wolfgang87
31.05.10, 00:25
Uwielbiam truskawki. Solo, w smietanie, jako kompot, jako zupke u mamusi. Raj na ziemi :)
Dzis na płockiej trasie nr 62 trafił się jednak delilkwent, który chyba normalnie w gacie robił z radości widząc truskawy, bo zatrzymał się przy przydrożnym stoisku tak, że troszkę go wystawało na asfalt (w tym miejscu dość szerokie pobocze utwardzone). Miał pecha, bo jechal TIR i z naprzeciwka tez coś gnało. TIR wyhamował, bo miał na szczescie czas, ale zrobił się mały korek na kilkanascie autek. I wszyscy elegancko strąbili amatora truskawek.
Szkoda, że nie mam takiej fajnej trąby jak TIR :) Czasem naprawdę by się przydała na takie fujary.