Zaparkować! Byle gdzie, najlepiej jak najbliżej.

12.05.10, 20:07
Obserwacja z parkingu przed marketem... Są stanowiska, wypełnienie w sumie poniżej 1/3. główna droga prowadząca zastawiona tak że zamiast 3 pojazdów jadących obok siebie mogących zmieścić się pozostaje miejsca ledwo na jeden. Jakieś dziewcze w nowej wypasionej limuzynie - a stanę sobie na drodze; koleś w tuningowanej astrze 2 był niezły - też stanął na środku choć miejce o 2 samochody obok było wolne, staruszek w jakimś rupieciu - a też tu przycupnę.W sumie poprawne zaparkowanie wymagało w najgorszym wypadku dodatkowe max. 8 m spacerkiem. Inny market - pusty plac. Kierujący staje na 2 miejscach i przesunięty o pół stanowiska do przodu. Kolejny - postój w pewnej odległośći również poza stanowiskiem.
Generalnie spory procent kierowców ma w dupie wyznaczone miejsca parkingowe i staje jak im się wjechało. Zero szacunku dla innych i dbałości o minimum staranności i przepustowości w/g wyznaczonych reguł.Ważne że się stoi. Że inni nie staną lub poważnie im się utrudni ruch -często stwarzając zagrożenie - nieistotne.
    • tbernard Re: Zaparkować! Byle gdzie, najlepiej jak najbliż 12.05.10, 23:24
      Bo policja ma to gdzieś. Gdyby takie pojazdy odholowywano to zjawiska o których
      piszesz szybko by zanikły.
      • kozak-na-koniu Re: Zaparkować! Byle gdzie, najlepiej jak najbliż 13.05.10, 07:54
        Jeśli chodzi o parkingi przed marketami, osiedlowe itp., policja i SM nie mają
        prawa tam interweniować, gdyż jest to część prywatnej posesji. Tak przynajmniej
        się tłumaczą. Co do wygodnictwa, cóż, jest taki typ ludzi, którzy gdyby mogli to
        nawet za róg po papieroski i gazetkę, albo do sracza za stodołą jeździliby
        samochodem. Takie zboczenie...:)
        • kozak-na-koniu A tak w ogóle... 13.05.10, 07:57
          ...To zaczyna mnie to mierzić. Dlaczego durne, szmatławe media dostrzegają
          problem nieprawidłowego parkowania wyłącznie przed marketami? Czy tylko
          tam dochodzi do patologii, czy też jest to jeszcze jeden "temat sponsorowany"?
    • wolfgang87 Re: Zaparkować! Byle gdzie, najlepiej jak najbliż 13.05.10, 08:38
      A ja powiem przewrotnie na odwrot.
      Widze w warszawskiej Arkadii wielki parking. I przy wejsciu sa zawsze jakies wolne miejsca :) I tak sie zawsze, ale to zawsze zastanawiam, kto parkuje tak daleeeko od wejscia i po co, skoro zawsze sie da blizej :)
      • kozak-na-koniu Re: Zaparkować! Byle gdzie, najlepiej jak najbliż 13.05.10, 09:36
        Są ludzie, którzy po prostu nie lubią tłoku, a przejście pieszo 200 metrów,
        nawet pchając wózek z zakupami nie jest dla nich pracą ponad siły.:P
        W ogóle, temat uważam za sztucznie rozdmuchany i "zastępczy". Niech pismaki
        lepiej zajmą się problemami rzeczywistymi, takimi jak zniszczone przez parkujące
        samochody trawniki, zablokowane drogi pożarowe i ewakuacyjne...
        • sokolasty Re: Zaparkować! Byle gdzie, najlepiej jak najbliż 13.05.10, 10:35
          "W ogóle, temat uważam za sztucznie rozdmuchany i "zastępczy"."

          Ja go nie do końca widzę jako zastępczy. Co jakiś czas parkuję pod "centrum
          handlowym". Droga wjazdowa jest tak usytuowana, że market jest po prawej
          stronie, czyli jak jadę "do", to mój pas jest zastawiony przez cieci, którym się
          nie chciało przejść nie 200m, ale 20 (sic! - 20 m przerasta możliwości ruchowe
          ok 2% społeczeństwa).

          Czysty wdupiemanizm albo niemyslizm.

          Choć, na ich obronę: zakazu zatrzymywania nie ma.
    • emes-nju Re: Zaparkować! Byle gdzie, najlepiej jak najbliż 13.05.10, 10:57
      Jakie prawo, takie zachowania.

      Kilka lat temu na parkingach jednego z bardziej luksusowych warszawskich centrow
      handlowych zakladano blokady na kola "inwalidow umyslowych" a blokujacych dojazd
      wzywano przez megafon, wyraznie mowiac dlaczego wzywaja.

      Ale NA SZCZESCIE takie naruszenia godnosci kierowcow zostaly ukrocone! Ktos
      podal CH co sadu za zalozenie blokady za postoj na miejscu dla inwalidow i...
      WYGRAL! Od tego czasu inwalidzi nie maja czego tam szukac, a "inwalidzi"
      potrafia swoimi Jeepami czy Jagami parkowac tak, ze zajmuja dwa miejsca.
      Wezwania przez megafon tez sa dyskretne.

      A policja i SM nie maja prawa interweniowac na prywatnym parkingu... Jest to o
      tyle dziwna luka w prawie, ze policja ma prawo interweniowac jak ktos zlamie
      prawo w moim prywatnym mieszkaniu, a nie ma prawa robic tego, jak ktos zlamie
      prawo na prywatnym parkingu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja