50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk)

08.05.10, 11:03
3 prawo Newtona powinno wystarczyć, żeby rozstrzygnąć ten problem i jednak
uznać, że cranmmer czy tiges mają jednak racje.

50 km/h w ściane, to to samo co zderzenie dwóch samochodów jadących
naprzeciwko siebie z prędkością 50 km/h.

dla niedowiarków film
www.youtube.com/watch?v=c-JGIYLZZUg
    • qqbek Re: 50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk) 08.05.10, 12:09
      Zgadza się, ale tylko w odniesieniu do dwóch identycznych samochodów
      jadących w chwili zderzenia z identyczną prędkością.
      Weź ciężki samochód rodzinny jadący te 50 mil na godzinę(np.
      Mercedesa E Klasse, z całą rodzinką na pokładzie będzie tego ze dwie
      tony) i zderz go z ważącym wraz z kierowcą jakieś 900kg Matizem,
      jadącym dokładnie z taką samą prędkością.
      Zaręczam, że Matiz będzie po czymś takim wyglądał gorzej niż po
      uderzeniu w ścianę, Mercedes zaś dużo lepiej.
      Energia Mercedesa to 2000kg x (22m/s)2 / 2 czyli 484kN
      Matiza to 900kg x (22m/s)2 / 2 czyli 217kN
      Energia zderzenia to więc 701kN
      350 na Mercedesa, 350 na Matiza
      Mercedes będzie wyglądał jak po zderzeniu ze ścianą przy prędkości
      około 40 mil na godzinę (18,7m/s).
      Matiz jak po zderzeniu ze ścianą przy 62,5 mili na godzinę (niespełna
      28m/s).
      I nie łamie to 3 zasady dynamiki Newtona.
      A rzadko tak jest, że czołowe zderzenia zdarzają się pojazdom o
      identycznej masie.
      Niestety na drodze duży ma zawsze większe szanse. Im większa
      dysproporcja mas w ruchu, tym większa dysproporcja w zniszczeniach
      pojazdu.
      • tiges_wiz Re: 50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk) 08.05.10, 12:44
        ale to nie jest na temat
        • qqbek Re: 50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk) 08.05.10, 13:14
          tiges_wiz napisał:

          > ale to nie jest na temat

          To jest na temat... a najgorsze są koncerny samochodowe i organizacje
          pokroju NCAP, dające ludziom w małych autkach złudne poczucie
          bezpieczeństwa.
          Chciałem po prostu unaocznić jak nijak ma się ten eksperyment, do
          prawdziwego zderzenia czołowego i jak relatywna jest ta prawda.
          Rzecz jasna cytowany przez Ciebie filmik udowadnia, że skutki zderzeń
          czołowych pojazdów nie są tożsame ze zderzeniami z obiektami
          nieruchomymi przy kumulatywnej prędkości pojazdów. Sugeruje jednak,
          co moim zdaniem nieodpowiedzialne, że skutki zderzenia na równi
          dotykają obydwu uczestników ruchu, a tak po prostu nie jest, czego
          dowodzi mój krótki wywód na temat fizyki zderzenia (bardzo
          uproszczony, ale wyraźnie pokazujący, że "duży może więcej").
          Tak więc nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że moja wypowiedź jest
          nie na temat.
          • tiges_wiz Re: 50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk) 08.05.10, 13:30
            zalezy sporo od konstrucji.
            byl tez filmik, gdzie nowy modus rozwalil stare volvo 850. kwestia rozpraszania
            sie energii to tez wazna sprawa
      • pocieszne Re: 50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk) 10.05.10, 04:44
        qqbek napisał:

        > Energia Mercedesa to 2000kg x (22m/s)2 / 2 czyli 484kN
        > Matiza to 900kg x (22m/s)2 / 2 czyli 217kN
        > Energia zderzenia to więc 701kN

        " Niuton – jednostka siły w układzie SI "
        • niedzielnykierowca Re: 50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk) 10.05.10, 09:44
          otóż to- zachowanie pędu. Po zderzeniu mercedesa i matiza, cały układ będzie
          jechał w tym kierunku, w którym jechał wcześniej mercedes. Prędkość po zderzeniu
          będzie wynosiła 8.3 m/s. wzór:
          (2000*22-900*22)/(2000+900) = 8.3 [m/s]
          Tak więc mercedes wyhamuje o 13.7 m/s a matiz o 30 m/s. Pewnie to robi różnicę
          dla obu tych pojazdów.
      • crannmer Szanowny Qqubku 10.05.10, 08:07
        Zanim zabierzesz sie za zasady Newtona i fizyczna analize skutkow wypadkow,
        powtorz sobie najpierw podstawy z fizyki na poziomie gimnazjalnym.

        Cobys wiezial, ze min.:
        - jednostka energii w ukladzie SI jest dzul (J).
        - do ogolnej analizy skutkow zderzen odksztalcalnych pojazdow (czyli przede
        wszystkim ocena wplywu roznic mas pojazdow na dzialajace przyspieszenia) stosuje
        sie zasade zachowania pedu.

        BTW stsowanie na polskojezycznym forum jednostek imperialnych raz, ze jest
        cokolwiek pozbawione sensu, a dwa mowi rozne rzeczy o je stosujacym.
        • nazimno Dla przypomnienia: 10.05.10, 10:01

          pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_zachowania_p%C4%99du
          • tiges_wiz lekkie vs ciezkie 10.05.10, 10:27
            nowa vs stara:
            www.youtube.com/watch?v=qBDyeWofcLY
            nova vs nowa:
            www.youtube.com/watch?v=6pVF1Wr7GLQ
            widac jakie znaczenie ma kontrukcja
    • tymon99 Re: 50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk) 08.05.10, 12:24
      a czy dla kogoś jeszcze nie było to jasne?
      • wolfgang87 Re: 50+50=100? (wrzuta dzięki t-tk) 08.05.10, 20:46
        Jesli nie bylo to gazeta.pl udostepnia to video na glownej stronie, wiec poglad powinien przestac obowiazywac:



        Tekst linka
    • 1realista chyba jednak nie do końca... 08.05.10, 20:27
      Owszem jest to pewne uproszczenie stosowane dla zobrazowania skutków ale w normalnym ruchu zderzenia idealnie centralne praktycznie się nie trafiają. Zresztą to nie o bezpieczeństwo samochodów a bezpieczeństwo pasażerów nam chodzi. Zderzenie ściana samochód praktycznie daje wyizolowane przemieszczenie pojazdu a uderzający samochód wprowdza jednak siły często niecentralną co powoduje niesymetryczne obciązenia struktury auta i wpowadza dodatkową rotację. A rotacja jest bardzo groźna szczególnie przy sporej róznicy mas.Szczególnie że prawdopodobnie dojdą kolejne uderzenia. Dodatkowo powinniśmy uwzględnić niekompatybilność stref zgniotu. Te wszystkie nieprzewidywalne zmienne mogą spowodować że zderzenie ze ścianą pod pewnym kątem może dać bezpieczniejsze skutki dla pasażerów niż zderzenie pod identycznym kątem z innym pojazdem. Żeby po tym teście nie zrobiło się tak że będziemy mieli całe stada pewniaków na drogach że 80-ką spoko można się stuknąć. Porównanie jest bardzo interesujące i obrazujące ale obawiam się że za jakiś czas trzeba będzie obalać kolejny mit. Bardzo mi się podoba zderzenie z wiekszą prędkościa - bardzo przemawiający obraz dlaczego nie gnać.
      Tak na margesie... widziałem kiedyś wypadek gdzie auto uderzyło w pojazd - odpaliło poduszki a po chwili samochód uderzył w inny pojazd. Poduszki były otwarte, pasy rozciągnięte, strefy zgniotu skrócone a tu kolejne uderzenie ze sporą energią choć zauważalnie mniejszą. I całą teoria o bezpieczństwie poszła się... Kierowca w sumie bez istotnych obrazeń ale pasażer pojechał karetką na desce.
      • staszek585 Re: chyba jednak nie do końca... 09.05.10, 20:14
        Film interesujący, ale jako przykład pokazujący co się dzieje. Resztę wyjaśnili qqbek i 1realista.
        Dziękuję.
        PS:
        Generalnie, ze względu na niepowtarzalne warunki zderzeń na drogach, próby zderzeniowe rzeczywistości nie oddadzą. Nie negując ich wpływu na poprawę bezpieczeństwa.
        Ale jest i skutek wręcz odwrotny: przekonanie kierowcy, że jedzie bezpiecznym autem. Co jest poważnym problemem.
        • staszek585 Re: chyba jednak nie do końca... 09.05.10, 20:20
          No i jeszcze jedna rzecz. Może najważniejsza.
          Aby dać odpowiedź na pytanie czy 50+50=100 należałoby przeprowadzić inną próbę. Nie porównywać zderzenia ze ścianą i zderzenia czołowego identycznych samochodów.
          Natomiast wykonać zderzenie samochodu jadącego 50 km/h ze drugim, stojącym. W dodatku identycznym. Skutki porównać z identycznym zderzeniem, ale dwóch samochodów jadących z przeciwka z tą prędkością każdy .
          Wtedy wyciągnąć wnioski. Może się przydadzą ?
          • tiges_wiz Re: chyba jednak nie do końca... 09.05.10, 23:12
            ze stojacym bedzie tak samo. predkosc jest wzgledna wiec nie ma znaczenia, ze
            jeden stoi i drugi jedzie 100 km/h, tylko ze to da taki sam skutek jak 50+50. To
            jest tylko film dla tych co chcieli to porownywac do uderzenia w sciane.

            a wiec 100 km/h w samochod to tyle co 50 km/h w sciane.
      • niedzielnykierowca Re: chyba jednak nie do końca... 10.05.10, 09:52
        1realista napisał:
        > Bardzo mi się podoba zderzenie
        > z wiekszą prędkościa - bardzo przemawiający obraz dlaczego nie gnać.

        To prawda. A mnie jeszcze zastanowił fakt stosunkowo niewielkich zniszczeń przy
        80 km/h. Przyzwyczajeni jesteśmy do ncap i prędkości 64 km/h. Różnica energii to
        50%. A samochody deformują się podobnie. Może to faktycznie kwestia offsetu w
        ncap? Szczerze mówiąc, myślałem, że zderzenia ze ścianą powyżej 50-60 km/h są
        bardziej pesymistyczne. Teraz czuję się bezpieczniej :-)
Pełna wersja