jureek 16.06.10, 11:12 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8019822,Samolotem_taniej_niz_pociagiem_.html Może spokojniej na drogach będzie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
edek40 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 11:29 > Może spokojniej na drogach będzie. Nie bedzie. Po pierwsze ide o zaklad, ze te ceny obowiazuja z rezerwacja na 3 miesiace na przod. A ludzie tak maja, ze nie zawsze wszysko moga zaplanowac z takim wyprzedzeniem. Powiem wiecej, tak planowac to mozna wyjazd do cioci na imieniny. Nie sadze, aby nawet w uporzadkowanym Niemczech dalo sie tak planowac spotkania biznesowe np. I dlatego wybudowano tam porzadne drogi. Po drugie mowimy o miejscach, gdzie sa lotniska wieksze niz kawalek trawy dla szybowca. A takich zbyt wiele nie ma. Po trzecie komunikacja lotnicza, nawet w obliczu naszego PKP jest bardziej zawodna. Wez chocby zwykla mgle. Lecisz do Katowic, ladujesz w Rzeszowie, bo tylko oni przyjmowali. Po czwarte Polska jest na tyle malym krajem, ze absurdem jest skracanie czasu dojazdu z Warszawy do Lodzi z 3 godzin pociagiem/samochodem do 1,5 godziny samolotem (z zaladowaniem, wyladowaniem, kolowaniem, ladowaniem, dojazde z i na lotnisko). Wystarczy, aby te 130 km mialo porzadne tory i droge. Wyjdzie szybciej niz samolotem. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 11:35 Ja się cieszę, że loty tanieją, ale ja to już taki głupi jestem, że cieszę się byle czym. Nie to co poważni ludzie, których niczym nie można zadowolić. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 12:50 > Ja się cieszę, że loty tanieją, ale ja to już taki głupi jestem, że cieszę się > byle czym. Nie to co poważni ludzie, których niczym nie można zadowolić. Mnie najbardziej cieszy jak slysze o nowym odcinku autostrady w Niemczech. No po prostu nie moge sie nacieszyc z czyjegos szczescia. Czy Ty naprawde nie pojmujesz, ze skracanie czasu przejazdu samolotem jest absurdem posunietym do granic wytyczonych przez absolutna katastrofe "ladowa"? Do Wroclawia mam spod domu okolo 360 km. Z reguly zajmuje mi to ponad 7 godzin. Mi wydaje sie to sporo. Na Okecie mam okolo 40 km przez miasto (w zaleznosci od pory moze mi to zajac od 50 minut do 2 godzin). Potem parkuje na drogim parkingu lotniskowym (upsss... zapomnieli doliczyc do ceny biletu w reklamie) i drepcze z bagazem ten kilometr. Potem odprawa, zaladunek bagazu i juz po 2 godzinach od wyjscia z domu zaczynam podrozowac po euroipejsku i nadrabiac stracony czas. Lot, jak lot - gora godzina. Potem ladowanie, oczekiwanie na odbior bagazu, poszukiwanie srodka transportu w nieznanym miescie (niech bedzie pol godziny), oplata 200 zl w mafii taksowkowej i po kolejnej godzinie jestgem w centrum. Wyszlo: 70 zl bilet, 100 zl parking, 200 zl mafia taksowkowa - w drodze powrotnej juz nie dam sie oszukac taksowka wyjdzie gora 35 zl i kolejne 70 zl bilet). Nie taniej niz pociagiem, ale o jakies 10 minut szybciej... Jura, samolotami lata sie albo dlatego, ze bardzo sie lubi (i wtedy czas poswiecony na "procedury" nie jest wazny), albo wtedy, gdy czas poswiecony na oszczedzanie czasu w locie, jest niczym w porownaniu z dystansem do pokonania. Gdy moj samolot z Barcelony zlapal opoznienie i nie zdarzylem na przesiadke w Zurichu, i tak wyszlo szybciej, niz jechalbym samochodem/pociagiem. O srednich polskich dystansach z cala pewnoscia nie mozna tego powiedziec i latanie samolotem mozna traktowac glownie hobbystycznie. Bo na pewno nie tanio. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 12:47 edek40 napisał: > > Może spokojniej na drogach będzie. > > Nie bedzie. Oczywiscie, ze nie! Przeciez aeroplan o wielkosci "lokalnej" zabiera na poklad zawartosc jednego wagonu kolejowego (jak nie mniej) - dajmy na to 50 osob. Tyle, to "bespjecznom usemkom" przejezdza w ciagu 10 minut. Jak nie ma duzego ruchu... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 12:53 emes-nju napisał: > Oczywiscie, ze nie! Przeciez aeroplan o wielkosci "lokalnej" zabiera na poklad > zawartosc jednego wagonu kolejowego (jak nie mniej) - dajmy na to 50 osob. Tyle > , > to "bespjecznom usemkom" przejezdza w ciagu 10 minut. Jak nie ma duzego ruchu.. Procentowo to może niewiele, ale mam nadzieję, że samolot zabierze tę śmietankę najbardziej spieszących się. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 13:00 jureek napisał: > Procentowo to może niewiele, ale mam nadzieję, że samolot zabierze > tę śmietankę najbardziej spieszących się. Ale tylko tych, ktorym podpasuje termin lotu. Nie sadze, zeby wplynelo to w zauwazalny sposob na drogi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 13:34 Wybacz jurkowi. Im człowiekowi mniej życia zostało, tym bardziej się nad sobą trzęsie. A to kurczaczek za tłusty, a to przeciąg mu szkodzi, a to szybkiego samochodu się zlęknie. Niewesołe jest życie staruszka. Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 11:57 Samolotem taniej niż pociągiem, a własnym autem jeszcze taniej :) szczególnie, gdy jadą dwie - trzy osoby. I wygodniej, bez uciążliwych dojazdów na dworzec / lotnisko. Do kosztu przelotu dolicz taxi na lotnisko lub bardzo drogi parking przy lotnisku... Mieszkam na Ursynowie. Dojazd - w porannym szczycie - do Centralnego to jakieś 30-40 minut. W 50 minut samochodem dojeżdżam do Radomia albo do Brzezin... Także bez sensu. Co innego Rzeszów i może Wrocław - tam nie ma prostej drogi, więc samolot ma jakieś uzasadnienie. Ale na masową przesiadkę Polaków do samolotów bym nie liczył - to nie tylko kwestia kosztów, ale i czasu, komfortu, przyzwyczajenia, celu podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 12:03 wichura napisał: > Samolotem taniej niż pociągiem, a własnym autem jeszcze taniej :) szczególnie, > gdy jadą dwie - trzy osoby. I wygodniej, bez uciążliwych dojazdów na dworzec / > lotnisko. Tyle narzekań na te polskie drogi, a tu proszę - samochodem wygodniej. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:25 jureek napisał: > Tyle narzekań na te polskie drogi, a tu proszę - samochodem > wygodniej. WYGODNIEJ nie znaczy, ze WYGODNIE. Jako gowniarz pilem spirytus (pycha!). Po lyku trzeba bylo "popchnac" i robilismy to wodka (bo bylismy gowniarze i strasznie na to bawilo :-D ). I nie robila na nas ta wodka zadnego wrazenia! Ale nie znaczy to chyba, ze lyk wodki nie robi na przecietnym czlowieku wrazenia...? Generalnie - jak sie siedzi pod ukropem, to i durszlak moze sluzyc za parasol ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 12:41 Ot i komunikacyjnej paranoi ciag dalszy... Strasznie mi sie spieszy z Warszawy do Wroclawia. Samochodem nie mniej jak 6 godzin jezeli bedzie sie mialo szczescie, a ograniczen predkosci bedzie sie przestrzegalo "tam gdzie lapiom". Pociagiem. Sorry. EKSPRESEM 5,5 godziny (jak nie zlapie "planowego" - ostatnio srednio ok. pol godziny) plus dojazd do i od dworca. Samolotem. Ze 40 minut. Plus dojazd do i z lotniska oraz koniecznosc meldowania sie na co najmniej godzine przed odlotem. Wyjdzie ze 4 godziny. Czyki JAK BARDZO MI SIE SPIESZY, to 350 km uda mi sie pokonac w min. 4 godziny. Bo aeroplanem :-P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 12:50 Czyli samolotem będziesz o 2 godziny szybciej niż samochodem. Zresztą te 4 godziny to przesada. Gdy ostatni raz leciałem do Wrocławia, to zajęło mi to "od drzwi do drzwi" 3,5 godziny, a podróż rozpocząłem w Konstancinie-Jeziornej i korzystałem z autobusów momunikacji miejskiej (tylko we Wrocławiu zmuszony byłem wziąć taksówkę, bo ktoś tak mądrze ustawił rozkład jazdy MPK, że ostatni autobus odjeżdża przed przylotem ostatniego samolotu z Warszawy). Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 13:16 jureek napisał: > Zresztą te 4 godziny to przesada. Raczej powiedzialbym, ze czas sredni. I to zakladajacy, ze nie bedzie klopotow. Ja jade na Okecie poza godzinami szczytu (np. o 4 rano) ok. 30-35 min. W godzinach szczytu... Hm... Obawiam sie, ze jak wsiade w samochod, to szybciej dojade fotoradarowka w okolice Tomaszowa niz na Okecie. Ostatnio jechalem z domu na Okecie ok. 9.30 i zajelo mi to 1,5 godziny. Ciekawe jak jest w okolicach 8.00? Potem co najmniej godzina oczekiwania na lotnisku, potem lot, a potem oczekiwanie na bagaz i droga z lotniska do celu (a Wroclaw tez nie nalezy do miast "szybkich"). Spokojnie mozna zalozyc, ze planowanie 4 godzin na taka podroz, to nie jest nadmierna asekuracja. Przy jakiejkolwiek wpadce i te 4 godziny moga sie nie udac. I dlatego pisze, ze to paranoja. Na tak wydawaloby sie krotkim dystansie jak Warszawa-Wroclaw samolot moze konkurowac z koleja, a nawet samochodem WYLACZNIE wtedy, gdy ani koleja ani samochodem nie da sie osiagnac jakichkolwiek cywilizowanych rezultatow (ekspres INTERCITY!!! na tej trasie osiaga srednia predkosc ok. 60 km/h!!!). W normalnym kraju bilety na samolot na 350 km musialyby byc duzo tansze niz na kolej, bo caly zabieg trwalby znacznie dluzej (chocby o czas spedzony na lotnisku!) niz przejazd normalnym pociagiem - o szybkim pociagu nie wspominajac. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 13:05 Wszystko zależy od tego, skąd dokąd się jedzie lub leci i oczywiście od czasu dotarcia do samolotu lub pociągu i z tego środka transportu do miejsca docelowego. Ja do moich rodziców zawsze jeżdżę samochodem, bo między lotniskami i dworcami bliskimi naszym miejscom zamieszkania nie ma bezpośrednich połączeń i żaden przewoźnik kolejowy ani lotniczy nie jest w stanie przewieźć mnie szybciej mimo, że to ponad 900 km. Co innego, gdy wybieram się do teściów. Tu bezpośrednie połączenie lotnicze jest i mimo, że po mojej stronie do lotniska dojeżdżam 30 lub 50 km (mam dwa lotniska do wyboru), a po stronie docelowej 30 km przez zakorkowaną Warszawę, to i tak samochodem docieram w minimum 14 godzin, a samolotem razem z dojazdami, czasem na odprawę itp. w 6 - 7 godzin (z czego sam lot to ok. 1 h 40 min.). No i do tego dochodzą zalety podróżowania własnym środkiem transportu: mogę sobie wyjechać w dowolnie wybranym przeze mnie momencie, mam własny transport na miejscu i ograniczenia bagażowe są znacznie mniej restrykcyjne. Dlatego nawet do Warszawy, gdy w okresie świąteczno - noworocznym jedziemy na ok. 20 tygodnie, wybieramy się zwykle samochodem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Policzmy... 16.06.10, 13:26 jureek napisał: > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8019822,Samolotem_taniej_niz_pociagiem_.html > Może spokojniej na drogach będzie. Mój samochód konsumuje przeciętnie 8,5 litra LPG oraz około 0,5 litra benzyny na 100 km. Do tego dochodzą koszty stałe (przeglądy, naprawy, ubezpieczenia itd.), które w przeliczeniu na kilometry dają różnicę groszową (rocznie przejeżdżam około 30 000km), ale będę dobry: paliwo (około 20zł) + koszty stałe (powiedzmy, 5zł) = około 25zł/100km, czyli: najtańszy bilet lotniczy (mniemam, że na trasę nie krótszą, jak 300km): podobno 70zł, zapewne obstawione różnymi warunkami. Podsumowując - wychodzi na to samo, a jeśli samochodem jedzie więcej jak jedna osoba + pies + bagaż, wtedy koszty dzielą się odpowiednio. Niezależność i mimo wszystko wygoda - bezcenne. Słowem - pierdzielisz, jak potłuczony.:P Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 13:27 Żartujesz? W poprzednią sobotę leciałem do Krakowa. Odlot o 8:30. Żeby być pewnym, że zdążę na odprawę, musiałem wyjść z domu za kwadrans siódma. Lądowanie w Krakowie o 9:25. Pół kilometra piechotką na przystanek kolejki Balice-Kraków Główny, potem kilka minut czekania na odjazd, wolne turlanie po torach i już koło 10:00 jestem na dworcu głównym. Razem trzy godziny i kwadrans. Średnia prędkość ok.90km/h. Bilety kupione jeszcze w marcu. To jest alternatywa? Gdybym leciał do Paryża albo Londynu, to może by była alternatywa. Bo już nie do Berlina, a na pewno nie do Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 13:45 Wzruszyła mnie Twoja historia. A najbardziej ta konieczność przejścia pół kilometra piechotą. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 13:47 jureek napisał: > Wzruszyła mnie Twoja historia. A najbardziej ta konieczność przejścia pół > kilometra piechotą. A przecież mógł je przelecieć samolotem, przejechać rowerem... Albo w ogóle nie wychodzić z domu - prawda?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:05 > Wzruszyła mnie Twoja historia. A najbardziej ta konieczność przejścia pół > kilometra piechotą. Ale przeciez my rozmawiamy tylko o alternatywie czasowej. Spacer jest bardzo zdrowy, ale nie wtedy, gdy walczymy o minuty. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:17 edek40 napisał: > > Wzruszyła mnie Twoja historia. A najbardziej ta konieczność przejścia pół > > kilometra piechotą. > > Ale przeciez my rozmawiamy tylko o alternatywie czasowej. Spacer jest bardzo > zdrowy, ale nie wtedy, gdy walczymy o minuty. Jeszcze bardziej się wzruszyłem. Pół kilometra to całe 5 minut dla takiego staruszka jak ja. Misiu młody, więc może przebiec ten dystans i urwać kolejne dwie cenne minuty. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:24 > Jeszcze bardziej się wzruszyłem. Pół kilometra to całe 5 minut dla takiego > staruszka jak ja. A kiedy ostatnio jechales w taka podroz w ukladzie dwojka rodzicow, dwojka dzieci + 1 niemowle? Nie wypieram sie. To uklad mojej rodziny. Gdy okazalo sie, ze w Barcelonie samochod wynajmuje sie okolo 1 kilometra od terminala, poszedlem tam samotrzec, wypozyczylem, wrocilem po rodzine, zaparkowalem na zakazie, zaladowalem toboly i dzieci i ucieklem policjantowi. A nie mialem wtedy jeszcze mojego juniora. On moglby byl kluczowy czasowo. Jego zaladowanie bowiem mogloby uniemozliwic mi ucieczke przed mandatem :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:31 Gdy mój młody miał 7 lat, to juz wchodził na Babią Górę akademicką percią, myślę więc, że dałby też radę przejść te pół kilometra do kolejki na lotnisku w Balicach. Taki staromodny jestem, że nie wychowałem moich dzieci tak, że 1 km po lody trzeba podjechać samochodem, a jadąc na zakupy do supermarketu trzeba zaparkować przy samym wejściu, żeby za bardzo się nie zmęczyć. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:38 jureek napisał: > Gdy mój młody miał 7 lat, to juz wchodził na Babią Górę akademicką > percią Z bagazem na dwutygodniowy stacjonarny pobyt? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:45 emes-nju napisał: > Z bagazem na dwutygodniowy stacjonarny pobyt? Nie. Bagaż został w schronisku na Markowych Szczawinach. Ale najpierw też musieliśmy go tam wnieść, bo droga żadna (nawet lokalna) do tego schroniska nie prowadzi. Na lotnisku we Frankfurcie też zajmie Ci pięć minut dojście do pociągów, a do parkingów masz nawet trochę dalej. Tak już ten nasz świat jest zbudowany, że nie wszędzie jeszcze da się dojechać autem, dlatego tak wzruszyłem się nad losem Misia, dla którego musi to być prawdziwa tragedia. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:48 > Gdy mój młody miał 7 lat, to juz wchodził na Babią Górę akademicką percią, myślę > więc, że dałby też radę przejść te pół kilometra do kolejki na lotnisku w Balicach. Moje (chodzace) dzieci co rok sa katowane sporymi spacerami po gorach. Z reguly, aby nie bylo zbyt przyjemnie, na samym poczatku listopada. Dodam, ze moja 3 letnia (wtedy) corka dala rady z Kopy przejsc do Strzechy Akademickiej, potem do Samotni i na nogach w dol do dolnej stacji kolei na Kope. Roznica jest jednak taka, ze ja mialem na grzbiecie plecach z potrzebnymi bambetlami, ale nie na urlop na 2 tygodnie. > Taki staromodny jestem, że nie wychowałem moich dzieci tak, że 1 km po lody > trzeba podjechać samochodem, a jadąc na zakupy do supermarketu trzeba zaparkować > przy samym wejściu, żeby za bardzo się nie zmęczyć. To dokladnie tak jak ja. Jesli jednak mam na pace pick-upa zaladowac 200 kg cementu, to prawie wjezdzam do marketu. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 14:53 edek40 napisał: > To dokladnie tak jak ja. Jesli jednak mam na pace pick-upa zaladowac 200 kg > cementu, to prawie wjezdzam do marketu. Cham jesteś, kulturalni ludzie nie wożą cementu.:) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 15:02 kozak-na-koniu napisał: > Cham jesteś, kulturalni ludzie nie wożą cementu.:) Potrafisz wytłumaczyć, co jest niekulturalnego w wożeniu cementu? Wychodzi na to, że jestem niekulturalny, bo sam nieraz cement woziłem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 15:04 > Potrafisz wytłumaczyć, co jest niekulturalnego w wożeniu cementu? Wychodzi na > to, że jestem niekulturalny, bo sam nieraz cement woziłem. I co? Spacerkiem czy podjezdzales :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 15:11 edek40 napisał: > I co? Spacerkiem czy podjezdzales :) W "mojej" hurtowni podjeżdżam pod samą rampę. A gdy kupowałem w markecie jeden czy dwa worki, to też nie było tragedii, gdy musiałem przejechać wózkiem kilkadziesiąt metrów dalej. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 17.06.10, 07:46 Wózkiem??? A na plecy to nie łaska? Mój syn, jak miał 7 lat, to z nie takimi worami śmigał na nogach i żyje...:P Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 17.06.10, 16:03 jureek napisał: > Potrafisz wytłumaczyć, co jest niekulturalnego w wożeniu cementu? Oj, powinny być tutaj takie wielkie emotikony, żeby nawet Steve Wonder zobaczył. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 20.06.10, 13:59 Samotrzeć? To znaczy, że wziąłeś ze sobą dzieci i wróciłeś po żonę, niemowlę i bagaże? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 17:01 jureek napisał: > Wzruszyła mnie Twoja historia. A najbardziej ta konieczność > przejścia pół kilometra piechotą. > Jura Nie wątpię, dziadku, że cię wzruszyła. Tym niemniej pięć minut jest pięć minut i kiedy porównuje się czas podróży i oblicza średnią prędkość, ma swoje znaczenie. Nie wątpię, że płacąc w sklepie za zakupy 48,72 euro, nawet nie czekasz na resztę z 50, bo przecież nie ma o czym gadać? Szacunek dla drugiego człowieka obejmuje także szacunek dla jego czasu. Bo jego życie jest ograniczone w czasie i zabierając czas, kradniesz mu kawałek życia, a wypowiadając się o czyimś czasie z lekceważeniem, lekceważysz jego samego. Rozumie dziadek, czy powtórzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 17:22 Wzruszyłem się, bo nie podałeś czasu, lecz tę straszną odległość pół kilometra, którą musiałeś przejść, o zgrozo! NA PIECHOTĘ, biedaczku szykanowany nawet na balickim lotnisku. Jura P.S. Bardzo słusznie zauważyłeś, że wypowiadam się o Tobie z lekceważeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 18:23 Jureczku, staruszku, twoje uszczypliwości są tak samo śmieszne, jak cała twoja żałosna postać. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 W sumie ciekawy watek 16.06.10, 14:15 Obnaza on bowiem calkowita zapasc naszego transportu ladowego. Wezmy np. taka wielka, duzo wieksza od Polski Francje. Tam jest duuuuuzo autostrad. Odleglosci rowniez sa duuuuuze i w bardzo wielu wypadkach zasadne bylo uzycie samolotu. Niestety dla Air France, powstala kolej zelazna o predkosciach cos kolo 300 km/h. I nagle okazalo sie, ze samolotem generalnie wychodzi dluzej z uwagi na "stale czasowe" zwiazane z transportem lotniczym. A wszystko to w kraju, ktory ma drogi, wiec 100 km do lotniska nie zajmie 2-3 godzin, jak w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: W sumie ciekawy watek 16.06.10, 14:21 edek40 napisał: > Obnaza on bowiem calkowita zapasc naszego transportu ladowego. Bardzo symptomatyczne. Wątek ciekawy, bo obnaża zapaść. Jak coś zapaści nie obnaża, to jest dla Edka nieciekawe. :D Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: W sumie ciekawy watek 16.06.10, 14:28 > Bardzo symptomatyczne. Wątek ciekawy, bo obnaża zapaść. Jak coś zapaści nie > obnaża, to jest dla Edka nieciekawe. :D Na forum bezpieczenstwo na drodze kolega Jurek zaproponowal samolot :D I to ma nie byc ciekawe? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: W sumie ciekawy watek 16.06.10, 14:29 Ja bym sie na tym obnazaniu skupil. Ale raczej nie Edka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Alternatywa dla tych, którym bardzo się spies 16.06.10, 19:28 Witam, Cholera, muszę tatusia mojej córy pogonić w góry i to prędko, bo jak nie pogonię go z córą, to potem córa nie będzie chciała chodzić nawet po chodniku, taka będzie mimoza;-P Musi to być Gerlach i koniecznie w grudniu;-D Przebiję Edka, a co mi tam! Już ja ją skatuję;-P A sama w tym czasie pojadę do SPA, będę moczyć cielsko w jakichś tam bagnach i czekoladach,a oni mają wrócić ze zdjęciem Yeti. Koniecznie - Yeti. Pies i kot się nie liczą! Nie dam się oszukać, ani zbyć żadną podróbą;-P P.S. Co do samolotów - to ja nie lubię latać. Jak muszę - lecę, ale jak nie muszę, nie lecę. Do Krakowa i Gdańska wolę samochodem, bo jest blisko. Poza tym w samochodzie mogę trochę nabałaganić,słuchać ukochanej muzyki i ogólnie czuję się jak w domu. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś