Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie?

07.06.10, 11:37
dziennik.pl/polityka/article147946/Prezes_Kaczynski_wozi_sie_jak_szejk.html
    • mejson.e To będzie normalne jak on wygra... 07.06.10, 11:53
      A wygra w drugiej turze, gdy większość jego antywyborców będzie na wakacjach
      albo w domu - wszak sondaże dają Komorowskiemu miażdżącą przewagę w II turze...
      • rrc84 Re: To będzie normalne jak on wygra... 07.06.10, 21:51
        Ale o czym rozmawiamy, jak wygra Komorowski nie bedzie lepiej vide:
        www.youtube.com/watch?v=W0ZyejwDXmo
        o czym zapewnil nawet p. Schetyna, usprawiedliwiajac te wybryki dzielac ludzi na tych ktorych wszystko wolno (PO) i tych ktorym nie wolno nic (cala reszta) vide:
        www.youtube.com/watch?v=kErbZRNBde0
        I tak to wyglada...
        • rrc84 Re: To będzie normalne jak on wygra... 07.06.10, 21:54
          Acha dla jasnosci p. Schetyna to Wicepremier, Minister spraw wewnętrznych i administracji (MSWiA)... i takie teksy wygaduje...
        • rrc84 Re: To będzie normalne jak on wygra... 07.06.10, 21:54
          Acha dla jasnosci p. Schetyna to Wicepremier, Minister spraw wewnętrznych i administracji (MSWiA)... i takie teksy wygaduje...
    • nazimno Odpowiadam: nie, nie bedzie. 07.06.10, 11:56
      Pewna Pani Burmistrz pewnego duzego miasta nad Wisla tez pomykala,
      wieziona przez sluzbowego kierowce po miescie ok 140-ka.

      Na to nie ma zadnej recepty.
      Ten swoisty atak babelkow trafia nawet najzacniejsze glowy.
      W tych babelkach zawarta jest waaaaaadza.

      Ide o zaklad, ze Cezar po starozytnym Rzymie tez czasem
      pedzil rydwanem "z nadmierna".


      • nazimno Rajdy i wyscigi byly juz....... 07.06.10, 12:46

        www.romanum.historicus.pl/wyscigi_rydwanow.html
    • edek40 Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 07.06.10, 11:56
      Pytanie powinno brzmiec: czy polscy kierowcy kiedykolwiek beda mieli dobry
      przyklad, zamiast kazan w oficjalnych polajankach i stawiania fotoradarow gdzie
      sie da w oparciu o te polajanki?
      • babaqba Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 07.06.10, 14:18
        To jest element szerszego obrazu. Odremontowaną sarmacką warstwę
        szlachecką, której przysługują rozliczne prawa. Pozostałych spycha się
        do warstwy ...jak nazwać nas w XXI wieku? Bo chyba nie chłopstwem
        pańszczyźnianym? Zauważcie: władcy mają własną służbę zdrowia,
        uchwalają prawa. które ich nie dotyczą (immunitet o skandalicznie
        szerokim zakresie ochrony), uchwalają podatki i obciążenia, które ich
        nie dotyczą, nie dotyczą ich przepisy ruchu drogowego i... można by
        jeszcze chwilę wymieniać. Ten obraz daje do myślenia. Jaki ustrój u
        nas panuje?
        • nazimno Drugie pokolenie czerwonej arystokracji ©® 07.06.10, 14:24
          • nazimno zapomnialem odpowiedziec " na temat ustroju": 07.06.10, 15:27
            Z Konstytucji:
            =================

            Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,
            urzeczywistniającym ...

            (po wielokropku - praca domowa)
    • emes-nju A po co ma byc normalnie? 07.06.10, 12:36
      Z wyjatkiem przypadkowego spoleczenstwa, wszyscy sa zadowoleni. W kazdym razie wszyscy REALNIE* decydujacy o ksztalcie naszego kraju...

      --
      *Realnie czyli na codzien, a nie w czasie ponawianych co jakis czas wyborow, w ktorych glosuje sie na jednych (ktorzy, co wszyscy wiedza, obiecuja cos, czego niegdy nie zamierzaja spelnic), a wybiera sie calkiem innych (ktorzy j.w. tez obiecuja cos, czego nigdy nie zamierzaja spelnic, ale jednk cos innego niz nasi "wybrancy"). I ci inni, juz po zasadzeniu dupy na fotelu na kilka lat dokladnie odrywaja sie od wyborcow (przypadkowego spolecznstwa, ciemnego ludu itd.). Az do kolejnych "wyborow", w czasie ktorych znowu mozna naklamac do woli, bo przeciez wszyscy wiedza, ze jak polityk mowi, ze da, to tylko mowi, a jak mowi, ze wezmie (kase, wolnosc), to wezmie.
    • 0rwell W internecie jest fotka z fotoradaru 07.06.10, 14:17
      którą dostali wielce czcigodny prezes Kaczyński i jego kierowca.
      Nie pamiętam tylko czy to przypadkiem nie na tym forum się na nią natknąłem.

      A normalnie będzie dopiero wtedy, kiedy ta banda chamów pójdzie siedzieć.
      • emes-nju Re: W internecie jest fotka z fotoradaru 07.06.10, 14:36
        0rwell napisał:

        > A normalnie będzie dopiero wtedy, kiedy ta banda chamów pójdzie
        > siedzieć.

        Nie. Na miejsce tej bandy chamow przyjda inne. Byc moze jeszcze "smieszniejsze".
        Pamietasz "Folwark zwierzecy"...?
    • misiek4111 Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 07.06.10, 23:56
      Przynajmniej wiemy skąd bierze się podwojenie ilości punktów dla
      piratów (projekt zakłada 48, kilkukrotnie więcej niż wszędzie gdzie
      indziej), nieśmiertelne 500 zł za dowolną prędkość w mieście, brak
      sankcji za wiszenie na zderzaku nawet na autostradach, policja
      susząca z odl. 1 km laserem jednak tak, że zainteresowani wiedzą w
      odl. 10 km, kuriozalny projekt ustawy fotoradarowej wyrzucony do
      kosza przez TK itp. Ta władza ma w d... bezpieczeństwo na drogach.
      Co zrobił kandydat na prezydenta RP aby jego kierowcy już tak nie
      jeździli, daję głowę że nic, władzę pojmuje w sposób postsowiecki, a
      głupkowaty argument, że kierowca TVN jechał tak samo szybko w
      normalnym kraju zdyskwalifikował by go jako kandydata na urząd
      publiczny, nie mówiąc już o stanowisku prezydenta kraju. Niestety
      jego kontrkandydat podobnie porusza się po drogach publicznych,
      wybór więc mamy marny...
    • realgniot Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 07:06
      W normalnym kraju przepraszałby, o ile nie podał do dymisji, a kierowcy stracili prawa jazdy.
      • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 09:40
        realgniot napisała:

        > W normalnym kraju przepraszałby, o ile nie podał do dymisji

        Najprawdopodobniej

        > a kierowcy stracil i prawa jazdy.

        A tu nie bylbym taki pewny. To raczej w bolszewii, a nie w normalnym kraju karze
        sie reke, a nie glowe...
        • rrc84 Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 10:46
          Biorac za wzror Szwajcarie dostalby solidna nauczke:
          www.youtube.com/watch?v=tK2LQn9S0ss
          (za przekroczenie predkosci w obszarze zabudowanym od 46 do 50 km/h sa nastepujace sankcje: 35% przychodu netto + min. 1600 CHF + 8 dni aresztu + zakaz prowadzenia pojazdow na okres od 1 miesiaca w gore...
          Zatem biorac pod uwagę fakt iz przekroczenie predkosci bylo jednak wyzsze niz 51km/h - sprawa ta zajalby sie sąd. A rozpatujac to na przykladzie pewnego DJ, ktory w Szwajcarii przekroczyl predkosc o ponad 51km/h na AUTOSTRADZIE, kara moglaby byc podobna, cyt.

          "A teraz Szwajcaria:
          Ciekawie to tu nie jest, ale za to jest smiesznie. Opisze wam to na
          przykladzie mojego kolegi, ktory wlasnie jest w temacie. Otoz na ograniczeniu 80 km/h dostal flesza i zmierzono mu 101 km/h. Radary
          stacjonarne sa bardzo precyzyjne. Kamery wideo w samochodach policyjnych nie i tam z urzedu odejmuje sie 20 km/h ze wzgledu na to, ze oba samochody sie poruszaja stad duzy blad. OK, zatem kolega dostaje list z gratulacjami od policji kantonalnej i caly opis tego, co go czeka, a co go czeka? Przekroczyl predkosc o ponad 20 km/h zatem nie podlega juz tzw. taryfikatorowi. W pewnym sensie wciaz podlega, bo zaplaci juz co najmniej 240 CHF (580 zl) za owe 20 km/h nadwyzki. Ten jeden malutenki 1 km/h sprawil, ze otrzymal rowniez "Verwarnunga" czyli ostrzezenie. Oczywiscie verwarnung jest platny i kosztuje 290 CHF (700 zl). Wreczenie verwarnunga oznacza rowniez ITOK czyli po polsku Indywidualny Tok Obslugi Klienta, co oznacza, ze teraz Kantonal Polizei zapyta naszego pracodawce o dochody (kolegi). W firmie [...] place mamy zadawalajace i dlatego nadwyzka z tytulu verwarnunga moze wyniesc ok. 500-700 CHF (1200-1680 zl). W sumie moj kolega dostanie rachunek na kwote 1030-1230 CHF (czyli do ok. 3 tys. zl). Piekna sprawa, nieprawdaz? To najdrozszy kilometr w jego zyciu. Pocieszam go, bo
          ja tez juz na cos takiego sie nadzialem. Sprawa byla o tyle prostsza, ze
          wowczas nie mialem papierow rezydenta i dlatego bez zbednych verwarnungow zabecalowalem od reki, plakawszy ze szczescia, ze nie zabrali mi prawa jazdy. Generalnie w Szwajcarii przekroczenia predkosci rozsadne to 20 km/h poza terenem zabudowanym (240 CHF mandatu) oraz 15 km/h w terenie zabudowanym (480 CHF !!!). Jak w miescie przegnie sie palke o 16 km/h to lepiej sie samemu zastrzelic. I dobrze wam radze - W SZWAJCARII DAJCIE SOBIE NA WSTRZYMANIE! Oczywiscie wszystko to rachunek prawdopodobienstwa. Przejedziesz 3x Szwajcarie z szybkoscia 200 km/h i nic. Zlapia cie za 4. razem i bedziesz kwiczal z bolu.
          Nasz kolega z dzialu montazu jest DJ-em w Bernie. Kupil sobie nowy
          samochod. Dwa piwka, podbudowane morale i dlatego chcial sobie sprawdzic predkosc. Samochod nie kiepski to rozpedzil sie do 230 km/h na autostradzie Berno-Zurych, lecz ONI tam byli. Zasuneli mu 14,5 tys. CHF ichniejszego kolegium (ok. 35 tys. zl) oraz zatrzymanie prawa jazdy na 5 lat! Dodatkowo w miejscu gdzie go capneli postawiono billboarda z jego zdjeciem; to samo uczyniono w wieczornych wiadomosciach i porannej prasie. Marcel byl bohaterem roku 2000. Okazalo sie, ze nie ma tego zlego co by... Jego wizerunek tak go rozslawil, ze jego dyskoteka w Bernie peka w szwach. Musial dobudowac dwie sale. Juz zarobil kilka milionow CHF z reklam itd. Ot taki sobie paradoks. Jeszcze 4 lata i kupi sobie jakis samochod. Generalnie Szwajcaria nauczyla mnie pokory. Ja nawet w Jeleniej Gorze jade 50 km/h, bo mam to w szpiku kostnym. Oczywiscie jestem regularnie obtrabiany, ale mam to w koncowym odcinku ukladu wydalniczego (czytaj: rurze wydechowej). Moja kolezanka z Warszawy (swoja droga dla zainteresowanych podam, ze przepiekna dziewczyna, wrecz cudowna) przy moim stylu jazdy umarlaby z nudow. Ponoc w W-wie sa jakies ograniczenia predkosci, lecz ona ich nie widzi. Taka mala kobieca wada wzroku."

          Cytat z wątku: forum.polacy.ch/viewtopic.php?p=7167#p7167
          • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 11:08
            Piszemy tu o bardzo szczegolnym przypadku - zdecydowanie nie mamy tu do czynienia ze "zwyklym" przekroczeniem predkosci. Tu nastapilo WYMUSZENIE PRZEZ PRZELOZONYCH jazdy poza wszelkimi granicami prawa i zdrowego rozsadku.

            I w bolszwii odpowiadac za to moze co najwyzej czlowiek, ktory wykonywal polecenie sluzbowe... Reka, a nie glowa :-/

            Zanim zaczniesz mi opisywac szwajcarskie przejscia, zastanow sie czy jakikolwiek szwajcarski urzednik czy kandydat na jakies stanowisko wpadlby w ogole na pomysl, zeby jezdzic jak kaczorek! Bo w tym tkwi problem!
            • rrc84 Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 11:30
              > Zanim zaczniesz mi opisywac szwajcarskie przejscia, zastanow sie czy jakikolwie
              > k szwajcarski urzednik czy kandydat na jakies stanowisko wpadlby w ogole na pom
              > ysl, zeby jezdzic jak kaczorek! Bo w tym tkwi problem!

              Z tego co mi wiadomo p. Kaczyński nie siedział za kierownica, tak samo jak w przypadku p. Komorowskiego.
              Odpowiadajac na pytanie jestem przekonany ze raczej zaden urzednik szwajcarski lub kandytat na jakies stanowisko nie wpadlby na pomysl zeby jezdzic jak komorek!
              A juz napewno w zadnym cywilizowanym kraju Wiceminister Ministerstwa jakim jest MSWiA, nie probowalby usprawiedliwiac szybkiej jazdy (czy to glowy panstwa czy marszalka sejmu, czy innego posla/senatora, etc) w dodatku podajac argument ktory kompletnie obrazuje zupelna niekompetentnosc co do zajmowanego stanowiska.


              Cytujac fragment wywiadu z p. Andrzejem Markowskim, psychologiem ruchu drogowego:

              "Słowem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Patrz: prawo i parlamentarzyści.

              - Właśnie. Czy wyobraża pan sobie, by nasz premier, obojętnie - były, przyszły czy teraźniejszy - odpowiadał za przekroczenie prędkości? Wzorem np. premiera Finlandii, który zapłacił jakąś niebotyczną karę? Tam zakłada się, że będąc na świeczniku, świeci się przykładem. A więc pewnych rzeczy nie wypada tym bardziej. U nas odwrotnie - im wyżej siedzę, tym bardziej jestem ponad. A ponieważ przykład idzie z góry, to i zwykli ludzie zaczynają lekceważyć prawo. Moje reakcje mają mnie upodobnić do kogoś, kto stoi wyżej w hierarchii. On może, to i ja chcę."
            • jureek Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 11:37
              emes-nju napisał:

              > Piszemy tu o bardzo szczegolnym przypadku - zdecydowanie nie mamy tu do czynien
              > ia ze "zwyklym" przekroczeniem predkosci. Tu nastapilo WYMUSZENIE PRZEZ PRZELOZ
              > ONYCH jazdy poza wszelkimi granicami prawa i zdrowego rozsadku.

              A co w tym takiego niezwykłego? Przecież nie raz pisałeś, że takie wymuszenia są
              na porządku dziennym. Wszędzie. W małej firemce spedycyjnej i w wielkim biurze
              podróży.
              Myślisz, że ci zmuszani do szybkiej jazdy są bardzo nieszczęśliwi z tego powodu?
              Nie sądzę. Słyszałem kiedyś na własne uszy przechwałki kierowcy wojewody
              dolnośląskiego, jakie to on czasy uzyskuje na trasie Wrocław - Warszawa.

              > Zanim zaczniesz mi opisywac szwajcarskie przejscia, zastanow sie czy jakikolwie
              > k szwajcarski urzednik czy kandydat na jakies stanowisko wpadlby w ogole na pom
              > ysl, zeby jezdzic jak kaczorek! Bo w tym tkwi problem!

              A nie zastanowiło Cię, dlaczego w Szwajcarii polityk nie wpadłby na taki pomysł?
              Z wrodzonej dobroci? Nie sądzę. Politycy robią to, co im się opłaca. A taka
              jazda nie zostałaby pozytywnie przyjęta przez wyborców. Nie to co u nas. U nas
              taki to po prostu swój chłop, bo to przecież normalne, mieć w du...e
              ograniczenia. Każdy tak robi. U nas polityk może sobie spokojnie pozwolić na
              takie wyskoki, bo nie wpłynie to negatywnie na słupki poparcia. Prawo jest dla
              frajerów.
              Jura
              • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 13:44
                jureek napisał:

                > Myślisz, że ci zmuszani do szybkiej jazdy są bardzo nieszczęśliwi z tego
                > powodu?

                Nie wiem i mam to w... glebokim powazaniu.

                Tu rozmiawiamy o ewentualnej odpowiedzialnosci za jazde pod przymusem. A ja najbardziej pyskuje, ze w Polsce w praktyce JEDYNA odpowiedzialnosc ponosi ewidentna ofiara przymusu, a wymuszaczowi nawet wlos z glowy nie spadnie. A jak jeszcze jest z najwyzszych wladz partyjnych i panstwowych, to juz w ogole "nie ma sprawy" :-/

                > A nie zastanowiło Cię, dlaczego w Szwajcarii polityk nie wpadłby na taki
                > pomysł?
                > Z wrodzonej dobroci? Nie sądzę. Politycy robią to, co im się opłaca. A taka
                > jazda nie zostałaby pozytywnie przyjęta przez wyborców. Nie to co u nas.

                No to teraz pojechales! O sprawie doniosl jeden z tabloidow, a te zdaje sie bardzo dokladnie wiedza jak przypodobywac sie czytelnikom. Skoro wiec napisali bulwersujacego newsa, to znaczy, ze dokladnie wiedzieli, ze ta informacja zbulwersuje czytelnika. W takich "gazetach" nie ma strzalow na out!

                A ze nie odbija sie to na "slupkach"? No coz. Skoro w zasadzie o zadnym kandydacie nie mozna napisac, ze jest czysty (np. nigdy swiadomie nie naklamal wyborcom), to dlaczego wyskok jednego z nich mialby powodowac rewolucje w "slupkach"? Normalka :-/ Nie bez znaczenia jest tez to, ze zostalismy tez wytresowani do tego, zeby w zaden sposob nie "ingerowac" w zachowania "pomazancow" (a juz na pewno nie w "prywatne" czyli np. przejazd z punktu A do punktu B) - spadek po bolszwii.

                Mozemy sie bulwersowac i wkurzac, ale z braku innych kandydatow, glosuje sie na tych, ktorzy sa.
                • jureek Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 14:56
                  emes-nju napisał:

                  > No to teraz pojechales! O sprawie doniosl jeden z tabloidow, a te zdaje sie bar
                  > dzo dokladnie wiedza jak przypodobywac sie czytelnikom.

                  Bo tu nie bulwersuje szybka jazda jako taka, tylko to, że jemu wolno, a mi nie.
                  Nawet Ty, o ile zwykle wykazujesz zrozumienie dla szybszej jazdy (i to nawet dla
                  wyścigów na ulicach), to w tym przypadku żadnych usprawiedliwień (że się
                  spieszył, że inaczej prędkość dyliżansu itp.) nie znalazłeś. Bo to był polityk.
                  A politycy nie są inni niż my sami. Oni nie zostali tu przywiezieni na
                  sowieckich bagnetach. To nasza krew.
                  Jura
                  • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 16:36
                    jureek napisał:

                    > Bo tu nie bulwersuje szybka jazda jako taka, tylko to, że jemu
                    > wolno, a mi nie.

                    Byc moze.

                    Wez jednak pod uwage, ze spora czesc ograniczen, to znaki postawione na wniosek
                    mieszkancow (to czy oni ich przestrzegaja, to inna para butow), ktorzy chca
                    spowolnienia ruchu. Bo boja sie pirata :-P I klasycznie po polsku gleboko
                    wierza, ze jak jest zakaz, to problem z czachy :-P

                    Poza tym akceptacja do jazdy ograniczenie + VAT w spoleczenstwie faktycznie jest
                    (jakie sa tego przyczyny pisalem nie raz). Natomiast ABSOLUTNIE NIGDY nie
                    slyszalem/czytalem, zeby ktos cieszyl sie, ze ludzie jezdza 150 km/h w terenie
                    zabudowanym.

                    > Nawet Ty, o ile zwykle wykazujesz zrozumienie dla szybszej jazdy

                    Zrozumienie dla POWODOW takiej jazdy, a nie dla samego zjawiska! Rozumiem
                    przyczyny, ale nie akceptuje wywolywanych przez nie skutkow!!!

                    Jura, nie habudzikuj!
                    • jureek Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 19:49
                      emes-nju napisał:

                      > > Nawet Ty, o ile zwykle wykazujesz zrozumienie dla szybszej jazdy
                      >
                      > Zrozumienie dla POWODOW takiej jazdy, a nie dla samego zjawiska! Rozumiem
                      > przyczyny, ale nie akceptuje wywolywanych przez nie skutkow!!!

                      No dobra dla powodów, a czemu w tym przypadku nie wykazujesz zrozumienia dla
                      powodów tej szybkiej jazdy, skoro potrafisz znaleźć zrozumienie nawet dla
                      chłopaczków ścigających się na ulicach miasta?
                      Jura
                      • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 15:24
                        Alez ja rozumiem powody takiej jazdy! Spieszylo im sie z jednego spotkania na drugie wiec jechali tak, jak taka droge pokonuje sie w kraju cywilizowanym :-P

                        Czy w tym, co napisalem jest choc cien pochwaly dla takiego zachowania?
                        • jureek Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 15:43
                          emes-nju napisał:

                          > Alez ja rozumiem powody takiej jazdy! Spieszylo im sie z jednego spotkania na d
                          > rugie wiec jechali tak, jak taka droge pokonuje sie w kraju cywilizowanym :-P

                          W krajach cywilizowanych jedzie się przez tereny zabudowane z prędkością 120
                          km/h? Gdzie masz takie "cywilizacje"?
                          Jura
                          • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 16:34
                            W krajach cywilizowanych dluzsze trasy pokonuje sie po drogach nie biegnacych
                            przez permanentny teren zabudowany.
                            • jureek Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 16:50
                              emes-nju napisał:

                              > W krajach cywilizowanych dluzsze trasy pokonuje sie po drogach nie biegnacych
                              > przez permanentny teren zabudowany.

                              Ha, ha, ha. Wiedziałem, że to napiszesz :D
                              A teraz spojrzyj na mapę Polski i napisz konkretnie, jak w krajach
                              cywilizowanych lepiej niż u nas pokonywałoby się odcinek Opole - Brzeg? Nie
                              wiem, czego w polskiej infrastrukturze na tym odcinku może Ci jeszcze brakować,
                              żebyś już nie narzekał i nie porównywał z krajami cywilizowanymi. Kto chce,
                              nadkłada trochę drogi i jedzie autostradą z Opola do Brzegu, kto nie chce
                              nadkładać drogi, ten jedzie równą, dobrze oznakowaną i bez zbędnych ograniczeń
                              prędkości drogą krajową 94 (którą właśnie Kaczyński jechał). Jest parę wiosek,
                              ale nie ma permanentnego terenu zabudowanego.
                              Wiedziałem, że Emesowi nikt nie jest w stanie dogodzić :P
                              Jura
                              • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 16:54
                                jureek napisał:

                                > emes-nju napisał:
                                >
                                > > W krajach cywilizowanych dluzsze trasy pokonuje sie po drogach
                                > > nie biegnacych przez permanentny teren zabudowany.
                                >
                                > Ha, ha, ha. Wiedziałem, że to napiszesz :D

                                A jak sadzisz dlaczego to napisalem?

                                Wciagasz mnie w dyskusje calkiem nie na temat (zaczelo sie od normalnosci, potem
                                zarzuciles mi, ze akceptuje przekraczanie predkosci, a ja sie bronilem, co
                                doprowadzilo do powyzszej "przepychanki") wiec chyba tego chciales :-D
                              • tiges_wiz Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 16:56
                                wiesz ... sie dziwilem emesowi mieszkajac w normalnym miescie wroclawiu poki nie
                                przyszlo mi spedzioec 3 lata w warszawie i jezdzic DK8

                                efekt byl taki ze im dk8 byla bezpieczniejsza tym ja wyszukiwalem coraz wiecej
                                tras alternatywnych.
            • tiges_wiz Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 16:54
              > Piszemy tu o bardzo szczegolnym przypadku - zdecydowanie nie mamy tu do czynien
              > ia ze "zwyklym" przekroczeniem predkosci. Tu nastapilo WYMUSZENIE PRZEZ PRZELOZ
              > ONYCH jazdy poza wszelkimi granicami prawa i zdrowego rozsadku.

              w samolotach taka polityka konczy sie efektownym crashem.
              • rapid130 Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 14.06.10, 23:23
                Ech, Tiges niedobry... Zdjął mi tekst z klawiatury. ;)))
        • realgniot Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 16:36
          emes-nju napisał:

          > > a kierowcy stracil i prawa jazdy.
          >
          > A tu nie bylbym taki pewny. To raczej w bolszewii, a nie w normalnym kraju karz
          > e
          > sie reke, a nie glowe...
          >

          Pewnie masz rację, ale jednak chęć zemsty głęboko siedzi w człowieku i nie ma jak tego wyplenić, a w szczególności po ostatnich ekscesach z pilotami.
          • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 09.06.10, 16:55
            realgniot napisała:

            > w szczególności po ostatnich ekscesach z pilotami.

            W tym wypadku polegly i rece i glowy...
    • misiu-1 Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 07:27
      Normalnie, czyli tak, żeby każdy, nie tylko władza, mógł jeździć 150km/h i
      więcej (bo samochód istnieje po to, żeby jeździć szybko - do jeżdżenia wolno
      służy furmanka) tego się raczej nie doczekamy.
      • emes-nju Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 08.06.10, 11:01
        misiu-1 napisał:

        > Normalnie, czyli tak, żeby każdy, nie tylko władza, mógł jeździć 150km/h

        Nie. Normalnie bedzie jak kazdy bedzie mogl jechac co najwyzej 40 km/h, a
        waaaadza ile zechce, rozpychajac "maluczkich" po rowach :-P
    • emes-nju Nigdy! 11.06.10, 13:16
      Policja zlapala kaczorka, ale KONSEKWENCJE poniosl kierowca. Jak zawsze - reka,
      a nie glowa! Glowie nawet lichy wlosek nie spadl. A powinien...

      LINK
      • jureek Re: Nigdy! 11.06.10, 13:31
        emes-nju napisał:

        > Policja zlapala kaczorka, ale KONSEKWENCJE poniosl kierowca. Jak zawsze - reka,
        > a nie glowa! Glowie nawet lichy wlosek nie spadl. A powinien...

        Podasz podstawę prawną do ukarania w tej konkretnej sytuacji Kaczyńskiego?
        Jura
        • emes-nju Re: Nigdy! 11.06.10, 13:58
          W normalnym kraju (a o tym zdaje sie mowa w tym watku), kaczorek po ujawnieniu
          takiej informacji powinien CO NAJMNIEJ publicznie wyrazic skruche. Dla polityka
          to dotkliwsza kara niz mandat!

          Normalnosc, o ktora pytasz ma polegac na odpowiednich STANDARDACH zachowan, a
          nie tylko na przepisach, bo te jak widac na zalaczonym obrazku, bija nie do
          konca w tych, w ktorych trzeba.
          • jureek Re: Nigdy! 11.06.10, 14:18
            emes-nju napisał:

            > W normalnym kraju (a o tym zdaje sie mowa w tym watku), kaczorek po ujawnieniu
            > takiej informacji powinien CO NAJMNIEJ publicznie wyrazic skruche. Dla polityka
            > to dotkliwsza kara niz mandat!

            Co do tego zgoda. Ty jednak masz pretensje że nie został ukarany ten, co trzeba.
            To jak miała zachować się policja? Odstąpić od ukarania kierowcy?
            Jura
            • emes-nju Re: Nigdy! 11.06.10, 14:43
              Uwazam, ze karanie kierowcy jest niesprawiedliwe, choc zgodne z przepisami i NIE DO UNIKNIECIA. Bardziej mnie martwi to, o czym pisze od poczatku - zerowa odpowiedzialnosc (chocby tylko MORALNA!!!!) decydentow.

              Niech sobie kierowca placi mandat, ale to nie powinno konczyc sprawy. Polityk, na ktorego polecenie kierowca jechal tak, jak jechal, ma moralny obowiazek pokryc straty finansowe kierowcy (jakbym nie cierpial kaczorka, mysle, ze w tej sytuacji chyba tak bylo - klopot w tym, ze kaczorek tylko tak jezdzi, a wiec kierowcy mu sie "zuzywaja", tracac przy okazji prawo do wykonywania swojego zawodu...) i, po ujawnieniu takiego faktu (przez Fakt :-P ), chociaz PUBLICZNIE wyrazic skruche.

              To sa NORMALNE (o normalnosci tu dyskutujemy) standardy zachowan.

              I odpusc czepianie sie wszystkiego tylko dlatego, ze emes pisze.
              • rrc84 Re: Nigdy! 11.06.10, 19:10
                No ale czy p. Kaczynski w miejscu gdzie byla ciagla linia i brak samochodow z naprzeciwka (?) powiedzial do kierowcy: "Wyprzedzaj teraz i tutaj, szybko"? a zaraz potem zatrzymala ich policja...
                Jakos to nierealne....
                Decyzja byla kierowcy, tak samo jak decyzja o szybkiej jezdzie, to on prowadzi pojazd nie zaden oficiel:
                www.fakt.pl/Wladza-ponad-prawem-Tak-jezdzi-prezydent-,artykuly,65066,1.html
              • rrc84 Re: Nigdy! 11.06.10, 19:10
                No ale czy p. Kaczynski w miejscu gdzie byla ciagla linia i brak samochodow z naprzeciwka (?) powiedzial do kierowcy: "Wyprzedzaj teraz i tutaj, szybko"? a zaraz potem zatrzymala ich policja...
                Jakos to nierealne....
                Decyzja byla kierowcy, tak samo jak decyzja o szybkiej jezdzie, to on prowadzi pojazd nie zaden oficiel:
                www.fakt.pl/Wladza-ponad-prawem-Tak-jezdzi-prezydent-,artykuly,65066,1.html
                • jureek Re: Nigdy! 11.06.10, 19:21
                  rrc84 napisał:

                  > No ale czy p. Kaczynski w miejscu gdzie byla ciagla linia i brak samochodow z n
                  > aprzeciwka (?) powiedzial do kierowcy: "Wyprzedzaj teraz i tutaj, szybko"? a za
                  > raz potem zatrzymala ich policja...
                  > Jakos to nierealne....

                  Prawnie oczywiście nie ma podstaw, żeby przyczepić się do Kaczyńskiego, bo był
                  on tylko pasażerem. Na pewno jednak mógł on zwrócić uwagę kierowcy, żeby jechał
                  wolniej i zgodnie z przepisami. Nie wierzę, żeby kierowca nie posłuchał i dalej
                  gnał na złamanie karku. O to mam pretensje do Kaczyńskiego, że tolerował taką
                  jazdę, czyli tolerował łamanie prawa i to jako szef partii, która ma w nazwie
                  "prawo".
                  Jura
                  • kozak-na-koniu Re: Nigdy! 14.06.10, 08:20
                    jureek napisał:

                    > O to mam pretensje do Kaczyńskiego, że tolerował taką
                    > jazdę, czyli tolerował łamanie prawa i to jako szef partii, która ma w nazwie
                    > "prawo".

                    Jak znam życie, nie tyle tolerował, co powiedział kierowcy coś w stylu: "o
                    tejitej godzinie mam być w Lublinie na wiecu. Masz mnie tam dowieźć na czas i
                    guwno mnie obchodzi jak to zrobisz... I panie Mietku, niech się pan nie boi - bo
                    cała partia za panem stoi. Resztę biorę na siebie - ale dyskretnie. Wykonać, a
                    jak coś nie pasi - to droga wolna, ludzi niezastąpionych nie ma."
                    • jureek Re: Nigdy! 14.06.10, 10:23
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Jak znam życie, nie tyle tolerował, co powiedział kierowcy coś w stylu: ...

                      Przypuszczam, że właśnie tak było. To jednak tylko przypuszczenie, którego
                      udowodnić nie potrafię. Na 100% natomiast pewne jest, że tolerował.
                      Jura
                      • tbernard Re: Nigdy! 14.06.10, 12:35
                        No ale on nie ma prawa jazdy, więc nie wiedział, że prawo jest łamane
                        ;) W przeciwnym razie na pewno by zwrócił uwagę ;)
      • qqbek Re: Nigdy! 11.06.10, 20:47
        Pragnę zauważyć... że zauważyłem to już w innym wątku.. chwilkę wcześniej :)
      • mariner4 Tak jak z Tu 154. Pilot wiiny, 13.06.10, 10:04
        bo dysponent nie odpowiada prawnie. tylko moralnie. Ale tam zapłacili cenę
        najwyższą.
        A tu Kaczor pewnie kierowcy tych 200 PLN nie zwróci, Tak jak wtedy gdy wyłudził
        300 z kancelarii sejmu.
        M.
      • kozak-na-koniu Re: Nigdy! 14.06.10, 08:14
        emes-nju napisał:

        > Policja zlapala kaczorka, ale KONSEKWENCJE poniosl kierowca. Jak zawsze - reka,
        > a nie glowa! Glowie nawet lichy wlosek nie spadl. A powinien...

        A, cholera, spóźniłem się. Znaczy - spamuję. Przyznaję się i proszę o łagodny
        wymiar kary.:)
    • drinexile Re: Czy kiedyś w Polsce będzie normalnie? 11.06.10, 14:01
      Jak sie Jarek roz++++++li i zabije(polegnie)bohatersko to znowu bedzie to wina Szwedow (bo wozi sie saabem) i Rosjan (bo oni zawsze sa winni)i spocznie na Wawelu... Oczywiscie na kierowce nikt nie wywierac bedzie presji
    • kozak-na-koniu Zapewne będzie, ale nieprędko 14.06.10, 08:05
      Ile w Niemczech za recydywę?:)))
      dziennik.pl/auto/article624874/Policja_zlapala_Kaczynskiego_.html?service=print
Inne wątki na temat:
Pełna wersja