not.logged
23.05.10, 14:12
Przywyczaliśmy się już do tego, że rowerzyści zbobywając wiosnę mają
w najgłębszym poważaniu przepisy ruchu drogowego, lekceważąc je
niemal całkowicie. Zupełnie jakby rower był magicznym pojazdem
umożliwiającym poruszanie się w czwartym wymiarze przestrzeni.
I nawet policja nie reaguje na widok cyklisty przejeżdżającego po
przejściu dla pieszych.
Wczoraj jednak widziałem coś, co wprawiło mnie w zdumienie. Otóż po
pasach jechał sobie facet na skuterze. Nie żaden gówniarz 14-letni.
Dorosły człowiek. Skręcałem w lewo na zielonym, on przejeżdżał na
zielonym dla pieszych. I nawet przez chwilę się zawahał, jakby miał
zamiar ustąpić mi pierwszeństwa.
Podejrzewam, że to efekt całkowitego pobłażania dla rowerzystów
łamiących przepisy. Są kompletnie bezkarni, bo przecież na fotoradar
ich nikt nie złapie. A że skuter również ma dwa kółka, to.. też
wszystko dozwolone!