Doskonały świat. Odc. 2. Załamanie światła...

26.04.10, 18:49
Bombardowani zewsząd porażającymi informacjami o skutkach nieprzestrzegania
przepisów, szczególnie ograniczeń prędkości, nabieramy przekonania, że
wystarczy tych przepisów przestrzegać, a będziemy bezpieczni.
Wiara w mądrość Tego-Co-Ustawił-Znak ma nam zastąpić krytyczne myślenie i
próbę analizy tego, czy aby na pewno te znaki stoją prawidłowo.

Wystarczy przecież, że kierujący zaczną przestrzegać choćby ograniczeń
prędkości a już sytuacja znacząco się poprawi.

Wszak nadmierna prędkość to główna przyczyna wypadków drogowych...

Noga z gazu, panie kierowco!

Będziemy żyć w Doskonałym Świecie!


----------------------------------------------
    • nazimno Nie ufaj nikomu, niczemu, nigdzie, nigdy. 26.04.10, 19:10
      Bedziesz zyc dluzej.
      • mejson.e Re: Nie ufaj nikomu, niczemu, nigdzie, nigdy. 26.04.10, 20:06
        Przeczytaj pierwszy komentarz pod filmem - dla niego wszystko jest O.K., tylko
        nie wie, co autor filmu miał na myśli...
        • wolfgang87 Re: Nie ufaj nikomu, niczemu, nigdzie, nigdy. 26.04.10, 20:47
          Powinieneś się poświęcić: pojechać jeszcze raz na kolizyjną czołówkę :)
          Wtedy jak 2 auta spotkają się na drodze naprzeciw siebie, będzie zonk i trąbienie :))
    • emes-nju Re: Doskonały świat. Odc. 2. Załamanie światła.. 27.04.10, 10:57
      Pomysl umieszczenie sygnalizatora na wewnetrznej czesci zwezonego zakretu
      zasluguje na Nobla. Sygnalizator zostal zapewne potracony przez wieksze cos, co
      po prostu tam sie nie zmiescilo.

      Tylko co komu by przeszkadzalo, zeby ten sygnalizator stanal 50 m wczesniej na
      prostej? Za daleko dla jasnie panow? A moze SWIETE PRZEPISY mowia ile metrow od
      poczatku "wahadla" ma byc sygnalizator i jak wypadnie na zakrecie to... klopot
      kierowcow? Wystarczy, zeby "dostosowali" :-P
    • edek40 Re: Doskonały świat. Odc. 2. Załamanie światła.. 27.04.10, 11:52
      > Jedna strona nie ma (nie widzi) sygnalizatora a druga może mieć w tym czasie
      > światło zielone...

      Eeeee, tam nie widzi. Trza sie bylo zatrzymac, wyjsc, obejrzec. Wszystko przez ten nie zrozumialy pospiech. Gdybys zas wyszedl, moglbys nawiazac ciekawe znajomosci, omowic kwestie beznadziejnego ustawienia sygnalizatora, w ktory komus udalo sie trafic i takie tam. W Polsce nie mozna miec zaufania do znakow. To jak metna woda. Pozornie plytka, choc gleboka. Taka wode najlepiej noga zbadac. Droge rowniez. Nie tylko przy takim sygnalizatorze. Rozniez w wypadku nocnego wyprzedzania na wznoszacej sie drodze.
      • rekrut1 Re: Doskonały świat. Odc. 2. Załamanie światła.. 27.04.10, 15:33
        Nietakdawno zadałem na tym forum pytanie: Kto ma prawo ustawiać
        znaki na drodze? Bez echa.Teraz trzeba by dodać pytanie: Kto ponosi
        odpowiedzialność za ich takie czy inne ustawienie?
        Za nieprzestrzeganie,wiadomo,kierowca!Za.......no tak, niema z kogo
        ściągnąć haraczu.
        Pozdr.
        • edek40 Re: Doskonały świat. Odc. 2. Załamanie światła.. 27.04.10, 15:56
          > Nietakdawno zadałem na tym forum pytanie: Kto ma prawo ustawiać
          > znaki na drodze? Bez echa.Teraz trzeba by dodać pytanie: Kto ponosi
          > odpowiedzialność za ich takie czy inne ustawienie?
          > Za nieprzestrzeganie,wiadomo,kierowca!Za.......no tak, niema z kogo
          > ściągnąć haraczu.

          Piszesz jak duze, naiwne dziecko. Niejaki jane oswiecil mnie, ze jestesmy biednym krajem i drogi mamy, jakie mamy. Idac tym tokiem rozumowania, oznakowanie rowniez mamy, jakie mamy, bo nie stac nas na specjalistow z Niemiec, choc jak donosi hanni, to rowniez kretyni. Jesli jednak, wspolnym wysilkiem mas pracujacych miast i wsi, pojawilby sie u nas mistrz od oznakowania, to co? Same minusy. Taki mistrz moglby zarzadac duzo pieniedzy, ktorych, jak wiadomo, nie ma. Czyli wydatki, wydatki, wydatki. Tak nie mozna. Niech wiec znaki stawia ktokolwiek (w wypadku filmiku mejsona niewatplwie przodownik grupy drwali), a policja slono egzekwuje.

          Czy Wy, rekrut, jestescie moze z autostradami? W naszym biednym kraju? Toz to dokladnie taka sama historia, jak ze znakami. Wydatki, wydatki, wydatki. A co bedzie, gdy obywatele zorientuja sie, ze przekraczanie 130 km/h to ryzyko mandatu i pewne przepaly? I znowu straty tak z niesciagnietych mandatow, jak i przez mniejsze wplywy podatkowe.

          Czas sie poprawic i wyedukowac intelektualnie.
          • rekrut1 Re: Doskonały świat. Odc. 2. Załamanie światła.. 27.04.10, 16:08
            Jesli jednak, wspolnym wysilkiem mas pracujacych miast i wsi,
            pojawilby sie u nas mistrz od oznakowania


            Ależ objawił się, i to gdzie, w Warszawie(pieniądze bierze
            też niezgorsze).A że nie zawsze rozumie to co powinien(np. pisma
            swego ministra), selavi
            • rekrut1 Re: Doskonały świat. Odc. 2. Załamanie światła.. 27.04.10, 16:43
              Piszesz jak duze, naiwne dziecko.
              Do pewnego stopnia Masz rację, na swoje usprawiedliwienie pragnę
              zauważyć że na tym forum gości/gościł kwiat "Polskiego
              Drogownictwa",dlatego pozwoliłem sobie wylać tych kilka gorzkich łez.
              Co prawda nikomu to nie pomorze(poza mną)ale....
              Pozdr.
    • samspade Re: Doskonały świat. Odc. 2. Załamanie światła.. 27.04.10, 16:57
      Dzisiaj przejeżdżałem obok remontowanego mostku. Zrobione wahadło, ustawiona
      sygnalizacja świetlna. Stoję jako pierwszy samochód przed sygnalizacją, za mną
      kolejne. Zapala się zielone więc ruszam, kolejne samochody za mną. Przejeżdżam
      po chwili obok sygnalizatora ustawionego dla samochodów jadących w przeciwną
      stronę. Stoi tam samochód kierowca widać że chce już jechać. Mocno zdziwiłem się
      kiedy zobaczyłem że on miał zielone światło. Jak to możliwe że nie można
      zsynchronizować odpowiednio świateł?
      • edek40 Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 28.04.10, 11:28
        > Dzisiaj przejeżdżałem obok remontowanego mostku. Zrobione wahadło, ustawiona
        > sygnalizacja świetlna. Stoję jako pierwszy samochód przed sygnalizacją, za mną
        > kolejne. Zapala się zielone więc ruszam, kolejne samochody za mną. Przejeżdżam
        > po chwili obok sygnalizatora ustawionego dla samochodów jadących w przeciwną
        > stronę. Stoi tam samochód kierowca widać że chce już jechać. Mocno zdziwiłem się
        > kiedy zobaczyłem że on miał zielone światło. Jak to możliwe że nie można
        > zsynchronizować odpowiednio świateł?

        W zasadzie na kazde pytanie o oznakowanie mozna, a nawet trzeba, odpowiadac podobnie: "znakow nalezy bez szemrania przestrzegac, ale nie mozna im wierzyc"...
        • jureek Re: Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 28.04.10, 12:02
          edek40 napisał:

          > W zasadzie na kazde pytanie o oznakowanie mozna, a nawet trzeba, odpowiadac pod
          > obnie: [b]"znakow nalezy bez szemrania przestrzegac, ale nie mozna im wierzyc"[
          > /b]...

          To "bez szemrania" bym sobie podarował, bo dla bezpieczeństwa nie ma znaczenia,
          czy ktoś znaków przestrzega bez szemrania, czy czy szemrze przy tym, ważne jest,
          że przestrzega.
          Natomiast nie rozumiem, co masz do zarzucenia takiemu praktycznemu wnioskowi, że
          znaków należy przestrzegać, chociaż nie można im do końca wierzyć? Uważasz, że
          receptą na złe oznakowanie jest nieprzestrzeganie znaków? Nie sądzę, żebyś tak
          uważał. W opisanej sytuacji powinno się wjeżdżać na czerwonym, bo ktoś źle
          skoordynmował światła? Obawiam się, że doprowadziło by to do jeszcze większego
          chaosu.
          Jura
          • edek40 Re: Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 28.04.10, 12:23
            > To "bez szemrania" bym sobie podarował, bo dla bezpieczeństwa nie ma znaczenia,
            > czy ktoś znaków przestrzega bez szemrania, czy czy szemrze przy tym, ważne jest,
            > że przestrzega.

            Jura, w tej czesci mojego wiekopomnego zdania nie pilem do Ciebie tylko do
            takich typkow, jak hanni czy jane. Dla nich jest istotne to, ze ktos szemrze,
            aby wyglaszac bez najmniejszego zastanowienia ich wiekopomne mondrosci na temat
            domniemanego piractwa, niebezpiecznej jazdy i takich tam "szemracza".

            > Natomiast nie rozumiem, co masz do zarzucenia takiemu praktycznemu wnioskowi, że
            > znaków należy przestrzegać, chociaż nie można im do końca wierzyć?

            Tu ewidentnie pilem do Ciebie. Zauwaz jednak, ze nie napisalem czy sie z tym
            zgadzam czy nie. A zgadzam sie ;)

            A cale zdanie wymyslilem na kiblu, wiec jest wielkie i doniosle ;) A ze to tylko
            takie wolne zebranie faktow z tego forum...
            • jureek Re: Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 28.04.10, 12:59
              edek40 napisał:

              > Jura, w tej czesci mojego wiekopomnego zdania nie pilem do Ciebie tylko do
              > takich typkow, jak hanni czy jane. Dla nich jest istotne to, ze ktos szemrze,

              To fakt. Czasami odnoszę wręcz wrażenie, że Jane ma mniejszy problem z
              prawdziwymi piratami, którzy nie mają zastrzeżeń do znakologów, bo na znaki w
              ogóle nie zwracają uwagi, a bardziej denerwują go ci, którzy do znaków się
              stosują, ale ośmielają się krytykować pracę znakologów.
              Jura
          • emes-nju Re: Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 28.04.10, 12:44
            jureek napisał:

            > dla bezpieczeństwa nie ma znaczenia, czy ktoś znaków przestrzega
            > bez szemrania, czy czy szemrze przy tym, ważne jest, że
            > przestrzega.

            Przedstawiam RYSUNEK podobny do tego, jaki widzialem w raporcie policji o stanie drog (jak jeszcze byl publikowany). Podali to jako przyklad karygodnego, czesto zdarzajacego sie niedbalstwa w oznakowaniu.

            Podobne obrazki rzadko znajdzie sie na drogach glownych. Natomiast to, co mozna poogladac na drogach lokalnych (od "trzycyfrowych" w dol), czesto jezy mi resztki wlosow na glowie. Na takich drogach z premedytacja nie przestrzegam znakow, ktore "wspoldzialaja" z innymi, ktorych nie widze. Jestem wiec groznym, godnym potepienia i najwyzszych wymiarow kar wszelakich piratem drogowym.
            • rekrut1 Re: Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 28.04.10, 16:32
              Rety, skąd tyle samokrytyki? :)))
              • emes-nju Re: Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 28.04.10, 16:33
                rekrut1 napisał:

                > Rety, skąd tyle samokrytyki? :)))

                Nie chce, zeby napisali to ci, ktorzy kazde slowo krytyki uznaja za
                wystarczajacy powod do twierdzenia, ze jestem piratem, bydlakiem i morderca
                dziateczek (w tym rownieznienarodzonych) ;-)
                • rekrut1 Re: Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 29.04.10, 10:16
                  emes-nju, przepraszam za wyrażenie,jesteś starym forumowiczem i
                  myślałem że opinie oszołomów już cię nie dotykają. :)
                  Olewaj to,zawsze znajdą się wszystkowiedzący i "krytycy" tacy jak ci
                  którzy za życia śp.P.Prezydenta obwiniali za "wyżynanie watach" :(
                  Pozdr.
                  • emes-nju Re: Czytajcie uwaznie forum - tu sa odpowiedzi 29.04.10, 10:24
                    rekrut1 napisał:

                    > emes-nju, przepraszam za wyrażenie,jesteś starym forumowiczem i
                    > myślałem że opinie oszołomów już cię nie dotykają. :)

                    Oczywiscie, ze mnie nie dotykaja. Przeciez te "samokrytyczne" opinie, jakie sam o sobie pisze, to kpina z oszolomow robiacych pirata i morderce z kazdego, kto osmieli sie cokolwiek poddac pod watpliwosc.
Pełna wersja