No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni:

18.05.10, 11:43
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7896967,Gminy_lataja_budzet_fotoradarami.html

I niech im ktos podskoczy...
    • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 11:50
      Przecież te kalkulacje można w bardzo prosty sposób pokrzyżować. Wystarczy
      jeździć tak, żeby nie zarobili i przestanie się to opłacać. Aż się dziwię, że
      tyle psioczy się na fotoradary, a nikt jeszcze włoskiego strajku nie zaproponował.
      Jura
      • rekrut1 Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 11:56
        jureek napisał:

        > Przecież te kalkulacje można w bardzo prosty sposób pokrzyżować.
        Wystarczy
        > jeździć tak, żeby nie zarobili i przestanie się to opłacać. Aż się
        dziwię, że
        > tyle psioczy się na fotoradary, a nikt jeszcze włoskiego strajku
        nie zaproponow
        > ał.
        > Jura

        Kolega tak naiwny czy udaje??
        • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 12:09
          rekrut1 napisał:

          > Kolega tak naiwny czy udaje??

          Masz rację. Naiwnością jest liczyć na to, że potrafimy się jakoś
          samozorganizować. Jesteśmy przecież narodem indywidualistów.
          Jura
          • kozak-na-koniu Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 12:59
            Masz rację. Jak się widzi ograniczenie do 30km/godz., to trzeba jechać 30km/godz
            do odwołania, a (częstsza sytuacja) w razie jego braku - do najbliższego
            odwołującego skrzyżowania, choćby to miało być nawet kilka kilometrów prostej,
            szerokiej i pozornie całkowicie bezpiecznej drogi z chodnikami dla pieszych i
            pasem dla rowerów. Podobnie, miejskimi dwujezdniowymi i wielopasmowymi arteriami
            zawsze jeździ się 50km/godz (zawsze można jechać wolniej) - z wyjątkiem tych
            10%, na których prędkość podwyższono do 70km/godz.:DDD
      • nazimno A jaka mamy gwarancje, ze 18.05.10, 12:19
        pomiary z tych skrzynek sa pomiarami rzetelnymi???

        Tam, gdzie chodzi o obopolny zysk, pojawia sie niebezpieczenstwo
        priorytetu interesu nad dokladnoscia, ze sie tak eufemistycznie
        wyraze.

        Sprawy podobne znane sa rowniez z innych krajow.
        • jureek Re: gwarancji nie ma, więc lepiej nic nie robić... 18.05.10, 13:01
          ... tylko sobie ponarzekać?

          nazimno napisał:

          > Tam, gdzie chodzi o obopolny zysk, pojawia sie niebezpieczenstwo
          > priorytetu interesu nad dokladnoscia, ze sie tak eufemistycznie
          > wyraze.
          >
          > Sprawy podobne znane sa rowniez z innych krajow.

          I tam wyszły na jaw, więc dlaczego miałyby u nas nie wyjść? Gdybym był pewien,
          że nie przekroczyłem, na pewno bym nie płacił. Gdyby urządzenia były źle
          ustawione, to takich odwołań byłoby tysiące. Sprawy nie dałoby się utrzymać w
          tajemnicy. Mimo emesowej terminologii Polska to jednak nie Korea Północna.
          Jura
          • nazimno To jest bardzo dziwne, ze organizm 18.05.10, 13:54
            zlozony z instytucji panstwowych rezygnuje z czesci wplywow na rzecz firmy
            prywatnej i to w sferze przestrzegania prawa, co jest bardzo
            charakterystyczne i dyskusyjne dla tego przypadku.

            Moze powolamy prywatna policje drogowa?
            Bedzie eldorado!

            Przeciez od lat waaaadza narzeka na rozmaite dziury w budzetach i brak
            pieniedzy do wydawania.
            • kozak-na-koniu Re: To jest bardzo dziwne, ze organizm 18.05.10, 13:59
              Takie praktyki kiedyś były nie do pomyślenia, gdyż to prowadziło w prostej linii
              do korupcji oraz zawłaszczenia państwa przez różne lobby i grupy nacisku. My som
              jednak mundrzejsze i zrobim wszystko lepiej, gdyż nasza ideologia jest
              najlepsza i jedynie słuszna, a na imię jej kasa.:)
      • edek40 Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 12:22
        > tyle psioczy się na fotoradary, a nikt jeszcze włoskiego strajku

        Przypomina mi sie "strajk wloski" :) Znaczy sie zastrajkowaly sluzby ratownicze
        we Wloszech. Oznajmili bowiem, ze nie stac ich na placenie mandatow z
        fotoradarow, gdy jada "sluzbowo". Zaczeli wiec jezdzic przepisowo i jakos udalo
        sie przelamac impas.
      • emes-nju Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 12:41
        jureek napisał:

        > Przecież te kalkulacje można w bardzo prosty sposób pokrzyżować.
        > Wystarczy jeździć tak, żeby nie zarobili i przestanie się to
        > opłacać.

        To prawda! W systemach totalitarnych tez wystarczalo przestrzegac przepisow, zeby pokrzyzowac plany oprawcow :-P

        Poza tym mozesz byc absolutnie pewien, ze jak spadlyby wplywy z fotoradarow, to spadlyby tez limity predkosci. Przyczyna by sie znalazla.
        • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 12:56
          emes-nju napisał:

          > To prawda! W systemach totalitarnych tez wystarczalo przestrzegac przepisow, ze
          > by pokrzyzowac plany oprawcow :-P

          O czymś takim, jak strajk włoski nigdy nie słyszał?

          > Poza tym mozesz byc absolutnie pewien, ze jak spadlyby wplywy z fotoradarow, to
          > spadlyby tez limity predkosci. Przyczyna by sie znalazla.

          Żeby się przekonać, trzeba by było spróbować. A tak Twoje proroctwo pozostaje
          nieweryfikowalne.
          Jura

          P.S. Coraz bardziej zapędzasz się językowo - systemy totalitarne, oprawcy...,
          poza tym wszyscy zdrowi?
          • emes-nju Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 13:21
            jureek napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > To prawda! W systemach totalitarnych tez wystarczalo
            > > przestrzegac przepisow, ze by pokrzyzowac plany oprawcow :-P
            >
            > O czymś takim, jak strajk włoski nigdy nie słyszał?

            Slyszal. Slyszal, ze strajk wloski sluzy do SPARALIZOWANIA dzialania instytucji, w ktorej sie on odbywa.

            Byc moze dlatego, ze mieszkam i pracuje w tej "instytucji", jakos mi na tym nie zalezy.

            > > Poza tym mozesz byc absolutnie pewien, ze jak spadlyby wplywy z
            > > fotoradarow, to spadlyby tez limity predkosci. Przyczyna by sie
            > > znalazla.
            >
            > Żeby się przekonać, trzeba by było spróbować. A tak Twoje
            > proroctwo pozostaje nieweryfikowalne.

            Tak to juz z proroctwami jest.

            Ale co najmniej jedna sie sprawdzila - ta odnosnie tego, ze "nowoczesna" insfrastruktura poprawiajaca bezpieczenstwo (z betonem w osi jezdni na czele) spowoduje spadek liczby zabitych, kosztem zwiekszonej liczby kolizji i rannych.

            Poza tym pierwszy krok bedzie trudniejszy do wylapania. Dzis polskie fotoradary maja duza tolerancje (podobno nawet 20-30 km/h). Zachodnie doswiadczenia pokazuja, ze w miare poprawy bezpieczenstwa i spowalniania ruchu, zmniejsza sie tez te tolerancje. Zdaje sie, ze w bardzo bezpiecznej i bardzo zdyscyplinowanej Szwecji doszli niedawno do zera... Nastepnym, jedynym juz mozliwym krokiem bedzie obnizanie limitow, bo politycy nie znosza jak nic sie nie dzieje i ciagle musza sie wykazywac jak to ofiarnie bronia nas przed nami.

            > P.S. Coraz bardziej zapędzasz się językowo - systemy totalitarne,
            > oprawcy..., poza tym wszyscy zdrowi?

            Nie zapedzam sie. Nikt tu nie pisze, ze na zlosc bedzie jezdzil za szybko. Piszemy tylko, ze lamane jest prawo, a Ty proponujesz "strajk wloski" i szalenie wygodne dla waaadzy milczenie. Systemy totalitarne wlasnie na takich postawach wyrastaly...
            • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 13:41
              emes-nju napisał:

              > Nie zapedzam sie. Nikt tu nie pisze, ze na zlosc bedzie jezdzil za szybko. Pisz
              > emy tylko, ze lamane jest prawo, a Ty proponujesz "strajk wloski" i szalenie wy
              > godne dla waaadzy milczenie. Systemy totalitarne wlasnie na takich postawach wy
              > rastaly...

              Nie wiem, ile masz lat i czy możesz coś w ogóle wiedziec z autopsji o systemach
              totalitarnych, ale tą wypowiedzią deczko mnie wqrwiłeś. Gdy w Polsce panował
              system naprawdę totalitarny, nie siedziałem cicho jak mysz pod miotłą, tylko
              czynnie z tym systemem walczyłem. Były to czasy, gdy odwaga nie była tak tania
              jak teraz i swoje za tę walkę zapłaciłem. Oskarżanie mnie o tchórzliwą postawę i
              wspieranie totalitaryzmu dotkneło mnie osobiście.
              Jura
              • kozak-na-koniu Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 13:54
                Ahaaaaaa! "Tymi rencyma o take Polskie z tom przebrzydłom komunom walczylym..."
                Dlatego zapewne uważasz, że Tobie wolno ubliżać innym. Innym Tobie natomiast - w
                życiu...:D
                • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 14:13
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > Ahaaaaaa! "Tymi rencyma o take Polskie z tom przebrzydłom komunom walczylym..."
                  > Dlatego zapewne uważasz, że Tobie wolno ubliżać innym. Innym Tobie natomiast -
                  > w
                  > życiu...:D

                  Tytułowanie Pana Prezesa Panem Prezesem Panu Prezesowi ubliża?
                  Jura
              • emes-nju Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 14:06
                Mam dosc lat, zeby komune doskonale pamietac (oraz to, ze przez ostatnie jej 10 lat nie moglem dostac paszportu - oczywiscie calkiem bez przyczyny :-P ) i dosc wiedzy, zeby znac mechanizmy umozliwiajace zniewalanie spoleczenstw ku, poczatkowo, ich radosci.

                Ale nie czuje sie kombatantem ;-)

                Przykro mi, ze Cie urazilem, ale postaraj sie zauwazyc, ze nie oskarzam Cie o to, ze siedzisz (siedziales) cicho, czy tez, ze jestes tchorzem - zarzucam Ci tylko to, ze proponujesz milczenie jako jedyna reakcje na przypadek ewidentnego lamania przez waaadze prawa.
                • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 14:12
                  emes-nju napisał:

                  > Przykro mi, ze Cie urazilem,

                  OK, już mi przeszło.

                  > ale postaraj sie zauwazyc, ze nie oskarzam Cie o t
                  > o, ze siedzisz (siedziales) cicho, czy tez, ze jestes tchorzem - zarzucam Ci ty
                  > lko to, ze proponujesz milczenie jako jedyna reakcje na przypadek ewidentnego l
                  > amania przez waaadze prawa.

                  Nie proponuję milczenia, lecz "strajk włoski". Uważam, że lepsze to, niż
                  narzekanie w swoim gronie, jaka to ta władza niedobra jest.
                  Jura
                  • emes-nju Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 14:16
                    A na czym ma ten strajk polegac? Chyba wlasnie na milczacym zgadzaniu sie na
                    wszystko. Bo jazda zgodna z przepisami, to jedno, a lamanie prawa przy probach
                    egzekwowania tych przepisow, to drugie!

                    Ja na razie nie mam powodow do walki z bezprawnie nalozonym mandatem, bo
                    "strajkuje" dosc systematycznie "od zawsze". Mam za to prawo wyrazac swoja
                    opinie na temat takiego postepowania waaadzy i na temat recepty, ktora daje jej
                    do reki orez (nasze milczenie) do coraz wiekszego i czasem, jak widac,
                    bezprawnego dociskania nam sruby.
                    • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 14:33
                      Już to widzę, jak władza przejmuje się naszym tutaj narzekaniem.
                      Strajk włoski mógłby być skuteczniejszy, bo uderzyłby po kieszeni, nawet nie
                      tyle władzę, co prywaciarzy z tą władzą robiących interesy. Oczywiście, że taki
                      strajk (jak każdy strajk) wiązałby się dla strajkujących z niedogodnościami, nie
                      ma nic za darmo, ale gdyby przez miesiąc fotoradary dawały choćby o połowę
                      mniejsze wpływy, to może ktoś zastanowiłby się nad tym, jaka jest ich
                      rzeczywista funkcja.
                      Jura
                      • kozak-na-koniu Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 14:40
                        Obawiam się, że skutek by był odwrotny: się by uznało, że spadek wpływów wynika
                        z za mało gęstej sieci fotoradarów, więc jak najszybciej się by dokupiło nowe,
                        zwiększyło dokładność pomiaru i dla pewności dołożyło jeszcze trochę bzdurnych,
                        kompletnie nieuzasadnionych i niepotrzebnych ograniczeń prędkości.
                      • emes-nju Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 14:52
                        jureek napisał:

                        > Już to widzę, jak władza przejmuje się naszym tutaj narzekaniem.

                        Dokladnie tak samo jak naszym ewentualnym strajkiem ;-) A z narzekania sa jakies korzysci - o tym ponizej.

                        > Strajk włoski mógłby być skuteczniejszy, bo uderzyłby po kieszeni,
                        > nawet nie tyle władzę, co prywaciarzy z tą władzą robiących
                        > interesy.

                        Sadzisz, ze waaaadze to zwilzy?! Polegnie przeciez nie gmina, a jakis prywaciarz...

                        Poza tym wciaz chyba nie zasysasz, ze ja protestuje przeciwko lamaniu prawa, a nie fotoradarom jako takim.

                        Uwazam zreszta, ze takie forumowe wydawaloby sie "bicie piany" daje jakies skutki. Ja np. znacznie lepiej niz pare lat temu znam PoRD oraz metody walki z omnipotencja waaaadzy. Ot, pierwszy z brzegu przyklad - poznalem podstawowe parametry stosowanych przez policje radarow i juz nie dam sie wbic w mandat za nie moje przekroczenie predkosci. A jestem przekonany, ze takich wlasnie jak ja wbitych na mine, sa w Polsce tysiace, bo latwiej zatrzymac jadacego prawym pasem niz kogos, kto przekraczajac predkosc go wyprzedza. Jak juz nawet Ty zauwazasz nie o bezpieczenstwo chodzi, a o kase i o wyrabianie planu mandatowania, co MUSI prowadzic do "bledow" (specjalnie w cudzyslowie, bo jestem w 100% przekonany, ze policjanci lepiej ode mnie znaja parametry i ograniczenia sprzetu, ktorym sie posluguja!) polegajacych na karaniu nie tego, co trzeba.

                        Nie tylko wiec "strajk wloski", ale rowniez aktywne dzialanie, polegajace chocby "tylko" na poglebianiu swojej wiedzy na wszelki wypadek.
                        • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 15:09
                          Sorry, ale jakoś nie chce mi się wierzyć w te historie o wrabianiu niewinnych,
                          skoro tylu jest winnych do skasowania, że nie nadąża się z obróbką zdjęć.
                          Jura
                          • emes-nju Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 15:20
                            Pisalem o wrabianiu przy recznym pomiarze.

                            Po pierwsze - popularny radar Rapid daje niezafalszowany pomiar tylko wtedy gdy kat pomiedzy kierunkiem ruchu "namierzanego", a osia radaru wynosi... ZERO. Wymagany jest wiec akt samobojczy ;-P

                            Po drugie - ten sam radar ma na tyle szeroki kat widzenia, ze lapie wiele pojazdow i na wyswietlaczu pokazuje predkosc najszybszego z nich. Jezeli o tym nie wiesz, to nie masz szans na obrone jak zatrzymaja Cie jadacego przepisowo prawym pasem, bo ciebie latwiej niz jadacego lewym, a plan mandatowanie swieta rzecz. (A nawet jak to wiesz i probujesz sie bronic, to nagle zamiast pincet i iles punktow karnych, o ktore oplacaloby sie pojechac na rozprawe z Warszawy do Tomaszowa, dostajesz stowke i 2 pkt., o ktore juz nie warto sie bic...)

                            PS W moim przypadku "strajk wloski" nie spowodowal, ze nie dostalem mandatu. Natomiast to, ze sie "bilem" sprawilo przynajmniej to, ze mandat magicznym sposobem spadl pieciokrotnie.
                            • nazimno "O bledach i wypaczeniach" (radarow) 18.05.10, 15:34

                              www.escortradar.com/recent-articles/common-radar-errors.pdf
                            • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 15:38
                              emes-nju napisał:

                              > Pisalem o wrabianiu przy recznym pomiarze.

                              OK. Mogło się zdarzyć z wygodnictwa policjantów. Nie wierzę jednak w masowe
                              fałszowanie pomiarów, bo nawet jeśli głównym celem jest zbieranie kasy, to cel
                              ten da się bez problemów osiągnąć bez żadnych kombinacji.
                              Jura
                              • emes-nju Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 16:11
                                jureek napisał:

                                > Nie wierzę jednak w masowe fałszowanie pomiarów, bo nawet jeśli
                                > głównym celem jest zbieranie kasy, to cel ten da się bez problemów
                                > osiągnąć bez żadnych kombinacji.

                                Zadnych kombinacji!

                                Ktos faktycznie przekroczyl przeciez predkosc. A ze zatrzymali tego, kogo bylo zatrzymac latwiej... Czy to kombinacja? Nie. Wedlug mnie zwykle olewanie sprawy - policjanci MUSIELI wiedziec, ze zatrzymywali nie tego, kto jechal za szybko, bo skoro ja widzialem wyprzedzajace mnie auto, to oni CHYBA tez, skoro w tym kierunku kierowali czule zbrojne w radar oko sprawiedliwosci. Z cala pewnoscia nie zatrzymali mnie przypadkiem, a specjalnie - bo jak jest pomiar, to musi byc i kara. W sumie, jak sie temu blizej przyjrzec mniej wiecej tak samo sprawiedliwa jak karanie za CZYJES (nie widac kto prowadzil) przekroczenie predkosci wlasciciela pojazdu... Kasa, kasa, kasa!
                              • edek40 Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 16:20
                                > OK. Mogło się zdarzyć z wygodnictwa policjantów. Nie wierzę jednak w masowe
                                > fałszowanie pomiarów, bo nawet jeśli głównym celem jest zbieranie kasy, to cel
                                > ten da się bez problemów osiągnąć bez żadnych kombinacji.

                                Jest takie staropolskie powiedzenie: "Czy mozna sie dobrze bawic bez wodki? Mozna, tylko po co sie tak meczyc?". W tym mechanizmie emes zaplacil za nie swoje wykroczenie (wszak wykryto przekroczenie, wiec kara musiala byc...), a zona edka zaplacila wprawdzie za swoje, ale wynikajace bardziej z realiow przyrodniczo-znakologicznych, niz z nieprzestrzegania przepisow. Policjanci wiedzieli, ze tablica jest widoczna dosc pozno, obszar zabudowany naprawde zaczyna sie kilkaset metrow dalej, wiec dla swojej wygody mierzyli zaraz za biala tablica. Przeciez nie mogli sobie pozwolic na to, ze ktos zdarzy zwolnic...
                          • kozak-na-koniu Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 19.05.10, 08:18
                            jureek napisał:

                            > Sorry, ale jakoś nie chce mi się wierzyć w te historie o wrabianiu niewinnych,

                            www.trans.info/message/view/7543.html
                            Według Amerykańskich danych, nawet 30% pomiarów dokonanych przez fotoradary
                            jest, mniej lub bardziej, błędna. W przypadku ręcznych radarów, odsetek błędów
                            wynosi 10-20%.

                            Nadgorliwość tych urządzeń stała się już źródłem żartów za oceanem, gdy w
                            mediach pojawiły się doniesienia, że pewien fotoradar złapał dom jadący 45 km/h.
                            Inny pstryknął fotkę palmie, która pędziła z prędkością 138 km/h. Amerykańskim
                            policjantom już wiele razy zdarzało się wysyłać mandaty do kierowców
                            zaparkowanych aut. Błędy fotoradarów w tym przypadku były spowodowane przez
                            inny samochód, który akurat przejechał tamtędy z nadmierną prędkością.
                            • jureek Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 19.05.10, 09:42
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > jureek napisał:
                              >
                              > > Sorry, ale jakoś nie chce mi się wierzyć w te historie o wrabianiu niewin
                              > nych,
                              >
                              > www.trans.info/message/view/7543.html

                              No to mam niesamowite szczęście. Skoro aż 30% pomiarów jest błednych, to
                              statystycznie rzecz biorąc powinienem już dostać stosy wezwań do zapłaty. A tu
                              jakoś do tej pory zawsze, kiedy jakiś mandat przyszedł, to był to mandat
                              zasłużony. Szczęściarz ze mnie, nie?
                              Jura
                      • edek40 Kropla drazy skale... 18.05.10, 15:24
                        > Już to widzę, jak władza przejmuje się naszym tutaj narzekaniem.

                        Wczoraj w nocy mialem wizyte w szpitalu z moim juniorem. Mial ponad 40o goraczki, o czym skwapliwie poinformowalismy przyjmujacych. Po dwoch godzinach braku zainteresowania personelu, zona dostala cholery i kazala oddac sobie papiery. Pigula poprosila o napisanie powodu zabrania dziecka. To zona napisala: z powodu braku zainteresownia pacjentem przez dwie godziny. I wiesz co, lekarz zjawil sie zanim ubralismy malucha do wyjscia.

                        Ja pisze zas od czasu do czasu maile do tzw. wladzy drogowej, bo ten temat, pomimo mojego piractwa, jest mi bliski. Wprawdzie ta korespondencja wprawia mnie w zaklopotanie, poniewaz ja zawsze czuje sie zaklopotany, gdy ja pisze prostymi zdaniami, a druga strona tego nie rozumie, ale efekty jakies sa. Najwazniejszy to taki, ze wladza z mojej strony ma wyrazny sygnal, ze patrze im na rece. Jaki sygnal by mieli, gdybym zaczal jezdzic, jak na znakach i "nie szemral"?
                        • jureek Re: Kropla drazy skale... 18.05.10, 15:50
                          edek40 napisał:

                          > Ja pisze zas od czasu do czasu maile do tzw. wladzy drogowej, bo ten temat, pom
                          > imo mojego piractwa, jest mi bliski. Wprawdzie ta korespondencja wprawia mnie w
                          > zaklopotanie, poniewaz ja zawsze czuje sie zaklopotany, gdy ja pisze prostymi
                          > zdaniami, a druga strona tego nie rozumie, ale efekty jakies sa. Najwazniejszy
                          > to taki, ze wladza z mojej strony ma wyrazny sygnal, ze patrze im na rece. Jaki
                          > sygnal by mieli, gdybym zaczal jezdzic, jak na znakach i "nie szemral"?

                          Popieram jak najbardziej. Władza powinna mieć świadomość, że patrzy się im na
                          ręce. Ja nie namawiałem do "nieszemrania". Co szkodzi jeździć tak, jak na
                          znakach i jednocześnie szemrać, gdy te znaki są od czapy? Czy "szemranie" tego,
                          kto generalnie ograniczeń przestrzega, nie jest bardziej wiarygodne od
                          "szemrania" pirata?
                          Jura
                          • edek40 Re: Kropla drazy skale... 18.05.10, 16:12
                            > znakach i jednocześnie szemrać, gdy te znaki są od czapy? Czy "szemranie" tego,
                            > kto generalnie ograniczeń przestrzega, nie jest bardziej wiarygodne od
                            > "szemrania" pirata?

                            Po telewizyjnej wypowiedzi, ktora juz przytaczalem (na temat tego, ze piecdziesiatke postawiono dlatego, ze wszyscy tu przekraczaja i chodzi o to, aby choc 70 km/h jechali) nie sadze aby mialo to jakies znaczenie. Zwaz jak ta sprawa wyglada na tym forum. Nadzwyczaj czesto glosy krytyki otrzymuja komentarze z tego gatunku, ze czepiam sie wszystkiego, poniewaz chce gnac ile fabryka dala. Myslisz, ze nekany przez edka urzedas bedzie to widzial inaczej? Przeciez czepiam sie jego spartolonej roboty, co do ktorej moze miec nawet osobiste cieple uczucia, a glosy krytyki wydaja mu sie szalenie niestosowne ;)

                            Gdy powstala pierwsza fotozagadka edka, opisujaca niewystarczajace oznakowanie na Trasie Torunskiej w Warszawie, rownolegle poszedl mail do Zarzadu Drog Miejskich. Korespondencja byla zenujaca, sprowadzajaca sie do tego, ze wszystko jest zatwierdzone i zgodne z projektem. Gdy zaczalem naciskac, urzedas, ktory na odpowiedz dawal sobie okolo miesiaca, odbil pileczke i kazal mi pisac jeszcze gdzies tam. Ale po pol roku wiekszosc moich postulatow zostala zrealizowana. Nie wiem czy za moja sprawa. Moze doszlo do jakichs kraks? Wiadomo, ze jesli cos jest zatwierdzone i zgodne z przepisami, to moze trwac latami, az niejaki Zientarski wyleci w powietrze, pismaki opisza hope, zabezpieczona od lat piecdziesiatka, i w koncu okaze sie, ze nierownosc lepiej jest jednak wyrownac...
              • edek40 Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 14:17
                > Nie wiem, ile masz lat i czy możesz coś w ogóle wiedziec z autopsji o systemach
                > totalitarnych, ale tą wypowiedzią deczko mnie wqrwiłeś.

                Ileby nie mial. Jesli chodzi o nasz urzedostan walka, ktora Ty toczyles 20-30 lat temu sie nie skonczyla. Poza trwale bezrobotnymi pijakami, to chyba najbardziej trwale zdemoralizowana komuna grupa spoleczna. Zdziwilbys sie, jak wielu mlodych urzednikow jest przesiaknieta znana z komuny omnipotencja "wladzy". I jak niewielu do swojej pracy podchodzi jak do sluzby spoleczenstwu w imie wspolnego interesu. Wiekszosc kladzie nacisk na interes wlasny widziany tak w dochodach, jak i mozliwie jak najmniejszym zawracaniem sobie glowy praca. Efekty widzac wszedzie, rowniez na drogach. Czemu wiec moze sluzyc strajk wloski na drogach? Temu, ze z mojej sredniej na dlugich dystansach, przy lamaniu niektorych ograniczen predkosci, wynoszacej okolo 50 km/h zrobi sie jeszcze mniej? Uwazasz, ze "pan na wlosciach" tym sie przejmie? Jesli za dlugo bedzie przez to musial jechac do pracy sprawi sobie limuzyne i zarzada eskorty policji na sygnale. A obywatele sobie postoja...
                • rekrut1 Re: No i "sru" !!! "Bizniesmieny" jak na dloni: 18.05.10, 16:53
                  edek40 napisał: ale tą wypowiedzią deczko mnie wqrwiłeś
                  .
                  Spoko :) szkoda zdrowia, trzeba rozróżniać rolowanie od
                  rzeczowej wymiany zdań bo inaczej można tak w nieskończoność. :D
                  Pozdr.

    • rekrut1 Re:Wiemy,wiemy... 18.05.10, 11:55
      I co z tego? Wszyscy wiemy że najłatwiej płaci się sięgając do
      cudzej kieszeni.
      Tak jak z obecną "powodzią", NIK już w styczniu alarmował że
      zalecenia pokontrolne po poprzedniej powodzi uwzględniono w 5%.
      Tłumaczono się że brak funduszy, bo trzeba by z własnej kasy, teraz
      kilka razy więcej zapłacimy za to wszyscy(a i radarów się
      dostawi). :))
      Pozdr.
Pełna wersja