Dodaj do ulubionych

Uspokojenie ruchu po puławsku.

25.05.10, 20:57
Wyjeżdżając z Puław drogą wojewódzką w stronę Kazimierza Dolnego napotkałem interesujący sposób na zwiększenie bezpieczeństwa.
Nowa, gładka nawierzchnia, zamiast zwykłych progów spowalniających zastosowano dłuższe odcinki od najazdu do zjazdu.
Na środku zamiast pancernych krawężników czy barier zastosowano łagodnie uniesione wysepki.
Można ustawić tempomat na dopuszczalną prędkość i płynąć spokojnie...

Ale skoro w sobotę ok. szóstej rano spotkałem kogoś jadącego wolniej niż z dopuszczalną prędkością na tym odcinku, to jak sytuacja wygląda przy normalnym ruchu albo w godzinach szczytu?

Wszak to droga tranzytowa a nie środek osiedla.

Jak wyprzedza się na niej traktor albo omija zepsuty pojazd?

Zapraszam na uspokajającą przejażdżkę.
Czy czujecie się po niej uspokojeni? ;-)
Obserwuj wątek
      • emes-nju Re: a na uspokojenie 26.05.10, 10:36
        lusitania2 napisał:

        > polecam jogę. Naprawdę działa.

        Na dyskopatie te pomaga?

        Bo ja mam wprawdzie dopuszczone do ruchu, ale bardzo twardo i dosc nisko zawieszone auto. Pokonywanie tak "uspokojonych" wielokilometrowych tras nie pozostanie bez wplywu na moja kondycje. O samochodzie nie wspomne, bo kogo to obchodzi, ze po 10 tysiecznym razie cos sie urwie. Winne nie beda przeciez niszczace auta tranzytowe drogi lokalne, a "niedostosowanie" :-P
    • babaqba Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 00:17
      Wczorajszy cross od Wolina do Wawy pokazał podobnie zabity ruch w
      północno-zachodniej Polsce. Każda wioska fotoradar i cała wystawka
      "urządzeń drogowych": słupki, barierki, progi, inne słupki i wysepki,
      światełka i całe laski znakow drogowych. Jak jakieś miasteczko nauki
      jazdy! Jakieś zakręciki, krawężniki, nagłe wygięcia i mini rondka.
      Dobre, kiedy ma się do przejechania trzy kilometry z mszy do tatowej
      zagrody. Kiedy trzeba przejechać przez pół kraju to efekt jest jeden:
      człowiek kombinuje, jak zmienić kraj na mądrzejszy. Dużo jeżdżę za
      granicami Polski i takich połaci blachy pociętej na znaki drogowe,
      takich lasów słupków tam nie spotykam. Francuskie ukochanie rondek
      potrafi być wkur... (polecam obwnodnicę Le Mans), ale to i tak spokój
      przy rodzimych rozwiązaniach.
    • qqbek Tak tam już jest niestety... za to... 26.05.10, 08:39
      Odnoszę (być może mylne) wrażenie, że ta snuja przed Tobą albo
      zaszalała dając do pozycyjnych żarówki 21W, albo zaoszczędziła na
      stopach wrzucając w nie żarówki 5W. Jedne i drugie zdają się świecić
      tak samo... co za bezpieczne i przemyślane rozwiązanie.
    • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 08:54
      1. Najazdy nie sa dostosowane do predkosci dozwolonej 40 km/h. Do kasacja zawieszenia. Dokladnie taki sam skutek odnioslyby nieco dluzsze najazdy. Jadacy 40 km/h lagodnie by na nie wjechal. Jadacy szybciej wyskoczylby. A tak karany jest rowniez jadacy z przepisowa predkoscia.

      2. Rozdzielenie pasow ruchu jest idealnym rozwiazaniem. Zaloze sie, ze jutro otwieraja obwodnice Pulaw ;) Ciekaw jestem jak dlugi korek jest w niedziele rano, gdy w mijanym kosciele jest msza, a Warszafka wali do Kazimierza. Strzelam: opiera sie o Deblin i Kozienice :)
      • wolfgang87 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 10:10
        Najazdy w Puławach są dostosowane tak do 30-35. Wtedy można wieźć jajka w samochodzie. A przypadku 40 (licznikowych) wolałbym te jajka gazetami poowijać.

        Co prawda i tak lepsze takie placki, niż takie małe wnerwiające próżki, które bezstresowo przejechać można tylko przy 5kmh...
      • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 11:41
        emes-nju napisał:

        > W Polsce nie ma drog tranzytowych.
        >
        > W Polsce sa wylacznie drogi lokalne, po ktorych mozna, od wsi do wsi, przejecha
        > c
        > caly kraj, czesto popasajac.

        Bzdura taka, że aż głowa boli, gdy się takie rzeczy czyta.
        Jura
        >
          • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 12:01
            emes-nju napisał:

            > Acha. Rozumiem ze w Niemczech stosuje sie progi zwalaniajace na drogach
            > tranzytowych?

            Co Ty jakieś Niemcy tu mieszasz? Nic o Niemczech nie pisałem - bzdurą do
            kwadratu jest Twoje stwierdzenie, że w Polsce nie ma w ogóle dróg tranzytowych.
            Taki kit to możesz nie wiem komu wciskać - może jakimś Eskimosom, którzy w ogóle
            nie wiedzą, że jest taki kraj jak Polska. Nie rozumiem, jak można tak pluć na
            własny kraj.
            Jura
            • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 12:37
              Odszczekam jak wskazesz mi w Polsce choc JEDEN trakt tranzytowy (od granicy do granicy), ktory na calej swej dlugosci jest trasa naprawde tranzytowa, bez ruchu lokalnego i zwiazanymi z "lokalnoscia" szykanami. Nie pisze o autostradzie, bo takiej nie ma. Pisze o wydzielonym trakcie tranzytowym dowolnej klasy, rozniacym sie od drog lokalnym brakiem ruchu lokalnego i szykan.
              • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 12:49
                emes-nju napisał:

                > Odszczekam jak wskazesz mi w Polsce choc JEDEN trakt tranzytowy (od granicy do
                > granicy), ktory na calej swej dlugosci jest trasa naprawde tranzytowa, bez ruch
                > u lokalnego i zwiazanymi z "lokalnoscia" szykanami. Nie pisze o autostradzie, b
                > o takiej nie ma. Pisze o wydzielonym trakcie tranzytowym dowolnej klasy, roznia
                > cym sie od drog lokalnym brakiem ruchu lokalnego i szykan.

                Namnożyłeś tych ograniczeń, jak ogłaszający przetarg, którzy tak ten przetarg
                ustawiają, żeby koniecznie wygrała wybrana z góry firma :)
                Przy takich ograniczeniach, jakie wymieniłeś, to oczywiście Ci nie podam.
                Zwracam uwagę, że droga tranzytowa wcale nie musi być od granicy do granicy.
                Droga od dużego miasta, do dużego miasta też przecież jest drogą tranzytową.
                Jura
                    • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 13:31
                      jureek napisał:

                      > emes-nju napisał:
                      >
                      > > No tak. Warszawa i Otwock to tez miasta :-P
                      >
                      > A Wrocław i Kraków to wioski są.

                      Jak widac wszystko zalezy od kryteriow.

                      A wracajac do sprawy mojego karygodnego skrotu myslowego, proponuje sie zastanowic jaki procent podrozy mozemy pokonywac w calosci (z wylaczeniem dojazdu do tranzytowki) po drogach naprawde tranzytowych (pominmy chore hybrydy w postaci fotoradarowki bedacej niby dwujezdniowka, ale z przejsciami dla pieszych, ciagnacymi sie kilometrami terenami zabudowanymi i "terenami zabudowanymi" oraz skrzyzowaniami z kazda gruntowa droga, jak sie nawinie). Wyjdzie dosc zalosna kwota. Na tyle zalosna, ze nie popelniam karygodnego naduzycia piszac, ze w Polsce nie ma drog tranzytowych. Bo te chaotycznie porozrzucane ulomki jakie sa, nie zapewniaja odpowiednio duzej liczbie jadacych tranzytem warunow do takiej jazdy i nadal miazdzaca wiekszosc polskiego ruchu tranzytowego odbywa sie po tranzytowych drogach lokalnych (z progami zwalniajacymi :-P ).

                      Pisane, ze mamy drogi tranzytowe jest mniej wiecej tak samo prawdziwe jak pisanie, ze dzieki kilku km buspasa na warszawskiej Trasie Lazienkowskiej cos poprawilo sie w warszawskiej komunikacji - zasieg owej poprawy jest ograniczony do nielicznej garstki szczesliwcow, a wiec prawidlowo byloby napisac, ze ten buspas poprawil sytuacje owych szczesciarzy, a nie wszystkich Warszawiakow.

                      Zeby nie bylo nieporoumien. Nie pisze, ze od jutra mamy miec drogi tranzytowe. Okreslam tylko stan faktyczny.
                      • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:03
                        Określenie tranzytowa droga lokalna jest bez sensu. Albo odbywa się na niej ruch
                        tranzytowy i wtedy jest drogą tranzytową (co nie wyklucza, że niektóre pojazdy
                        jadące nią jadą blisko), albo większość ruchu na niej odbywa się na krótkie
                        odległości i wtedy jest drogą lokalną, choć mogą się na niej znaleźć i
                        pojedyncze samochody jadące dalej a omijające na przykład bezpieczną ósemkę.
                        Mylisz dwa porządki - funkcję i standard drogi. Pojęcia "droga tranzytowa" i
                        "droga lokalna" opisują funkcję drogi, czyli kryterium jest, kto po niej jeździ.
                        Oczywiście, że standard techniczny powinien być jakoś skorelowany z funkcją
                        drogi, ale nie jest to kryterium decydujące o tym, czy droga jest lokalna, czy
                        tranzytowa. Widziałem już bowiem autostrady o 3 pasach ruchu w każdą stronę,
                        które są jak najbardzej drogami lokalnymi.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:07
                          jureek napisał:

                          > Określenie tranzytowa droga lokalna jest bez sensu.

                          Calkowicie sie z Toba zgadzam. Nie rozumiem wiec dlaczego przyklaskujesz pomyslom "ulokalniania" poprzez mnozenie szykan drog niegdys jako tako sluzacym jako nad wyraz ulomne, ale jednak tranzytowki.
                          • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:16
                            emes-nju napisał:

                            > Calkowicie sie z Toba zgadzam. Nie rozumiem wiec dlaczego przyklaskujesz pomysl
                            > om "ulokalniania" poprzez mnozenie szykan drog niegdys jako tako sluzacym jako
                            > nad wyraz ulomne, ale jednak tranzytowki.

                            Szykany nie sprawiają, że jakaś droga staje się lokalną. Dopóki ruch na niej
                            jest w większości na duże odległości, pozostaje ona drogą tranzytową. Jedynym
                            sposobem na ulokalnienie jakiejś drogi jest wybudowanie rownoległej do niej
                            bezpłatnej autostrady lub ekspresówki.
                            Jura
                            • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:25
                              jureek napisał:

                              > Szykany nie sprawiają, że jakaś droga staje się lokalną.

                              Ale stawiane sa dla wygody i bezpieczenstwa najbardziej lokalnego ruchu jaki mozna sobie wyobrazic - pieszego ;-)

                              I robia z drogi jako tako przejezdnej, droge stanowiaca tor przeszkod, co kloci sie z zapotrzebowaniem tranzytu. Bo jaki to tranzyt jezeli kierowca po 200-300 km jazdy jest wyczerpany wypatrzynaiem coraz to nowych przeszkod? Przeszkody na drodze tranzytowej deklasuja ja do drogi lokalnej. Lokalnej drogi tranzytowej :-P
                              • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:33
                                emes-nju napisał:

                                > Bo jaki to tranzyt jezeli kierowca po 200-300
                                > km jazdy jest wyczerpany wypatrzynaiem coraz to nowych przeszkod?

                                Odległość 200-300 km to jak najbardziej odległość tranzytowa, więc droga
                                pozostaje tranzytową.

                                > Lokalnej drogi tranzyto
                                > wej :-P


                                Żyjemy w kraju, gdzie panuje wolność słowa, więc możesz sobie nawet napisać, że
                                istnieje suchy deszcz, ciepły śnieg i demokracja socjalistyczna.
                                Jura

                                • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:43
                                  > demokracja socjalistyczna.

                                  Znakomite :)))) Niegdys mawiano, ze przymiotnik socjalistyczny zmienia potoczne
                                  znaczenie slowa. W tym mechanizmie demokracja socjalistyczna mogla sadzac do
                                  paki myslacych inaczej. Dzis socjalizmu podobno juz nie ma, a zostal mechanizm -
                                  szosa tranzytowa w istocie jest lokalna, a lokalna, niestety, tranzytowa :)))
                                • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:44
                                  jureek napisał:

                                  > Żyjemy w kraju, gdzie panuje wolność słowa

                                  To prawda. I dlatego jak pisze, ze jakas droga jest miedzynarodowa, bo odbywa sie na niej ruch miedzynarodowy czytam, ze to DK. Dlatego tez pisze teraz, ze w Polsce nie ma drog tranzytowych, mimo ze odbywa sie po nich ruch tranzytowy.

                                  A na serio. Przypominam, ze miazdzaca wiekszosc polskich drog, to wyasfaltowane XIX wieczne dukty, sluzace glownie do ruchu lokalnego od wsi, do wsi, bo w XIX w trudno bylo mowic o tranzycie. Nie wiem jaka magiczna sztuczka ma przerobic te dukty w drogi tranzytowe? Sam asfalt nie wystarczy. I o ile jeszcze 10 lat temu te dukty byly jako tako przejezdne, tak teraz sa systematycznie sprowadzane do standardu odpowiednich dla ruchu lokalnego. Bo Polska ma chyba stac ruchem lokalnym. Co sie holota bedzie szwendac! Modlic sie i role uprawiac!
                                  • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:56
                                    emes-nju napisał:

                                    > A na serio. Przypominam, ze miazdzaca wiekszosc polskich drog, to wyasfaltowane
                                    > XIX wieczne dukty, sluzace glownie do ruchu lokalnego od wsi, do wsi, bo w XIX
                                    > w trudno bylo mowic o tranzycie. Nie wiem jaka magiczna sztuczka ma przerobic
                                    > te dukty w drogi tranzytowe? Sam asfalt nie wystarczy.

                                    Kurcze widzę, że nadal nie rozumiesz różnicy między funkcją drogi a jej
                                    standardem. Nie trzeba żadnych magicznych sztuczek, żadnego przerabiania. Czy na
                                    DK4 między Bolesławcem a Zgorzelcem coś przerabiano, budowano jakieś
                                    spowalniacze, że droga ta z tranzytowej stała się lokalną? Nie, nic takiego
                                    tamnie robiono, po prostu zniknął z niej ruch tranzytowy, więc stała się drogą
                                    lokalną.
                                    Podobnie z Twoim przykładem. Dukty rzeczywiście wytyczano w czasach, gdy dalekie
                                    podróże były rzadkością. Gdy jednak stały się częstsze, a innych duktów nie
                                    było, to siłą rzeczy dukty te stały się duktami tranzytowymi i takimi pozostaną,
                                    dopóki nie wybuduje się innych, alternatywnych duktów. Żadne szykany nie zmienią
                                    ich w drogi lokalne, bo przecież ruch tranzytowy i tak na nich pozostanie z
                                    braku alternatywy.
                                    Jura
                                    • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 15:01
                                      > Kurcze widzę, że nadal nie rozumiesz różnicy między funkcją drogi a jej
                                      > standardem.

                                      Jesli wiec ktos postanowi, ze sciezka pomiedzy dwoma wioskami ma stac sie jedyna
                                      droga z Terespola do Swiecka, to sciezke te od teraz bedziemy nazywac TRANZYTOWA?
                                      • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 15:12
                                        edek40 napisał:

                                        > Jesli wiec ktos postanowi, ze sciezka pomiedzy dwoma wioskami ma stac sie jedyn
                                        > a
                                        > droga z Terespola do Swiecka, to sciezke te od teraz bedziemy nazywac TRANZYTOW
                                        > A?

                                        Tego nikt nie musi postanawiać. Jezeli między Terespolem a Świeckiem lepszej
                                        ścieżki nie ma, to kierowcy jadący właśnie z Terespola do Świecka będą tą
                                        ścieżką jeździć i siłą rzeczy stanie się ona tranzytówką.
                                        Jura
                                        • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 15:18
                                          > Tego nikt nie musi postanawiać. Jezeli między Terespolem a Świeckiem lepszej
                                          > ścieżki nie ma, to kierowcy jadący właśnie z Terespola do Świecka będą tą
                                          > ścieżką jeździć i siłą rzeczy stanie się ona tranzytówką.

                                          Pamietasz Tomusia z Czterech Pancernych? Jemu kiedys na grzbiet nawleczono
                                          chomonto. Czy to znaczy, ze stal sie koniem?
                                    • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 15:03
                                      jureek napisał:

                                      > Kurcze widzę, że nadal nie rozumiesz różnicy między funkcją drogi
                                      > a jej standardem.

                                      Rozumiem doskonale. I dlatego uzywam oksymoronu (tranzytowa droga lokalna), zeby
                                      pokazac potezna (i w ramach modernizacji, powiekszajaca sie) przepasc pomiedzy
                                      standardem, a funkcjami polskich drog.

                                      Sprobuj zrozumiec, ze piszac, ze nie ma w Polsce drog tranzytowych nie chcialem
                                      napisac, ze w Polsce nie odbywa sie tranzyt, a tylko to, ze w praktyce nie ma u
                                      nas drog przystosowanych do tranzytu.
                        • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:16
                          > Określenie tranzytowa droga lokalna jest bez sensu. Albo odbywa się na niej ruc
                          > h
                          > tranzytowy i wtedy jest drogą tranzytową (co nie wyklucza, że niektóre pojazdy
                          > jadące nią jadą blisko), albo większość ruchu na niej odbywa się na krótkie
                          > odległości i wtedy jest drogą lokalną, choć mogą się na niej znaleźć i
                          > pojedyncze samochody jadące dalej a omijające na przykład bezpieczną ósemkę.
                          > Mylisz dwa porządki - funkcję i standard drogi.

                          Wybacz dosadnosc. Co Ty pieprzysz? To jak rzezba w g... Jezeli jedynym
                          polaczeniem z Warszawy do Wroclawia (wg. drogowskazow) jest DK8, ktora jest
                          jedynym polaczeniem z Piotrkowa do Belchatowa, a ponadto jedynym polaczeniem z
                          Belchatowa do najblizszej wsi kolo Belchatowa, a do tego jedynym polaczeniem tej
                          wsi z kolejna wsia, druga od Belchatowa, to jaka, do diaska, jest ta szosa?
                          Liczymy auta? Dzis przejechalo w ciagu godziny 100 TIRow i 120 osobowek, z czego
                          tylko 40 mialo lokalne tablice, wiec jest to szosa tranzytowa. A jutro
                          przejedzie tylko 20 TIRow, 200 osobowek, w tym 180 z lokalnymi tablicami, znaczy
                          ze to szosa loklana????
                          • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:25
                            edek40 napisał:

                            > Liczymy auta? Dzis przejechalo w ciagu godziny 100 TIRow i 120 osobowek, z czeg
                            > o
                            > tylko 40 mialo lokalne tablice, wiec jest to szosa tranzytowa. A jutro
                            > przejedzie tylko 20 TIRow, 200 osobowek, w tym 180 z lokalnymi tablicami, znacz
                            > y
                            > ze to szosa loklana????

                            Dokładnie tak. O tym, czy droga jest tranzytowa czy lokalna decydujące znaczenie
                            ma nie jej szerokość, rodzaj skrzyżowań, ilość terenów zabudowanych, czy co tam
                            jeszcze, ale jej funkcja, czyli jaki ruch się na niej odbywa. Jeszcze rok temu
                            droga Bolesławiec - Zgorzelec była drogą tranzytową, teraz po wybudowaniu
                            odcinka autostrady A4 została "zdegradowana" do drogi lokalnej, ponieważ ruch
                            tranzytowy przeniósł się na autostradę. Standard techniczny tej drogi nie
                            zmienił się wcale, ale zmieniła się jej funkcja.
                            Jura
                            • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:32
                              > Dokładnie tak. O tym, czy droga jest tranzytowa czy lokalna decydujące znaczeni
                              > e
                              > ma nie jej szerokość, rodzaj skrzyżowań, ilość terenów zabudowanych, czy co tam
                              > jeszcze, ale jej funkcja, czyli jaki ruch się na niej odbywa. Jeszcze rok temu
                              > droga Bolesławiec - Zgorzelec była drogą tranzytową, teraz po wybudowaniu
                              > odcinka autostrady A4 została "zdegradowana" do drogi lokalnej, ponieważ ruch
                              > tranzytowy przeniósł się na autostradę. Standard techniczny tej drogi nie
                              > zmienił się wcale, ale zmieniła się jej funkcja.

                              Acha. Widzisz, Jura, w te strone to ja rozumiem zmiane funkcji. Nie widze zas w
                              druga, gdzie lokalna szosa musi spelniac wymagania stawiane szosie tranzytowej
                              zachowujac lokalny charakter. Jak inaczej mozna opisac wyczyny budowniczych na
                              "bezpiecznej" osemce. Ta jedyna szosa laczaca Warszawe z Wroclawiem ma szykany
                              idealnie pasujace do szosy laczacej dwa niewielkie miasteczka.
                    • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 13:54
                      > A Wrocław i Kraków to wioski są.

                      A taka Warszawa to dopiero wioska. Wszystkie we wszystkich kierunkach wyjezdzamy
                      roznej szerokosci lokalnymi drogami tranzytowymi. A ta Warszawa to takie
                      zadupie, ktore w swoim zasiegu ma pewnie ze 2,5 mln wiesniakow.
                        • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:10
                          jureek napisał:

                          > Droga jest albo tranzytowa albo lokalna. DK2, DK7, DK8
                          > przebiegające przez Warszawę są jak najbardziej drogami
                          > tranzytowymi, bo większość ruchu na nich odbywa się na większe
                          > odległości.

                          Mylisz sie. Najbardziej spektakularnie w odniesieniu do DK2, na ktorej
                          wyznaczono zdecydowanie nietranzytowy buspas.
                          • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:18
                            emes-nju napisał:

                            > Mylisz sie. Najbardziej spektakularnie w odniesieniu do DK2, na ktorej
                            > wyznaczono zdecydowanie nietranzytowy buspas.

                            A co ma buspas do rzeczy? Aż tyle nim jeżdzi lokalnych autobusów, że wpływa to
                            na zmianę proporcji ruchu krótko- i długodystansowego?
                            Jura
                            • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:33
                              jureek napisał:

                              > A co ma buspas do rzeczy? Aż tyle nim jeżdzi lokalnych autobusów,
                              > że wpływa to na zmianę proporcji ruchu krótko- i długodystansowego?

                              Wystarczy, ze po tym buspasie NIE jezdzi duzo autobusow, ale nie jezdza tez
                              samochody. Prawdziwy tranzyt, z powodu znacznego zmniejszenie przepustowosci tej
                              trasy, jezeli juz zdecydowal sie na jazde przez Warszawe (racjonalne jezeli ze
                              stosunkowo niewielkiej odleglosci od Warszawy jedzie sie daleko poza nia -
                              "obwodnica" jaka ma byc DK50 jest miejscami bardzo daleko od Warszawy), jedzie o
                              prawie 15 km dluzsza trasa, bo po Trasie Lazienkowskiej nie da sie przejechac w
                              ciagu dnia niemal niezaleznie od godziny.
                        • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:22
                          > Droga jest albo tranzytowa albo lokalna. DK2, DK7, DK8 przebiegające przez
                          > Warszawę są jak najbardziej drogami tranzytowymi, bo większość ruchu na nich
                          > odbywa się na większe odległości.

                          DK2 z Warszawy do sypialni zwanej Grodzisk Mazowiecki czy Wesola

                          DK7 z Warszawy do Lomianek lub Janek

                          DK8 z Warszawy do Radzymina czy ponownie Janek

                          Ciekawe jest to, ze wymienione przez Ciebie lokalne szosy tranzytowe w zasiegu
                          pewnie 30-40 km od centrum sa wg Twoich kryteriow drogami lokalnymi.
                          Zdecydowanie bowiem wiecej jest tu ruchu lokalnego niz tranzytowego.
                          • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:29
                            edek40 napisał:

                            > Ciekawe jest to, ze wymienione przez Ciebie lokalne szosy tranzytowe w zasiegu
                            > pewnie 30-40 km od centrum sa wg Twoich kryteriow drogami lokalnymi.
                            > Zdecydowanie bowiem wiecej jest tu ruchu lokalnego niz tranzytowego.

                            To akurat normalne, że w okolicach aglomeracji większe jest natężenie ruchu
                            lokalnego, ale nie zmienia to funkcji drogi, bo żadna inna droga nie przejmuje
                            tych jadących np. z Poznania do Białegostoku, więc jest to nadal droga
                            tranzytowa. Co innego przedłużenie Alei Jerozolimskich do Pruszkowa - to jest
                            droga czysto lokalna.
                            Jura
                            • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 14:35
                              > To akurat normalne, że w okolicach aglomeracji większe jest natężenie ruchu
                              > lokalnego, ale nie zmienia to funkcji drogi, bo żadna inna droga nie przejmuje
                              > tych jadących np. z Poznania do Białegostoku, więc jest to nadal droga
                              > tranzytowa.

                              I jak zywe staja mi lokalne autostrady tranzytowe wokol Berlina ;) Roznia sie
                              jednakze tym, ze nie maja wysepek dla pieszych, slupkow i mikrorond.
        • kozak-na-koniu Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 11:56
          jureek napisał:


          > Bzdura taka, że aż głowa boli, gdy się takie rzeczy czyta.
          > Jura

          Byłeś kiedyś w Puławach? Jechałeś drogą na Kazimierz - jedyną drogą
          wylotową z miasta w tym kierunku (jeśli nie liczyć objazdu przez Końskowolę i
          Bochotnicę), przypadkiem przebiegającą obok "modelowego", "
          holenderskiego" osiedla domków? Tak tylko pytam...:D
          • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 12:03
            kozak-na-koniu napisał:

            > Byłeś kiedyś w Puławach? Jechałeś drogą na Kazimierz -

            Nie, nie byłem w Puławach. Ale widziałem w Polsce niejedną drogę tranzytową, co
            upoważnia mnie jak najbardziej do stwierdzenia, że Emes napisał bzdurę.
            Jura
        • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 11:58
          > Bzdura taka, że aż głowa boli, gdy się takie rzeczy czyta.

          Yyyy? To znaczy mamy drogi tranzytowe poza nielicznymi i niepolaczonymi ze soba
          odcinkami? Cos mi umknelo? Dotychczas wydawalo mi sie, ze smialo mozna
          powiedziec, ze nieomal 100% ruchu tranzytowego miesza sie z lokalnym z fatalnymi
          skutkami dla obu stron. Naturalnie, gdy ktos ma przewiezc towar ze Strykowa do
          Nowego Tomysla, to nie musi rozjezdzac rowerzystow. Podobnie jest na odcinku
          Tarnow (chyba) - granica niemiecka. Na pozostalych kierunkach jezdzimy od wsi do
          wsi i od miasta do miasta, koniecznie z zaliczaniem wiekszosci centr tych
          mniejszych i wiekszych skupisk ludzkich.
            • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 12:14
              > Tak. Umkneło Ci, co Emes napisał: "W Polsce nie ma drog tranzytowych."

              A, chodzi Ci o skrot myslowy, ktorego uzyl? :) Istotnie powinien napisac, ze w
              Polsce dominuja drogi lokalne, wykorzystywane jako drogi tranzytowe. Wtedy
              mialby 100% racji.
              • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 12:23
                edek40 napisał:

                > > Tak. Umkneło Ci, co Emes napisał: "W Polsce nie ma drog tranzytowych."
                >
                > A, chodzi Ci o skrot myslowy, ktorego uzyl? :)

                No to super, że dopuszczasz istnienie skrótów myślowych. Może z czasem dotrze
                też, że działajace na wielu jak płachta na byka hasło "prędkość zabija" też
                właśnie jest skrótem myślowym i nie oznacza tego, że ktoś umiera dlatego, że
                leciał samolotem bardzo szybko, bo i takie interpretacje pojawiały się na forum.
                Jura
                • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 26.05.10, 12:28
                  > No to super, że dopuszczasz istnienie skrótów myślowych. Może z czasem dotrze
                  > też, że działajace na wielu jak płachta na byka hasło "prędkość zabija" też
                  > właśnie jest skrótem myślowym i nie oznacza tego, że ktoś umiera dlatego, że
                  > leciał samolotem bardzo szybko, bo i takie interpretacje pojawiały się na forum

                  Jesli o mnie chodzi, rozumiem o co w tym "skrocie mylowym" chodzi. Moje
                  watpliwosci budzi tylko to, czy w kraju nieco bezmyslnego podchodzenia do pedalu
                  gazu, taki "skrot myslowy" moze cokolwiek zdzialac. Na szczescie, zdaje sie, to
                  nie ja place za te chybiona kampanie. To jakas pozarzadowa organizacja.
      • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 04.06.10, 10:48
        Cudownie. Po holendersku. Slicznie. Tam rowniez takie budowle stawia sie na
        krajowkach? Nie widzialem. Widzialem zas obszary zabudowane, ktore nie byly
        "zabudowane", a jedynie ograniczono predkosc do 70 km/h, choc niektorym domom
        mozna bylo urwac drzwi, jesli mieszkaniec otworzylby je prosto pod jadace auto.
        • jureek Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 04.06.10, 11:23
          edek40 napisał:

          > Cudownie. Po holendersku. Slicznie. Tam rowniez takie budowle stawia sie na
          > krajowkach? Nie widzialem. Widzialem zas obszary zabudowane, ktore nie byly
          > "zabudowane", a jedynie ograniczono predkosc do 70 km/h, choc niektorym domom
          > mozna bylo urwac drzwi, jesli mieszkaniec otworzylby je prosto pod jadace auto.

          Teraz chyba przesadziłeś. Jeżeli jest zabudowa mieszkalna przy drodze to nie
          wyobrażam sobie, żeby była 70-tka. Aż tyle po Holandii nie jeździłem, więc mogę
          się mylić, może napisz gdzie tak było, sprawdzę przy okazji.
          Jura
          • edek40 Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 04.06.10, 11:50
            > Teraz chyba przesadziłeś. Jeżeli jest zabudowa mieszkalna przy drodze to nie
            > wyobrażam sobie, żeby była 70-tka. Aż tyle po Holandii nie jeździłem, więc mogę
            > się mylić, może napisz gdzie tak było, sprawdzę przy okazji.

            Az sie boje. To bylo jakies 5 lat temu. Od tego czasu ten dom mogl splonac,
            moglo mu urwac drzwi, albo postawili tam 20 km/h. Mocno watpie, bo to jedyna w
            tym rejonie szosa laczace dwie autostrady, ale mogli nauczyc sie rozwiazywac
            sprawy po polsku, ktora jak wiadomo bazuje na Holandii.
          • kozak-na-koniu Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 04.06.10, 11:59
            Zanim się wypowiesz, bądź łaskaw zorientować się nieco w sytuacji, choć pobieżnie:
            maps.geoportal.gov.pl/webclient/
            Co innego samo osiedle domków jednorodzinnych, którego wewnętrzne rozwiązania
            komunikacyjne i zabezpieczenia spełniają funkcję i bardzo mi się podobają, co
            innego przebiegająca obok osiedla droga wojewódzka i równocześnie jedyna
            wylotowa z miasta w tym kierunku
            , na którą bez potrzeby rozciągnięto
            rozwiązania dobre wewnątrz osiedla (wysepki, przewężenia, garby itd.), tym samym
            utrudniając ruch - przede wszystkim ciężarówek i autobusów (przypominam, że
            przepisy zabraniają budowania szykan i garbów tam, gdzie kursuje komunikacja
            zbiorowa) i powodując korki.
      • emes-nju Re: Uspokojenie ruchu po puławsku. 04.06.10, 11:18
        Galas tez za swoje DZIELO (rondo Babka) dostal jakas nagrode. I nic to, ze to
        najbardziej kolizyjne miejsce w Warszawie (ostatnio po kolizji jakis samochod
        scial sygnalizator - na szczescie nie pieszych...). I nic to, ze po wydaniu
        kilku mln zl nie udalo sie zlikwidowac korkow (z powodu korkow zrobiono
        przebudowe), za to pogorszono bezpieczenstwo. I nic to, ze od kilku juz lat
        slychac o planach przebudowy tego koromysla tak, zeby zaczelo przypominac
        logiczny wezel drogowy zamiast fantastycznego, genialnego wrecz SUPLA ;-P

        Ci ktorzy te ngrody przyznaja maja chyba sluzbowych kierowcow...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka