jeszcze o tzw. progach zwalniających

18.04.10, 18:43
Jak to jest w przepisach?
Czy zarządca drogi, który kiedyś ustawił na niej progi zwalniające, ma
obowiązek dbać o ich stan techniczny?
Mam tu na myśli progi zbudowane z pojedynczych elementów, przymocowanych do
nawierzchni. Te elementy po 1-2 latach urywają się. Na drodze pozostaje
jedynie metalowa szyna mocująca lub kilka pojedynczych fragmentów progu.
Stanowi to zagrożenie dla użytkowników drogi.
Czy zarządca drogi powinien kontrolować stan techniczny progów? Czy "drogówka"
albo straż miejska mają uprawnienia do decydowania o tych progach? Czy ma sens
złożenie skargi na istniejące zagrożenie na drodze? Czy można dochodzić
odszkodowania na podobnej zasadzie jak przy awarii z powodu dziur pozimowych?
    • staszek585 Re: jeszcze o tzw. progach zwalniających 18.04.10, 20:26
      Na pytania odpowiedź brzmi - tak. Powodzenia.
    • edek40 Re: jeszcze o tzw. progach zwalniających 19.04.10, 09:46
      Zarzadca drogi jest zajety "administrowaniem". Wszak kazdy znak, kreska itp musi
      byc zaprojektowana, osteplowana, zatwierdzona i nawet zgodna z przepisami
      (zdrowy rozsadek na szczescie nie jest potrzebny - na szcescie, bo gdyby byl, to
      zaden znak nie zostalby postawiony w czasie liczonym kalendarzem gregorianskim).
      Trudno sobie wyobrazic, aby w takim natloku zajec mial czas jeszcze na biezace
      przeglady podleglych drog. Po prostu te 2500 jednostek odpwiedzialnych za drogi
      w Polsce to zdecydowanie zbyt malo, jak na tak rozbudowana infrastrukture.
    • emes-nju Re: jeszcze o tzw. progach zwalniających 19.04.10, 12:16
      gamdan napisał:

      > Czy zarządca drogi, który kiedyś ustawił na niej progi
      > zwalniające, ma obowiązek dbać o ich stan techniczny?

      Mysle, ze ma taki sam obowiazek jak w stosunku do reszty drog. Dlaczego zatem
      dla progow mialby robic wyjatek i o nie dbac...? ;-)
Pełna wersja