Rondo Galasa po raz n-ty

27.05.10, 22:37
Dzis prawie "wykosilem" biedaka w hondzie. Zjezdzalem z lewego pasa, jak
wskazuja pasy. Dla pewnosci wlaczylem prawy kierunek. Jako czlowiek litosciwy
patrzylem w prawe lustro. No i wypatrzylem. Zdarzylem wyhamowac, gdy smignela
mi niebieska honda. W sumie myslelem, ze dojdzie do stluczki, ale honda w
ostatniej chwili odbila w prawo. Hm... WP to chyba Plock. Nie mam zalu. Honda
jechala, jak po rondzie, co nawet jest znakami jakos tam zaznaczone. A tu
ups... Pasy jakos krzywo komus wyszly. Tym razem obeszlo sie bez stluczki, bo
edek, pirat, zdaje sobie sprawe, ze nie wszyscy ogarniaja geniusz naszego
sloneczka, insz. Galasa.
    • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 27.05.10, 23:27
      Gratulacje :) Ale jadąc lewym pasem, czyli tym wewnętrznym - musiałeś się natknąć na pirata, co zły pas zajął przed wjazdem na rondo :)
      Zawsze staram się jechać po wewnętrznej jeśli jadę prosto lub w lewo. Ale fakt, zawsze się modlę, żeby nikt nie stuknął. Wieczorami sporo tam stłuczek - 1-2 tygodniowo. A to tylko wieczorami, o inszych godzinach nie bywam.
      • emes-nju Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 11:27
        wolfgang87 napisał:

        > Gratulacje :) Ale jadąc lewym pasem, czyli tym wewnętrznym -
        > musiałeś się natknąć na pirata, co zły pas zajął przed wjazdem na
        > rondo :)

        Alez nie! Przeciez strzalki kierunkowe przed wjazdem wymalowane sa tylko tak sobie, bo nijak nie odpowiadaja rozmalowaniu ronda. Mozna powiedziec, ze sa tylko sugestia, do ktorej mozna, ale wcale nie trzeba sie stosowac. No bo co to znaczy, ze na rondzie jedzie sie prosto? :-P
        • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 11:50
          A co to znaczy rondo ? :) Nie ma czegoś takiego. Zwykłe skrzyżowanie i musimy się zastosować do znaków poziomych - zwłaszcza, że obok sterczą pionowe! Przynajmniej na Gałasiowym. Jest więc obowiązek.
          Ale w godzinach szczytu, gdzie się zmiany świateł mieszają - faktycznie mozna oczekiwać, że na lewym pasie pojawią się skręcający w prawo.
          • tiges_wiz Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 11:52
            no i na galasowym ludzie sie stosuja do strzalek przed wjazdem. a ze tworzy to
            sytuacje kolizyjne na zjazdach to pikus.
            • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 11:59
              No warto by przemyslec ilosc kierunkow.
              Faktycznie niektore pasy powinny byc tylko w prawo. Ale nie wiem czy nie warto by zrobic, aby ze Slonimskiego zrobic 2 do skretu w lewo? A wewnetrzny tylko i wylacznie do skretu w lewo?
            • jerzyjerzy2 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 30.05.10, 21:27
              www.tvnwarszawa.pl/0,1641015,wiadomosc.html
          • emes-nju Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 12:10
            wolfgang87 napisał:

            > A co to znaczy rondo ? :)

            Skrzyzowanie o ruchu okreznym, ale jestem leniem i pisze rondo. Takie cos, co oznacza sie znakiem C-12 ;-)

            > Zwykłe skrzyżowanie i musimy się zastosować do znaków poziomych

            No wlasnie. Znaki PRZED wjazdem nijak nie maja sie do rozmalownaia dalej. Bo dalej WSZYSCY maja skecic w pierwszy zjazd i nie ma ZADNEGO pasa do jazdy "prosto" czy "w lewo".

            Jak na na rondzie mozna jechac prosto skoro kaza w kolko?
            • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:11
              A co to jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym?
              • emes-nju Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:15
                Wygrales
                • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:20
                  Szkoda :/ Chetnie bym sie w koncu dowiedzial :/ Ale z pustego PORDu i Salmonella nie wyjdzie
                  • bimota Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:23
                    Napisal... take ze znakiem C12...
                  • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:24
                    A tak by the way - dlatego uwazam, ze Galasiowe jest niezle, bo wprowadza pewna jednoznacznosc. Tutaj da sie jednoznacznie stwierdzic, ze:
                    1 mamy obowiazek przed rondem ustawic sie na dobrym pasie
                    2 a delikwentow zawracajacych lub inne przypadki losowe spotkania pojazdow nie ze swojej zmiany swiatel - przepuscic, jesli chca zjechac

                    Ale to swiat idealny :) Bo punktu 1 nikt nie udowodni w razie czego.
                  • emes-nju Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:37
                    wolfgang87 napisał:

                    > Szkoda :/

                    Nie chce mi sie po raz kolejny pisac, ze jedna z nadrzednych zasad, jakie powinno sie brac pod uwage projektujac wezel drogowy (JAKIKOLWIEK!!!), jest takie jego zaprojektowanie, zeby nie zaskakiwac kierowcow. I dlatego RONDO :-P powinno przypominac inne ronda, a nie byc chora hybryda czegos z czyms. Hybryda, po ktorej da sie plynnie i bezpiecznie jezdzic w zasadzie tylko po zapoznaniu sie z instrukcja obslugi, ignorujac znaki poziome PRZED wjazdem (o tym, ze nalezy to robic, dowiemy sie z instrukcji) i w warunkach braku ruchu. Niespelnienie choc jednego z ww. warunkow musi wywolywac klopoty. I wywoluje. Ale oczywiscie imc. Galas nie jest temu winien, a ci glupi kierowcy. Tylko dlaczego ci kierowcy nie sa juz tacy glupi w innych miejscach...? Acha! I dlaczego juz, po chyba dwoch latach (!!!) przebakuje sie o wydaniu kolejnych MILIONOW na modernizacje niedawno zmodernizowanego...?

                    A tak BTW. Jak za komuny pojawila sie chyba pierwsza w Polsce na imperialistyczna modle zaprojektowana droga (Trasa Lazienkowska), to wydano i skutecznie rozkolportowano plany wyraznie pokazujace jak po czyms takim nalezy jezdzic. A teraz co insz., to nowa genialna idea, ktorej efektem sa drogowe lamiglowki do rozwiazywania ad hoc.

                    PS Tak sie czepiasz slowek. No to powiedz mi czy jezdzisz samochodem czy pojazdem mechanicznym o masie calkowitej... ;-P
                    • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 14:44
                      Zgodzę się z tym, że nie powinniśmy być zaskakiwani, a jesteśmy, bo ustawiliśmy się do jazdy na wprost, a linie sugerują, żeby jechać w prawo. I co robimy? Zwalniamy, zastanawiamy się. Ktoś zatrąbi - aha - no to jedziemy dalej. Nie sądzę, aby ktoś przerywaną zobaczył za pierwszym razem :) Poza tym ta przerywana wprowadza minimalna niejednoznaczność, bo nie wiadomo, gdzie dalej jechać.

                      Ale z drugiej strony, co sądzisz o zwykłym rondzie, z którego trzeba zjeżdżać będąc na prawym pasie. Też niewygodne.

                      A słówek się nie czepiam. Chodzi mi o to, że jest sobie znak C12, z którego nic nie wynika od strony formalnej. Czysto informacyjny znak bez żadnych konsekwencji prawnych. Nawet to, że pojawi się skrzyżowanie w kszatłcie kwadratu może się zdarzyć :)
                      • emes-nju Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 15:06
                        wolfgang87 napisał:

                        > Ale z drugiej strony, co sądzisz o zwykłym rondzie, z którego
                        > trzeba zjeżdżać będąc na prawym pasie. Też niewygodne.

                        Ale przynajmniej oczekiwane i jasne dla (prawie) wszystkich. Obowiazuje pierwszenstwo jadacych z prawej i juz. A na Rondzie im. Galasa obowiazuje pierwszenstwo z lewej. I to wyrazone tylko kreskami na jezdni, a te kreski nad wyraz czesto sa niewidoczne, bo zwykle sa zasloniete przez samochody (a jak pada albo sypie, to dopiero jest "jazda"!).

                        > Chodzi mi o to, że jest sobie znak C12, z którego nic
                        > nie wynika od strony formalnej.

                        Owszem. Tylko, ze jezeli C-12 "od zawsze" regulowalo zasady ruchu na rondzie w jeden zrozumialy i oczekiwany przez wszystkich sposob, to trudno sie dziwic, ze polaczenie tego znaku z koromyslem typu Rondo im. Galasa musialo prowadzic do klopotow. Na drodze nie ma czasu na analizy "co artysta mial na mysli" - sekwencja znakow powoduje konkretne zachowania, a nie ma byc powodem do przeprowadzania "poglebionej analizy". I dziala to (z drobnymi modyfikacjami - np. rondo turbinowe) wszedzie z wyjatkiem jednego (choc juz chyba dziala podobne na wlocie z Terespola i Lublina - bedzie sie dzialo...) ronda w Warszawie.
                        • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 15:18
                          > Ale przynajmniej oczekiwane i jasne dla (prawie) wszystkich.

                          Nie do końca jasne:

                          >> tomeck3145 28.05.10, 10:38 Odpowiedz
                          >>> Bo pamietajmy, ze zjechac z tradycyjnego ronda mozemy tylko z >>prawego pasa.
                          >>Możesz przytoczyć przepis? Wydaje mi się, że w PoRD nie ma takiego
                          >>nakazu (czyli, nie tylko z prawego można w myśl zasady nullum >>crimen sine lege), ale mogę się mylić.

                          Co do Galasiowego, to zgodzę się, że ja za pierwszym razem nie widziałem przerywanych linii. Dopiero po paru razach zrozumiałem rondo trochę:) A jak na forum poczytałem, zrozumiałem całkowicie i ustawiając się prawie zawsze na lewym pasie do jazdy na wprost lub w lewo - polubiłem je jako bezstresowe rondko :)
                          Jak widac - proces rozumienia byl dlugotrwaly...

                          Rzeczywiscie turbinowe byloby lepsze. Wprowadzaloby duza doze jednoznacznosci. Nie da sie zjechac z ronda z nie-zewnetrznego pasa i basta. I jedz sobie w kolko, az uzmyslowisz. Jak nie uzmyslowisz - nie zjedziesz.
                          Z Babki da sie zjechac - nie rozumiejac tego ronda w ogole. Spocony, spiety, ale wyjezdzasz - i zupelnie nie rozumiesz, czemu dokladnie tak trabili i co zrobic, zeby next time nie trąbili.

                          Ale mimo wszystko zwykłe ronda wielopasmowe też dają dużą dozę niejasności. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś nie będzie zjeżdżał z wewnętrznego pasa. Nie zawsze się chce na malutkim rondku z 20 wyjazdami (np plac Zbawiciela w Warszawie - chyba z 5 zjazdów obok siebie) zmieniać pas. A powinieneś.
                          Albo na Starzyńskim, niby dużym, ale też i trzypasmowym. I po cholere ten trzeci pas? Przecież jak nawet wjedziesz, to i tak masz obowiązek się przebić na prawy pas na odcinku 100 metrów. Do bani...
                          • edek40 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 15:32
                            > Co do Galasiowego, to zgodzę się, że ja za pierwszym razem nie widziałem przery
                            > wanych linii. Dopiero po paru razach zrozumiałem rondo trochę:) A jak na forum
                            > poczytałem, zrozumiałem całkowicie i ustawiając się prawie zawsze na lewym pasi
                            > e do jazdy na wprost lub w lewo - polubiłem je jako bezstresowe rondko :)
                            > Jak widac - proces rozumienia byl dlugotrwaly...

                            Mysle, ze tak ze 20 lat zanim naucza sie go wszyscy z Warszawy, okolic i
                            dalekich okolic. Mysle, ze potrzebna bylaby ogolnopolska kampania informacyjna,
                            ktora sfinansowalby insz. Galas. W koncu on to dzielo uczynil. A ja naprawde nie
                            chcialem tej hondzie z Plocka przywalic...
                            • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 15:46
                              Jako że są korki przed rondem, to można by takie telebimy z animacjami ustawić. Każdy by się przypatrzył i zrozumiał :) Skuteczność ze względu na korki - 100%. Chęć powrotu, aby obejrzeć całość animacji - 100%. :)
                              • edek40 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 29.05.10, 12:18
                                > Jako że są korki przed rondem, to można by takie telebimy z animacjami ustawić.

                                Na koszt insz. Galasa. Z reszta mam silne uczucie, ze wlasnie tu koncze sie
                                mozliwosci tworcze insz. Galasa. Wmurowanie tablicy i koniec. I wtedy bedzie to
                                insz. Galas, wykonujacy zawod insztalatora, a nie przez pomylke inzyniera ruchu.
                          • emes-nju Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 15:36
                            wolfgang87 napisał:

                            > Ale mimo wszystko zwykłe ronda wielopasmowe też dają dużą dozę
                            > niejasności. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś nie będzie zjeżdżał z
                            > wewnętrznego pasa.

                            Nie tworz. Zdarzaja sie tacy, co to nawet na prostej drodze nie umieja zmieniac pasow. Bo wolno ci zjechac z ronda z wewnetrznego pasa (trzeba zrobic taki maly "akcencik" na zewnetrznym, zeby waaadza sie nie czepiala ;-P ) pod warunkiem, ze nikomu przy zmianie pasa nie zajedziesz drogi.

                            Ale faktem jest, ze niesterowane rondo o wiecej niz jednym pasie ZAWSZE sprawia klopoty. A im rondo jest mniejsze, tym klopoty wieksze... A najbardziej mnie w.urwia to, ze Rondo im. Galasa zanim zarobilo na swoje zaszczytne miano, bylo odpowiednio duze i nieklopotliwe.
                            • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 15:50
                              Nie tworzę. Mnie też się nie zawsze chce zjeżdżać wieczorami na prawy pas. I nie mam niestety pewności, czy ktoś tam ostro nie zasuwa i nie pierdyknie mnie w bok. A może i nawet zasuwa, ale przepuści. A może jeszcze coś innego? Trochę tworzę, ale na takim placu Zbawiciela jest za ciasno, aby płynnie zmieniać pasy. Na Starzyńskim na pasie wewnętrznym nie byłem nigdy, a jezdze tam wieczorami, wiec moglbym sobie pozwolic.

                              Czy ktoś tu jeszcze pamięta dawne Rondo Mogilskie w Kraku?
                              Dwupasmowe. Niesterowane. Duuuuuuuuuuuuuuuuuże.
                              Było korkogenne, cóż - nie obliczone na tak duży ruch, ale to było Rondo przez duże D:)
                          • tiges_wiz propozycja poprawy 28.05.10, 15:38
                            img36.imageshack.us/f/rondokx5.png/
                            ja nie jestem insz. galasem, ale po pol godzinie mam cos co moim zdaniem lepiej
                            sie sprawdzi jako skrzyzowanie o ruchu oreznym i nie ma niejednoznacznosci gdzie
                            i jak jechac. nie ma tez jazdy w kolo prawym pasem.
                            • emes-nju Re: propozycja poprawy 28.05.10, 15:46
                              Teraz chca jakies "zadziory" budowa, zeby zrobic z tego rondo turbinowe.

                              Ale masz racje o tyle, ze samo wymalowanie strzalek na samym rondzie moze troche
                              pomoc.
                              • emes-nju Znalazlem! 28.05.10, 15:49
                                RYSUNEK

                                Nie mozna bylo tak od razu...? Najwazniejsze, ze na kazdym zjezdzie nie powstaje
                                wielopasmowa makatka z przecinajacych sobie nawzajem droge samochodow.
                                • wolfgang87 Re: Znalazlem! 28.05.10, 15:53
                                  1 Po co z Okopowej 2 pasy w prawo w Jana Pawła w stronę centrum?
                                  2 Na pewno 2 pasy z Slonimskiego w JP2 na północ potrzebne (tu pytam bez ironii, bo nie wiem)?
                                  • tiges_wiz Re: Znalazlem! 28.05.10, 16:01
                                    wiesz ;) teraz sa 3 ;)

                                    w kazdym razie, oni juz 2 lata nad tym debatuja ;)
                                    • edek40 Re: Znalazlem! 28.05.10, 16:05
                                      > w kazdym razie, oni juz 2 lata nad tym debatuja ;)

                                      Czyli w sam raz zapowiedzenie wladzom Arkadii, ze maja wybudowac, jak w Jankach,
                                      na swoj koszt, estakade. Inaczej caly ruch zostanie puszczony przez ulice
                                      Burakowska, a reszta wjazdow zablokowana. Smigaliby az milo i stanelaby piekna
                                      estakada w osi JP II.
                                      • wolfgang87 Re: Znalazlem! 28.05.10, 16:24
                                        Nie rozumiem. Z tego co mi się wydaje to jest tam masakra, bo brakuje 2 lewoskrętów ze Slonimskiego w Jana Pawla w kierunku centrum. A mowicie, ze brakuje tez 2 prawoskretow w Jana Pawla na polnoc. Pomimo, ze pareset metrow wczesniej byl juz zjazd do Arkadii :)

                                        A jaka estakade mieliby wybudowac? Skad dokad konkretnie? Zreszta, bogaci sa - dadza rade :)
                                        • edek40 Re: Znalazlem! 28.05.10, 17:37
                                          > A jaka estakade mieliby wybudowac? Skad dokad konkretnie? Zreszta, bogaci sa -
                                          > dadza rade :)

                                          To rondo, gdy jeszcze slusznie nazywalo sie rondo Babka, bylo wzglednie
                                          przejezdne. Gdy wybudowano Arkadie, nie dosc, ze wzrosl ruch kolowy, to jeszcze
                                          pojawily sie cale tabuny pieszych (przed wybudowaniem piesi byli naprawde
                                          nieliczni), ktorzy dokumentnie zakorkowali zjazdy z ronda, poniewaz zli
                                          warszawscy kierowcy ich puszczali. Korki staly sie gigantyczne. A jest to jedna
                                          z powazniejszych warszawskich "przewezek", wynikajacych tu nie tyle z zaniedban
                                          infrastrukturalnch, co z obecnosci duzego cmentarza na Powazkach. Estakada w osi
                                          Jana Pawla nieco poprawilaby sytuacje. W Jankach udalo sie zmusic inwestorow do
                                          budowy. Niestety przy wydawaniu zgod na Arkadie brano pod uwage glownie prawo i
                                          sprawiedliwosc, jesli mnie pamiec nie myli.
                                          • wolfgang87 Re: Znalazlem! 28.05.10, 17:52
                                            Aaaa...po prostu tak odważny pomysł, że aż nie pomyślałem. To byłoby cudowne - estakada nad leżącą w dole Babką :) Mniam.

                                            No nie trudno się domyśleć, że skoro poza Arkadią tam nie ma nic, to bez niej nie byłoby też prawie nikogo :)
                                            • edek40 Re: Znalazlem! 29.05.10, 12:14
                                              > Aaaa...po prostu tak odważny pomysł, że aż nie pomyślałem.

                                              W Jankach sie udalo. Wystarczy, ze wladze miasta maja odrobinke rozumu, a nie
                                              insz. Galasa.
          • jerzyjerzy2 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 01.06.10, 20:07
            wolfgang87 napisał:

            > musimy s
            > ię zastosować do znaków poziomych - zwłaszcza, że obok sterczą pionowe! Przynaj
            > mniej na Gałasiowym. Jest więc obowiązek.
            > Ale w godzinach szczytu, gdzie się zmiany świateł mieszają - faktycznie mozna o
            > czekiwać, że na lewym pasie pojawią się skręcający w prawo.

            Tylko, że u was znaki poziome są niezgodne z pionowymi a mające inny sens gdy
            sygnalizacja świetlna działa, która znosi pionowe daje inną interpretację. A wy
            tam w Warszawie słyszeliście o F-10 ?
            Jeśli pali się S-1 to działa jak D-1. P-8 pokazuje na każdym pasie kierunek na
            wprost a prawy też w prawo. Nikt u was nie skręca w lewo ? I jak ma być w Polsce
            dobrze, jeśli nawet drogi nie umiecie u siebie zrobić. U nas już dawno takiego
            Galasa na taczkach do Wisły ...
    • tomeck3145 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 07:23
      Mowa o rondzie Radosława?

      A dużo lepiej jest na niedalekim rondzie Starzyńskiego, gdzie sieroty
      (łącznie z naukami jazdy, a to już jest niepoważne) dokonują manewru
      skrętu w lewo z prawego pasa?

      Rondo starzyńskiego to swoisty ewenement, miejsce niesamowitych
      przemian. Wszyscy mistrzowie lewego pasa, jadący lewym pasem od mostu
      Grota, od ronda Żaba, od ronda Radosława w kierunku ronda
      Starzyńskiego tuż przed rondem zmieniają pas na prawy, żeby na tym
      rondzie... skręcić w lewo.

      Po co nam trzypasmowe ronda, skoro już w nauce jazdy jest
      przekazywana niezbędna wiedza, iż na rondzie używamy tylko i
      wyłącznie pasa zewnętrznego?
      • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 10:15
        Ale jest problem z niepraktycznością trzypasmowych rond w swietle prawa.

        Jak na trzypasmowym rondzie wjechac na lewy pas i na dosc krotkim odcinku zmienic tor jazdy o 2 pasy. I zrobic to plynnie, bezpiecznie i bez tamowania ruchu? No jak? Odpowiem jak: wieczorem :)

        Bo pamietajmy, ze zjechac z tradycyjnego ronda mozemy tylko z prawego pasa.

        Ja osobiscie uwazam, że rondo Baba jest świetne, bo rozwiazuje problem kulawego prawa i wprowadza jednoznacznosc.

        Bo na zwyklym rondzie (nawet dwupasmowym) zjezdzajac z wewnetrznego pasa robimy to z dusza na ramieniu, gdyz nie mamy pierwszenstwa.
        • tomeck3145 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 10:38
          > Bo pamietajmy, ze zjechac z tradycyjnego ronda mozemy tylko z prawego
          pasa.
          Możesz przytoczyć przepis? Wydaje mi się, że w PoRD nie ma takiego
          nakazu (czyli, nie tylko z prawego można w myśl zasady nullum crimen
          sine lege), ale mogę się mylić.
          • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 10:56
            Skręcasz w prawo, więc musisz zjechać na prawy pas. Chyba że znaki stoją inaczej, ale umówmy się, że to nie Gałasiowo i znaków niet.

            Art. 22. punkt 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
            do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;
            do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.
            • tiges_wiz Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 11:06
              pod warunkiem ze uznasz ze na rondzie sie skreca w lewo, a nie na kazdym wylocie
              skreca w prawo.
              • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 11:10
                Domyślam się, że nasz ułomny kodeks zakłada, że musimy rozpatrywać x zjazdów w prawo. A wręcz, że jeśli chcemy jechać dalej rondem, to nie powinniśmy obowiązkowo zajmować lewego pasa?
                • tiges_wiz Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 11:12
                  nasz ulomy kodeks nic nie zaklada i to jest problem

                  reszte masz tu:

                  tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html
            • tomeck3145 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 29.05.10, 13:52
              No tak, tylko że rondo to nie jest zestaw x skrzyżowań, ale jedno
              skrzyżowanie (o ruchu okrężnym). Można zjeźdzać z dowolnego pasa - o
              ile znaki nie mówią inaczej. Natomiast nie wolno ustawić się przed
              rondem na środkowym lub lewym pasie (o ile znaki nie pokazują inaczej)
              i zjechać pierwszym wylotem.

              Nie rozumiem, czemu większość kierowców postrzega "rondo" jako zestaw
              skrzyżowań, a nie jako jedno skrzyżowanie?
              • tiges_wiz Re: Rondo Galasa po raz n-ty 29.05.10, 18:05
                bo tak zawsze bylo i tak sie traktuje to w innych krajach

                Jeżeli jednak podczas przejeżdżania jezdni
                wokół wyspy centralnej stosujemy przeplatanie (nie trzymamy się konsekwentnie
                jednego pasa ruchu), wówczas kierunkowskazem musimy sygnalizować zamiar zmiany
                pasa ruchu". Zgodnie z tym na rodzie nie możemy dosłownie 'skręcić w lewo' (
                choć tak się
                mówi), bo to kilka skrzyżowań, a wyjazd jest zawsze na prawo."

                Zesel J., Kodeks drogowy. Wyciąg dla kierowców, Warszawa 1984

                o ile jeszcze takie male pseudoronda przerobione ze zwyklych skrzyzowan mozna od
                biety potraktowac jak jedno skrzyzowanie to wieksze o 5, 6 lub wiecej zjazdach
                jak? niektory sa takie duze ze nawet nie widac gdzie zjazdy sa, jak na wyspie
                centralnej sa drzewa.
                • sokolasty Re: Rondo Galasa po raz n-ty 30.05.10, 19:43
                  "Nie rozumiem, czemu większość kierowców postrzega "rondo" jako zestaw
                  skrzyżowań, a nie jako jedno skrzyżowanie? "

                  Bo to wprowadza jednoznaczność.
    • nazimno Dawno temu pisalem: to jest porabane... 28.05.10, 09:49
      Zdejmowanie majtek przez glowe niedlugo bedzie zalecane jako
      wygodna metoda pozbywania sie garderoby. Tylko poczekac.
      • rekrut1 Re: Dawno temu pisalem: to jest porabane... 28.05.10, 10:20
        Co Wy chcecie od tego "ronda"?
        Kilku "znajomych" korzystając z jego 'dobrodziejstw' wymieniło swoje
        zdezelowane wehikuły na całkiem niezłe korzystając z AC sprawcy
        .
        • wolfgang87 Re: Dawno temu pisalem: to jest porabane... 28.05.10, 10:23
          No tak - wystarczy zaczac jezdzic prosto prawym pasem i po miesiacu powinno sie kogos upolowac, i to o zgrozo wcale a wcale nie zlosliwie ;) Wada rozwiazania jest to, ze beda walic w bok kierowcy, a to nie musi byc zawsze takie mile :)
        • mejson.e Re: Dawno temu pisalem: to jest porabane... 28.05.10, 10:23
          rekrut1 napisał:

          > Co Wy chcecie od tego "ronda"?
          > Kilku "znajomych" korzystając z jego 'dobrodziejstw' wymieniło swoje
          > zdezelowane wehikuły na całkiem niezłe korzystając z AC sprawcy
          >
          .

          Nie wierz we wszystko, co Ci znajomi opowiadają.
          Choćby w to, że szkody innych likwiduje się z AC sprawcy...
          • rekrut1 Re: Dawno temu pisalem: to jest porabane... 28.05.10, 10:38
            mejson.e napisał:

            > rekrut1 napisał:
            >
            > > Co Wy chcecie od tego "ronda"?
            > > Kilku "znajomych" korzystając z jego 'dobrodziejstw' wymieniło
            swoje
            > > zdezelowane wehikuły na całkiem niezłe korzystając z AC
            sprawcy
            > >
            .

            >
            > Nie wierz we wszystko, co Ci znajomi opowiadają.
            > Choćby w to, że szkody innych likwiduje się z AC sprawcy...


            Może tak może nie, na wszelki wypadek(nie jestem biegły w przepisach)
            jak tylko mogę staram się omijać to coś,zbyt cenię sobie (marne bo
            marne)swoje życie a zwłaszcza moją własność. :D
            Pozdr.
          • tiges_wiz Re: Dawno temu pisalem: to jest porabane... 28.05.10, 10:47
            bo to pewnie OC bylo
            przed wjazdem masz informacje ze z prawego pasa mozna jechac prosto.
            a praktycznie jest to niemozliwe
            • edek40 Re: Dawno temu pisalem: to jest porabane... 28.05.10, 10:57
              > przed wjazdem masz informacje ze z prawego pasa mozna jechac prosto.
              > a praktycznie jest to niemozliwe

              Dlaczego niemozliwe? Przeciez wystarczy zatrzymac sie i przepuscic wszystkich.
              myslisz, ze dlaczego tam sie korki robia?
    • edek40 He, Che 28.05.10, 10:59
      Jeszcze jedno mi przyszlo do glowy. Do kolizji nie doszlo. Nikt nie zdazyl nawet
      klaksonem sie wypowiedziec. Ja to rondo znam, wiec wiem ze prawo (insz. Galasa)
      bylo po mojej stronie. Kierowca hondy zas niewatpliwie rozwodzi sie teraz nad
      chamstwem "Warszafki" :)
      • wolfgang87 Re: He, Che 28.05.10, 11:13
        Albo i inaczej. Zasiało się w nim ziarno ciekawości. Będzie wracał na to rondo i wracał, aż w końcu zrozumie, jakie ono jest wspaniałe i intuicyjne. Pewnego dnia je nawet polubi i będzie z lubością polował na przyjezdnych, co by im potrąbić :)
        • tiges_wiz Re: He, Che 28.05.10, 11:24
          jak olejesz znaki poziome przed rondem to moze i tak.
          tylko czy chodzi tu znowu o olewanie znakow?
          • wolfgang87 Re: He, Che 28.05.10, 11:51
            A nie stoją tam pionowe?
            • tiges_wiz Re: He, Che 28.05.10, 11:55
              stroja .. dokladnie takie jak poziome pokazujace ze z prawego pasa mozna prosto.
              • wolfgang87 Re: He, Che 28.05.10, 11:57
                A mnie też zastanawia, że po tylu latach zawsze od strony Jana Pawła ludzie pchają się na prawy i środkowy pas, pomimo że lewy jest najmniej kolizyjny i jest też do niego najmniejsza od tej strony kolejka. Niepojęte!
                A potem się okazuje, że wcale nie jest tak, że wszyscy skręcają w prawo albo do Arkadii.
    • bimota Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 12:21
      Ja mysle, ze mozna zarowno prosto z prawego jak i w prawo z lewego...
      Wystarczy przed wjazdem przepuscic tych zjezdzajacych, a przed zjazdem tych z
      prawego... Strzalkami przed wjazdem bym sie zbytnio nie przejmowal jesli na
      rondzie nie ma linii ciaglych.
      • wolfgang87 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:11
        No ale musisz się zastosować do znaków pionowych i poziomych przed skrzyżowaniem. Jeśli się zastosujesz, to OK. Jeśli nie - to małe szanse, że ktoś ci coś udowodni (paaaanie, ja to jestem z drugiej zmiany świateł ;)) - ale niładnie :)
        • edek40 Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:24
          > No ale musisz się zastosować do znaków pionowych i poziomych przed skrzyżowanie
          > m. Jeśli się zastosujesz, to OK. Jeśli nie - to małe szanse, że ktoś ci coś udo
          > wodni (paaaanie, ja to jestem z drugiej zmiany świateł ;)) - ale niładnie :)

          To rondo to typowy przyklad chciejstwa, ktore ma rozwiazac wszelkie problemy. Tu insz. Galas chcial, aby wszyscy sie stosowali. Co wiecej, chcial rowniez chec aby wszyscy wyrabiali sie na dosc pokreconych fazach swiatel. Gdyby bowiem nie wyrabiali sie, moglby powstac korek z uwagi na to, ze ci ktorzy nie zdarzyli zablokuja wjazd tym, ktorzy dopiero chcieliby wjechac. Ale przeciez tak nie moze sie zdarzyc, bo insz. Galas chcial, aby wszystko bylo jak na obrazku w elementarzu. Przy zalozeniu bowiem, ze nikt nie bedzie probowal staranowac pick-upa edka, edek nie bedzie musial hamowac i zdarzy zjechac na zielonym, co zaowocuje tym, ze nie zablokuje skrzyzowania dla innych kierunkow. Proste? Wystarczy chciec, bo jak wiadomo: chciec to moc...
          • emes-nju Re: Rondo Galasa po raz n-ty 28.05.10, 13:45
            edek40 napisał:

            > insz. Galas chcial, aby wszyscy sie stosowali. Co wiecej, chcial
            > rowniez chec aby wszyscy wyrabiali sie na dosc pokreconych fazach
            > swiatel. Gdyby bowiem nie wyrabiali sie, moglby powstac korek z
            > uwagi na to, ze ci ktorzy nie zdarzyli z ablokuja wjazd tym,
            > ktorzy dopiero chcieliby wjechac. Ale przeciez tak nie moze
            > sie zdarzyc, bo insz. Galas chcial, aby wszystko bylo jak na
            > obrazku w elementarzu. Przy zalozeniu bowiem, ze nikt nie bedzie
            > probowal staranowac pick-upa edka, edek nie bedzie musial hamowac
            > i zdarzy zjechac na zielonym

            A po co hamowac? Na cykl wystarczy JEDEN samochod, ktorego kierowca ma klopoty z orientacja i jedzie porazajaco powoli, choc do bolu przepisowo. Jadacy za nim maja duza szanse nie zdarzyc zjechac ze skrzyzownia, bo na Rondzie im. Galasa swiatla sa przeciez tez na zjazdach (na tyle daleko od wjazdu, ze wjezdzajacy moga ich nie widzec!). I ci zostajacy na zjezdzie nie daja przejechac ruchowi poprzecznemu.

            Ale zalozenie jest spelnione - NIKT nie przejedzie tamtedy z duza predkoscia. A raczej w ogole trudno mowic o predkosci jazdy. "Modernizacja" za grube miliony nie zlikwidowala korkow, ale za to z normalnego ronda zrobila najbardziej kolizyjne skrzyzowanie w Warszawie :-P
            • nazimno Przakladowe rozwiazanie... 28.05.10, 14:03
              ... jak zakorkowac wezel komunikacyjny.
              Powinno trafic do podrecznikow.
              • rekrut1 Re: Przakladowe rozwiazanie... 28.05.10, 16:36
                Prędzej do znanej wszystkim książki!
                Problem był tylko w jednym miejscu,na przejściu dla pieszych
                znajdującym się najbliżej Arkadii,dochodziło tam często
                do "konfliktu" pieszy - samochód. Światła w tym miejscu rozwiązały
                by problem a tak.........
                Trochę jeździcie po świecie, mam w związku z tym pytanie: czy w
                europie istnieją skrzyżowania oznakowane znakiem ruch okrężny a
                następnie przy pomocy innych znaków "zamieniane" na zwykłe(czasem
                kolizyjne)? Bo w Polsce znam kilka.
                Pozdr.
                • tiges_wiz Re: Przakladowe rozwiazanie... 28.05.10, 18:24
                  z tego cvo ja pamietam to mialy byc tam przejścia podziemnne
                  • wolfgang87 Re: Przakladowe rozwiazanie... 28.05.10, 19:30
                    Gdyby to był Kraków, to bym podejrzewał, że te przejscia podziemne zaslaniaja widok na Wawel :)
                  • edek40 Re: Przakladowe rozwiazanie... 29.05.10, 12:22
                    > z tego cvo ja pamietam to mialy byc tam przejścia podziemnne

                    Z tego co pamietam, od wielu lat powstalo wiele nowych rozwiazan drogowych w
                    Warszawie. I kilka z nich usprawnilo nawet ruch. Obawiam sie jednak, ze byly to
                    powazne inwestycje. Poprawianie kreskami czy swiatlami z reguly prowadzi do
                    powiekszenia korkow. Potem dowiadujemy sie, ze to przez Unie...
Pełna wersja