawde nie dziwie sie, ze w Polsce obowiazuje zasada kto wczesniej wjechal na skrzyzowanie, na ktorym z blizej nieznanych powodow nie ma znakow.
        • nazimno Pouczajace i ciekawe: 13.04.10, 14:51

          follow.salon24.pl/49980,ruch-drogowy-w-usa-cz-1
          • rekrut1 Re: Pouczajace i ciekawe: 14.04.10, 23:26
            nazimno napisał:.....
            Muszę Cię zmartwić,w Budapeszcie takich skrzyżowań jest kilka(mam na
            myśli gwiaździste).Idąc pieszo wszystko było jasne,patrząc przez
            przednią szybę trochę jakby mniej. :)
            Pozdr.
            • nazimno Niestety nie znam tego 15.04.10, 14:50
              miasta "zza kolka" z wlasnego doswiadczenia.
              Ciekawe byloby wstawienie takiej "gwiazdy" w Warszawie.






              • rekrut1 Re: Niestety nie znam tego 15.04.10, 23:13
                Ciekawe byloby wstawienie takiej "gwiazdy" w Warszawie.
                No Wiesz, nie podejrzewałem że tak źle ludziom życzysz. :))
                Pozdr.
                • nazimno Po chrzescijansku wycofuje to. 16.04.10, 10:08
              • doc_holiday Re: Niestety nie znam tego 20.04.10, 23:00
                W Warszawie już wystarczy zamieszania, np Rondo "Radosława" - jedyne
                znane mi rondo, na którym (jadąc po wewnętrznym pasie) zjeżdżając mam
                pierwszeństwo. Za każdym razem i tak daję kierunkowskaz, mimo że nie
                zmieniam pasa, bo już kilka razy zrobiliby ze mnie marmoladę tacy, co
                jeżdżą na pamięc (czyli tak jak po innych rondach). I co z tego, że
                linie wyznaczające pasy ruchu wyraźnie pokazują, kto ma pierwszeństwo?
        • hazzard Re: Zasada prawej ręki 19.04.10, 13:52
          w pt natknęłam się osobiście na drugą stronę medalu - mianowicie gość miał
          ewidentne pierwszeństwo, a stał jak ta ciapa i czekał nie wiem na co. Telepałam
          się ok. 30km/h ulicą w jednej z podwarszawskich miejscowości (z uwagi na progi),
          z daleka zobaczyłam gościa, który zatrzymał się przed skrzyżowaniem i chciał
          skręcić w lewo. Byłam na tyle daleko, że spokojnie 3 razy zdążyłby przejechać.
          Zwolniłam jeszcze bardziej, a on stoi. Dopiero we wstecznym zobaczyłam, że po
          dłuższej chwili w końcu zebrał się i pojechał.
          • pit_sam_pras Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 17:20
            Coraz więcej jest ludzi, którzy nie przejadą dopóki człowiek się nie zatrzyma.
            Szczególnie irytujące to jest w korkach, gdy chcesz kogoś wpuścić samemu powoli
            się tocząc by nie potęgować korka. A taki zamuleniec stoi i gapi się jak ciele w
            malowane wrota mimo, że mrygasz światłami, machasz ręką że wpuszczasz. Stoi i
            patrzy. Dopiero jak się zatrzymasz to ruszy. Załamka.
      • geminix Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 15:41
        hazzard napisała:

        > osoby wyjeżdżające z mojej
        > prawej strony uważały, że to one mają pierwszeństwo (gość wręcz
        mnie strąbił i
        > wymachiwał łapami).

        I miał świętą rację, bo miał pierwszeństwo. Tzw. zasada prawej ręki:
        "Prawo o Ruchu Drogowym,
        Oddział 7
        Przecinanie się kierunków ruchu
        Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest
        obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa
        pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo -
        także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w
        prawo."
    • wolfgang87 Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 15:29
      A jesli gdzies wczesniej jest znak "droga z pierwszenstwem"? Wtedy cala ta ulica bylaby miala pierwszenstwo, az do odwolania lub jej konca. I moznaby to pierwszenstwo egzekwowac. Przy czym jesli na podporzadkowanej nie mieliby znaku "droga bez pierwszenstwa" lub "ustap pierwszenstwa", to byloby smiesznie.
      • czesiu71 Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 15:51
        Nie, nie ma żadnych znaków.
      • jureek Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 16:02
        wolfgang87 napisał:

        > Przy czym jesli na podporzadkowanej nie mieliby znaku "dro
        > ga bez pierwszenstwa" lub "ustap pierwszenstwa", to byloby smiesznie.

        Ale Jane14 oczywiście by wyjaśnił, że to żaden problem, bo polscy kierowcy i tak
        nie przestrzegają znaków.
        Jura
        • lusitania2 Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 21:01
          jureek - niepotrzebna ironia, bo rzeczywiście jest mnóstwo takich,
          którzy znaków nie przestrzegają. Albo uważają, że główniejsza to
          ta "grubsza" - wróć do wątku o wypadku z ukradzionym znakiem.
          Jest też co najmniej taki jeden na tym forum, który otwarcie się
          chwali tym, że znaków nie zna. I drugi, co twierdzi, że to dobrze,
          bo może dzięki temu ów nieznający wypadku uniknął.

          • jureek Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 22:00
            lusitania2 napisał:

            > jureek - niepotrzebna ironia, bo rzeczywiście jest mnóstwo takich,
            > którzy znaków nie przestrzegają. Albo uważają, że główniejsza to
            > ta "grubsza" - wróć do wątku o wypadku z ukradzionym znakiem.
            > Jest też co najmniej taki jeden na tym forum, który otwarcie się
            > chwali tym, że znaków nie zna. I drugi, co twierdzi, że to dobrze,
            > bo może dzięki temu ów nieznający wypadku uniknął.

            Oczywiście, że są tacy, a nawet sporo jest takich, którzy znaki ignorują.
            Uważasz, że usprawiedliwia to drogowców, którzy niechlujnie ustawiają znaki? Ja
            znaków nie ignoruję i dlatego oczekuję, żeby były ustawione z sensem, bez
            głupich tłumaczeń, że nie warto, bo inni je i tak ignorują.
            Teraz rozumiesz o co mi chodziło?
            Jura
            • wolfgang87 Re: Zasada prawej ręki 13.04.10, 22:13
              Ale tez przyznasz, ze nie moze byc tak, ze kazdy moze doprowadzic jakas polna droge do droki krajowej albo i nawet wojewodzkiej. A tak oczywiscie jest. I bedac formalistycznym, warto by wszelakie betonowe i asfaltowe dojazdy do szosy oznaczyc jakos. Inaczej powstaje watpliwosc. Oczywiscie mozemy smiac sie, z tych, co mysla, ze "grubsza kiszka jest wazniejsza". Ale przeciez nie mozemy dac sie zwariowac.

              Jesli jest jakies skrzyzowanie rownorzedne, to powinno byc wyraznie krzyzykiem oznaczone. A nie, ze jade sobie 50, a tu nagle szpaler samochodow sie konczy i zza wielkiej furgonetki wylania sie skrzyzowanie i trabiacy trabant....
              • bimota Re: Zasada prawej ręki 15.04.10, 16:53
                A w jakiej odleglosci od skrzyzowania byl ustawiony znak "koniec strefy" ?
                • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 15.04.10, 18:11
                  to do mnei tak? ;)
                  znak strefa jest jak sie skreca w prawo jakies 2m od skrzyzowania. koniec stoi
                  tak samo tylko z drugiej strony
                  jet doskonale widoczny jak sie jedzie glowna.
                  • bimota Re: Zasada prawej ręki 16.04.10, 12:52
                    Ha... To moze strefa sie konczy 2 m. przed skrzyzowaniem i lysy pan mial
                    pierwszenstwo.. :P
                    • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 16.04.10, 13:59
                      mysle, ze trudno ci by bylo obronic ta teorie.
                      ciekawe ile metrow musi byc aby bimota uznal ze jest to "wyjazd ze strefy
                      zamieszkania", ze to jest jednak wyjazd ze strefy zamieszkania. pol? 20 cm? a
                      moze wbic go na asfalcie?
                      • bimota Re: Zasada prawej ręki 16.04.10, 19:50
                        Bimota nie wie. Wie tylko, ze w kodeksie stoi, ze ten znak oznaczaa koniec
                        strefy. Wynikalo by z tego, ze strefa obowiazuje do znaku..
                        • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 16.04.10, 20:31
                          poczytaj rozporzadzenie o znakach, to sie dowiesz. w pord ile musi byc drogi
                          zeby uznac ja za skrzyzowanie.
                          • bimota Re: Zasada prawej ręki 17.04.10, 19:55
                            a co to ma do rzeczy ? To rozporzadzenie dotyczy chyba drog gruntowych. No i w
                            strefie nie ma drog ?
                            • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 17.04.10, 20:05
                              tak widocznie masz racje. rozporzadzenie dotyczy znakow na drogach gruntowych, a
                              nie jak ustawia sie znaki na drogach publicznych (strefa zamieszkania to nie
                              droga wewnetrzna)

                              rozumiem, ze tu bys wyjezdzal, poniewaz bedziesz z prawej strony
                              img18.imageshack.us/i/dsc00002kp.jpg/
                              • bimota Re: Zasada prawej ręki 18.04.10, 23:19
                                JUZ ODPOWIADALEM...
                                • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 19.04.10, 01:03
                                  ja chce tylko wiedziec czy byc wyjechal, z pomyslem ze masz tu pierwszenstwo.
                                  • bimota Re: Zasada prawej ręki 19.04.10, 10:52
                                    Jak by byla stluczka to mozliwe... :P

                                    Ale chodzi o wykladnie prawna, a nie co ja bym zrobil...
                                    • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 19.04.10, 13:08
                                      Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju
                                      lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz
                                      przy wjeżdżaniu na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do
                                      takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;

                                      co jest tu nie jasne? ta droga nie jest wyjazdem ze strefy zamieszkania?
                                      • bimota Re: Zasada prawej ręki 19.04.10, 21:08
                                        Ja p..., a o czym caly czas gadalismy ?
                                        • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 08:22
                                          wydawalo mi sie ze miales watpliwosc, czy wyjazd ze strefy to wyjazd ze strefy.
                                          po to bylo zdjecie
                        • pocieszne Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 05:29
                          bimota napisał:

                          > Bimota nie wie. Wie tylko, ze w kodeksie stoi, ze ten znak oznaczaa koniec
                          > strefy. Wynikalo by z tego, ze strefa obowiazuje do znaku..

                          a Bimota zna dlugosc swojego auta ?
                          bo jezeli jest dluzsze niz 2 m to Bimoty auto i tak ma du.pe w sterfie, jak juz
                          wjezdza na poprzeczna droge :-)
                          • bimota Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 10:44
                            Czyli jak Bimoty auto ma 4,3 m, a znak jest w odleglosci 5m to Bimota bedzie
                            mail pierwszenstwo, a autobus juz nie, bo bedzie mial d. w strefie...
                            • pocieszne Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 20:51
                              bimota napisał:

                              > Czyli jak Bimoty auto ma 4,3 m, a znak jest w odleglosci 5m to Bimota bedzie
                              > mail pierwszenstwo, a autobus juz nie, bo bedzie mial d. w strefie...

                              no i widzisz, wlasnie do tego prowadza twoje dywagacje, czy strefa
                              (a wlasciwie skutki z niej wynikajace) konczy sie na znaku czy na skrzyzowaniu

                              a wystarczy tzw. chlopski rozum, by pojac "idee" tego przepisu
                              • bimota Re: Zasada prawej ręki 21.04.10, 00:27
                                Akurat podalem wnioski z twego chlopskiego rozumu...
                                • pocieszne Re: Zasada prawej ręki 22.04.10, 02:13
                                  bimota napisał:

                                  > Akurat podalem wnioski z twego chlopskiego rozumu...

                                  tak ci sie tylko wydaje, bo brak ci tej cechy
                                  zapomniales, ze to nie ja, ale ty masz klopot z interpretacja tego przepisu ?

                                  ps
                                  a tak z ciekawosci - co rozumiesz przez taki ....wzrot :-) "podanie wnioskow z
                                  czyjegos rozumu" i jak to sie robi ?
                                  • bimota Re: Zasada prawej ręki 22.04.10, 12:10
                                    Albo tobie sie wydaje, ze nie masz klopotu...

                                    Znaczy blednie wywnioskowalem... ?
          • bimota Re: Zasada prawej ręki 14.04.10, 10:32
            Nie chce mi sie tam wracac, ale nie przypominam sobie by ktos tam twierdzil, ze
            grubsza oznacza pierwszenstwo.
    • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 14.04.10, 23:45
      dzisiaj pan probowal stosowac zasade prawej reki wyjezdzaja ze strefy
      zamieszkania oznaczonej stosownym znakiem. jechal autem klasy B i sprawdzal
      jakie hamulce ma auto klasy E.

      Co ciekawe za kilkaset metrow przepytalismy pana grzecznie (grzecznie oznacza
      bez wyzwisk choc stanowczo) z przepisow (nas bylo 4x wiecej ;) ) i okazalo sie
      ze przepisy znal, choc nie byl w stanie powiedziec dlaczego tak wyjechal.
      widocznie nie lubil swoich pasazerow albo co ;)
      • tymon99 Re: Zasada prawej ręki 16.04.10, 09:02
        nie ma to jak postraszyć biedaka w małym autku, który się zagapił..
        jego pasażerowie pewnie w fotelikach, skoro się aż tak zebraliście na
        odwagę?
        • tiges_wiz Re: Zasada prawej ręki 16.04.10, 10:01
          nie wiem czy sie zagapil, ale patrzyl na mnie jak wyjezdzal...
          pan byl w dresie i lysy. ja wysiadlem sam, w fotelikach nikogo nie mial :>
        • rekrut1 Re: Zasada prawej ręki 16.04.10, 13:53
          nie ma to jak postraszyć biedaka w małym autku, który się
          zagapił..

          Bardzo często widzę "biedaków w małym autku"(zwłaszcza jak to autko
          ma więcej rdzy niż lakieru)beztrosko wyjeżdżających czy to ze strefy
          czy ul. podporządkowanej wprost przed maskę mojego auta.Nie jest to
          zagapienie(gapa nie zatrzymywał by się,czekał a następnie w
          ostatniej chwili wykonywał manewr).Pogrzebcie na tym forum a
          dowiecie się czym grozi "stłuczka" przy 50-tce.Wiem,to nie Wasza
          wina ale takie beztroskie rozgrzeszanie "gapiów" daje to co widać na
          codzień na naszych ulicach.

    • kaqkaba Re: Zasada prawej ręki 15.04.10, 14:30
      Teoretycznie znają. Ale praktycznie już gorzej.
      Ogólne przeświadczenie jest takie, że:
      -droga prosto ma pierwszeństwo
      -droga szersza ma pierwszeństwo
      -jak się zatrzymałeś to nie masz pierszeństwa i ja jadę

      Generalnie zasada powinna być taka, że jeżeli gdzieś jest znak ustąp
      pierwszeństwa lub stop to na kierunku głównym powinien być znak
      droga z pierwszeństwem. A tych często nie ma. Więc wykształciła się
      zasada nie ma ustąp to jestem na pierwszeństwie.
    • oixio Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 16.04.10, 10:01
      W myśl konwencji wiedeńskiej zasada prawej ręki nie obowiązuje na
      autostradach i drogach podobnego rodzaju odpowiednio oznakowanych
      czyli na drogach ekspresowych.
      Nie obowiązuje też na skrzyżowaniach(intersection) z drogami
      gruntowymi i ścieżkami.
      Przy czym pojęcie ścieżka powinno być zdefiniowane.

      Nasze przepisy ustępowania pierwszeństwa pojazdom z prawej dotyczą
      skrzyżowań(inna definicja niż w konwencji) i innych miejsc
      przecinania się kierunków ruchu.
      Nie będą działały w sytuacjach włączania się do ruchu oraz w
      sytuacjach znakowanych znakami drogowymi chyba, że będzie to inne
      miejsce przecinania się kierunku ruchu ;)

      Organizowanie skrzyżowań z zasadą pierwszeństwa pojazdom z prawej
      może mieć sens tylko na wewnętrznych drogach osiedlowych.
      Na drogach publicznych winno to być prawnie zabronione jako
      tworzenie maksymalnej ilości miejsc kolizyjnych.

      Wobec powyższego zasady amerykańskie jawią się jako rozwiązania
      proste i naturalne.
      • emes-nju Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 16.04.10, 10:35
        oixio napisał:

        > W myśl konwencji wiedeńskiej zasada prawej ręki nie obowiązuje na
        > autostradach i drogach podobnego rodzaju odpowiednio oznakowanych
        > czyli na drogach ekspresowych.
        > Nie obowiązuje też na skrzyżowaniach(intersection) z drogami
        > gruntowymi i ścieżkami.
        > Przy czym pojęcie ścieżka powinno być zdefiniowane.

        Pojecie jezdni tez.

        Dzis prawie zaparkowalem w gosciu, ktory wyjezdzal z czegos, co z mojego punktu widzenia wygladalo jak strasznie wyboista droga gruntowa. Okazalo sie jednak, ze gruntowy odcinek powstal w czasie jakiegos remontu - dalej, ale poza zasiegiem widzenia jadacego tak, jak ja, byla normalna asfaltowa. Sadzac ze stanu nieutwardzonego odcinka w tym stanie przetrwal co najmniej jedna zime...

        Jak ktos chce sobie naprawic "dzioba" na czyjs koszt, sluze adresem :-P
        • czesiu71 Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 16.04.10, 13:47
          Dziś jechałem z drugiej strony wzmiankowanego skrzyżowania i jakieś
          dwie przecznice wcześniej dojrzałem znak "strefa ograniczenia
          prędkości do 30 km/h". Co ciekawe - odwołania już nie dostrzegłem.
          • bimota Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 17.04.10, 20:01
            Moze za ktoryms razem sie uda.. ;)
        • bimota Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 17.04.10, 20:03
          Jak dla mnie liczy sie to co widac na wierzchu...
          • jorn Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 18.04.10, 01:01
            Moim zdaniem nieznajomość zasady pierwszeństwa z prawej, a raczej nieprzyzwyczajenie do konieczności jej stosowania od czasu do czasu, wynika z faktu, że w Polsce skrzyżowania równorzędne są jak yeti - każdy o nich słyszał, ale niewielu je widziało. Nawet skrzyżowania, na których ruch jest tak mały, że sytuacje potencjalnie kolizyjne zdarzają się na nich rzadziej niż co godzinę upstrzone zwykle są znakami "ustąp pierwszeństwa przejazdu". Gdy nagle na naszej drodze pojawia się skrzyżowanie równorzędne, nie przypominamy sobie wystarczająco szybko, jak się należy na nim zachować.

            Z kolei w kraju, w którym przyszło mi mieszkać (Belgia) mam sytuacje odwrotną - z wyjątkiem kilku głównych ulic w każdym mieście, które mają pierwszeństwo przed przecznicami, niemal wszystkie skrzyżowania są równorzędne. Nawet te, gdzie droga ewidentnie tranzytowa przecina się z lokalną dróżką prowadzącą do trzech domów. Jeśli do tego dodać ogromną gęstość zaludnienia tego kraju (ponad trzykrotnie większa niż w Polsce, jedna z najwyższych w Europie), a co za tym idzie gęstą zabudowę ograniczającą widoczność na to, co dzieje się na przecznicach i gęstą sieć ulic i dróg, bezwzględne stosowanie się do tej zasady spowodowałoby całkowity paraliż komunikacyjny, bo każda prędkość powyżej kilku kilometrów na godzinę byłaby nadmierna jako uniemożliwiająca zatrzymanie się w odpowiednim miejscu celem przepuszczenia tego z prawej. W efekcie, mimo oznaczenia każdego skrzyżowania znakiem ostrzegawczym "skrzyżowanie równorzędne" pierwszeństwo przejazdu de facto określane jest zwyczajami miejscowej ludności, bardzo często sprzecznymi z tym, co stanowi prawo (a raczej z tym, co wynika ze znaków ustawionych sprzecznie ze zdrowym rozsądkiem). Problem się pojawia, gdy jedzie obcy nieznający lokalnych zwyczajów. Masakrze zapobiega chyba tylko fakt, że zdecydowana większość jazd nielokalnych odbywa się po autostradach i drugi fakt, że ruch w miastach jest bardzo powolny, co wynika z burackiego zwyczaju parkowania "w drugim rzędzie", co blokuje nie tylko wyjazd tym zaparkowanym prawidłowo, ale też zakłóca płynność ruchu na jezdni (ten buracki zwyczaj jest powszechny w Brukseli, w innych miastach występuje znacznie rzadziej).

            Pozdrawiam
            • staszek585 Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 18.04.10, 20:35
              Trochę masz racji Jorn. Ale pewnie największe "zasługi"ma bylejakość naszego oznakowania.
              Przyzwyczajono kierowców do tego, że ten co nie ma znaku przed skrzyżowaniem ma pierwszeństwo. No bo D-1 wskazuje "drogę" posiadającą pierwszeństwo. Nie musiał być powtarzany przed kolejnymi skrzyżowaniami. Dopiero niedawno poprawiono, aby jednak powtarzać.
              Ale lata bylejakości zrobiły swoje. No i aktualnie skrzyżowanie równorzędne od skrzyżowania z drogą nie posiadającą pierwszeństwa rozróżnisz jedynie "kukając" na drogę poprzeczną czy aby tam nie stoi (tyłem do nas) STOP lub Ustąp pierwszeństwa.
              PS:
              Pomijając cichaczem wprowadzone znaki Koniec strefy zamieszkania czy Koniec drogi wewnętrznej. Też regulują pierwszeństwo, dużo kierowców nawet o nich nie wie. A w dodatku najczęściej ustawione są po lewej stronie drogi!!!
              • jorn Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 19.04.10, 17:38
                To też.
                • emes-nju Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 19.04.10, 17:50
                  Oraz to, ze niektorych skrzyzowan po prostu nie widac - dla jadacego pozornie
                  glowna, bo szeroka droga stanowia po prostu przerwe w zaparkowanych jeden za
                  drugim samochodach. W takich miejscach oznakowanie (A-5) jest niezbedne, bo
                  trudno chyba oczekiwac, ze bedziemy sie zatrzymywali przed kazda dziura wsrod
                  zaparkowanych samochodow.
            • z-ka Re: Zasada prawej ręki a konwencja wiedenska 20.04.10, 13:29
              No Jorn musze sie zgodzic. Belgowie (brukselscy) troche jak pierdoly jezdza. Parkowanie jak ty to nazywasz "na drugiego" to cos czego nie cierpie, a to jest nagminne.

              Tak jak i nieuzywanie kierunkowskazow (co tez jest bardzo czeste).

              Faktem jest, ze regula prawej reki funkcjonuje tutaj o wiele czesciej niz w PL i chwile zajmuje "przestawienie sie".

              Pozdrawiam
    • bimota Re: Zasada prawej ręki 19.04.10, 21:17
      Dzis sobie jechalem i nie wiedzialem czy mam pierwszenstwo... Kukam co maja ci z
      prawej - odwrocony trojkat, jade ale jeszcze spojrzalem w lewo - "kopniety
      kwadrat"... Zawrocilem by zobaczyc to jeszcze raz... Pod tym kwadratem jeszcze
      byl odwrocony trojkat. To u gory to pewnie "stop" mysle, hm.. no ale "stop"
      chyba jednak inny ma ksztalt... To co moglo byc ? Odwolanie pierwszenstwa ? Po
      cholere ? Czy "ustap" nie jest jednoczesnie odwolaniem... ?
    • fo.xy Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 12:18
      znam i stosuje, ale dopiero od poltora roku mam prawo jazdy i jezdze
      samochodem, wiec moze to przez to, ze jeszcze nie zdazylam zapomniec
      o co chodzi ;P

      • martabg Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 13:16
        Znam, stosuję, w mojej miejscowości są przeważnie tylko skrzyżowania
        równoległe. Za to kiedy oczekuję odwiedzin zmotoryzowanych gości
        telefonicznie przypominam im o tych zasadach, niejeden już się
        zdziwił:)
    • czwarty.wymiar Kierowcy o tym nie pamiętają 20.04.10, 13:15
      Większość kierowców nie pamięta o tej zasadzie! W związku z tym trzeba bardzo uważać dojeżdżając do skrzyżowania bez znaków. Nic to, że jest się po czyjejś prawej... Może nie przepuścić, gdyż uzna, że to jednak on ma pierszeństwo, ponieważ jest na szerszej drodze, mniej krętej, szybciej jedzie itd, itp.
    • gosc82 Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 13:19
      Osobiście jeżdżę drogami gdzie w kilku miejscach trzeba stosować regułę prawej
      ręki i większość kierowców nie ma problemu z jej stosowaniem. Zwrócił bym uwagę
      na stosowanie tej samej reguły na drogach wielopasmowych i wykorzystywanie jej
      przy zmianie pasów ruchu. Jeżeli jedziemy lewym pasem i chcemy zmienić na
      środkowy, a w tym samym czasie kierowca jadący prawym chce zrobić to samo, to on
      ma pierwszeństwo... jednak w Polsce chyba nie wiele osób ma o tym pojęcie.
      • holyfido Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 16:11
        Pierwszeństwo przy zmianie pasa pojazdu wjeżdżającego z prawej strony na pas,
        względem pojazdu wjeżdżającego z lewej wynika wprost z zasady "prawej ręki", ale
        podczas którejś nowelizacji KPoRD zostało to wpisane do Kodeksu wprost.
    • tonik777 Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 13:46
      Często się spotykam ze słabym oznaczeniem skrzyżowań. Np. na
      podrzędnej jest znak ustąp pierszeństwa, ale na tej ważniejszej nie
      ma informacji o tym, że to jest droga z pierszeństwem.
      A jak w ogóle nie ma znaków, to oczywiście, że stisuję zasadę, że
      ten po prawej ma pierszeństwo.
    • zapah Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 13:48
      Podstawowa reguła jest, niezmieniona i obowiązuje. Podobnie jak
      zasada ruchu prawostronnego i wynikający z tego obowiązek jazdy
      prawym pasem.
      Popieram to, że stosujesz tę zasadę i że zwracasz na to uwagę.
      Ja osobiście też staram się stosować i egzekwować przepisy, w
      miejscu, które opisałeś również, z tym że ja mam utrudnione zadanie,
      bo w większości przypadków poruszam się na rowerze ;)

      Jak mawia mój znajomy, "pieniądze jeżdżą po ulicy, tylko trzeba w
      nie dobrze przy****ć" ;)

      Pozdrawiam
    • vww Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 13:55
      czesiu, smigam po młocinach zgniłym polonezem trakiem i to JA mam zawsze
      pierwszenstwo, więc uwazaaaaj...:))
    • sevennationarmy parkingi etc 20.04.10, 14:46
      Nie mam wrażenia, że ludzie zapomnieli, że na nieoznakowanym skrzyżowaniu
      pierwszeństwo ma osoba z prawej (nigdy nie słyszałam, żeby ktoś to nazywał
      "zasadą prawej ręki", swoją drogą).

      Natomiast należy pamiętać, że sytuacja jest trochę inna w przypadku parkingów,
      stacji benzynowych - tam osoba wyjeżdżająca na większą drogę musi ustąpić,
      choćby i była z prawej, bez znaków.

      Jeżeli parking wygląda tak (S to samochód zaparkowany):
      S SS SS S
      S SS SS S
      S SS SS S


      S SS SS S
      S SS SS S
      S SS SS S

      to, o ile nie ma znaków, osoba wyjeżdżająca z tych małych uliczek (często
      pokrytych kostką) w tę większą na środku (najczęściej z asfaltem) WYJEŻDŻA Z
      PARKINGU i musi ustąpić.

      Chyba zresztą dlatego wiele centrów handlowych przy wjeździe na swój teren ma
      tabliczki "obowiązuje pierwszeństwo z prawej strony" czy coś, żeby
      ujednoznacznić sytuację.

      A może nie mam racji? - robiłam prawo jazdy dokładnie 10 lat temu.
      • holyfido Re: parkingi etc - zasada "większej uliczki"? 20.04.10, 16:04
        Przyznam, że nigdy nie słyszałem o zasadzie "większej uliczki"
        Parkingi marketowe zazwyczaj przy wjeździe na parking mają znak oznajmiający
        parking i przy poszczególnych sekcjach parkingowych nie ma już znaków
        oznajmujących, że to parking. Przyjmuję, zgodnie z oznakowaniem, że cały plac
        jest parkingiem i jeśli do tego właściciel zaznaczył osobnym znakiem, że na
        placu parkingowym wszystkie skrzyżowania są równorzędne, to ja rozumiem, że
        wszystkie skrzyżowania są równorzędne. Wobec tego nie ma znaczenia czy poruszasz
        się uliczką większą czy mniejszą.
        • sevennationarmy Re: parkingi etc - zasada "większej uliczki"? 20.04.10, 16:29
          Nie zamierzam się wykłócać, bo prawdę mówiąc sama chciałabym być pewna, ale przy
          marketach często jednak nie ma znaku "parking" - nie może go być przy wjeździe
          bo co by ten parking miał obejmować, cały market też? I wtedy mi się wydaje, że
          parkingiem jest ta najmniejsza jednostka, a asfaltowa ulica jest ULICĄ na którą
          się wyjeżdża... Chociaż wg niektórych na prywatnym terenie, jakim jest teren
          marketu (czy np. uniwersytetu), w ogóle nie ma żadnych przepisów.
          • ona_kontrowersyjna Re: parkingi etc - zasada "większej uliczki"? 20.04.10, 16:49
            Teraz to się zastanawiam, czy w ogóle powinnaś wsiadać za kierownicę
            i ci, którzy uważają, że na terenie prywatnym jak parking marketu
            czy teren uniwersystetu nie ma przepisów też. Są takie same jak na
            drodze publicznej, chociażby dlatego że są to miejsca użytkowane
            publicznie. Na swoim podwórku ew. można nie mieć przepisów
            drogowych. Znak parking raczej nie jest do niczego potrzebny, widać,
            że to parking i owszem, "są tam przepisy" - brak znaków drogowych
            nie oznacza, że ich nie ma.
            • sevennationarmy Re: parkingi etc - zasada "większej uliczki"? 20.04.10, 17:33
              "Teraz to się zastanawiam, czy w ogóle powinnaś wsiadać za kierownicę "

              I to na jakiej podstawie? Bo się ZASTANAWIAM nad czymś, co nie dla wszystkich
              jest oczywiste (popatrz zresztą ile jest dyskusji na ten temat w Internecie)?
              Mam prawo jazdy od 10 lat, jeżdżę prawie codziennie, przejechałam pół Europy i
              całe USA i NIGDY nie spowodowałam nawet najmniejszej stłuczki. Bo patrzę i
              uważam. I znam przepisy.

              A skoro Ty bez znaków dokładnie wiesz, gdzie się oficjalnie zaczyna parking, i
              jesteś taka pewna, że pierwszeństwo jest z prawej, nawet jak wyjeżdżasz z
              parkingu na ulicę, to życzę powodzenia przy pierwszej stłuczce.

              Polecam np.:
              www.prawojazdy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=22010&start=0&sid=9348eb66cfb81e75eb37d791f347a385
              forum.tvp.pl/index.php?topic=26141.15
              • ona_kontrowersyjna Re: parkingi etc - zasada "większej uliczki"? 20.04.10, 20:28
                > A skoro Ty bez znaków dokładnie wiesz, gdzie się oficjalnie
                zaczyna parking, i
                > jesteś taka pewna, że pierwszeństwo jest z prawej, nawet jak
                wyjeżdżasz z
                > parkingu na ulicę, to życzę powodzenia przy pierwszej stłuczce.

                Pisałam że kiedy wyjeżdża się z parkingu na ulicę ma się
                pierwszeństwo z prawej? Bo jeśli Twoim zdaniem tak, to już rozumiem
                skąd problem ze zrozumieniem oczywistości.
                • sevennationarmy Re: parkingi etc - zasada "większej uliczki"? 20.04.10, 21:21
                  A ja pisałam, że na terenie prywatnym nie stosuję przepisów ruchu drogowego?
                  • ona_kontrowersyjna Re: parkingi etc - zasada "większej uliczki"? 21.04.10, 16:57
                    sevennationarmy napisała:

                    > A ja pisałam, że na terenie prywatnym nie stosuję przepisów ruchu
                    drogowego?

                    Naprawdę widzę tu problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Łapki
                    opadają. Też tego nie napisałam, wróć parę postów wyżej, przeczytaj
                    3x, przemyśl i ew. wróć na forum.
        • gosc82 Re: parkingi etc - zasada "większej uliczki"? 20.04.10, 16:34
          W przypadku parkingów przy supermarketach oznaczenia z reguły malowane są na
          drogach, oszczędzają na znakach pionowych.
      • ona_kontrowersyjna Re: parkingi etc 20.04.10, 16:40
        Moje skromne zdanie:
        - "Osoba wyjeżdżająca na większą drogę" czyli np. z parkingu na
        drogę publiczną - wtedy musi ustąpić pierwszeństwa poruszającym się
        tą drogą, chyba że znaki wskazywałyby inaczej (w praktyce nie
        widziałam) lub ew. byłby to pojazd uprzywilejowany w akcji.
        - Cały parking, jeśli nie ma innego oznaczenia poszczególnych
        skrzyżowań, jest objęty pierwszeństwem z prawej, wielkość uliczek
        nie ma znaczenia. Ocena wielkości uliczek mogłaby być bardzo
        subiektywna i sporna, a przez te parę sekund, które jest potrzebne
        do jej dokonania to można komuś albo sobie coś skasować...
    • koxiarz Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 16:27
      czesiu71 napisał:

      > Tak się zastanawiam - czy w Polsce ludzie znają tę zasadę na
      > drodze...
      > Od kilku tygodni przemierzam wąskie uliczki na Młocinach (po
      > zamknięciu Zgrupowania Kampinos AK innej drogi z Młocin do
      Łomianek
      > nie ma), na których nie ma żadnych znaków na skrzyżowaniach.
      > Zakładam więc, że obowiązuje tam zasada prawej ręki.
      > Mogę jechać obydwoma wariantami - drogą z prawej i tą
      > przyporządkowaną. Gdy zacząłem jeździć tą pierwszą, skręcałem po
      > prostu, egzekwując swoje prawo - klika razy byłem o włos od
      > stłuczki. Gdy jeżdżę ostatnio tą przyporządkowaną i zatrzymuję
      się,
      > by przepuścić tych z prawej - w ich oczach konsternacja, nie
      wiedzą
      > co jest grane. Ja nie wykonuję przy tym żadnych gestów (ręką,
      > światłami, itp.), bo po prostu sytuacja w moim mniemaniu jest
      > klarowna.
      > Czy w Polsce zasady prawej ręki nikt nie zna (nawet taksówkarz
      > bliski był skasowania mi przodu)? Czy chodzi o to że uliczka
      > przyporządkowana jest szersza od tej z pierwszeństwem przejazdu?

      Czesiu,
      jak widzę sam zapomniałeś co to jest zasada prawej ręki.

      Po pierwsze, obowiązuje ona na skrzyżowaniach dróg równorzędnych.
      Po drugie, nie ma czegoś takiego jak droga przyporządkowana tylko
      pod
      porządkowana i jesli jesteś na niej to musisz ustąpić
      kierowcom będącym na drodze z pierwszeństwem przejazdu a nie
      stosować zasady prawej ręki.

      Niestety Warszawiacy już tak przyzwyczaili się do "świateł" i teraz
      na nieregulowanych skrzyżowaniach mają powazne problemy z orientacją.
    • caysee Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 17:18
      Przyznam sie, ze zasade te poznalam tak naprawde dopiero po przeprowadzce do
      Niemiec. Mialam wtedy prawo jazdy juz od ok.6 lat, jezdzilam przez min.4 lata,
      jednak w Polsce mieszkalam w sporym miescie, gdzie wszedzie sa znaki, ktore
      reguluja, ktora droga ma pierwszenstwo. W Niemczech natomiast jest baaardzo duzo
      skrzyzowan z drogami rownorzednymi i zasada prawej reki jest powszechnie
      stosowana. Dopiero moj maz mnie jej tak naprawde nauczyl. Tzn. moze i nauczylam
      sie jej kiedystam na kursie, ale po latach praktyki w Polsce zapomnialam o niej
      kompletnie.
      • hrabia-monter-christo Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 21:23
        caysee napisała:

        > Przyznam sie, ze zasade te poznalam tak naprawde dopiero po
        > przeprowadzce do Niemiec.

        > Dopiero moj maz mnie jej tak naprawde nauczyl. Tzn. moze i
        > nauczylam sie jej kiedystam na kursie, ale po latach praktyki w
        > Polsce zapomnialam o niej kompletnie.

        nasmieszniejsze, ze jest to generalna zasada PoRD regulujaca
        pierwszenstwo na skrzyzowaniach
        a regulacja pierwszenstwa za pomoca znakow i swiatel to tylko wyjatek od
        tej zasady, chociaz w praktyce wystepuje nieporownanie czesciej
    • agajac Re: Zasada prawej ręki 20.04.10, 20:07
      czesiu71 napisał:

      > Tak się zastanawiam - czy w Polsce ludzie znają tę zasadę na
      > drodze...

      Niestety. Znają, ale nie stosują. Też często widzę, jak to się kończy. Co
      ciekawe, ta zasada nie jest rozpowszechniona w całej Europie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja