aco_86
18.04.10, 23:05
Brałem udział w stłuczce samochodowej, nie z mojej winy. Winowajca chciał ugody, bez policji (jego słuszne argumenty: że mu podniosą składki, że mandat). Miałem pojechać do blacharza i dowiedzieć się cenę. Zgodziłem się na jego prośby a on teraz on nie odbiera ode mnie w ogóle telefonów, nie otwiera drzwi. Mam jeszcze jakieś szansę na odzyskanie pieniędzy ? Co można w takim przypadku zrobić ? Blacharz twierdzi że mogę zgłosić szkodę na policji do 5 dni. Oprócz mnie w samochodzie była moja mama, może ona być świadkiem w sądzie czy na policji ? Jak będą przebiegać wszystki procedury ?