Kontrapasy rowerowe

29.04.10, 10:57
Tak bazując na podstawie poniższego artykułu:

krakow.gazeta.pl/krakow/1,47375,7809161,Rowerzysci__Chcemy_jezdzic_legalnie_pod_prad.html

Co o tym sądzicie? Wg mnie:

1. Usprawnia ruch rowerowy - zmniejsza się go w miejscach, gdzie występuje duże natężenie ruchu samochodowego - rowerzysta nie musi nadkładać drogi szerokimi arteriami, tylko korzysta ze skrótów, jadąc lokalnymi uliczkami.

2. Wbrew obawom rozwiązanie jest bezpieczne, ponieważ rowerzyści mają kontakt wzrokowy z kierowcami, a sama jazda odbywa się w miejscach o niewielkich prędkościach.

3. Większość tego typu rozwiązań nie zabiera miejsca innym użytkownikom - pamiętać należy, że jednokierunkowe lokalne jezdnie powstają najczęściej dlatego, że jest zbyt ciasno na wymijanie się dwóch samochodów.

Przeciwnicy tego typu rozwiązań podają najczęściej: brak znajomości przepisów przez rowerzystów, brak OC, spowalnianie ruchu itp. A jakieś merytoryczne argumenty?

Takie rozwiązania są masowo wdrażane w innych krajach Europy: Niemcy, Austria, Belgia itp.. W Belgii istnieje nawet zapis o obowiązkowym wyznaczaniu kontrapasów, gdy droga jednokierunkowa ma bodajże co najmniej 6m szerokości.

    • emes-nju Re: Kontrapasy rowerowe 29.04.10, 11:05
      shp80 napisał:

      > A jakieś merytoryczne argumenty?

      Jeden. Swiete przepisy. I juz po sprawie...

      PS Osobiscie uwazam, ze wszelkie pomysly majace na celu zwiekszenie mobilnosci rowerzystow sa jak najbardziej wskazane. Bo jak na razie, to rower jest traktowany jak taki ulomny samochod.
      • shp80 Re: Kontrapasy rowerowe 29.04.10, 11:26
        > Jeden. Swiete przepisy. I juz po sprawie...

        Tylko, że w Polsce mamy już całkiem sporo tych kontrapasów... A przepisy mówią o tym, że pod znakiem B-2 można umieszczać tabliczkę T-22, więc?
        • shp80 Re: Kontrapasy rowerowe 29.04.10, 11:27
          "B-2" Oznacza zakaz wjazdu pojazdów na drogę lub jezdnię od strony jego umieszczenia; zakaz dotyczy również kolumn pieszych oraz jeźdźców i poganiaczy. Umieszczona pod znakiem B-2 tabliczka T-22 wskazuje, że znak nie dotyczy rowerów jednośladowych wjeżdżających na wyznaczony na jezdni pas ruchu dla rowerów."
        • emes-nju Re: Kontrapasy rowerowe 29.04.10, 11:35
          shp80 napisał:

          > > Jeden. Swiete przepisy. I juz po sprawie...
          >
          > Tylko, że w Polsce mamy już całkiem sporo tych kontrapasów... A
          > przepisy mówią o tym, że pod znakiem B-2 można umieszczać
          > tabliczkę T-22, więc?

          Piszac Swiete Przepisy chcialem zwrocic uwage na to, ze nie ma wiekszego znaczenie jakie przepisy obowiazuja obiektywnie - znaczenie ma tylko to, jakie przepisy zna odpowiedzialny za temat urzednik... A ze urzednik czesto nie zna przepisow, to woli z automatu, dla swojego bezpieczenstwa (tlumaczac to wzgledami obiektywnymi jak np. bezpieczenstwo ruchu - sprobuj z tym dyskutowac), odrzucac wszystko co nie miesci sie w tym, co zna. I jego postbolszewicka wszechwaladza w praktyce na to pozwala :-/
    • wojtek33 Re: Kontrapasy rowerowe 29.04.10, 14:08
      Na ulicach jednokierunkowych, po których się poruszam (w w Łodzi trochę
      ich jest) danie takiej możliwości implikuje alternatywę:
      1) zakaz parkowania lub
      2) likwidacja jednego pasa.
      Większość jednokierunkowych u nas to 2 pasy + parkowanie po lewej a
      prędkości wcale nie są niewielkie.
      • shp80 Re: Kontrapasy rowerowe 29.04.10, 17:01
        > Większość jednokierunkowych u nas to 2 pasy + parkowanie po lewej a
        > prędkości wcale nie są niewielkie.

        Na takich trasach kontrapasy mogłyby być nieco niebezpieczne - takie rozwiązania stosowane są raczej w miejscach, gdzie prędkości są niewielkie, a ruch nie jest zbyt intensywny. To odcinki, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40km/h i mniej, gdzie rozpędzanie się powyżej tej prędkości nie ma większego sensu np. z uwagi na licznie parkujące samochody, zza których może ktoś wyjść.
    • bimota Re: Kontrapasy rowerowe 29.04.10, 23:25
      Ja sobie sam tworze takie pasy w mysl zasady, ze pasy nie musza byc wyznaczone.
      Nie wymyslilem jeszcze tylko uzasadnienia na jazde pod prad. :)
    • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 30.04.10, 08:24
      Sądzimy, że na drogach publicznych obowiązują pewne podstawowe zasady, które
      powinny dotyczyć wszystkich, bez wyjątku ich użytkowników. Zwolnienie z
      obowiązku ich przestrzegania jednej grupy tylko dlatego, że grupa ta dosiada
      takiego - nie innego pojazdu jest niebezpiecznym precedensem. Dlaczego bowiem
      nie zezwolić na jazdę "pod prąd" ciężarówkom, które jak wiadomo ciężko pracują i
      czasami po prostu muszą dojechać do wyznaczonego punktu bez względu na
      lokalną organizację ruchu? Albo znieść ograniczenie prędkości w obszarze
      zabudowanym oraz wszelkie inne obowiązki tylko dla dostawców pizzy, która
      przecież musi dojechać na miejsce w stanie świeżym i ciepłym? Jak nawiedzeni
      rowerkowcy chcą jeździć pod prąd - niech to robią ha drogach przeznaczonych
      wyłącznie dla rowerów.
      • jureek Re: Kontrapasy rowerowe 30.04.10, 09:36
        kozak-na-koniu napisał:

        > Sądzimy, że na drogach publicznych obowiązują pewne podstawowe zasady, które
        > powinny dotyczyć wszystkich, bez wyjątku ich użytkowników. Zwolnienie z
        > obowiązku ich przestrzegania jednej grupy tylko dlatego, że grupa ta dosiada
        > takiego - nie innego pojazdu jest niebezpiecznym precedensem. Dlaczego bowiem
        > nie zezwolić na jazdę "pod prąd" ciężarówkom,

        To przecież proste. Bo ciężarówki są szersze i się nie zmieszczą, a rower jest
        wąski i się zmieści.
        Jak widać, ideologiczne nastawienie na "równość" i "sprawiedliwość społeczną"
        przeszkadza w zauważeniu praktycznego aspektu.
        Jura

        P.S. Jaką Ty funkcję sprawujesz, Kozak, że z taką lubością "pluralis majestatis"
        używasz?
        • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 30.04.10, 09:49
          jureek napisał:

          > To przecież proste. Bo ciężarówki są szersze i się nie zmieszczą, a rower jest
          > wąski i się zmieści.

          Więc trzeba pozwolić także ciężarówkom ale tylko tym, które się zmieszczą.

          > Jak widać, ideologiczne nastawienie na "równość" i "sprawiedliwość społeczną"
          > przeszkadza w zauważeniu praktycznego aspektu.
          > Jura

          Jednemu wszystko kojarzy się z dupą, a drugiemu z polityką. Takie zboczenie...

          > P.S. Jaką Ty funkcję sprawujesz, Kozak, że z taką lubością "pluralis majestatis
          > "
          > używasz?

          Inspektora. To była kpina - wiesz co to takiego?
          ...A poważnie, to jak napisałem: na drogach lub wydzielonych pasach
          przeznaczonych wyłącznie dla rowerów niech sobie jeżdżą jak chcą. Na
          drodze publicznej, którą współdzielą z innymi podmiotami, we własnym interesie
          mają się stosować do ogólnych, podstawowych zasad.
          • shp80 Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 09:08
            > ...A poważnie, to jak napisałem: na drogach lub wydzielonych pasach
            > przeznaczonych wyłącznie dla rowerów niech sobie jeżdżą jak chcą. Na
            > drodze publicznej, którą współdzielą z innymi podmiotami, we własnym interesie
            > mają się stosować do ogólnych, podstawowych zasad.

            Jak wiadomo z przepisów, pas ruchu nie musi być oznakowany. Dodatkowo przepisy
            zezwalają na kombinację znaków B-2 i T-22.
            Wiadomo, że nie chodzi tu o jazdę na pałę na wszystkich jednokierunkowych pod
            prąd. Chodzi o odpowiednie oznakowanie tych (z wyznaczonymi pasami lub bez),
            które są jednokierunkowe m.in. dlatego, że dla dwóch samochodów jest za ciasno.
            Jaki argument masz, jako kierowca, by rowerzysta nie mógł jechać na takich
            odcinkach pod prąd? Przestrzeni ci nie zabiera. Widzisz go dobrze jadącego z
            naprzeciwka. Możesz bez problemu się z nim wyminąć. Jedyne co może Tobą
            kierować, to zawiść, ale przecież sam też możesz skorzystać z tego rozwiązania
            jadąc rowerem, więc?
            • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 09:16
              shp80 napisał:

              > Jak wiadomo z przepisów, pas ruchu nie musi być oznakowany. Dodatkowo przepisy
              > zezwalają na kombinację znaków B-2 i T-22.

              Jak wiadomo, w Polsce wszystkie pojazdy (rower także jest pojazdem) obowiązuje
              ruch prawostronny. Tylko piesi powinni chodzić lewą stroną - jeśli nie ma
              chodnika lub pobocza, ustępując drogi pojazdom.

              > Wiadomo, że nie chodzi tu o jazdę na pałę na wszystkich jednokierunkowych pod
              > prąd. Chodzi o odpowiednie oznakowanie tych (z wyznaczonymi pasami lub bez),
              > które są jednokierunkowe m.in. dlatego, że dla dwóch samochodów jest za ciasno.

              Czy przeczytałeś artykuł, który zalinkowałeś?

              > Jaki argument masz, jako kierowca, by rowerzysta nie mógł jechać na takich
              > odcinkach pod prąd?

              Nie jestem kierowcą, wykonuję inny zawód. Oprócz samochodu, czasami używam także
              roweru - w zależności od potrzeb.

              Przestrzeni ci nie zabiera. Widzisz go dobrze jadącego z
              > naprzeciwka. Możesz bez problemu się z nim wyminąć.

              Pod jednym warunkiem: że gość pozwoli się zauważyć. Niestety, większość
              rowerzystów takiej potrzeby nie widzi.

              Jedyne co może Tobą
              > kierować, to zawiść, ale przecież sam też możesz skorzystać z tego rozwiązania
              > jadąc rowerem, więc?

              Zmień tabletki. Te, które bierzesz obecnie, chyba przestały działać.
              • robertrobert1 Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 20:37
                kozak-na-koniu napisał:


                > Jedyne co może Tobą
                > > kierować, to zawiść, ale przecież sam też możesz skorzystać z tego rozwią
                > zania
                > > jadąc rowerem, więc?
                >
                > Zmień tabletki. Te, które bierzesz obecnie, chyba przestały działać.

                SHP! Brawo! Dopiekłeś kozakowi! Zabrakło mu argumentów, he,he,he
              • shp80 Re: Kontrapasy rowerowe 08.05.10, 15:53
                kozak-na-koniu napisał:

                > Jak wiadomo, w Polsce wszystkie pojazdy (rower także jest pojazdem) obowiązuje
                > ruch prawostronny. Tylko piesi powinni chodzić lewą stroną - jeśli nie ma
                > chodnika lub pobocza, ustępując drogi pojazdom.

                Chyba nie bardzo pojmujesz czym jest kontrapas rowerowy, a już napewno nie
                widzisz różnicy pomiędzy pieszym, który musi iść lewą stroną drogi po to, by
                właśnie _widzieć_ pojazdy jadące z naprzeciwka w ruchu prawostronnym. Ponadto
                rowerzysta, jadący w kierunku przeciwnym, jedzie prawą stroną drogi, a nie
                lewą.. Ten, jadący w tym samym kierunku, co i ty, będzie jechał po prawej stronie.

                > > Wiadomo, że nie chodzi tu o jazdę na pałę na wszystkich jednokierunkowych
                > pod
                > > prąd. Chodzi o odpowiednie oznakowanie tych (z wyznaczonymi pasami lub be
                > z),
                > > które są jednokierunkowe m.in. dlatego, że dla dwóch samochodów jest za c
                > iasno.
                >
                > Czy przeczytałeś artykuł, który zalinkowałeś?

                Wiem, o co chodzi w kontrapasach, choć nie zawsze media potrafią opisać to
                należycie. Przeczytałem nawet więcej:

                www.mmkrakow.pl/8815/2010/4/6/rowerem-legalnie-pod-prad?category=news
                > > Jaki argument masz, jako kierowca, by rowerzysta nie mógł jechać na takic
                > h
                > > odcinkach pod prąd?
                >
                > Nie jestem kierowcą, wykonuję inny zawód. Oprócz samochodu, czasami używam takż
                > e
                > roweru - w zależności od potrzeb.

                Kierowcą jest każdy posiadacz prawa jazdy. Poguglaj, jak nie wierzysz.

                > Przestrzeni ci nie zabiera. Widzisz go dobrze jadącego z
                > > naprzeciwka. Możesz bez problemu się z nim wyminąć.
                >
                > Pod jednym warunkiem: że gość pozwoli się zauważyć.

                Przy prędkościach rzędu 30km/h trzeba się dobrze postarać, by czegoś nie widzieć.

                > Niestety, większość
                > rowerzystów takiej potrzeby nie widzi.

                Tak, tak.. Brak kamizelek w słoneczny dzień i już rowerzysta zlewa się z
                elewacją budynku.

                > Jedyne co może Tobą
                > > kierować, to zawiść, ale przecież sam też możesz skorzystać z tego rozwią
                > zania
                > > jadąc rowerem, więc?
                >
                > Zmień tabletki. Te, które bierzesz obecnie, chyba przestały działać.

                Prosiłem o merytoryczne argumenty, ale od Ciebie, jak widać, ich nie dostałem.
                • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 08.05.10, 18:11
                  shp80 napisał:

                  > Prosiłem o merytoryczne argumenty, ale od Ciebie, jak widać, ich
                  nie dostałem.

                  Gościu, merytoryczne argumenty są na nic wobec kogoś, kto jak
                  nakręcony powtarza w kółko te same truizmy i komunały. Jest paru
                  takich na tym forum, ale w gruncie rzeczy nie przeszkadzacie mi.
                  Taki folklor. Co do definicji, polecam artykuł 2 PORD. Rowerzysta
                  rzeczywiście kierowcą nie jest - jest uczestnikiem ruchu i
                  kierującym, nie jest "świętą krową". Może być?
                  • shp80 Re: Kontrapasy rowerowe 09.05.10, 14:35
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Gościu, merytoryczne argumenty są na nic wobec kogoś, kto jak
                    > nakręcony powtarza w kółko te same truizmy i komunały.

                    Ja podałem argumenty i uzasadniłem, dlaczego tak myślę. Ty napisałeś tylko w
                    stylu: nie, bo nie. Takie sprzeciwianie się tylko dla samego sprzeciwu. Bo tytuł
                    wątku miał w tle "rower", a jego autor to shp.

                    > takich na tym forum, ale w gruncie rzeczy nie przeszkadzacie mi.
                    > Taki folklor. Co do definicji, polecam artykuł 2 PORD.

                    Po raz kolejny: kontrapasy są oznakowane odpowiednimi znakami. Czasem tylko nie
                    zawsze jest wydzielony pas na jezdni, ale znaki są zawsze i wyraźnie mówią, dla
                    kogo jest ulica jednokierunkowa. Co ma do tego art 2. PORD?

                    > Rowerzysta
                    > rzeczywiście kierowcą nie jest - jest uczestnikiem ruchu i
                    > kierującym, nie jest "świętą krową". Może być?

                    Ale co to ma do rzeczy? Gdzie tutaj doszukujesz się zachowania świętej krowy?
                    Samochody są za szerokie, wobec czego organizator ruchu, właśnie ze względu na
                    ten fakt decyduje się zrobić drogę jednokierunkową. Ale prawo pozwala
                    wprowadzić wyjątek od takich sytuacjach - o to chodzi właśnie w kontrapasach
                    rowerowych - o korzystanie z tego, co oferuje prawo.

                    Twoje działanie przypomina mi zachowanie psa ogrodnika - sam nie weźmie, a
                    innymi nie da. Nic więcej. Bo tak.
                    • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 09.05.10, 16:22
                      Gościu, po raz ostatni: przeczytaj dokładnie artykuł, który sam
                      zalinkowałeś:
                      1/ Ponad tysiąc osób przyłączyło się już do grupy "Rowerem
                      legalnie pod prąd" na portalu społecznościowym Facebook. Chcą
                      walczyć o udostępnienie rowerzystom w obu kierunkach wszystkich ulic
                      jednokierunkowych, a także tych objętych zakazem ruchu. Początkowo w
                      centrum, w przyszłości na terenie całego Krakowa.

                      - Na Zachodzie od lat rowerzyści mogą jeździć pod prąd, przy prawej
                      krawędzi jezdni, i okazuje się, że jest to rozwiązanie tanie i
                      bezpieczne - mówi Adam Łaczek, założyciel grupy.


                      2/ Drugim postulowanym rozwiązaniem jest wyznaczenie tzw.
                      kontrapasów dla rowerów (wystarczy namalować białą linię na jezdni).
                      Takie pasy istnieją już na ul. Grodzkiej, Kopernika, Reymana i
                      Warszawskiej. - Namalowanie kontrapasów na większej liczbie ulic nie
                      jest jednak takie proste. Droga musi mieć odpowiednią szerokość
                      [według przepisów 8,5 m - przyp. red.]. Poza tym wiązałoby się to z
                      redukcją miejsc parkingowych - dodaje Pyclik.


                      Bez odbioru.
                      • shp80 Re: Kontrapasy rowerowe 11.05.10, 15:09
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Gościu, po raz ostatni: przeczytaj dokładnie artykuł...

                        Czytałem. Ulice jednokierunkowe w większości przypadków mają to do siebie, że
                        jeździ się po nich wolniej, niż na ulicach dwukierunkowych. Nie mówimy tu o
                        drogach dwujezdniowych i jazdę pod prąd jedną z nitek. Poza tym - to, że nie we
                        wszystkich przypadkach da się dopuścić jazdę rowerem pod prąd, jest chyba
                        oczywiste? Poczytaj sobie może linka, którego zamieściłem później, skoro nie
                        rozumiesz, jaka jest idea kontrapasów..
            • wojtek33 Re: Kontrapasy rowerowe 11.05.10, 21:32
              shp80 napisał:

              > Jedyne co może Tobą
              > kierować, to zawiść, ale przecież sam też możesz skorzystać z tego
              rozwiązania
              > jadąc rowerem, więc?

              Co za bzdurne tłumaczenie, jaka zawiść? Czego można zazdrościć
              spoconym, brudnym, zmarzniętym lub zgrzanym, często zmokniętym pajacom
              lubiącym bezpośrednio obcować z największym syfem miasta?
              Jedynym i wystarczającym powodem jest zupełna nieprzewidywalność ich
              zachowania na drodze związana z w żaden sposób nie weryfikowaną
              znajomością PoRD a właściwie jej brakiem.
          • robertrobert1 Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 20:31
            kozak-na-koniu napisał:


            > > To przecież proste. Bo ciężarówki są szersze i się nie zmieszczą, a rower
            > jest
            > > wąski i się zmieści.
            >
            > Więc trzeba pozwolić także ciężarówkom ale tylko tym, które się zmieszczą.


            Czyli rowerom z platformą bagażową. Będziesz kozaku taką ciężarówką dowozić
            bułeczki?


            > Na
            > drodze publicznej, którą współdzielą z innymi podmiotami, we własnym interesie
            > mają się stosować do ogólnych, podstawowych zasad.

            No właśnie. Podstawową zasadą jest stosowanie się do znaków drogowych
            więc skoro znaki mówią o kontra-pasie dla rowerzystów to rowerzysci muszą
            się do tego stosować i musząjechać owym kontra-pasem w stronę przeciwną
            do ruchu pojazdów samochodowych, nieprawdaż Kozaku?
      • emes-nju Re: Kontrapasy rowerowe 30.04.10, 11:46
        kozak-na-koniu napisał:

        > Zwolnienie z obowiązku ich przestrzegania jednej grupy tylko
        > dlatego, że grupa ta dosiada takiego - nie innego pojazdu jest
        > niebezpiecznym precedensem.

        Mowa jest o wyznaczonych (namalowanych) kontrpasach dla rowerzystow, a nie o
        "zwyklym" dopuszczeniu jazdy pod prad.
        • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 30.04.10, 11:52
          Przeczytałeś artykuł?
          Ponad tysiąc osób przyłączyło się już do grupy "Rowerem legalnie pod prąd" na
          portalu społecznościowym Facebook. Chcą walczyć o udostępnienie rowerzystom w
          obu kierunkach wszystkich ulic jednokierunkowych, a także tych objętych zakazem
          ruchu. Początkowo w centrum, w przyszłości na terenie całego Krakowa.

          - Na Zachodzie od lat rowerzyści mogą jeździć pod prąd, przy prawej krawędzi
          jezdni, i okazuje się, że jest to rozwiązanie tanie i bezpieczne - mówi Adam
          Łaczek, założyciel grupy.


          i:

          Drugim postulowanym rozwiązaniem jest wyznaczenie tzw. kontrapasów dla
          rowerów (wystarczy namalować białą linię na jezdni).
        • jureek Re: Kontrapasy rowerowe 30.04.10, 11:53
          emes-nju napisał:

          > Mowa jest o wyznaczonych (namalowanych) kontrpasach dla rowerzystow, a nie o
          > "zwyklym" dopuszczeniu jazdy pod prad.

          Tu, gdzie mieszkam, pasy dla rowerzystów jadących pod prąd nie zawsze są
          malowane, najczęściej wystarcza taki znak:
          www.adfc-aurich.de/uploads/pics/Einbahnstrasse_frei.jpg
          Na pewno nie chodzi jednak o generalne pozwolenie na jazdę pod prąd, a tylko
          takie uregulowane znakami.
          Jura
          • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 30.04.10, 11:59
            jureek napisał:

            > Na pewno nie chodzi jednak o generalne pozwolenie na jazdę pod prąd, a tylko
            > takie uregulowane znakami.

            ...Czyli, rowerkowi narwańcy oraz popierające ich pismaki pisząc "na Zachodzie
            to jest tak i tak", jak zwykle mocno przesadzają, a właściwie to manipulują...:)
            • robertrobert1 Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 20:41
              kozak-na-koniu napisał:

              > ...Czyli, rowerkowi narwańcy oraz popierające ich pismaki pisząc "na Zachodzie
              > to jest tak i tak", jak zwykle mocno przesadzają, a właściwie to manipulują...:
              > )

              Wyjedz chłopie raz w życiu na zachód to moze ci się rozum otworzy i zmienisz
              zdanie.
              • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 21:01
                robertrobert1 napisał:

                > Wyjedz chłopie raz w życiu na zachód to moze ci się rozum otworzy
                i zmienisz
                > zdanie.

                Bywałem nieraz na zachodzie, południu, wschodzie a nawet na
                północy... A co to ma do rzeczy?
                • robertrobert1 Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 21:47
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > robertrobert1 napisał:
                  >
                  > > Wyjedz chłopie raz w życiu na zachód to moze ci się rozum otworzy
                  > i zmienisz
                  > > zdanie.
                  >
                  > Bywałem nieraz na zachodzie, południu, wschodzie a nawet na
                  > północy... A co to ma do rzeczy?

                  Zapewne tylko jako pasazer samolotu więc się nie dziwię ze nic nie kapujesz bo
                  na lotniskach nie ma ani jednego kontra-pasu dla rowerzystów
          • robertrobert1 Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 20:40
            jureek napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > Mowa jest o wyznaczonych (namalowanych) kontrpasach dla rowerzystow, a ni
            > e o
            > > "zwyklym" dopuszczeniu jazdy pod prad.
            >
            > Tu, gdzie mieszkam, pasy dla rowerzystów jadących pod prąd nie zawsze są
            > malowane, najczęściej wystarcza taki znak:
            > www.adfc-aurich.de/uploads/pics/Einbahnstrasse_frei.jpg

            Kazokowi musisz ten znak przetłumaczyć bo ciężko gość myśli i ... nic sensownego
            nie wymyśli.
      • robertrobert1 Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 20:25
        kozak-na-koniu napisał:

        > Sądzimy, że na drogach publicznych obowiązują pewne podstawowe zasady, które
        > powinny dotyczyć wszystkich, bez wyjątku ich użytkowników.

        Swięta prawda. Jęsli tak myślisz to dlaczego maniakalnie usiłujesz zepchnąć z
        jezdni rowerzystów?

        > Zwolnienie z
        > obowiązku ich przestrzegania jednej grupy tylko dlatego, że grupa ta dosiada
        > takiego - nie innego pojazdu jest niebezpiecznym precedensem. Dlaczego bowiem
        > nie zezwolić na jazdę "pod prąd" ciężarówkom, które jak wiadomo ciężko pracują
        > i
        > czasami po prostu muszą dojechać do wyznaczonego punktu bez względu na
        > lokalną organizację ruchu?

        Jestem pewien, że właśnie ty zaliczasz sie do takich dostawców bo właśnie
        poruszyłeś temat, który od wielu lat mnie wkur...ia. Dlaczego? Bo wszelcy
        dostawcy zamiast korzystać z wyznaczonych parkingów dla dostawców
        bezceremonialnie pakują się na chodniki i drogi rowerowe. A ciężko na wózeczku
        100 m przewieść bułeczki czy papier toaletowy?

        > Jak nawiedzeni
        > rowerkowcy chcą jeździć pod prąd - niech to robią ha drogach przeznaczonych
        > wyłącznie dla rowerów.

        I tu ponownie kłania się twoje zacofanie komunikacyjne. Kontrapasy rowerowe
        istnieją już od co najmniej 10 lat i ..., czy chcesz tego czy nie, nadal
        powstają. Dlatego przestań się chłopie wygłupiać z tym tępieniem rowerzytów i
        pokornie wysłuchaj tego co mądrzejsi mają do powiedzenia.
        • kozak-na-koniu Re: Kontrapasy rowerowe 07.05.10, 21:00
          robertrobert1 napisał:

          > Swięta prawda. Jęsli tak myślisz to dlaczego maniakalnie usiłujesz
          zepchnąć z
          > jezdni rowerzystów?

          Poparte czymkolwiek, czy nie - to jest Twoje prywatne zdanie. Masz
          prawo je mieć, to Twój problem.

          > Jestem pewien, że właśnie ty zaliczasz sie do takich dostawców
          bo właśni
          > e
          > poruszyłeś temat, który od wielu lat mnie wkur...ia.

          Palnąłeś jak łysy grzywką o parapet, ale to Twój problem.

          Dlaczego? Bo wszelcy
          > dostawcy zamiast korzystać z wyznaczonych parkingów dla dostawców
          > bezceremonialnie pakują się na chodniki i drogi rowerowe. A ciężko
          na wózeczku
          > 100 m przewieść bułeczki czy papier toaletowy?

          Ty tak robisz?:D

          > I tu ponownie kłania się twoje zacofanie komunikacyjne. Kontrapasy
          rowerowe
          > istnieją już od co najmniej 10 lat i ..., czy chcesz tego czy nie,
          nadal
          > powstają.

          Przeczytałeś zalinkowany artykuł?

          Dlatego przestań się chłopie wygłupiać z tym tępieniem rowerzytów i
          > pokornie wysłuchaj tego co mądrzejsi mają do powiedzenia.

          Co dziś jarałeś i gdzie to można dostać?:D
    • bimota Re: Kontrapasy rowerowe 30.04.10, 22:20
      W kazdym razie jest w Poznaniu jedna ulica, ktora czesto jade pod prad.
      Ciekawostka, ze gdy jade prawa strona, duzo szerszym pasem, nikomu nie
      przeszkadzajac to na mnie trabia, gdy jade lewa strona, wezszym pasem - nie
      trabia...
      • jorn Tak, ale 30.04.10, 22:37
        To co postuluje shp czyli dopuszczenie takiej sytuacji w drodze postawienia / namalowania odpowiednich znaków drogowych i tylko tam, gdzie ruch samochodowy nie jest intensywny i odbywa się z umiarkowanymi prędkościami jest dla mnie OK. W Brukseli, obok której mieszkam, takie rozwiązanie istnieje i się sprawdza.

        To co postulują rowerowi fanatycy czyli generalne zwolnienie rowerzystów z obowiązku stosowania się do znaków "zakaz wjazdu" / "zakaz ruchu" byłoby bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla nich samych.

        Pozdrawiam
        • jureek Re: Tak, ale 01.05.10, 13:37
          jorn napisał:

          > To co postulują rowerowi fanatycy czyli generalne zwolnienie rowerzystów z obow
          > iązku stosowania się do znaków "zakaz wjazdu" / "zakaz ruchu" byłoby bardzo nie
          > bezpieczne, zwłaszcza dla nich samych.

          Myślę, że nikt poważnie tego nie postuluje, że to tylko nieporozumienie
          wynikające z nieprecyzyjnego artykułowania postulatów.
          Jura
          > Pozdrawiam
        • robertrobert1 Re: Tak, ale 07.05.10, 20:45
          I tu się mylisz bo jadac ulicą zgodnie z kierunkiem poruszania się samochodów to
          praktycznie rowerzysta gra w rosyjską ruletkę. Gdy natomiast jedzie kontra-pasem
          to ... widzi dokładnie "bębenek" i co robi dany idiota za kołkiem i ... może
          uciec sprzed "muszki".
      • htoft Re: Kontrapasy rowerowe 01.05.10, 12:33
        Co w tym dziwnego?... W Polsce obowiązuje ruch prawostronny.
        • bimota Re: Kontrapasy rowerowe 01.05.10, 21:27
          A to do kogo/czego... ?
Pełna wersja