Pasy

14.04.10, 13:30
LINK

I cytat dla leniuszkow. Warto wiedziec, ze powoli nie musi rownac sie bezpiecznie:

"Carl-Johan Almqvist, dyrektor do spraw bezpieczeństwa w Volvo Trucks
pytany o to, dlaczego kierowcy ciężarówek niechętnie korzystają z pasów
bezpieczeństwa wskazuje na prostą zależność. Kierowcy nie potrafią zobrazować
sobie prędkości i jej skutków. "Człowiek jest w stanie zrozumieć wysokość, ale
nie prędkość. Nikt o zdrowych zmysłach nie skoczy przecież z wysokości 4
metrów, bo wie, jak boleśnie może się to skończyć. Mało kto daje sobie jednak
sprawę z tego, że na ciało ludzkie działają wtedy takie same siły, jak przy
czołowym zderzeniu z prędkością 30 km/h
"
    • hanni Troche bzdurny ten przyklad. 14.04.10, 14:03
      Sily wynikajace z takiego samego opoznienia sa moze takie same ale zeby oba
      przypadki byly jako tako porownywalne skaczacy z 4 metrow musialby raczej zostac
      spuszczony w kabinie skierowanej w dol a kierowca ciezarowki jadacy z predkoscia
      30 km/h musialby uderzyc bez hamowania w betonowa sciane.

      Wtedy wyglada to porownanie calkiem inaczej.

      • emes-nju Troche idiotyczne jego zrozumienie nt. 14.04.10, 14:08

        • hanni Idiotyczne jest to, ze nie rozumiesz. 14.04.10, 15:51
          o co chodzi.
    • edek40 Re: Pasy 14.04.10, 14:49
      30% kierowcow nie zapina pasow, 60% pasazerow z tylu, tylko 30% dzieci jest prawidlowo przewozonych. Oto wyniki kontroli drogowej w Plocku, sporym miescie. Mozna smialo zalozyc, ze w mniejszych miejscowosciach jest jeszcze gorzej, co wnioskuje z rozmowy z policjantem z Lomzy, z ktorym rozmawialem onegdaj, na okolicznosc wypadku, ktorego bylem swiadkiem. Ow policjant byl bardzo zadowolony, ze dzieci w samochodzie, ktory wylecial z szosy byly w fotelikach, a pasazerowie zapieci. Dzieki temu nikomu nic absoltnie sie nie stalo. Policjant stwierdzil, ze jak nadeszlo zgloszenie, ze byl wypadek i braly w nim udzial dzieci, jak zwykle ciagneli slomki. Nitk bowiem nie chce jezdzic do takich wypadkow, poniewaz z reguly zastaja calych rodzicow/opiekunow i marmolade z dzieci. Choc "lokalesi" jezdza raczej powoli, co pozwala im zachowac zdrowie, male dzieci sa calkowicie bezbronne nawet przy niewielkich kolizjach.

      I na to wszystko mamy "bezpieczna osemke" z nieodzownymi fotoradarami...
      • rekrut1 Re: Pasy 14.04.10, 15:26
        Dziwie się kierowcom ciężarówek.W trasie zapięte pasy nikomu nie
        przeszkadzają,zapina się je rozpina rzadko a wysiadanie przez
        przednią szybę oraz perspektywa oglądania swojego przodu samochodu
        jest mało kusząca.
        Co innego w mieście,zwłaszcza gdy mamy konieczność częstego
        wsiadania i wysiadania z pojazdu, wtedy przemawia przez nas zwykłe
        lenistwo.A i wyobraźni nie starcza.Co nam się może wydarzyć przez te
        kilka minut?
        Fakt tych metrów to bym dodał bo 4 to okolice skoczka
        spadochronowego a jak wiemy niektórzy to przeżywają. :)))
        Pozdr.
        • emes-nju Re: Pasy 14.04.10, 15:33
          rekrut1 napisał:

          > Fakt tych metrów to bym dodał bo 4 to okolice skoczka
          > spadochronowego a jak wiemy niektórzy to przeżywają. :)))

          4 m to okolice okna na pierwszym pietrze. Skok da sie przezyc, ale moze bolec.
          Szczegolnie po nadzianiu sie cyckami na cos, co bedzie odpowiadalo np. kierownicy...
      • jureek Re: Pasy 14.04.10, 15:39
        edek40 napisał:

        > I na to wszystko mamy "bezpieczna osemke" z nieodzownymi fotoradarami...

        Przepraszam bardzo, a co radary przeszkadzają w tym, aby wozić dzieci w
        fotelikach? Nie zdziwiłbym się wcale, gdybyś kiedyś napisał, że radary są też
        winne pladze komarów na mazurach.
        Jura
        • nazimno Co do komarow... 14.04.10, 15:45
          Zasilacze impulsowe w radarach "bzykaja" na bardzo roznych
          czestotliwosciach. Moze wlasnie samiczkom komarow wydaje sie, ze...
          to jest wlasnie "ten jedyny"?

          I stad ta plaga.
          Ja bym sie od tego nie odsadzal.
          • rekrut1 Re: Co do komarow... 14.04.10, 15:48
            Myślisz że łagodzi to problem na kajaku? :)
            • nazimno Jesli juz jestes w kajaku, to NIC Ci nie pomoze. 14.04.10, 16:08
              I tak Cie zezra, chocbys nie wiem czym i gdzie bzykal.

        • edek40 Re: Pasy 14.04.10, 15:52
          > Przepraszam bardzo, a co radary przeszkadzają w tym, aby wozić dzieci w
          > fotelikach?

          Sek w tym, Jura, ze nie przeszkadzaja nic a nic. Dlatego ludzie tak olewaja
          zapinanie pasow. Byle powoli, to wlos z glowy nie spadnie. Az do wypadku...
          • jureek Re: Pasy 14.04.10, 16:11
            edek40 napisał:

            > Sek w tym, Jura, ze nie przeszkadzaja nic a nic. Dlatego ludzie tak olewaja
            > zapinanie pasow.

            Dlaczego ludzie olewają zapinanie pasów? Bo stoją fotoradary? Bardzo odważna to
            teoria.

            > Byle powoli, to wlos z glowy nie spadnie.

            Nie słyszałem nigdzie takich oficjalnych przekazów. Oczywiście nawołuje się do
            wolniej jazdy, ale nikt nie zapewnia, że jak pojedzie się wolno, to włos z głowy
            nie spadnie. To nie jest tak, że "wolno = bezpiecznie", faktem jednak jest, że
            na ogół "wolniej = bezpieczniej". To jest chyba różnica.
            Jura
            • emes-nju Re: Pasy 14.04.10, 16:16
              jureek napisał:

              > Dlaczego ludzie olewają zapinanie pasów? Bo stoją fotoradary?

              Nie. Policja olewa reszte zajec na drodze, bo stoja fotoradary.
              • hanni Re: Pasy 14.04.10, 16:19
                emes-nju napisał:

                > Nie. Policja olewa reszte zajec na drodze, bo stoja fotoradary.

                A jak policja "olewa" to znaczy ze "młożna" bło przecie nikt batem nie straszy. Tak?

                • emes-nju Re: Pasy 14.04.10, 16:48
                  Oczywiscie w twoim ciasnym mozdzku nie miesci sie to, ze policja moze rowniez
                  uczyc. Np. podajac niezrozumiany przez ciebie przyklad ze skokiem z 4 m. Nie ma
                  obaw - wiekszosc go zrozumie :-P
                  • hanni Re: Pasy 14.04.10, 17:09
                    emes-nju napisał:

                    > Oczywiscie w twoim ciasnym mozdzku nie miesci sie to, ze policja moze rowniez
                    uczyc.

                    W twoim ciasnym panszczyznianym mozdzku za to nigdy nie zmiesci sie to, ze mozna
                    czegos nauczyc bez uzywania bata.


                    > Np. podajac niezrozumiany przez ciebie przyklad ze skokiem z 4 m.

                    Mozna wiedziec dlaczego "niezrozumiany"?
                    To byloby cos nowego, gdybys potrafil TO wytlumaczyc.


                    > Nie ma obaw - wiekszosc go zrozumie :-P

                    Z wyjatkiem ciebie, jak widac.


                    • emes-nju Re: Pasy 14.04.10, 17:46
                      hanni napisał:

                      > emes-nju napisał:
                      >
                      > > Oczywiscie w twoim ciasnym mozdzku nie miesci sie to, ze policja
                      > > moze rowniez uczyc.
                      >
                      > W twoim ciasnym panszczyznianym mozdzku za to nigdy nie zmiesci
                      > sie to, ze mozna czegos nauczyc bez uzywania bata.

                      Wiesz... Lepiej milczec i wygladac na polglowka niz odezwac sie i rozwiac wszelkie watpliwosci.

                      Nie wiem dlaczego, ale to bylo pierwsze ja przeczytalem to, co napisales w odpowiedzi na moja wypowiedz :-P
                      • hanni Re: Pasy 14.04.10, 19:03
                        emes-nju napisał:


                        > Wiesz... Lepiej milczec i wygladac na polglowka niz odezwac sie i
                        > rozwiac wszelkie watpliwosci.

                        No to milcz dalej, choc watpliwosci w twoim przypadku miec juz nie mozna.

                        P.S. Jak przewidzialem: Wytlumaczyc, czego to ponoc "nie zrozumialem" jak nie
                        byles tak dalej nie jestes w stanie.
                        • emes-nju Ja juz doroslem 15.04.10, 09:43
                          Jeszcze na poczatku podstawowki jak ktos krzyknal pod moim adresem "cham",
                          radosnie odkrzykiwalem "ty taki sam". Ale juz doroslem.

                          Ty nie i z uporem maniaka jak ktos ci cos zarzuci, to dumnie odkrzykujesz "ty
                          taki sam" :-P
                          • hanni Bo juz podpalasz papierosy, co? 15.04.10, 10:06
                            Dzieciarnia...

                            P.S. Jak przewidzialem: Wytlumaczyc, czego to ponoc "nie zrozumialem" jak nie
                            byles tak dalej nie jestes w stanie, ty "dorosly" :)
            • edek40 Re: Pasy 14.04.10, 16:21
              > Dlaczego ludzie olewają zapinanie pasów? Bo stoją fotoradary? Bardzo odważna to
              > teoria.

              Wystarczy, ze spojrzysz na problem z drugiej strony i juz nie bedzie taka
              odwazna. Ludzie olewaja zapinanie pasow, poniewaz jedynym naprawde widocznym
              przejawem "troski" o bezpieczenstwo sa tysiace fotoradarow (o ktorych wiadomo,
              ze tylko co 10 jest aktywny). Jest jeszcze czasem patrol z suszarka, w stosunku
              jak powiedzmy 1 patrol na 20 fotoradarow i... koniec. Po co zapinac wiec, skoro
              fotoradar nie upamietni niezapiecia, jesli smignie sie kolo niego powoli?

              > Nie słyszałem nigdzie takich oficjalnych przekazów. Oczywiście nawołuje się do
              > wolniej jazdy, ale nikt nie zapewnia, że jak pojedzie się wolno, to włos z głowy
              > nie spadnie.

              A pamietasz link, ktory wrzucil (obok tigesa) misiek? Ten o przejezdzaniu po
              palcach pieszym. Jedna pani tlumaczyla sie: "Gdybym choc za szybko jechala...".
              Oczywiscie nikt nie tlumaczy, ze powolna jazda jest zapewnieniem bezpieczenstwa.
              Nikt jednak nie tlumaczy rowniez, ze powolna jazda moze byc rownie smiertelna
              jak jazda szybka. Mamy wylacznie hasla sprowadzajace sie do tezy, ze predkosc
              zabija. Skoro tylko to slyszymy, wielu, jak widac na tym filmie, uwaza, ze brak
              predkosci jest bezwzglednie bezpieczny.
              • jureek Re: Pasy 14.04.10, 16:34
                edek40 napisał:

                > Po co zapinac wiec, skoro
                > fotoradar nie upamietni niezapiecia, jesli smignie sie kolo niego powoli?

                Bardzo smutna to teza, bo wskazuje, że bez bata ani rusz. Chyba zdajesz sobie
                sprawę z tego, że stawiając taką tezę lejesz wodę na młyn wszystkich tych,
                którzy twierdzą, że kierowcę trzeba brać za mordę, bo sam z siebie nie jest w
                stanie nic zrobić dla swojego bezpieczeństwa.
                Jura
                • edek40 Re: Pasy 14.04.10, 16:51
                  > Bardzo smutna to teza, bo wskazuje, że bez bata ani rusz.

                  Ja ujalbym to inaczej, bo ja zgodliwy czlowiek jestem. Nie bata, a napomnienia.
                  Nie trzeba wcale tluc, aby osiagnac cel. Czasem wystarczy tlumaczyc. Tak
                  potencjalne efekty (np. w TV, czesto), jak i ewentualne sankcje, jesli policjant
                  zatrzyma. Teraz mamy zmasowany atak na predkosc. Nikt nie tlumaczy, a policjant
                  i tak raczej nie zatrzyma, jesli jedzie sie z dozwolona predkoscia. Wszyscy to
                  wiedza. Wielu zapina pasy. Zatrwazajaco wielu wymaga tak edukacji, jak i, co tu
                  kryc, grozby kary. Ale w kolejnosci przeze mnie wymienionej. Bez edukacji nadal
                  bedzie zabawa w kotka i myszke. Z reszta ten kotek, to tez wszyscy wiedza, czeka
                  tylko z suszarka. Wiec myszka "stosuje sie"...
                  • hanni Ile ma byc tych "napomnien"? 14.04.10, 17:13
                    edek40 napisał:

                    > > Bardzo smutna to teza, bo wskazuje, że bez bata ani rusz.
                    >
                    > Ja ujalbym to inaczej, bo ja zgodliwy czlowiek jestem. Nie bata, a napomnienia.
                    Czyzby sensownosc uzywanie pasow nie bylo trescia kursow prawa jazdy?

                    Czyzby sensownosc uzywanie pasow nie bylo trescia kursow prawa jazdy?
                    Przeciez to elementarz kierowcow. Ile lat i jakim nakladem trzeba tlumaczyc cos
                    tak elementarnego?

                    Skad chcesz wziac tylu dobrych wujkow policjantow na tyle milionow kierowcow?
                    • edek40 Re: Ile ma byc tych "napomnien"? 14.04.10, 17:35
                      > Czyzby sensownosc uzywanie pasow nie bylo trescia kursow prawa jazdy?

                      Byc moze teraz. Ale i tak jestem dziwnie spokojny, ze instrukraz sprowadza sie do kodeksowego nakazu, a instruktor, w przerwach w nauce parkowania, mowi ile jest za to punktow.

                      > Przeciez to elementarz kierowcow. Ile lat i jakim nakladem trzeba tlumaczyc cos
                      > tak elementarnego?

                      Najpierw trzeba tlumaczyc, a nie pokazywac spot o pijanstwie, gdzie w roli drugoplanowej wystepuja rozbawione panienki na tylnym siedzeniu poloneza (ladniejsze niz polonez, kierowca i policjant razem wzieci - no po prostu rzucaja sie w oczy). Kierowca dmucha, auto odjezdza i... Ups. Panienki byly nie zapiete. Oficjalny spot. Zatwierdzony i podpisany. Finansowany z puli. I taka wtopa!
                      • hanni Re: Ile ma byc tych "napomnien"? 15.04.10, 10:49
                        edek40 napisał:

                        > Byc moze teraz. Ale i tak jestem dziwnie spokojny, ze instrukraz
                        > sprowadza sie do kodeksowego nakazu, a instruktor, w przerwach w
                        > nauce parkowania, mowi ile jest za to punktow.

                        I teraz przekonywanie milionow kierowcow maja przejac dobrzy wujkowie
                        policjanci? Pomijajac fakt, ze nie bardzo wiem, skad wziac na to ludzi i
                        pieniadze, juz sobie wyobrazam reakcje na tym forum, gdyby policja rzeczywiscie
                        zaczela zatrtymywac co trzeci albo co drugi samochod w celu przeprowadzenia
                        instruktazu o koniecznosci uzywania pasow.
                      • pizza987 Re: Ile ma byc tych "napomnien"? 15.04.10, 10:51
                        O ile dobrze pamiętam swój własny kurs w 1992-93r. to pamiętam że
                        instruktor dziwnie się na mnie spojrzał jak do manewrów na placu
                        zapiąłem pasy. Poza tym pamiętam że jak wyjeżdżaliśmy na jazdę po
                        mieście to często zdarzałomusię nie zapiąć. Co ma robić i myśleś
                        kursant jak jeździ z instruktorem który regularnie nie zapina pasów?
                        Jeździ teraz tych "eLek" mnóstwo i większość instruktorw jakich
                        widzę-bez pasów.

                        Następnie: jak to się przekłada na dalsze zachowania? Zazwyczaj:
                        jadę blisko to nie zapnę. Później do pasażerów taki delikwent
                        podchodzi podobnie. Potem ma dzieci i wozi bez fotelika, albo w
                        foteliku ale niezapięte. A jak dzieciak ma miec wzrce jak starzy
                        jadąc z nim nie zapną pasów? Albo któreś ze starych siedzące z
                        brzdącem z tyłu może się domagać żeby dzieciak był zapięty jak samo
                        jest niezapięte? Słyszałem kiedyś że dzieci nie lubią być zapięte,
                        bo imniewgdnie itp. Moja córa lat 4,5 jakoś nie protestuje. Owszem,
                        zdarzyło się że z pół roku temu sprawdzała co stary zrobi jak
                        przełożę sobie obie czści pasa na brzuch. Jak stary się zatrzymał i
                        powiedział ze nie ruszy dopóki pasa nie poprawimy to temat zniknął.
                        I jakś nigy nie cierpiała z powodu zapięcia pasów. A jeżeli panowie
                        policjanci potrafą przejechać koło samochodu w tórym ja widzę
                        dzieciaka stojącego między fotelami i nie zareagować? W stolicy
                        wbrew pozorom z bezpieczeństwem dziecaków w samochodach nie jest
                        dobrze, widzę masę nieprzypietych. A apogeum jest od przedszkolem
                        mojej córy-nie dosyć że nie przypięte to jeszcze zdarza się że w
                        samochodzie osobowym z tyłu siedzi/stoi czwórka dzieci. A z prozdu
                        nieprzypięci starzy. I co teraz?
                        • emes-nju Re: Ile ma byc tych "napomnien"? 15.04.10, 10:56
                          pizza987 napisał:

                          > Jeździ teraz tych "eLek" mnóstwo i większość instruktorw jakich
                          > widzę-bez pasów.

                          Bo nie musza ich zapinac (choc nie widze zadnego logicznego wytlumaczenia dlaczego). Daja tym samym kursantom sygnal, ze pasy nie sluza bezpieczentwu i trzeba je zapinac tylko po to, ze nie zaplacic mandatu.
                        • edek40 Re: Ile ma byc tych "napomnien"? 15.04.10, 11:00
                          > dobrze, widzę masę nieprzypietych. A apogeum jest od przedszkolem
                          > mojej córy-nie dosyć że nie przypięte to jeszcze zdarza się że w
                          > samochodzie osobowym z tyłu siedzi/stoi czwórka dzieci. A z prozdu
                          > nieprzypięci starzy. I co teraz?

                          Onegdaj napisalem do Strazy Miejskiej w Legionowie list. Powodem bylo to, ze poinformowali na swojej stronie, ze poblizu przedszkola bedzie stal fotoradar. No Europa. Hm... Chyba nie. Bedzie bowiem stal miedzy 10 a 14.00. Dokladnie omijajac czas zawozenia odbioru dzieci. Niestety, o tej porze ruch jest bardzo uspokojony, bo samochody intensywnie manewruja, wiec rozpedzic sie nie da, co neguje zasadnosc finansowa przedsiewziecia. Taka sugestie zawarlem naturalnie. Dodalem rowniez, ze niepokoi mnie ilosc niezapietych dzieci i warto byloby wyslac jakies patrole piesze, a moze nawet zasadzic patrol policji na parkingu.

                          Odpowiedz mnie wzruszyla do lez. Otoz komendant postawil ten radar w tym miejscu na prosbe obywateli. Koniec wyjasnien. Narawde. Nie odniosl sie absolutnie do niczego, a odpowiedz w zasadzie pasowalaby tylko do pytania "dlaczego postawiliscie ten radar". Ja tego pytania tak nie sformulowalem...
                • emes-nju Re: Pasy 14.04.10, 16:52
                  jureek napisał:

                  > Bardzo smutna to teza, bo wskazuje, że bez bata ani rusz.

                  Smutne to jest to, ze nie zauwazasz, ze spora role w tym temacie ma tez edukacja.

                  Nawet byly w TV grzeczniutkie filmiki na ten temat - te ze znikajacymi
                  pasazerami. Oczywiscie na tle filmow z instrukcja obcinania glowy albo jej
                  odstrzeliwania byly za brutalne i wywolaly podobne protesty jak pokazywanie
                  cyckow w prime time :-P
                  • jureek Re: Pasy 14.04.10, 20:47
                    emes-nju napisał:

                    > jureek napisał:
                    >
                    > > Bardzo smutna to teza, bo wskazuje, że bez bata ani rusz.
                    >
                    > Smutne to jest to, ze nie zauwazasz, ze spora role w tym temacie ma tez edukacj
                    > a.

                    To nie ja przecież wymyśliłem, że głównym winowajcą tego, że ludzie nie zapinają
                    pasów jest policja, która ściga za prędkość, a nie ściga za pasy. To chyba
                    normalne, że wołanie o policję skojarzyło mi się z wołaniem o ściganie.
                    Egzekwowanie przestrzegania przepisów jest bowiem głównym zadaniem policji.
                    Owszem, przy okazji może policja także edukować, ale jednak edukacja to główne
                    zadanie innych instytucji - nauczycieli jazdy, mediów, szkół.
                    Nadal jednak smutne jest to przerzucanie winy na innych za to, że kierowcy nie
                    przestrzegają przepisów. Zawsze winien jest ktoś inny, tylko nie kierowca, bo to
                    taki biedny i uciśniony baranek, którego trzeba po główce głaskać i za rączke
                    prowadzić, bo biedaczek nie wie nawet o takiej oczywistości, że dla własnego
                    bezpieczeństwa trzeba zapinać pasy. Nie róbmy z polskich kierowców aż takich
                    ofiar losu.
                    Jura
                    • emes-nju Re: Pasy 15.04.10, 09:46
                      jureek napisał:

                      > Egzekwowanie przestrzegania przepisów jest bowiem głównym zadaniem
                      > policji.

                      A mi sie wydawalo, ze glownym zadaniem policji (i w ogole waaadzy) powinno byc zapobieganie ich lamaniu...

                      Sa nawet kraje, gdzie policja, byc moze nieco na wyrost, ma ladne haselko "to protect and serve". W Polsce byloby lepsze (bo blizsze prawdy) - "wyrobic plan mandatowania".
                      • jureek Re: Pasy 15.04.10, 10:41
                        Uważasz, że w ramach prewencji policja powinna się zająć szkoleniem kierowców? A
                        co z instytucjami, które są do tego powołane?
                        Naprawdę nie uczą tam, że trzeba zapinać pasy? Policja ma ich wyręczać,
                        zatrzymywać kierowców i walić im umoralniające gadki? A ponieważ tego nie robi,
                        to jest winna temu, że ludzie nie zapinają? Naprawdę uważasz, że nasi kierowcy
                        to aż takie niemoty? Nie obrażasz ich aby takimi sugestiami?
                        Jura
                        • emes-nju Re: Pasy 15.04.10, 10:59
                          jureek napisał:

                          > Uważasz, że w ramach prewencji policja powinna się zająć
                          > szkoleniem kierowców?

                          Uwazasz, ze komus zaszkodziloby gdyby policjant wreczajac mandat za niezapiete pasy nie ograniczal sie do zacytowania z jakich paragrafow jest mandat, a np. podal (niezrozumiany przez hanniego) przyklad ze skokiem z pierwszego pietra bedacym ekwiwalentem zaparkowania w czyms przy "bezpiecznej" 30-tce?

                          Ja np. uwazam, ze mandat znacznie lepiej oddzialywuje jak ukarany rozumie ZA CO zostal ukarany, a nie tylko Z JAKICH PARAGRAFOW...
                    • tiges_wiz Re: Pasy 15.04.10, 10:13
                      a kto jest winny za to ze 10% samochodow ma dobrze ustawione swiatla?
                      jeszcze kilkanascie lat temu widzialem patrole z aparatami do mierzenia swiatel
                      .. teraz kompletnie sie problemu nie zauwaza. moze jakby bylo 10 pkt i 500 zl.
                      • emes-nju Re: Pasy 15.04.10, 10:25
                        tiges_wiz napisał:

                        > moze jakby bylo 10 pkt i 500 zl.

                        Nie do zrobienia. Kierowcy nie dysponuja przyrzadami do ustawiania swiatel wiec
                        karanie ich za zle ustawione swiatla byloby klopotliwe - szczegolnie wtedy, gdy
                        ktos jadacy ze zle ustawionymi swiatlami potrafilby udowodnic, ze swiatla
                        ustawil mu fachowiec (mozesz miec pewnosc, ze po wprowadzeniu takich mandatow,
                        natychmiast kazdy zaczalby wozic w aucie odpowiednie kwitki). To czyni sciganie
                        za swiatla nieoplacalnym z punktu widzenia poprawy bezpieczenstwa, bo dbanie o
                        bezpieczenstwo musi sie w Polsce oplacac.

                        A fachowiec ustawia swiatla zle... Z mojej praktyki wynika, ze co najmniej w
                        polowie przypadkow. Bo mu sie nie chce przylozyc, bo kierowca nie jest wstanie
                        natychmiast zweryfikowac poprawnosci jego pracy - fachowca interesuje wiec tylko
                        te kilkadziesiad zet, ktore bierze za "usluge".
                        • rekrut1 Re: Pasy 15.04.10, 14:43
                          Nie twierdzę że policjant miał rację,ja tylko opisuję fakt.
                          Kilka ładnych lat temu w TV pokazywali akcję policyjną "w temacie
                          świateł".
                          Policja zatrzymywała auta i odpowiednim przyrządem sprawdzała
                          poprawne ich ustawienie.Wielu kierowców tłumaczyło się że światła
                          ustawiali kilka dni temu w zakładzie diagnostyki a kilku twierdziło
                          że zrobiono im to pół godziny temu w pobliskiej stacji podczas
                          przeglądu.
                          Odpowiedź policjanta była niezmienna: ja nie sprawdzam kiedy i gdzie
                          ustawiał pan światła, ja sprawdzam poprawność ich ustawienia,w pana
                          przypadku zrobiono to źle(zawsze może pan reklamować).
                          Trudno odmówić racji policjantowi wszak to nie kwitek świeci a
                          reflektory(czasem źle ustawione).
                          Pozdr.
                          Pazdzioch

                      • jureek Re: Pasy 15.04.10, 10:44
                        tiges_wiz napisał:

                        > a kto jest winny za to ze 10% samochodow ma dobrze ustawione swiatla?
                        > jeszcze kilkanascie lat temu widzialem patrole z aparatami do mierzenia swiatel
                        > .. teraz kompletnie sie problemu nie zauwaza. moze jakby bylo 10 pkt i 500 zl.

                        Tutaj zgodzę się, że policja powinna się tym zająć. Taki ze źle ustawionymi
                        światłami może nawet o tym nie wiedzieć, że ma źle ustawione, więc ktoś mu musi
                        o tym powiedzieć. Ale pasy? Wybacz - to chyba wie każdy, że nie ma zapiętych, a
                        powinien mieć.
                        Jura
                        • edek40 Re: Pasy 15.04.10, 10:49
                          > Tutaj zgodzę się, że policja powinna się tym zająć. Taki ze źle ustawionymi
                          > światłami może nawet o tym nie wiedzieć, że ma źle ustawione, więc ktoś mu musi
                          > o tym powiedzieć. Ale pasy? Wybacz - to chyba wie każdy, że nie ma zapiętych, a
                          > powinien mieć.

                          Wybacz. To dziala dokladnie tak samo. Nieomal kazdy w nocy "opiera" strumien
                          swiatla o jakas rzutnie (jak to w fizyce sie mawia, a w naturze mur, brama
                          stodoly i takie tam). Naturalnie nie moze ocenic, ze ma zle ustawione swiatla,
                          gdy oba bija rowno za nisko lub za wysoko. Moze zas, gdy widzi odciecie
                          na roznych wysokosciach, lub nie moze wyodrebnic klina, bo z obu lamp ogniskuja
                          sie w tym samym miejscu. Ja przy kazdej okazji zwracam na to uwage.
                    • edek40 Re: Pasy 15.04.10, 10:46
                      > To nie ja przecież wymyśliłem, że głównym winowajcą tego, że ludzie nie zapinają
                      > pasów jest policja, która ściga za prędkość, a nie ściga za pasy.

                      Nie znam sie na prawie, ale jestem prawie pewny, ze istnieje paragraf wg ktorego mozna ukarac osobe, ktora wiedziala o czyichs zamiarach przestepczych, a nie poinformowala o tym wladz. Jest tam zdaje sie cos o pasywnym wspoldzialaniu.

                      Znaczy sie policja pasywnie wspoldziala w niezapinaniu pasow. Oczywiscie moge sie karygodnie mylic. Moja wiedze czerpie niestety z newsow prasowych. Jesli wiec sie myle, policja jest krysztalowa, przymykajac w praktyce oko na niezapinanie pasow i inne wykroczenia.
    • bratnig Re: Pasy 28.06.10, 20:01
      Volvo jeśli chodzi o bezpieczeństwo od lat traktuje ta kwestię priorytetowo, a z
      ciekawostek warto podkreślić , że trzypunktowe pasy bezpieczenstwa to właśnie
      ich patent.
    • inguszetia_2006 Re: Pasy 28.06.10, 20:51
      Witam,
      Temat niezapinania pasów jest niezwykle ciekawy, bo aż korci
      zapytać: dlaczego bez pasów jest wygodniej? Mam zupełnie inne
      odczucia w sferze fizycznej,bo bez pasów mi niewygodnie. Ale
      niektórym jest wygodniej, więc pytam; jak to możliwe? Inne ciała
      mają niż moje, czy jak?;-P To mnie frapuje jak cholera. Że jak tak
      można bez pasów, toć ciało jakieś takie wiotkie się robi i człek
      jakiś taki nieprzyczepiony;-)Niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego ludzie
      nie zapinają pasów? Przecież pasy nie uciskają nic a nic, nie duszą
      etc. Są takim metaforycznym i dosłownym spoiwem pomiędzy człowiekiem
      a jego maszyną. Co nie?;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • rekrut1 Re: Pasy 28.06.10, 21:29
        Zapnij pasy! A Hawranek na to: A ja se nie boje,ja mam raka!
        I tak chyba można skwitować dyskusję o zapinaniu lub nie pasów.
        Pozdr.
        • emes-nju Re: Pasy 29.06.10, 17:03
          rekrut1 napisał:

          > Zapnij pasy! A Hawranek na to: A ja se nie boje,ja mam raka!

          Ale nawet majacego raka moze zabolec...
          • rekrut1 Re: Pasy 30.06.10, 10:30
            emes-nju napisał: Ale nawet majacego raka moze zabolec...

            Nie miałem czasu zaglądać na forum, źle mnie zrozumiałeś,ja też
            uważam że konieczność zapinanie pasów jest oczywista,dyskusja o tym
            jest rzekłbym śmieszna.Niedawno ktoś to podważał podając za przykład
            człowieka który niestety spalił się w swoim aucie bo nie mógł ich
            podpiąć.
            Syn sąsiadki nie pił nie palił zdrowo się odżywiał a mimo to zmarł
            mając trzy miesiące.Czy to jest argument przemawiający za czymś?
            Pozdr.
      • grzeg1968 Re: Pasy 29.06.10, 14:10
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam,
        > Temat niezapinania pasów jest niezwykle ciekawy, bo aż korci
        > zapytać: dlaczego bez pasów jest wygodniej? Mam zupełnie inne
        > odczucia w sferze fizycznej,bo bez pasów mi niewygodnie. Ale
        > niektórym jest wygodniej, więc pytam; jak to możliwe? Inne ciała
        > mają niż moje, czy jak?;-P To mnie frapuje jak cholera. Że jak tak
        > można bez pasów, toć ciało jakieś takie wiotkie się robi i człek
        > jakiś taki nieprzyczepiony;-)Niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego ludzie
        > nie zapinają pasów? Przecież pasy nie uciskają nic a nic, nie duszą
        > etc. Są takim metaforycznym i dosłownym spoiwem pomiędzy człowiekiem
        > a jego maszyną. Co nie?;-P
        > Pzdr.
        > Inguszetia

        Hej, też mam podobne wrażenie, więc przyłączam się do pytania ;) Być może wynika to z przyzwyczajenia, że jednak zawsze jeżdżę w pasach. Z drugiej strony, jak wsiadam do taksówki to chęć zapięcia pasów mnie jakby opuszcza, szczególnie na tylnym siedzeniu. Potem jednak dociera do mnie to, że należy je zapiąć ze względów bezpieczeństwa:)
      • emes-nju Re: Pasy 29.06.10, 17:07
        inguszetia_2006 napisała:

        > Mam zupełnie inne odczucia w sferze fizycznej,bo bez pasów mi
        > niewygodnie.

        Jak jade bez pasow, to czuje sia jak niezbyt kompletnie ubrany. Szczegolnie
        dotkliwie odczuwam to w komunikacji...
    • totutotu Re: Pasy 29.06.10, 13:52
      To że ja i moja rodzina żyjemy, zawdzięczamy prawdopodobnie zapiętym pasom. W
      Gdyni niedawno był wypadek: czołowe zderzenie osobówki z ciężarówką. Zginęły
      dwie młode osoby, które siedziały na tylnych siedzeniach i nie miały zapiętych
      pasów bezpieczeństwa. Kierowca i pasażer na przednim siedzeniu przeżyli dzięki
      zapiętym pasom. Dlaczego jako społeczeństwo mamy płacić za zwiększone koszty
      leczenia obrażeń ludzi, którzy ulegli wypadkom komunikacyjnym bo nie mieli
      zapiętych pasów?
    • madzioreck Re: Pasy 29.06.10, 14:17
      A ja mam inne pytanie, jeśli chodzi o temat pasów. Zapinam zawsze, ale
      zastanawiam się, cz te pasy faktycznie zawsze działają na korzyść... przy
      zderzeniach czołowych nie ma dyskusji, ale przy zderzeniach bocznych?
      • emes-nju Re: Pasy 29.06.10, 17:06
        Przynajmniej nie wypadniesz tak od razu przez okno ;-)
      • rapid130 Re: Pasy 29.06.10, 20:39
        madzioreck napisała:

        > przy zderzeniach czołowych nie ma dyskusji, ale przy zderzeniach
        > bocznych?

        www.youtube.com/watch?v=siT-SIfOnQw
        Oczywiście, dzisiaj drzwi w samochodach po uderzeniach otwierają się
        o wiele rzadziej, nie ma też jednolitych kanap z przodu, ale
        kinematyka ciałek jest wciąż taka sama. :P

        * * *
        Pasy są najważniejszym urządzeniem zmniejszającym skutki dachowania:
        www.youtube.com/watch?v=KBzyi-KmhhY
        Często się zdarza, że koziołkujący samochód przygniata tych, co z
        niego wypadli.
        • grzeg1968 Re: Pasy 08.07.10, 10:48
          dobre filmy :) szczególnie jak testowano samochody w GM
Pełna wersja