edek40
27.05.10, 22:37
Dzis prawie "wykosilem" biedaka w hondzie. Zjezdzalem z lewego pasa, jak
wskazuja pasy. Dla pewnosci wlaczylem prawy kierunek. Jako czlowiek litosciwy
patrzylem w prawe lustro. No i wypatrzylem. Zdarzylem wyhamowac, gdy smignela
mi niebieska honda. W sumie myslelem, ze dojdzie do stluczki, ale honda w
ostatniej chwili odbila w prawo. Hm... WP to chyba Plock. Nie mam zalu. Honda
jechala, jak po rondzie, co nawet jest znakami jakos tam zaznaczone. A tu
ups... Pasy jakos krzywo komus wyszly. Tym razem obeszlo sie bez stluczki, bo
edek, pirat, zdaje sobie sprawe, ze nie wszyscy ogarniaja geniusz naszego
sloneczka, insz. Galasa.