Obywatelu!

18.06.10, 14:27
Zaplac bardzo wysokie podatki (m. in. na utrzymanie armii urzednikow), a potem obsluz sie sam!

LINK
    • mejson.e Ja nie sprawdzam. 18.06.10, 22:29
      I tak wiem, ile mam - zachowałem mandaty.
      Obudzony w środku nocy zeznam prawidłowo, ile mam.

      Gorzej, gdy mi coś pstrykną i nie zauważę a przyślą za pół roku...
      • emes-nju Re: Ja nie sprawdzam. 19.06.10, 13:36
        mejson.e napisał:

        > Gorzej, gdy mi coś pstrykną i nie zauważę a przyślą za pół roku...

        No i wlasnie o tym mowa. Zamiast ciupasem oplacic kurs "resocjalizacyjny" i
        uratowac PJ, dalej jezdzisz w poczuciu, ze wszystko jest ok. Az do pierwszej
        kontroli...

        Tak to juz jest w naszym pieknym kraju - jak sam, zeby nie miec klopotow,
        wszystkiego nie wymemlasz od bardzo do tego nieskorych urzedasow rozrzuconych po
        blizszej i dalszej okolicy, to z cala pewnoscie nie uzyskasz zadnej istotnej
        informacji. A nawet jak cos uzyskasz, to nawet jak otrzymsz to na pismie, to nie
        bedzie to wiazace jezeli waaadza uzna, ze popelnila blad w udzielaniu
        informacji. (Taki jak na razie hipotetyczny przykladzik: emes dostal pismo, ze
        ma do doplacenia 100 zl podatku. Szybciutko zaplacil, a 10 lat pozniej
        zlicytowano jego majatek, bo okazalo sie, ze jednak 101 zl i kary oraz odsetki
        dopisaly na koncu kwoty kilka zer. A wszystko dlatego, ze glupek emes uwierzyl,
        ze jak spelni, poparta umieszczona na dole pisma reklama zakladow
        penitencjarnych, prosbe o zaplacenie 100 zl, to bedzie git. Bo glupi emes nie
        wiedzial, ze jak dostanie takie pismo, to ma odbyc runde po urzedach, zeby
        sprawdzic czy przypadkiem jakis urzednik sie nie pomylil albo "za pozno
        wprowadzil dane").
        • jerzyjerzy2 Re: Ja nie sprawdzam. 19.06.10, 14:31
          emes-nju napisał:
          > ma do doplacenia 100 zl podatku. Szybciutko zaplacil, a 10 lat pozniej
          > zlicytowano jego majatek, bo okazalo sie, ze jednak 101 zl i kary oraz
          odsetkiJest coś takiego jak instytucja przedawnienia. Po 5 latach mogą ci
          naskoczyć ale oczywiście miesiąc przed upływem 5 lat sobie przypomną.
          • emes-nju Re: Ja nie sprawdzam. 21.06.10, 17:14
            Mi chodzi o idee kontaktow panstwo-obywatel, a nie o szczegoly
    • jureek Re: Obywatelu! 21.06.10, 12:56
      emes-nju napisał:

      > Zaplac bardzo wysokie podatki (m. in. na utrzymanie armii urzednikow), a potem
      > obsluz sie sam!

      A dlaczego z podatków nie popełniających wykroczeń obywateli ma być finansowana
      wygoda tych, którzy wykroczenia popełniają?
      Jura
      • trypel Re: Obywatelu! 21.06.10, 13:01
        Jureek - z tego samego powodu dla którego ze składek zdrowych obywateli
        finansowana jest opieka medyczna chorych :)
        Taka umowa społeczna ktrej osobiscie jestem przeciwny ale JKM miał znów za małe
        poparcie :)
        • jureek Re: Obywatelu! 21.06.10, 13:16
          trypel napisał:

          > Jureek - z tego samego powodu dla którego ze składek zdrowych obywateli
          > finansowana jest opieka medyczna chorych :)

          Porównanie nie do końca trafne, bo nie każdy chory sam przyczynia się do tego,
          że jest chory. Trafniejsze porównanie byłoby takie, że ze składek wszystkich
          finansowana jest opieka medyczna dla nałogowych palaczy albo telewizja HD w
          celach zakładów karnych.
          Jura
          • trypel Re: Obywatelu! 21.06.10, 14:30
            nałogowych palaczy, obżartuchów, nie uprawiajacych sportu itd itp... czyli ok
            80% społeczeństwa :) tak jak z tymi co "przekraczaja"
            • jureek Re: Obywatelu! 21.06.10, 15:26
              trypel napisał:

              > nałogowych palaczy, obżartuchów, nie uprawiajacych sportu itd itp... czyli ok
              > 80% społeczeństwa :) tak jak z tymi co "przekraczaja"

              No tak, patrząc statystycznie podobieństwa są.
              Jura
              • trypel Re: Obywatelu! 21.06.10, 17:17
                zeby nie było. Informacja o ilości punktów (chwilowo zero) zajmuje bardzo ważne
                miejsce w moim kalendarzu i telefon mi pika wyraźnie jak kolejne sie
                przeterminują :)
                ale sorry podobnie jak w ZUSie gdzie też nikt nie wie ile dokładnie kasy jest na
                Twoim/moim koncie tak i tu sprawa bardziej polega na wydajnym systemie który
                takie informacje przechowuje i udostępnia. Mało tego - wydaje mi się że
                wysłanie informacji " panie Kowalski własnie stukneło panu 2 punktów i zaczyna
                robić sie groźnie" może podwyższyć bezpieczeństwo na drodze :) nie uważasz?
                • jureek Re: Obywatelu! 21.06.10, 17:36
                  trypel napisał:

                  > Twoim/moim koncie tak i tu sprawa bardziej polega na wydajnym systemie który
                  > takie informacje przechowuje i udostępnia. Mało tego - wydaje mi się że
                  > wysłanie informacji " panie Kowalski własnie stukneło panu 2 punktów i zaczyna
                  > robić sie groźnie" może podwyższyć bezpieczeństwo na drodze :) nie uważasz?

                  Uważam. Przekonałeś mnie, tu nie chodzi tylko o fanaberie i wygodę takich jak Ty
                  :), na porządnym i na bieżąco aktualizowanym systemie skorzystają wszyscy,
                  dlatego ma sens wydawanie pieniędzy podatników na taki system.
                  Jura
                  • trypel Re: Obywatelu! 21.06.10, 18:01
                    no i dzięki:) miało być 20 a nie 2 punkty
                    Sam 2 lata temu po idiotycznie dostanych 8 p pojechałem na Waliców żeby we
                    własnym dobrze pojętym interesie sprawdzić czy czasem nie nadszedł czas na jakiś
                    kurs redukujący.
                    Nie nadszedł ale pan sam powiedział że my możemy nie wiedziec wszystkiego.
                    Powinno być tak że mają prawo nie wiedziec co było 2 dni wczesniej ale tydzień
                    wczesniej? muszą wiedziec bo po to mają system komputerowy. Tak samo jak muszą
                    wiedziec że Zenek złapany na kradzieży radia jest łapany na tym 4 raz i nie ma
                    podstaw żeby go puscic do domu tylko trzeba dziada skuć i zamknąć.

                    Mnie to bardziej przeraża w przypadku ZUSu, bo to mistrzowie niewiedzenia są ale
                    to i tam działa ten sam niewydolny system za który ktoś wziął kolosalne pieniadze.

                    Pójdźmy dalej - jak złapać złodzieja w kradzionym samochodzie skoro oni mają
                    prawo nie wiedzieć czy on jest skradziony czy nie bo przeciez to było ledwo
                    miesiąc temu :D
                    itd itp
                  • emes-nju Re: Obywatelu! 23.06.10, 11:00
                    jureek napisał:

                    > na porządnym i na bieżąco aktualizowanym systemie skorzystają
                    > wszyscy, dlatego ma sens wydawanie pieniędzy podatników na taki
                    > system.

                    Tym bardziej, ze nieporzadny i nieaktualizowany system tez kosztuje! Gdyby nie
                    kuriozalne stanowisko sadu, dodatkowo powinno kosztowac jeszcze odszkodowanie
                    wyplacone nabitemu w... punkty czlowiekowi.
          • qqbek Re: Obywatelu! 21.06.10, 15:00
            Paczka papierosów to ponad 10 zeta, z czego 1,50 to marża a poniżej
            1,00 cena producenta. Pozostałe 7,5-8 zeta to podatki.
            Paląc paczkę dziennie płacisz dodatkowo najbidniej 2700 złotych
            podatku. Jedna seria chemii plus diagnostyka raka płuc, to mniej niż
            10.000. Większość umierających na raka płuc nie wymaga nic więcej (no
            może jeszcze zasiłek pogrzebowy z ZUS, ale - tu zaskoczenie - palacze
            też płacą składki, do tego żyją statystycznie kilka lat krócej, więc
            ZUS-owi zwracają się z nawiązką, na niewypłaconych emeryturach).

            Tak więc nie chędoż obywatelu bez sensu, złap następnego palacza
            kupującego fajki w kiosku za kostki i dziękuj za drogi, szpitale i
            szkoły, z jego podatków utrzymywane.
      • edek40 Re: Obywatelu! 21.06.10, 13:17
        > A dlaczego z podatków nie popełniających wykroczeń obywateli ma być finansowana
        > wygoda tych, którzy wykroczenia popełniają?

        W cywilizowanych panstwach, nawet "podpadniety" obywatel zachowuje jakies prawa.
        U nas "podpadniety", jak widac, staje sie istota drugiej kategorii. To sluszne
        oczywiscie.

        Nie ma co oczywiscie przypominac, ze koszt umieszczenia go w rejestrze punktowym
        sam sobie oplacil?
        • jureek Re: Obywatelu! 21.06.10, 13:21
          edek40 napisał:

          > W cywilizowanych panstwach, nawet "podpadniety" obywatel zachowuje jakies prawa

          W kraju, gdzie mieszkam, muszę zapłacić opłatę skarbową za informację o tym, ile
          mam punktów, a nie powoływać się na to, że płacę podatki.
          Jura
          • edek40 Re: Obywatelu! 21.06.10, 13:25
            > W kraju, gdzie mieszkam, muszę zapłacić opłatę skarbową za informację o tym, ile
            > mam punktów, a nie powoływać się na to, że płacę podatki.

            Wredne, ale chociaz jasne. U nas musisz sobie kalendarzyk sprawic. I to jest
            sluszne. Jak sie pomylisz, to wysadza Cie z auta 500 km od domu za to z wlasnymi
            malymi dziecmi. To rowniez sluszna sankcja, zwazywszy z jakim zbrodniarzem mamy
            do czynienia, jak podobna wysiadka za zapomnienie dowodu rejestracyjnego.
            Pisalem juz, ze walka z piractwem zatacza coraz szersze kregi.
            • edek40 Obywatel - maszynka do placenia za niekompetencje 21.06.10, 13:54
              Kiedys czytalem taka oto historie. Jeden pan kupil sobie dosc kosztownego mercedesa. Zarejestrowal go (wtedy kasowali jeszcze za tablice czasowe) i przez miesiac parkowal go na parkingu strzezonym, bo na tymczasowe tablice wtedy nie mozna bylo wykupic AC. Po miesiacu "sprawdzania" przez Wydzial Komunikacji pan ow dostal stale tablice i staly dowod rejestracyjny. Oczywiscie takie sprawdzanie kosztuje, wiec obywatel placi za miekki dowod i czasowe tablice. Nic, Jura, za darmo. Czas jakis pozniej panu ktos podprowadzil mercedesa. Ten pan poszedl wiec do ubezpieczyciela. A temu zajelo dokladnie 1 tydzien stwierdzenie, ze auto pochodzi z kradziezy i odmowil wyplaty odszkodowania. Pan nie zlozyl broni i uderzyl do Wydzialu Komunikacji, ktory przez miesiac, za spore w sumie pieniadze sprawdzal auto (przelicz to sobie przez wszystkie kupowane z drugiej reki auta - suma zawrotna). Ci wypieli sie na niego. Pan wiec podal Wydzial do sadu. A sad orzekl, ze Wydzial ma obowiazek sprawdzac, ale nie ma obowiazku sprawdzic. Proste? Acha, nalezy sie kosztow sadowych tyle a tyle. Bo, Jura, nic nie ma za darmo...
              • jureek Re: Obywatel - maszynka do placenia za niekompete 21.06.10, 14:25
                Jestem całym sercem po stronie tego pana od mercedesa. Uważam też, że nasze
                państwo jest niewydolne, urzędnicy niekompetentni i traktują obywatela z góry.
                Nie zgadzam się jedynie na to, żeby z podatków praworządnych obywateli opłacać
                fanaberie tych, którzy prawo złamali. Za niewinność punktów się nie dostaje.
                Przypadkiem można dostać punkty raz, ale nie nazbierać do 25.
                Jura
                • edek40 Re: Obywatel - maszynka do placenia za niekompete 21.06.10, 15:19
                  > Jestem całym sercem po stronie tego pana od mercedesa. Uważam też, że nasze
                  > państwo jest niewydolne, urzędnicy niekompetentni i traktują obywatela z góry.
                  > Nie zgadzam się jedynie na to, żeby z podatków praworządnych obywateli opłacać
                  > fanaberie tych, którzy prawo złamali.

                  Niech wiec bedzie oplata i rzetelna informacja w sprawie punktow.

                  > fanaberie tych, którzy prawo złamali. Za niewinność punktów się nie dostaje.
                  > Przypadkiem można dostać punkty raz, ale nie nazbierać do 25.

                  Zalezy o czyja niewinnosc chodzi. Pisalem o tym, jak moja polowica przekroczyla
                  predkosc (znak obszaru zabudowanego zaraz za zakrzaczonym zakretem i policja
                  czujnie lapiaca zaraz za tym znakiem). Zapraszam do mojej wsi, gdzie znak
                  informujacy o nazwie mojej metropolii calkowicie zaslania znak informujacy o
                  tym, ze jest to obszar zabudowany. Jesli tu nie bedzie policji z radarem,
                  zaczaja sie na tej trzydziestce, o ktorej pisalem, ze jesli umiesz kopac doly,
                  to i 30 km/h potrafisz postawic (dzwonilem - olali; panowie zakonczyli prace w
                  piatek, dzis nie zaczeli - znaki stoja). Jesli zas unikniesz tych "niewinnosci"
                  przy stawianiu znakow, polegniesz w drodze powrotnej, gdy przyspieszysz za
                  pierwsza tablica informujaca o opuszczaniu obszaru zabudowanego (to te dwie
                  rozsmieszajace tablice w odleglosci 300 m) i do tego zignorujesz
                  nieoznakowane, za to zatarte pasy "starego" i "nowego" przejscia dla
                  pieszych. Policzyles ile mozna nalapac punktow, gdy policja nareszcie zauwazy te
                  ewidentne i sprzyjajace ich ciezkiej pracy bledy w oznakowaniu? I to tylko na
                  odcinku okolo 5-6 km.
                  • jureek Re: Obywatel - maszynka do placenia za niekompete 21.06.10, 15:25
                    edek40 napisał:

                    > Niech wiec bedzie oplata i rzetelna informacja w sprawie punktow.

                    A mówią, że na forum nie można dojść do porozumienia. Można. Z takim postulatem
                    się zgadzam.
                    Jura
                    • edek40 Re: Obywatel - maszynka do placenia za niekompete 21.06.10, 15:35
                      > A mówią, że na forum nie można dojść do porozumienia. Można. Z takim postulatem
                      > się zgadzam.

                      Tylko, Jura, mam powazne obawy, ze oplata, jesli ja wprowadza, bedzie wysoka, a
                      sad w razie czego orzeknie, ze instytucja ma obiazek podac informacje, ale nie
                      ma obowiazku zrobic tego zgodnie ze stanem faktycznym. I tak kreci sie nasz
                      polski grajdolek wielokrotnie zapetlanej niemocy na kazdym szczeblu.
      • emes-nju Re: Obywatelu! 21.06.10, 17:23
        jureek napisał:

        > A dlaczego z podatków nie popełniających wykroczeń obywateli ma być
        > finansowana wygoda tych, którzy wykroczenia popełniają?

        W polskim prawie jest tak, ze nie mozna byc za cos karanym dwa razy.

        Jezeli "zbieram" punkciki, to mam mozliwosc odplatnej obrony przed utrata PJ. Mam do tego prawo! Tylko, ze dzieki urzedniczej indolencji/lenistwu/zlej woli jestem tego prawa de facto pozbawiany, bo sad nie widzi nic zlego w NIEudzieleniu przez urzad obywatelowi dosc istotnej informacji. Czyli nie dosc, ze trace PJ, to jeszcze trace nalezne mi prawo do obrony przed tym. Bo komus sie nie chce rzetelnie prowadzic rejestru, za ktory kazdy z nas zreszta placi. Hm. To za co ja do k... nedzy place naszej kochanej waaadzy?! Za wprowadzanie w blad?

        To ze lamie prawo nie oznacza, ze mam byc pozbawiony praw. Taki wyrok moze wydac tylko sad, a nie nierzetelny urzedas poprzez swoje zaniedbania.
    • jureek Re: Obywatelu! 21.06.10, 17:44
      Mam pytanie. Czy można dostać punkty nie wiedząc, że się dostało? Chodzi o
      sytuację z fotoradarem? Chyba najpierw pytają właściciela pojazdu, kto jechał, a
      potem dają punkty?
      Jura
      • trypel Re: Obywatelu! 21.06.10, 18:05
        przychodzi zdjecie do naszej firmy. Zrobione 3 msc temu. Z pytaniem kto kieruje
        naszym autem. Odpowiadamy że W.Nowak który już u nas nie pracuje od 2 msc. Nie
        mamy obowiązku informowania Nowaka.
        To chyba taki przypadek.

        Drugi - auto wynajęte. Mają mój numer karty kred. własnie na takie sprawy, ale
        nie muszą mnie informować że zdjecie przyszło mimo że dają pełną informację policji.
      • jerzyjerzy2 Re: Obywatelu! 21.06.10, 21:55
        Nie możesz dostać punktów zaocznie bo zawsze masz możliwość odmówić. Wtedy
        sprawa trafia do Sądu Grodzkiego.
        Sytuacje gdy dostajesz punkty nie wiedząc są wyimaginowane. Sorry ale jeśli się
        jest piratem i nie panuje się nad zliczaniem swoich przewin to źle świadczy o
        kierowcy.
      • edek40 Re: Obywatelu! 22.06.10, 08:30
        > Mam pytanie. Czy można dostać punkty nie wiedząc, że się dostało?

        Teoretycznie nie. A praktycznie mozesz sie przestrzelic z kalendarzykiem :) No
        wiesz. Niby wszystko jest jasne, a tu nagle dziecko. Nie to nie tak. A juz
        wiem!!! Z roznych, urzedowych naturalnie, powodow punkty zapisane zostaja
        tydzien pozniej. Myslisz, ze to niemozliwe? No i lapia Cie na mejsonowym
        staranowaniu ciaglej linii i wyprzedzaniu na skrzyzowaniu. No i wysadzaja z auta...
        • jerzyjerzy2 Re: Obywatelu! 22.06.10, 17:54
          To problem prawdziwych piratów. Tak żadko łamię przepisy, że mi to zwisa.
          • edek40 Re: Obywatelu! 22.06.10, 20:14
            > To problem prawdziwych piratów. Tak żadko łamię przepisy, że mi to zwisa.

            A wystarczy, podobnie jak mejson, trafic na leniwych policjantow, ktorzy na
            koniec miesiaca musieli wyrobic caly "plan mandatowania" i za musniecie ciaglej
            zaliczyli mu przekroczenie tej linii i jeszcze wyprzedzanie na skrzyzowaniu. Ale
            oczywiscie mozesz pozostac przy swoim zdaniu...
            • jerzyjerzy2 Re: Obywatelu! 23.06.10, 00:43
              Nie mają prawa mandatu wystawić zaocznie. To może zrobić tylko sąd. Czy to tak
              trudno zrozumieć ? Jeśli podpisujesz mandat to chyba czytasz co podpisujesz ???
              • edek40 Re: Obywatelu! 23.06.10, 11:24
                > Nie mają prawa mandatu wystawić zaocznie. To może zrobić tylko sąd. Czy to tak
                > trudno zrozumieć ? Jeśli podpisujesz mandat to chyba czytasz co podpisujesz ???

                Chyba nie zrozumiales. Mejson istotnie musnal linie ciagla. Widac to na jego
                filmie. Nie wyprzedzal jednak na skrzyzowaniu. Zostal jednak potaktowany z "cala
                suyrowoscia" prawa, co wskazuje ewidentnie, ze trafil na leniuchow, ktorym nie
                chcialo sie stac z suszarka i postanowili planem mandatowania obciazyc mejsona.

                Nasze drogi pelne sa zagadek, pulapek, bledow czy po prostu braku nadzoru.
                Jezdzac wiec po Polsce nigdy nie wiesz czy jadac miedzy dwiema chalupami masz
                jechac 50 km/h czy 90 km/h. Bo bialej tablicy brak. Tylko czy na pewno...? To
                rowniez sfilmowal mejson, nasza krynica dowodow.

                Oczywiscie mozesz mandatu nie przyjac i isc do sadu. Problem polega na tym, ze
                nasze kochajace blizniego panstwo zmusza do wyprawy do miejsca popelnienia
                wykroczenia, wiec jesli to "tylko" 200 zl i 4 pkt. Olewasz sprawe, bo paliwo
                wyjdzie drozej. Potem lapia Cie na jezdzie 90 km/h w miejscu, gdzie zginela
                biala tablica. Po miesiacu-dwoch dostajesz fotke i za cholere nie mozesz sobie
                przepomniec gdzie to do diaska bylo, wiec przyjmujesz ja do wiadomosci i
                placisz. Oj, konto punktowe troszke zatrzeszczalo. No i na koniec trafiasz na
                "leniuszkow mejsona". I tak, nie lamiac przepisow, nie martwiac sie tym, ze nie
                mozesz sprawdzic swojego konta, wysiadasz z auta i martwisz sie jak wrocic do
                domu i jak sciagnac samochod z parkingu policyjnego i ile to bedzie kosztowac...

                Oczywiscie mozesz powiedziec, ze teoretyzuje. Spytaj wiec mejsona.
                • emes-nju Re: Obywatelu! 23.06.10, 11:38
                  edek40 napisał:

                  > Spytaj wiec mejsona.

                  Mejson to zdeklarowany pirat i zabojca. Dostaje mandaty, a wiec tak jest.

                  A przynajmniej tak "rozumuja" ci, ktorym zdecydowanie nie chce sie myslec, ale
                  chca czuc sie bezpiecznie... W sumie to wygodne. Myslacy w polskim modelu "walki
                  z piratem" widza pobor podatkow w niewielkim stopniu majacy zwiazek z
                  bezpieczenstwem, a niemyslacy kazdy mandat nalozony na kierowce traktuja jako
                  cos najlepszego, co robi policja w celu poprawy bezpieczenstwa. Ach, ten
                  blogostan...

                  Acha! Ja tez jestem groznym piratem i nie naleza mi sie zadne prawa! I to nic,
                  ze jedyny mandat jaki zaplacilem, byl za nie moje przekroczenie predkosci.
                  Nalezalo mi sie! :-P
                  • jureek Re: Obywatelu! 23.06.10, 12:08
                    Ot, ciekawa definicja człowieka myślącego. Myślący to taki, który przejawia
                    zrozumienie dla piratów, a niemyślący to taki, który się nad ich ciężkim losem
                    nie rozczula. No i najważniejsze, że Ty oczywiście jesteś wśród tych myślących,
                    a nie wśród bezmyślnej masy łykającej papkę medialną.
                    Jura

                    P.S. Nigdy nie nazwałem Cię piratem.
                    • edek40 Re: Obywatelu! 23.06.10, 12:20
                      > Ot, ciekawa definicja człowieka myślącego. Myślący to taki, który przejawia
                      > zrozumienie dla piratów, a niemyślący to taki, który się nad ich ciężkim losem
                      > nie rozczula. No i najważniejsze, że Ty oczywiście jesteś wśród tych myślących,
                      > a nie wśród bezmyślnej masy łykającej papkę medialną.

                      Myslacy to taki, ktory odroznia pitara od ukaranego mandatem. W Polsce czesto sa
                      to dwie zupelnie nie znajace sie osoby.
                    • emes-nju Re: Obywatelu! 23.06.10, 12:29
                      > Ot, ciekawa definicja człowieka myślącego. Myślący to taki, który przejawia
                      > zrozumienie dla piratów

                      Naprawde cos takiego napisalem?
                • jerzyjerzy2 Re: Obywatelu! 23.06.10, 21:15
                  Wypowiedziałem się w sprawie możliwości policzenia punktów bez zapytania się w
                  urzędzie. Nie możesz nie wiedzieć ile masz bo wszystkie musisz podpisać. Jedyne,
                  które nie podpisujesz bez swojej zgody to te nałożone w Sądzie Grodzkim. Nic nie
                  pisałem o słuszności mandatu. To możesz wykazywać w Sądzie Grodzkim.
                  Problem liczenia punktów to problem zapisywania sobie ile gdzie zdobyłem aby nie
                  przegapić bonusu. Najlepiej nie wyrzucać blankietów przed upływem roku i możesz
                  sobie sam odpowiedzieć ile i gdzie.
Pełna wersja