stosunek do innych aut na drodze

26.04.10, 18:33
No dzisiaj mnie juz z lekka wnerwiło. I jestem ciekawa czy to jakaś powszechna
opinie czy tylko buraków w swoich brykach. Otóż na co dzień jeżdzę matizem i
zauważyłam rażące lekceważenie mnie chyba ze względu na pojazd. Wiem, że
mustang to nie jest, ale myślałam, że jeżeli chodzi o bezpieczeństwo na
drodze, wszystkich powinno traktować się tak samo.. Przydkłady tylko z dziaj
(co z resztą zdarza się nagiminnie): skręcam wraz ze sznureczkiem aut w
uliczkę osiedlową, że zawsze trzymam odstęp, wyprzedza mnie (nic, ze z
naprzeciwka jada auta) łysy pan w czarnej corsie tylko po to, żeby za chwilę
zachamować wnet do zera i skręcic w pierwszą w prawo. Albo: jade ulicą z
pierwszeństwem, z podporządkowanej wychyla się auto, widzi, że jade i...
gazuuu! Gdybym nie musiała hamować ok- niech jedzie, ale muszę hamować, bo
przed sam nos wjeżdza mi jakiś burak. I tu najciekawsze: nie tamuje ruchu,
jeżdzie dynamicznie, wyciskam auto na maksa, nie spowalniam i sie nie wloke. I
gdy jeżdze chociazby bmw faceta albo nawet toyotka, to jakos nikt mi przed nos
sie nie wtrynia.. No doprawdy, dziwi mnie to zjawisko i jestem ciekawa, czy
traktujecie WSPÓŁuczesnikow rowno, czy kategoryzujecie ich ze wzgledu na to,
jakim autem jada?
    • nazimno Ot... taki koloryt lub swojska nuta. 26.04.10, 19:01
      Nic nadzwyczajnego. Marka pojazdu determinuje zasady pierwszenstwa.

      Rada?

      Kup sobie jakiegos SUVa z wyzszej polki, dorzuc pelne orurowanie,
      tzn. po bokach tez, oprocz oczywiscie z przodu i tylu, zamontuj
      niebieskie diody w roznych miejscach, wszystkie szyby, ktore sie
      da, zamien na mocno przyciemnione.

      No i wyjezdzaj smialo na droge.
      Beda sie klaniac.



      • wyssana.z.palca Re: Ot... taki koloryt lub swojska nuta. 26.04.10, 19:09

        Ty sie smiejesz, a dla mnie naprawde takie buractwo nie jest mile...
        • nazimno Niestety NIC na to nie poradzisz. 26.04.10, 19:13
          Nie ufaj nigdy - nikomu, niczemu, nigdzie.
          Tak to jest w kraju rozwijajcym sie.
          I tyle.
          • nazimno Tak samo jak tu: 26.04.10, 19:13

            forum.gazeta.pl/forum/w,510,110597290,110598357,Nie_ufaj_nikomu_niczemu_nigdzie_nigdy_.html
            • nazimno i tu: 26.04.10, 19:15

              forum.gazeta.pl/forum/w,510,110550917,110550917,Scinacze_.html
    • trypel Re: stosunek do innych aut na drodze 26.04.10, 19:14
      wyssana.z.palca napisała:

      > po to, żeby za chwilę
      > zachamować wnet do zera

      Bo to cham był, kulturalny człowiek by zahamował.
      • wyssana.z.palca Re: stosunek do innych aut na drodze 26.04.10, 19:19

        eh, i zwierz sie tu ze swoich cierpien...
        • wolfgang87 Re: stosunek do innych aut na drodze 26.04.10, 21:11
          Nie ma zmiłuj się :)

          Osobiście jeżdzę starym golfem i nie zaobserwowałem jakichś problemów z pogardą ;)
          Może i są takie sytuacje, ale zaliczam to wszystko do folkloru i naprawdę - nie zapamiętuję takich momentów.
          • wyssana.z.palca Re: stosunek do innych aut na drodze 26.04.10, 21:14
            heh, no ja tez super wagi do tego nie przywiazuje i generalnie jakos zyje. ale
            dzisiejsza czestotliwosc w przeciagu neicalej godziny mnie wkurzyla :)
            • wolfgang87 Re: stosunek do innych aut na drodze 26.04.10, 23:22
              To wszystko zalezy od czasu, dnia, ciśnienia atmosferycznego, pogody. Piatek, poniedzialek. Sloneczko. Cisnienie spadajace. Wszystko to wplywa na to, iz czasami to mozna zwariowac na drodze, a czasami jest sielanka pomimo duzego ruchu. "Wszystko zalezy" :)
    • rysiekk111 pomysł dla policji, prodokacja doskonała 26.04.10, 20:03
      powinno się wypuszczać takie "niegroźnie" wyglądające auta z wideorejestratorami.
      ..co jest oczywiscie tylko półśrodkiem, bo docelowo, wiadomo, nagrody za donosy
      • jorn Re: pomysł dla policji, prodokacja doskonała 26.04.10, 23:03
        Jeździłem w swoim życiu już różnymi samochodami, z segmentów od A do E (obecnie C) i jakoś nie zauważyłem różnicy w traktowaniu mnie przez innych uczestników ruchu. W każdym samochodzie zdarzało mi się spotykać chamów / idiotów opisywanych przez autorkę wątku oraz kierowców uprzejmych, myślących nie tylko o sobie.

        pozdrawiam
    • edek40 Re: stosunek do innych aut na drodze 27.04.10, 08:39
      > opinie czy tylko buraków w swoich brykach. Otóż na co dzień jeżdzę matizem i
      > zauważyłam rażące lekceważenie mnie chyba ze względu na pojazd. Wiem, że
      > mustang to nie jest, ale myślałam, że jeżeli chodzi o bezpieczeństwo na
      > drodze, wszystkich powinno traktować się tak samo.. Przydkłady tylko z dziaj
      > (co z resztą zdarza się nagiminnie): skręcam wraz ze sznureczkiem aut w
      > uliczkę osiedlową, że zawsze trzymam odstęp, wyprzedza mnie (nic, ze z
      > naprzeciwka jada auta) łysy pan w czarnej corsie

      Pieknie. Matiz to byle co, a corsa to limuzyna buraka??? To jest po prostu burak i tyle. Samochod nie ma nic do reczy.
      • wyssana.z.palca Re: stosunek do innych aut na drodze 27.04.10, 09:53
        Ja przeca wiem, ze to burak :) Tylko jestem ciekawa skad sie takie cos bierze.
        Przeciez nie wymyslilam ani nie wmowilam sobie tego :)
        • emes-nju Re: stosunek do innych aut na drodze 27.04.10, 10:46
          wyssana.z.palca napisała:

          > Ja przeca wiem, ze to burak :) Tylko jestem ciekawa skad sie takie
          > cos bierze.

          Z tego, ze buraka za szybko przesadzili z pola do samochodu ;-)
        • edek40 Re: stosunek do innych aut na drodze 27.04.10, 11:02
          > Przeciez nie wymyslilam ani nie wmowilam sobie tego :)

          Jedna moja znajoma miala ciagle jakies przygody, gdy jezdzila Tico. Skonczylo
          sie, jak reka odjal, gdy przesiadla sie do fiesty. Nie wiem dlaczego, ale
          odnosze wrazenie, ze to ja, przede wszystkim, oniesmielal jej samochod.

          Jezeli chodzi o burakow, idiotow lub po prostu bezmyslnych to jest ich wielu.
          Sytuacja, ktora opisalas zdarza sie i mi. Dodam, ze od lat jezdze autami o
          raczej nieco wiekszych gabarytach. Moj auktualny pojazd mial "sciecie" z
          yarisem, ktory chcial byc za wszelka cene szybszy. Niestety dla niego,
          zauwazylem jego proby wyprzedzenia mnie i wcisniecia sie na samiutkim koncu
          zanikajacego pasa ciut za pozno. Ja juz nie mialem po co hamowac. On owszem. No
          i zahamowal, wjechal za mnie, zapewne mocno wzburzony. A nastepnie ja musialem
          sie zatrzymac, bo korek sie zatrzymywal. Gosc byl jeszcze zabulgotany i uderzyl
          w tym mojego auta. No coz. Zrobil ryse na moim zderzaku. Okolo 1 x 4 mm
          (milimetry). Sam pozbawil sie zderzaka, lampy, mogl pogiac blotnik i maske. Jak
          widzisz, glupota nie ma granic. Gosc z yariski probowal sie bowiem silowac z
          granitowym posagiem. Nie pisalismy oswiadczenia...
          • grzeg1968 Re: stosunek do innych aut na drodze 27.04.10, 11:23
            Wiesz takie sytuacje to u nas standard, dlatego nie warto się tym
            przejmować. Po prostu ludzie nie mają krzty klasy... ale mam
            nadzieję, że u niektórych to przyjdzie z wiekiem.
Pełna wersja