nazimno 05.05.10, 18:54 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7846048,Prawie_niewidomy_prowadzil_samochod_po_autostradzie.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
0rwell Każdy chce jeździć. 05.05.10, 19:23 Mam wrażenie że ludzie którzy cierpią na padaczkę, są po zawałach, mają silna wadę wzroku albo widzą tylko na jedno oko itp. traktują życie bez samochodu jak upokorzenie i jeżdżą, martwiąc się jedynie aby nikt się nie dowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
staszek585 Re: Każdy chce jeździć. 05.05.10, 21:49 Wygląda na to, że świat dąży ku samozagładzie. Za rok, może dwa taki niewidomy oskarży Policję o dyskryminację. Przecież każdy ma te same prawa. PS: Straszne, ale nie bardzo do śmiechu. Przypomnijcie sobie ten wpis za jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Każdy chce jeździć. 05.05.10, 22:10 Dobry znajomy,jedno płuco(astma uczuleniowa),jedna nerka,-4 dioptrie,dwa zawały. Po drugim zawale dostał skierowanie do Konstancina na pobyt rehabilitacyjny gdzie pojechał samochodem(w nim miał drugi zawał). Na oddziale nie był jedynym kuracjuszem który przyjechał po zawale swoim samochodem. Podczas odwiedzin zapytałem czy nikt nie próbował odebrać mu prawka, ależ skąd,lekarza powiedział żebym tylko jeździł ostrożnie odparł znajomy. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Każdy chce jeździć. 06.05.10, 00:56 Kiedyś w Kanadzie spotkałem starszego faceta (jakiś znajomy znajomych rodziny), który był nieuleczalnie chory. W celu złagodzenia bólu regularnie zażywał morfinę (jak najbardziej z zalecenia lekarskiego), pod której wpływem był niemal 24 godziny na dobę. I w takim stanie prowadził samochód... I obrazek z kanadyjskiej autostrady: bardzo wiekowy kierowca podłączony do kroplówki zawieszonej na wieszaku ustawionym za fotelem kierowcy. Tym razem nie był to osobnik mi znany, lecz jedynie zaobserwowany na drodze. Oba przypadki z 1995 r., później już w tym kraju nie byłem, więc nie wiem, czy nadal takie sytuacje można tam zaobserwować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Zupelnie nie do smiechu... 06.05.10, 09:58 Cale szczescie, ze tekst nie tyczy Polski. Ale hanni by sie powyzywal. Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: Zupelnie nie do smiechu... 06.05.10, 10:19 I to jest wielki plus dla niemieckich projektantów autostrad! U nas zabiłby się o wysepkę lub mikrorondo w pierwszych trzech kilometrach podróży! Od dawna piszę, że dobra droga, to nie droga wymuszająca za wszelką cenę jazdę zbliżoną do przepisów, tylko droga wybaczająca błędy (a ten kierowca jakieś musiał popełniać). Choć według mnie słowo klucz to "prawie niewidomy" - czyli jednak sporo widział, tylko dziennikarze szybko podchwycili ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Policaj sie czepia! 06.05.10, 11:39 Przeciez to jasne, ze autem kierowala przyjacolka prawie slepego. No bo jak prawie slepy trafilby w parking? No i w czasie jazdy wpadla w oko jakiemus zabojczemu Francesko Srampowoli w cudownym Ferrari i, po zatrzymaniu sie na parkungu, zmienila srodek lokomocji i partnera. Wredna fladra! Mogla chociaz jakos zabezpieczyc slepca przed wredna niemiecka policaj! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Policaj sie czepia! 06.05.10, 11:48 Też przychylam się do poglądu że prawie jest słowem kluczem. :)))) Ostatnio prawie trafiłem szóstkę w totka(zabrakło tylko 4trafień). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Prawdopodobienstwo wygranej jest rowne 1/2 06.05.10, 12:00 Wygrasz albo nie. Fifty-fifty. Odpowiedz Link Zgłoś
0rwell Re: Zupelnie nie do smiechu... 07.05.10, 02:22 www.youtube.com/watch?v=HB2c3W8IaNI A jak ktoś lubi się dołować ogólną sytuacją na drogach, to: www.youtube.com/user/ozieeizo#p/f Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To nie ma nic wspolnego z dolowaniem. 07.05.10, 09:38 Jeszcze jeden fakt do kolekcji "z zycia wziete". A, ze nie do smiechu? Trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Zupelnie nie do smiechu... 07.05.10, 10:07 0rwell napisał: > www.youtube.com/watch?v=HB2c3W8IaNI > Taaak... I tu w całej rozciągłości widać wstydliwie w Polsce pomijany problem (jeśli sytuacja jest prawdziwa): trwająca od wielu lat oficjalna propaganda pod tytułem "kierowco zwolnij" do tego stopnia zrobiła gościowi sieczkę z mózgu, że przez myśl mu nie przeszło, by w takiej sytuacji (zapewne okulista badał dno oka i zapuścił mu atropinę lub podobnie działającą substancję - rutynowe postępowanie) zrezygnować z prowadzenia samochodu. Śmiertelne zagrożenie? Jakie zagrożenie, "przecież jechałem powoli"...:( Odpowiedz Link Zgłoś