akodo78
08.05.10, 20:09
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7844911,Co_niszczy_bruk_pod_UW__To_nie_autobusy___zobacz_WIDEO.html
Przypadkowo sfilmowali w jaki sposób piesi przechodzą na przejściu, patrzcie
uważnie od 10sekundy. To że wchodzą prosto pod jadący autobus to jedno, ale
zupełne zignorowanie rowerzysty pokazuje jak to piesi mają wszystkich w
poważaniu gdy "im się należy".
Cała ta sytuacja związana z dyskusją kto komu kiedy powinien ustępować
obrazuje wyłącznie jedną zasadę - każdy chce myśleć tylko o sobie. Kierowcy
się spieszą i nie mają czasu na przepuszczanie pieszych, biedny pieszy ma
gdzieś rowerzystę bo tamten raczej wyhamuje, mniejsze prawdopodobieństwo
obrażeń a zawsze łatwiej takiego zwyzywać. No a rowerzysta klnie na pieszych
gdy jeździ po chodniku :)
Wystarczy poczytać komentarze pod tym artykułem.
Jaka jest recepta na rozwiązanie problemu to nie wiem, z całą pewnością
przekazanie bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych w każdej sytuacji jest
kiepskim pomysłem - szczególnie, że wtedy już zupełnie przestaną zwracać uwagę
na sytuację na drodze. Z kolei obecne zasady gdzie kierowcy jeżdżą po palcach
pieszym na przejściach też normalna nie jest. Sądzę że bez zmiany mentalności
nic się nie zmieni.
Ja gdy idę pieszo to przechodzę tak by nie utrudniać i niepotrzebnie nie
wstrzymywać ruchu a korona mi z głowy jeszcze nie spadła mimo, że zazwyczaj
przepuszczam kilka aut czekając na dogodna sytuacje. Gdy jadę staram się
przepuszczać pieszych gdy jest szansa by pieszy sprawnie przeszedł ale czasami
wymuszam by zaczekali i przeszli np. za mną gdy za mną jest duży ostęp - czyli
nie wymagam od nikogo więcej niż od siebie.