Plany mandatowania

20.04.10, 13:49
Naprawdę istnieją takie plany? Może ktoś ma jakieś informacje źródłowe? To mi
się po prostu w głowie nie mieści, że policjanci mogą być rozliczani z
wykonania planów mandatowania. Jaki to miałoby mieć sens?
Jura
    • emes-nju Re: Plany mandatowania 20.04.10, 14:12
      Informacje pochodza tylko z wielokrotnych doniesien prasowych. Przeciez policja nigdy sie do tego oficjalnie nie przyzna, choc byla jakas sprawa o mobbing wytoczona przez policjantow, ktorzy koniecznosc wyrobienia planu podawali jako jeden z elementow oskarzenia.

      Niestety nie znajde juz chyba linkow. Zreszta nie chce mi sie szukac - wystarczy np. zauwazyc, ze nie istnieje juz w praktyce "istytucja" pouczenia.
    • kozak-na-koniu Re: Plany mandatowania 20.04.10, 14:33
      Jako takie, zapewne oficjalnie nie istnieją. Istnieją jednak statystyki oraz
      arkusze oceny, które okresowo musi wypełniać każdy urzędnik, inspektor,
      funkcjonariusz itp. W tych arkuszach ważnym kryterium oceny jest właśnie ilość
      wystawionych mandatów. Statystyki natomiast obrazują skuteczność, efektywność
      jednostki, procent wykrywalności wykroczeń - a to powoduje nieuniknioną presję
      ze strony przełożonych. Dalej, istnieje społeczne przyzwolenie, ukształtowane
      przez media, które owocuje postawami w stylu: "trzeba tam posłać patrol z
      mandatownikami, to i porządek będzie i budżetowi zrobi dobrze"...
    • trypel Re: Plany mandatowania 20.04.10, 15:14
      nie dość że taki plan istnieje to jeszcze nie tylko u nas.
      W Dusseldorfie również. Tam też patrol wyjezdzający na zmianę ma wpisane takie
      targety. Uwierz lub nie ale odkąd to wprowadzili (nie wiem czy lokalnie czy
      centralnie) to poziom frustracji wśród policjantów siegnął poziomu takiego że na
      każdym spotkaniu nie ważne czy przed obcym czy swoim sie na to skarżą. To akurat
      mówił brat naszego pracownika z HQ.
    • misiu-1 Re: Plany mandatowania 20.04.10, 17:19
      Plany mandatowania cię dziwią? To wyobraź sobie, że wpływy z mandatów ujęte są w
      gminnych planach budżetu. Temu właśnie, a nie żadnemu "bezpieczeństwu" służą te
      wszystkie patrole, suszarki, wideorejestratory, fotoradary i histeryczna
      propaganda.
      • erasms11 Re: Plany mandatowania 20.04.10, 20:42
        > Plany mandatowania cię dziwią? To wyobraź sobie, że wpływy z mandatów ujęte są
        > w
        > gminnych planach budżetu. Temu właśnie, a nie żadnemu "bezpieczeństwu" służą te
        > wszystkie patrole, suszarki, wideorejestratory, fotoradary i histeryczna
        > propaganda.

        Gminy dorabiają na straży gminnej.
        Miśki nie zasilają budżetów gmin.

        A często straż gminna wynajmuje fotoradar od prywatnej firmy id płaci działkę od każdego mandatu prywatnej firmie.
        I oczywiście nieprawdą jest, że jakoby jakaś firma wynajmująca fotoradar była związana z rodziną wójta.

        Kto lubi szukać, znajdzie Googlem miasto, w którym to firma stawiająca parkomaty pobierała w ramach wynagrodzenia 90% wpływów z opłat parkingowych w mieście.
        • jureek Re: Plany mandatowania 20.04.10, 20:48
          erasms11 napisał:

          > Kto lubi szukać, znajdzie Googlem miasto, w którym to firma stawiająca parkomat
          > y pobierała w ramach wynagrodzenia 90% wpływów z opłat parkingowych w mieście.

          A wójta tej gminy sowieci na bagnetach przynieśli, tak?
          Jura
          • erasms11 Re: Plany mandatowania 20.04.10, 21:25
            > A wójta tej gminy sowieci na bagnetach przynieśli, tak?

            Prezydenta miasta.
            Ale czy miał dziadka/ojca zza Buga, to nie wiem.

            Powiązań między prezydentem, radą itd. a firmą od parkomatów też nie znam. :-)
        • misiu-1 Re: Plany mandatowania 21.04.10, 12:41
          > Gminy dorabiają na straży gminnej.
          > Miśki nie zasilają budżetów gmin.

          Nieważne, która służba który budżet zasila. Ważne, że wpływy z mandatów i
          grzywien są planowane, oceniane jest wykonanie tego planu i, co za tym idzie,
          pojawia się dążenie do wykonania planu.

          Dla ilustracji - cytat ze sprawozdania z wykonania budżetu miasta Bielska-Białej
          za 1 półrocze 2008 r:

          "grzywny, mandaty i inne kary pieniężne od osób fizycznych ujęte w § 0570,
          wykonane w wysokości 176.888,66 zł, tj. 80,12% planu po zmianach. Na dochody te
          składają się wpływy z tytułu: mandatów karnych kredytowanych i gotówkowych w
          kwocie 174.583,52 zł, które zostały uzyskane przez Straż Miejską, kar za
          nieterminowe wykonanie umów nałożonych przez Wydział Inwestycji w kwocie
          1.865,14 zł, kary
          nałożone przez Miejski Zarząd Oświaty na rodziców za dzieci, które nie
          spełniają obowiązku szkolnego – 440,00 zł."
          • nazimno Re: Plany mandatowania 21.04.10, 12:51
            Cytuje:
            "...w wysokości 176.888,66 zł, tj. 80,12% planu po zmianach.

            Czyli byl plan (wyzszy/nizszy?) potem go zmieniono.

            Ciekawe, co oni sobie takiego jeszcze planuja.
            Moze zuzycie papieru toaletowego "na glowe" rajcy?
            A co sie stanie, jesli planu "nie wykonaja", wezma na przeczyszczenie?
            Beda jakies sankcje karno skarbowe?




    • inguszetia_2006 Re: Plany mandatowania 20.04.10, 20:48
      Witam,
      Mogą istnieć i nazywać się jakoś magicznie np; wskaźniki czegoś tam.
      Budżet państwa tworzy się raz do roku i trzeba się nieźle
      nagimnastykować, żeby miał ręce i nogi. Na pewno istnieje jakaś
      metodologia,więc te plany nie są z lampy całkiem. Da się to jakoś
      wyliczyć i obronić. Mam nadzieję;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • w357 z innej strony...... 21.04.10, 13:39
        przykładowo....

        W mieście, wiosce itp. przez lata były dochody z mandatów......
        W którymśtam roku zmiana załogi (Policyjnej) i nagle z MANDATÓW
        spadek dochodów o 80/90% !
        O czym to może świadczyć ?
        - nagle wszyscy poprawnie jeżdżą (nie do zrobienia)
        - nowa ekipa zamiast mandatów bierze "w łapę" (możliwe)
        - nowa ekipa olewa "pracę" i zamiast łapać "złoczyńców" np. śpi na
        służbie ! (możliwe)
        - z uwagi na zmniejszenie zagrożenia na drogach zmniejszyć ilość
        etatów :-) (możliwe czy nie)

        Albo odwrotnie....
        "Nowy" Komendant mówi --> bez 100 wypisanych mandatów nie pokazujcie
        mi się na oczy!
        Rezultat ?
        Posłużny podwładny bierze się do "pracy".....
        Komendant zadowolony. Policjant dostaje premie = zadowolony. Można
        uruchomić następny etat, bo "kryminał" na drodze się dzieje !

        Tak to może wyglądać w teorii :-)
        Jak jest w praktyce ?
        Może być różnie. Na każdym stanowisku może usiąść jakiś oszołom i
        wydać rozkaz, rozporządzenie, zarządzenie itp. (o ile ma takie
        uprawnienia), a podwładny ma wykonać .
        Jeżeli nie wykonuje, to znaczy, że jest zbyteczny .... (i to
        wszystko).
        • nazimno Podobnie bedzie, gdy wybuduja obwodnice, 21.04.10, 14:14
          ktora np ominie jakas gmine.

          Ciekawie przedstawia sie los miejscowosci Morez we Francji
          niedaleko od granicy (F/CH).

          Gdy droga "szla przez miasto", miasteczko kwitlo, a ludzie byli
          zadowoleni. Miasto slynelo z produkcji oprawek do okularow.

          Wybudowanie drogi/estakady ponad miasteczkiem doprowadzilo je do ruiny.
          Tak wiec warto zawsze rozwazyc rachunek ciagniony.
    • wichura Re: Plany mandatowania 21.04.10, 16:09
      Oficjalnego "targetu" oczywiście nie ma (ależ byłby krzyk!).
      Nieoficjalne... każdy misiek ma swojego przełożonego, ten swoich przełożonych
      itd - i każdy chce się jakoś wykazać. Ale spójrzcie na to z jeszcze innej
      strony: sierżancina z drogówki bierze z szafki suszarkę i wychodzi na 8 godzin
      "na łowy". Po czym wraca, odkłada suszarkę na półkę i oświadcza przełożonemu, że
      tego dnia nie wystawił ani jednego mandatu (albo jeden). Wnioski mogą być dwa:
      a) (mniej prawdopodobny) misiek jest głupi albo nie przykłada się do roboty,
      b) (niemal pewny) zatrzymali - bo przecież zawsze są dwaj - kilkunastu jeleni
      (bo to żadna sztuka, niezależnie od rejonu), ogolili ich po 50-100 zł od łepka,
      podziałkowali się na pół i tyle.

      PS: półoficjalny target mają niektóre straże gminne - gdy rada gminy uchwali
      budżet, w którym przewidzi określone wpływy z mandatów (choć zazwyczaj, by jakoś
      to rozmyć, upycha to w jakiejś szerszej pozycji, "pozostałe przychody").
Inne wątki na temat:
Pełna wersja