W powietrzu jest zle

01.06.10, 10:59
Wczoraj stanalem w sporym korku, poniewaz z trzech pasow zrobil sie jeden.
Powodem byla akcja ratownicza gosc, ktory nieco zbyt swobodnie poczynal sobie
z gazem i wyrznal prawym (na szczescie) bokiem w slup oswietlenia). Samochod
kasacja, slup do wymiany. Dzis zas w dwoch roznych miejscach widzialem ekipy
wymieniajace slupy oswietlenia. Niezla kumulacja, ktorej nie potrafie
wyjasnic, stad nieco zabobonny tytul watku.

Z reszta takie kumulacje widuje sie czasem jesli chodzi o zwierzeta. Sa takie
dni, gdy przy drogach widac wiecej zabitych czworomiauczakow. Tez zle w powietrzu?
    • wolfgang87 Re: W powietrzu jest zle 01.06.10, 11:09
      Coś w tym jest, że czasami ludzie jeżdżą jak opętani, a czasmi jest tak cudownie. I wcale nie ma to związku z piątkiem, poniedziałkiem, niedzielą, drogą dwu lub jednopasmową, tłokiem lub jego brakiem.
      Kadzidła czas zapalić
      • nazimno Podobno to "meteopatia". 01.06.10, 11:21
        Niestety wspolczynnik "wk...nia" ma wplyw na najzacniejsze glowy.
        I jak na razie nie ma na to ani sprayu ani tabletek ani nawet
        suplementu diety.
        • rekrut1 Re: Podobno to "meteopatia". 01.06.10, 14:54
          Zawsze uważałem Cię za człowieka subtelnie wyrażającego swe myśli
          ale o "meteopatię" to Cię nie podejrzewałem. :)))
          Pozdr.
          • nazimno Wszelkie pogloski o owej "subtelnosci" sa lekko 02.06.10, 10:58
            przesadzone. Tego jestem pewien.

            Co do Twojej pochwaly mojej w/wym "subtelnosci":

            Kadzenie dobre jest w swiatyni.
            Zostalo ono wprowadzone przez madrych mnichow, gdy jeszcze nie bylo
            dostepu do mydla dla wiernych tam tlumnie przychodzacych.
            Niestety - nawet dzisiaj ma ono sens.

            Uzylem slowa "meteopatia", poniewaz jest ono w 100% eufemizmem,
            ktorego tiges_wiz nie wytnie, chocby sie natezyl.
            No i brzmi tak naukowo...
    • trypel wulkan winny 01.06.10, 20:26
      prosze Pana szanownego
      Bo czy to normalne żeby człowiek 1 czerwca zmarzł na rowerze w krótkich
      spodenkach pytam sie?
      i żeby mu sie sprzegło w wynajetym samochodzie na autostradzie zepsuło?
      i zeby mu piwo nie smakowało teraz?
      swiat na psy schodzi
      • qqbek Re: wulkan winny 01.06.10, 20:53
        trypel napisał:

        > prosze Pana szanownego
        > Bo czy to normalne żeby człowiek 1 czerwca zmarzł na rowerze w
        krótkich
        > spodenkach pytam sie?
        > i żeby mu sie sprzegło w wynajetym samochodzie na autostradzie
        zepsuło?
        > i zeby mu piwo nie smakowało teraz?
        > swiat na psy schodzi

        Wiesz... jak piwo przestaje smakować, to już nie ma ratunku.
        Ja mam dzisiaj imieniny (żeby nie było, że qqbek to od jakiegoś
        ubeka), a nikt z pracy nie chciał na wódkę pójść, trzeźwy jak świnia
        wróciłem do domu (rzecz jasna nie zamierzałem, więc piechotą a nie
        samochodem, bo ten został dziś pod domem). To dopiero granda!
        Te islandzkie wulkany coraz groźniejsze jak widać:(
        • trypel Re: wulkan winny 01.06.10, 20:59
          a tak naprawde to od przyszłego teścia usłyszałem że to nie żaden wulkan tylko
          prochy Wielkich spieprzają teraz z Wawelu...

          stąd złe w powietrzu. Współczuje tej trzeźwosci. Zmęczyłem jakos jedno piwo i
          chyba wracam do pokoju a tam nawet wifi nie ma
          • wolfgang87 Re: wulkan winny 01.06.10, 22:24
            Polecam Ciechana. Np pszenicznego. Wchodzi niesamowicie. Tak 2 na przywrócenie sensu życia ;)
            A brakiem wifi nie ma się co łamać. Ja siedze na necie mobilnym i mój zadek w oczekiwaniu na stronki jest mobilny jak cholera.
            • trypel Re: wulkan winny 02.06.10, 07:30
              niestety w Pradze Ciechana nie mam. Dopiero w piotrze i pawle we wrocławiu kupie
              :) chyba że juz czeka w lodówce.
              No a za iPlusa poza Polską już raz rachunek zapłaciłem (ponad 600 za 2 noce
              surfowania) wiec nie próbuje wiecej.
      • emes-nju Re: wulkan winny 02.06.10, 09:46
        trypel napisał:

        > czy to normalne żeby człowiek 1 czerwca zmarzł na rowerze w
        > krótkich spodenkach pytam sie?

        Ja tam nie zmarzlem. Raczej sie spocilem, bo walcze ze srednia przejazdu ;-)

        Ale fakt. Zle jest... Wczoraj po raz pierwszy w tym sezonie mialem zdecydowanie
        zbyt bliski kontakt z samochodem, ktorego kierownica nie zauwazyla czerwono
        wymalowanej sciezki i tego, ze to ja mam zielone swiatlo.
    • inguszetia_2006 Re: W powietrzu jest zle 01.06.10, 20:49
      Witam,
      Wczoraj było złe. Spać mi się chciało jak cholera. W samochodzie tak
      mi się spać chciało, że zwolniłam do przepisowych 50/h, a i tak było
      za szybko;-D Słowo honoru. Puściłam sobie muzyczkę ożywczą i mnie
      zirytowała szybko. Ledwo dojechałam do domu, tak mi głowa opadała. A
      wypiłam pięć kaw, w tym jedną siekierę. Koncentracja dno, reakcje na
      zagrożenia: zero. Aha, i jedynka mi nie wchodziła i czułam się tak,
      jakbym to nie ja prowadziła samochód, tylko jakiś dyletant,ktoś kogo
      nie znam i z kim nie chcę mieć nic do czynienia. Dzisiaj podobnie. W
      głowie szum i tępactwo. Albo jestem zmęczona do granic, albo coś z
      pogodą jest nie teges. Jeżdżę wolno i ostrożnie, bo się boję, że
      narozrabiam.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • oixio czas krytyczny w komunikacji 02.06.10, 10:22
      Są kalendarze, które określają czas krytyczny w komunikacji.
      W czerwcu jest to 1, 2, 10, 16, 17, 23.
      Wyjątkowo dużo np w porównaniu do maja: 4, 26.

      • wolfgang87 Re: czas krytyczny w komunikacji 02.06.10, 10:33
        Ciekawe, a jakiś link? - dziś rano było raczej przyjemnie na drodze w stolycy.
        Poza tym, że 3 dzień z rzędu nie było świateł w centrum miasta koło Feminy. No cóż. Drogowcy też mają prawo do długiego weekendu :)
        • oixio Re: czas krytyczny w komunikacji 02.06.10, 20:18
          wolfgang87 napisał:

          > Ciekawe, a jakiś link?

          To papierowe wydanie "Dni siewu" Marii Thun.

          Dla ciekawych w kwietniu to było: 1, 8, 11, 23, 25, 29, 30.
          W lipcu: 3, 9.
          W sierpniu: 28.
          We wrześniu: 1.
Pełna wersja