Autobahnem pod prąd

18.06.10, 16:27
Nastepna osoba z emigracji londynskiej wrocila...

pod prad autostrada
    • jorn Re: Autobahnem pod prąd 18.06.10, 17:22
      Prawie za każdym razem, gdy przejeżdżam przez Niemcy, słyszę w radiu ostrzeżenie o "Falschfahrer". Oni też wracają z emigracji?
      • wichura Re: Autobahnem pod prąd 19.06.10, 20:17
        Dokładnie, w Reichu to pospolite (tak jak same autostrady). Po prostu "węzły" są
        na tyle skomplikowane, że staruszkom zdarza się wjechać zjazdem. Policja radzi
        sobie z tym dość szybko i sprawnie - nie słyszy się za często o wypadkach
        spowodowanych taką jazdą.
      • jureek Re: Autobahnem pod prąd 21.06.10, 12:52
        jorn napisał:

        > Prawie za każdym razem, gdy przejeżdżam przez Niemcy, słyszę w radiu ostrzeżeni
        > e o "Falschfahrer". Oni też wracają z emigracji?

        W Austrii "Anglików" (czyli jadących pod prąd) jest tak wiele, że nawet
        wprowadzono specjalny znak ostrzegawczy:
        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/44/Gefahrenzeichen_14a.jpg
        W Niemczech co roku rejestruje się około 1800 przypadków jazdy pod prąd, a w
        dużo mniejszej Austrii około 500.
        Wcale nie jest też tak, że przeważnie jest to skutek zagapienia się jakichś
        staruszków, to często są młodzi ludzie, albo na haju, albo specjalnie dla
        adrenalinki stwarzających zagrożenie.
        Jura
    • hrabia-monter-christo Re: Autobahnem pod prąd 19.06.10, 14:17
      nie mogli przez tyle czasu pojechac do przodu, przeskoczyc przez barierki i ja
      zatrzymac ?
      woleli filmowac, a nuz bedzie bum !!!
    • mejson.e Re: Autobahnem pod prąd 19.06.10, 15:10
      A podobno u nas "można bezpiecznie" autostradą ciąć i 180...
    • grzeg1968 Re: Autobahnem pod prąd 22.06.10, 10:26
      pomylić się - rzecz ludzka, ale jechac w zaparte pod prąd i się nie zorientować, to juz chyba kwestia głupoty i nieuwagi ;/
    • krishka Re: Autobahnem pod prąd 23.06.10, 20:54
      akcja rzeczywiście robi wrażenie. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby babka była
      skitrana po pachy i mocno spanikowana (nie sądzę, żeby nie zauważyła, że jedzie
      pod prąd). Bo co robić w takiej sytuacji - kiedy już się jedzie pod prąd i nie
      ma praktycznie żadnej możliwości, żeby wjechać na swój pas (oddzielone barierami
      i pasem zieleni), a i zawrócić nie bardzo jest jak? W życiu nie jechałam (jako
      kierowca) autostradą, więc oświećcie mnie - czy z takiej bomby można wykaraskać
      się jakoś w miarę bezboleśnie (dla siebie i innych)? Pytam czysto teoretycznie -
      mam nadzieję, że nigdy nie będę miała okazji wypróbować tego w praktyce;)
      • grzeg1968 Re: Autobahnem pod prąd 24.06.10, 10:17
        nie wiem, co czuje kierowca, który jedzie pod prąd autostradą, ale nie wyobrażam sobie nie zauważyc tego faktu.

        pierwsze, co bym zrobił, to włączył awaryjne, zatrzymał się i poczekał aż będize możliwość zawrócenia samochodu. innego mądrego pomysłu nie umiem znaleźć w tej chwili... a Wy?
        • jerzyjerzy2 Re: Autobahnem pod prąd 24.06.10, 16:29
          grzeg1968 napisał:

          > nie wyobrażam sobie nie zauważyc tego faktu.
          Nie wyobrażam sobie wjazd pod prąd. Trzeba przecież znaki drogowe przegapić.
          Wątpię aby kierowca o takiej spostrzegawczości zauważył, że jedzie pod prąd
          skoro wszyscy mu na jego lewy pas zjeżdżali - mógł sobie pomyśleć, że tak
          wyprzedzają.
          • krishka Re: Autobahnem pod prąd 24.06.10, 21:11
            jerzyjerzy2 napisał:

            > grzeg1968 napisał:
            >
            > > nie wyobrażam sobie nie zauważyc tego faktu.
            > Nie wyobrażam sobie wjazd pod prąd. Trzeba przecież znaki drogowe przegapić.

            No dobra, zostawmy może kwestię wyobraźni. Wjechała pod prąd. Jak widać z
            opowieści nieco wyżej, takie rzeczy się zdarzają nie tylko u nas. Żeby nie było
            - nie usprawiedliwiam, nie bagatelizuję. Tylko pytam - co wtedy? Jak w praktyce
            może wyglądać wykaraskanie się z takiej sytuacji? Załóżmy, że ruch jest na tyle
            gęsty, że nie za bardzo można zawrócić. Chyba faktycznie awaryjne i maksymalnie
            zwolnić, żeby w razie czołówki prędkość była jak najmniejsza...
            No ale co dalej?
            • wichura Re: Autobahnem pod prąd 24.06.10, 22:21
              Ostro ruszyć na wstecznym - wtedy w razie zderzenia różnica prędkości będzie
              najmniejsza :)
              • jerzyjerzy2 Re: Autobahnem pod prąd 27.06.10, 01:51
                Nie było wypadku bo wszyscy odruchowo zastosowali się do ruchu prawostronnego
                jakby tymczasowo droga była dwukierunkowa ...
        • tomek854 Re: Autobahnem pod prąd 24.06.10, 21:08
          Ja bym przecież wlatywał od pasa zewnętrznego. Więc jakbym się zorientował, że
          jadę pod prąd, zjechałbym na pobocze, włączył awaryjne i wycofał.
          • grzeg1968 Re: Autobahnem pod prąd 08.07.10, 11:14
            ja chyba też bym tak postąpił. na pewno włączenie awaryjnych to podstawa tuż po zmienieniu pasa... macie jeszcze jakies pomysly? ;)
Pełna wersja