quba 05.05.10, 09:55 uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierząt! www.youtube.com/watch?v=GAaH_HlUD68&feature=topvideos Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rekrut1 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 11:24 Obrazek ckliwy,apel w 95% nierealny.Naprawdę, nieliczni zabiją zwierzęta na drodze umyślnie(koty,jeże,psy). Myślę że ten apel to"pod publiczkę". Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 14:36 nie, nie jest pod żadną publiczkę po prostu widzialam pare razy jak kierowca samochodem "celował" w kota' zapłacił drań za to, ale naprawde to są wielkie tragedie zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 15:49 > po prostu widzialam pare razy jak kierowca samochodem "celował" w > kota' Niektorzy maja przezycia. Musze za malo jezdzic. Nigdy nie widzialem takiego zwyrodnialca, ktory do tego celowo uszkadzal swoj samochod. To z reszta podobnie, jak z tymi opowiesciami, gdzie ktos jedzie powoli i slyszy nieprzerwany ryk klaksonow. Tak, za malo jezdze, wiec nic nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 15:53 Co to znaczy: "celował w kota"? Bo to istotna kwestia. Jak celował? Próbował zmienić tor jazdy tak, żeby najechać kota kołem? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 16:09 misiu-1 napisał: > Co to znaczy: "celował w kota"? Bo to istotna kwestia. Jak celował? Próbował > zmienić tor jazdy tak, żeby najechać kota kołem? Niektore auta maja na maskach zamontowane celowniki. Przybieraja one rozne formy. Faktem jest ze z reguly sa wyposazeniem drogich aut, co sugeruje, ze producenci w tem wlasnie sposob probuja wyjsc na przeciw chorym zabawom klasy bogaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 16:18 wiele lat temu jeden z polskich producentów samochodów próbował zdeklasować markowe wyroby i wyszedł z bardzo oryginalnym jak na powojenne lata rozwiazaniem które sprawiało że nawet bez celownika praktyczne szanse ucieczki zwierzaka = 0. Oczywiscie wymagało to zgrania kierowcy i pasażera ale dawało jednoczesnie obydwu spora motywację poprzez zdobycie nadprogramowego (nadkartkowego) przydziału mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 16:42 misiu-1 napisał: > Co to znaczy: "celował w kota"? Bo to istotna kwestia. Jak celował? Próbował > zmienić tor jazdy tak, żeby najechać kota kołem? dokładnie tak właśnie bylo - facet gonił za kotem, chcąc na niego najechać Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 23:10 quba napisał: > dokładnie tak właśnie bylo - facet gonił za kotem, chcąc na niego > najechać A kot uciekał wzdłuż jezdni? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 11:36 Ja potracam ta, zeby zabic, jak tylko cos zywego zauwaze. Nie moge sie powstrzymac! :-P Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 15:47 Uprzedzaj linkując takie filmy - mi to zepsuło nastrój na parę godzin. Co do samego apelu, jak słusznie zauważył jeden z przedmówców - rzadko trafia się zboczeniec, rozjeżdżający zwierzątka dla przyjemności. Ale z drugiej strony - sam w sobie przez tysiące kilometrów wyrabiałem nawyk nie odbijania kierownicą na widok zwierzęcia nieuchronnie zmierzającego pod moje koła (bo czym może skończyć się próba gwałtownego omijania kotka przy 160 km/h? Niczym dobrym.). Ale - mimo pokonania około 300.000 km, głównie nocą - z zauważalnych zwierzątek mam na rozkładzie jednego kota i (chyba) wróbelka (w zeszłym tygodniu, leciał wolno i nisko, odbił się od maski). Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 16:47 wichura napisał: > Uprzedzaj linkując takie filmy - mi to zepsuło nastrój na parę godzin. Właśnie o TO mi chodziło. Może przestaniesz jeździć tak szybko. Myślisz, że potrącone zwierzę odzyska zycie? No proszę Cię! Zepsulo Ci humor na kilka godzin? Biedaku!... A jeździsz 160 na godzine i może Ci sie zdarzyc, ze nie odbijesz na widok kota? a na widok czlowieka? przecież też nie odbijesz, prawda? No taki wrażliwy jesteś, teraz nie będziesz mógł jeśc kolacji... ale 160 sie jeździ? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 17:06 quba napisał: > Może przestaniesz jeździć tak szybko. (...) > A jeździsz 160 na godzine i może Ci sie zdarzyc, ze nie odbijesz na > widok kota? A ja zabilem sowe (albo innego nocnego ptaka) przy ~90 km/h w szczerym polu. Nawet nie probowalem omijac, zeby sie nie zabic, bo stalo sie to na wyjsciu z zakretu i musialbym powaznie zaciesnic wyjscie z niego. Jakies miesiac temu wykonalem za to "test zajaczka" (w odroznieniu od testu losia) i uratowalem bydlaka. Myslisz, ze zrobilbym to, gdyby z przeciwka cos jechalo? Skad w ogole podnoszenie problemu celowego rozjezdzania zwierzat skoro to taki margines, ze chyba nikt poza Toba tego nie widzial? Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 19:21 quba napisał: > Może przestaniesz jeździć tak szybko. > Myślisz, że potrącone zwierzę odzyska zycie? > Tak zupełnie bez związku, jako syn i wnuk myśliwego. Z mojego punktu widzenia lepiej trafić zwierzę przy 100 niż przy 60. Dzikie zwierze nie przezyje w obydwu wypadkach ale przy tym pierwszym bedzie sie pare dni męczyć bo ucieknie z drogi uniemożliwiajac pomoc a obrażenia wewnetrzne i złamania nie pozwolą mu przeżyc. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 06.05.10, 11:55 Tak zupełnie bez związku, jako syn i wnuk myśliwego. Z mojego punktu widzenia lepiej trafić zwierzę przy 100 niż przy 60. Dzikie zwierze nie przezyje w obydwu wypadkach ale przy tym pierwszym bedzie sie pare dni męczyć bo ucieknie z drogi uniemożliwiajac pomoc a obrażenia wewnetrzne i złamania nie pozwolą mu przeżyc. Świeżość mięsa też nie jest bez znaczenia(po paru dniach odnalezione mięso będzie wątpliwej jakości) :D Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 06.05.10, 10:08 > a na widok czlowieka? przecież też nie odbijesz, prawda? Nie wiem, jak się wtedy zachowam - decydują odruchy, a nie wola kierowcy; naturalnym odruchem jest unikanie kolizji, szczególnie z dużą przeszkodą. Jeśli już dojdzie do krytycznej sytuacji, to mam nadzieję, że jednak nie odbiję - jak już pisałem zabijam w sobie ten odruch. Szczerze mówiąc, bardziej mi szkoda kotka, niż człowieka (nie dotyczy dzieci). Bo dorosły (w domyśle: świadomy i odpowiedzialny) człowiek nie powinien plątać się na środku drogi, bez odpowiedniego oznakowania, szczególnie w nocy. Jeśli to robi - sam prowokuje los. Psu czy sarnie nie wytłumaczysz, człowiekowi (rozumnemu) - powinno się udać. 160 km/h to taka typowa prędkość przelotowa (docelowa, dająca komfort podróży, optymalna dla mnie i auta); są odcinki, gdzie jeżdżę szybciej, są odcinki, że jadę wolniej. Ale nawet przy dopuszczalnym w wielu miejscach 110 km/h - uważasz, że "test łosia" jest odpowiednim manewrem? Przy mokrej nawierzchni, albo przy czterech osobach na pokładzie? Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 16:02 ja mam na koncie dopiero jednego ptaszka, ale nic nie moglem zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 21:52 tiges_wiz napisał: > ja mam na koncie dopiero jednego ptaszka, ale nic nie moglem zrobic. Nie rozpaczaj,wszystko przed Tobą. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 16:55 Ckliwy filmik miałbym gdybym nagrał jednego z przewodników kociej komuny, która żyje u mnie kątem. Darł się w sposób szczególny i przejmujący tuż po tym, gdy zorientował się, że jedno z młodych kociąt wlazło pod samochód i leży. Nie widziałem samochodu celującego w kota/psa. Widziałem natomiast dzieciaki siedzące w przydrożnym rowie i przyglądające się z błyskiem oku (w oczekiwaniu dalszej części krwi i igrzysk) świeżo potrąconemu kotu, który bezskutecznie próbował spełznąć z jezdni. Uprzedzę fakty, mój pasażer był szybszy niż ja. Przepędził "widzów" i z namaszczeniem przeniósł kota - dla którego nie było już ewidentnie ratunku (rozwalony kręgosłup) do rowu, żeby spokojnie dokończył żywota. Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 17:05 rapid130 napisał: Widziałem natomiast dzieciaki no a kto uczy wrażliwości dzieci? My sami, prawda? Jacy rodzice - takie dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 17:13 quba napisał: > no a kto uczy wrażliwości dzieci? My sami, prawda? > Jacy rodzice - takie dzieci My nie. My nie mamy dzieci. :PPPP O siostrzeńców i siostrzenice się nie boję. Mają dobrze poustawiane w główkach. Komentarz do zachowania dzieciaków jest tzw. oczywistą oczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 18:08 Witam, Przyznaję się do rozjechania ślimaków na podjeździe do garażu. Zrobiłam to nieświadomie, ale i tak się liczy jako zabójstwo z premedytacją, bo mogłam przewidzieć, wyjść z samochodu i zebrać wszystkie ślimaki do słoika, poza tym jechałam bardzo szybko(jak na tempo ślimaka, ofkors)i ślimak nie miał szans ucieczki. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 05.05.10, 21:37 Co prawda to nie o kocie ale bądź co bądź też o ssaku. :) Pewna marka aut ma na masce "typowy" celownik.Pewien taksówkarz wiózł pijanego pasażera.Pasażer się pyta,co pan ma na masce? Celownik,odpowiada kierowca.A po co on panu? Czasem dla zabawy celuje w niesfornych pieszych,o tak jak teraz,to mówiąc zrobił nieznaczny ruch kierownicą, widzi pan? Też mi celownik,odpowiada pasażer, żebym nie otworzył drzwi to by nam uciekł. Widocznie ten co ganiał za kotem musiał jechać sam. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
martinez027 Co na drodze to moje!!!!i nikt 06.05.10, 04:21 Co na drodze to moje!!!!i nikt mi nie zabroni jezdzić inaczej....A jeżdże moim Kamazem z przyczepą (wypełnione wszystko bloczkami betononowymi) po całym kraju---kaganiec dawno zdjety,silnik nowy w miare i duuuuzej mocy--smigam 100-140km/h po kraju i niczego sie nie boje.....Żadne psy,koty,wróbelki,bachory,rowerzysci,pielgrzymki,kolędy,pijusy,dorosli itp nie są mi straszne......upolowane ofiary nacinam na kierownicy i zapisuje w notesiku...I TAK(jeżdżę 23lata):Psów -sztuk 476,kotów-sztuk ubitych 2453(nienawidze sierściuchów)...bachorów sztuk 19,rowerzyści -sztuk 8,pielgrzymki-3 sztuki(łacznie 67 ofiar),2 koledy, 243 pijaków,543 niezidentyfikowane osoby(tzw dorosli)..........Mój krwawy Kamaz wszystko przejdzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierzą 06.05.10, 09:42 quba napisał: > uważajcie na drogach! nie potrącajcie zwierząt! Uważaj na chodnikach! Nie rozdeptuj ślimaków i mrówek. Odpowiedz Link Zgłoś