Chcecie jechać 70...

20.06.10, 11:58
...to jedźcie prawym pasem.
Lewy dla tych, co nie chcą.
No!
    • rysiekk111 wk..nie szybkiego i wściekłego - bezcenne ! 20.06.10, 13:26
      zamiastr denerwować sie takimi tekstami, trąbieniem, wygrażaniem itp
      nauczcie sie znajdować w tym przyjemność
      • mejson.e wk..nie szybkiego i wściekłego - niebezpieczne! 20.06.10, 13:51
        rysiekk111 napisał:

        > zamiastr denerwować sie takimi tekstami, trąbieniem, wygrażaniem itp
        > nauczcie sie znajdować w tym przyjemność

        Złośliwość to choroba...
        • rysiekk111 złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i poży- 20.06.10, 16:52
          -teczna.
          W wypadku sytuacji, którą przedstawiłeś ta słuszność nie budzi
          chyba wątpliwości.
          poza tym, prawdopodobnie złośliwość tą odczuwa w tej aytuacji
          większosć, tylko być może obawia się do tego przyznać
          • kozak-na-koniu Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 21.06.10, 10:13
            Przekroczenie prędkości - to jedno wykroczenie; utrudnianie ruchu - to drugie
            wykroczenie; robienie innym na złość - to objaw emocjonalnego niezrównoważenia i
            kompleksów.:P
            • rysiekk111 jazda zgodna z ograniczeniem to nie "utrudnianie" 21.06.10, 13:22
              ,a przynajmneij nie utrudnianie czynności zgodnych z prawem.

              kozak-na-koniu napisał:

              > robienie innym na złość - to objaw emocjonalnego niezrównoważenia
              > i kompleksów.:P

              tu nie ma mowy o "robieniu" a jedynie o odczuwaniu zdrowej
              satysfakcji jako efektu ubocznego zachowania zgodnego z prawem i co
              wazne racjonalnego
              Zwróciłem na to uwagę bo zbyt często czytam na forach teksty w
              stylu "jechałbym przepisowo/płynnie ale będą na mnie trąbić"
              ..i właśnie o przełamanie takich oporów chodzi, a będzie ono
              łatwiejsze gdy nastąpi zmiana podejścia włąsnie w kierunku
              odczuwania satysfakcji z dobrze spełnionej funkcji nauczyciela.
            • jerzyjerzy2 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 21.06.10, 18:55
              Wyjaśnijcie jak można utrudniać ruch jadąc 70 gdzie ograniczenie jest 70km/h ?
              Ograniczam tylko łamanie prawa. Jeśli wyprzedzam gościa co jedzie 60km/h a sam
              jadę 75km/h gdy lewy był pusty. Dojeżdża mi koleś ponad 100km/h i jeszcze na
              mnie mruga to mam ochotę takiego pirata zdzielić.
              Już raz takiego obtrąbiłem a miał przyciemniane szyby i coś mi pokazywał ale
              idiota nawet nie wiedział chyba, że go nie widzę - ale cóż się po takich spodziewać.
              • emes-nju Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 21.06.10, 19:04
                jerzyjerzy2 napisał:

                > Wyjaśnijcie jak można utrudniać ruch jadąc 70 gdzie ograniczenie
                > jest 70km/h ?

                Ok. Ale wyjasnij mi przedtem kim jestes, ze uwazasz, ze masz moralne prawo
                poprzez blokowanie lewego pasa "egzekwowac" na kims przestrzeganie ograniczenia.
                • jureek Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 21.06.10, 19:25
                  emes-nju napisał:

                  > Ok. Ale wyjasnij mi przedtem kim jestes, ze uwazasz, ze masz moralne prawo
                  > poprzez blokowanie lewego pasa "egzekwowac" na kims przestrzeganie ograniczenia

                  Jak już przy moralnych prawach jesteśmy, to ciekaw jestem bardzo, jakie to
                  moralne prawo mają ci, którzy pedzą lewym pasem tak, że ja jadąc prędkością
                  przepisową nie mogę wyprzedzić jadących prawym pasem wolniej ode mnie? Czy jest
                  to prawo silniejszego, szybszego, czy może kaduka?
                  Jura

                  P.S. Nie popieram jazdy lewym pasem, gdy prawy jest wolny. Staram się tylko
                  zrozumieć nieprzepisowe zachowania. Ty też starasz się rozumieć popełniających
                  inne wykroczenia, więc wykaż może też trochę zrozumienia dla lewopasowców :)

                  • jerzyjerzy2 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 21.06.10, 21:29
                    Ja też jestem Jurek i mam to samo pytanie :)
                    Dlaczego nie mam prawa wyprzedzać jadąc 70km/h pasem lewym gdzie ograniczenie
                    jest 70km/h ???
                    • emes-nju Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 12:35
                      jerzyjerzy2 napisał:

                      > Ja też jestem Jurek i mam to samo pytanie :)
                      > Dlaczego nie mam prawa wyprzedzać jadąc 70km/h pasem lewym gdzie
                      > ograniczenie jest 70km/h ???

                      Dopoki wyprzedzasz, nikt sie nie moze czepiac. Ale jak sobie jedziesz rownolegle
                      do jadacego prawym pasem, to, niezaleznie od czyjegos lamania przepisow, jest to
                      zwykly brak kultury.
                      • jureek Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 12:40
                        emes-nju napisał:

                        > Dopoki wyprzedzasz, nikt sie nie moze czepiac. Ale jak sobie jedziesz rownolegl
                        > e
                        > do jadacego prawym pasem, to, niezaleznie od czyjegos lamania przepisow, jest t
                        > o
                        > zwykly brak kultury.

                        Masz sytuację taką. Zjechałeś na lewy pas, żeby wyprzedzić kogoś jadącego prawym
                        pasem 20 km/h poniżej dopuszczalnej prędkości. W tym momencie wyprzedzany
                        obudził się i przyspieszył do maksymalnej dopuszczalnej. Co mam wtedy zrobić,
                        żebyś nie nazwał mnie niekulturalnym?
                        Jura
                        • emes-nju Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 14:14
                          Widze, ze kazda metoda jest dobra, zeby wykazac, ze nie mam racji? :-P
                          • jureek Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 14:25
                            emes-nju napisał:

                            > Widze, ze kazda metoda jest dobra, zeby wykazac, ze nie mam racji? :-P

                            Czyżbym sięgnął po jakąś nieetyczną metodę?
                            Zresztą nie chodzi mi o racje, lecz o praktyczne przykłady zachowania się na
                            drodze. Dobrze wiesz, że nie popieram jazdy lewym pasem, gdy prawy jest wolny i
                            uważam, że lewy pas w zasadzie służy do wyprzedzania. Bywają jednak sytuacje w
                            gęstym ruchu, że nie ma gdzie zjechać na prawy pas i jeśli wtedy ktoś z tyłu
                            mnie pogania, to prezentuje myslenie życzniowe przedszkolaka - bo przecież nie
                            zdematerializuję się, a przekraczać szybkość i narażać się na nieprzyjemności
                            tylko po to, żeby temu wściekłemu z tyłu zrobić dobrze, nie zamierzam, bo aż
                            taki caritas to nie jestem.
                            Jura
                            • emes-nju Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 15:25
                              jureek napisał:

                              > Czyżbym sięgnął po jakąś nieetyczną metodę?

                              Baaaardzo wydumany przyklad nie jest tak do konca fair.

                              > Zresztą nie chodzi mi o racje, lecz o praktyczne przykłady
                              > zachowania się na drodze.

                              Chyba jeszcze nigdy nie spotkalem sie z czym, co podales jako przyklad. Owszem - zdarza sie, ze wyprzedzany sie budzi i spina konia ostrogami. Ale jezeli juz tak sie dzieje, to przyspieszania nie konczy na "kwocie" ograniczenia predkosci, a upadla chama-wyprzedzacza az do krancow swojej odwagi lub krancow mozliwosci auta.

                              > Bywają jednak sytuacje w gęstym ruchu, że nie ma gdzie zjechać na
                              > prawy pas

                              Slusznie. Bywaja. I nie zmienia to zasady, ze lewy pas nie sluzy do "ciagniecia" sie nim.

                              > i jeśli wtedy ktoś z tyłu mnie pogania, to prezentuje myslenie
                              > życzniowe przedszkolaka

                              I ode mnie dostaje DOKLADNIE to, czego chce. Przerywam swoj nieelegancki, chamski wrecz manewr. Zwalniam powolutku (zeby bylo bezpiecznie) ponizej predkosci tego, ktorego wyprzedzalem i zjezdzam na prawy pas. Chcial, zebym zjechal z lewego pasa, to zjezdzam w jedyny dostepny mi sposob :-P
                              • jureek Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 16:23
                                emes-nju napisał:

                                > Chyba jeszcze nigdy nie spotkalem sie z czym, co podales jako przyklad.

                                Może dlatego, że autostrad mało koło Warszawy. Ja dość często tak mam na
                                niemieckich autostradach, że zjeżdżam na lewy pas, żeby np. wyprzedzić kogoś,
                                kto właśnie włączył się do ruchu na autostradzie (albo żeby umożliwić mu
                                włączenie się), i w tym momencie właśnie wyprzedzany wyrównuje swoją prędkość do
                                maksymalnej dozwolonej (o co nie mam do niego żalu) i robi się sytuacja taka, że
                                nie bardzo jest gdzie zjechać, bo w gęstym ruchu luki na prawym pasie są zbyt
                                małe. Poza tym chyba lepiej jest, gdy w gęstym ruchu wykorzystane są oba pasy, a
                                nie tylko prawy.
                                Jura
                                • edek40 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 17:01
                                  > Może dlatego, że autostrad mało koło Warszawy.

                                  Jak delikatne to ujales ;)

                                  > Może dlatego, że autostrad mało koło Warszawy. Ja dość często tak mam na
                                  > niemieckich autostradach, że zjeżdżam na lewy pas, żeby np. wyprzedzić kogoś,
                                  > kto właśnie włączył się do ruchu na autostradzie (albo żeby umożliwić mu
                                  > włączenie się), i w tym momencie właśnie wyprzedzany wyrównuje swoją prędkość do
                                  > maksymalnej dozwolonej (o co nie mam do niego żalu) i robi się sytuacja taka, że
                                  > nie bardzo jest gdzie zjechać,

                                  To przypadek szczegolny i znany nawet w Warszawie, ktora nie ma autostrad.

                                  > małe. Poza tym chyba lepiej jest, gdy w gęstym ruchu wykorzystane są oba pasy, a
                                  > nie tylko prawy.

                                  Wazne jest to, aby gesty ruch nie powstawal przez bezmyslne zajmowanie wszystkich pasow bez zamiaru lub mozliwosci wyprzedzania. W Niemczech co najmniej bardzo podobalo mi sie to, ze jesli nadzor ruchu zauwazy zwiekszanie sie ruchu wyswietla zakaz wyprzedzania ciezarowkom. Wszystko w celu zachowania przepustowosci. Nie wiem czemu, ale nie moge sobie wyobrazic takiego rozwiazania w Polsce, gdzie porzadne drogi, nawet jak sa, to gora 2+2 pasy, gdzie wystarcza dwie ambitne "wyscigowki", aby spowodowac wielokilometrowy korek, niweczac walory nielicznych drog o porzadnym standardzie.
                                  • jureek Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 17:07
                                    edek40 napisał:

                                    > W Niemczech co najmniej bard
                                    > zo podobalo mi sie to, ze jesli nadzor ruchu zauwazy zwiekszanie sie ruchu wysw
                                    > ietla zakaz wyprzedzania ciezarowkom. Wszystko w celu zachowania przepustowosci
                                    >

                                    A wyświetlania w takiej sytuacji ograniczeń prędkości także w celu zachowania
                                    przepustowości nie zauważyłeś? To też standardowe działanie. I skuteczne.
                                    Jura
                                    • edek40 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 20:21
                                      > A wyświetlania w takiej sytuacji ograniczeń prędkości także w celu zachowania
                                      > przepustowości nie zauważyłeś? To też standardowe działanie. I skuteczne.

                                      Ja wiem, ze Niemcy korkami stoja, i wlasciwie nie jezdza po tych autostradach.
                                      Ja jednak mialem farta i nigdy nie widzialem ograniczenia wiekszego niz 100 km/h
                                      w sytuacji zageszczenia ruchu. Gdy byl korek nie wyswietlano ograniczen, ani
                                      nawet zakazow...
                                • emes-nju Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 17:05
                                  Piszesz o autostradzach, na ktorych zwykle w rejonie rozjazdu nie ma dodatkowych
                                  ograniczen. Do dobrej praktyki nalezy na takich drogach zjezdzanie na
                                  lewy/srodkowy pas, zeby ulatwic wlaczenie sie do ruchu.

                                  My za to komentujemy droge, na ktorej nasr... 70-tek BO TAK (np. skrzyzowanie ze
                                  strategiczna polna droga), a nawet wykonano "zabudowane" skrzyzowania (na
                                  pokazanej na filmie DK 7 niedaleko od Warszawy jest taki wlasnie teren
                                  zabudowany - zabudowe stanowi skrzyzowanie i przystanek), nie mowiac o tym, ze
                                  np, w Radomiu teren jest oznaczony jako zabudowany na naprawde dlugim odcinku
                                  dwujezdniowki, za to calkiem niezgodnie z przepisami (tereny podmiejskie z
                                  zabudowa przemyslowo-uslugowa nie kwalifikuja sie do wlaczania do terenow
                                  zabudowanych).

                                  Jazda po czyms takim jest meczaca i wcale sie nie dziwie, ze sa tacy, ktorzy
                                  maja te ograniczenia w mniejszym lub wiekszym powazaniu. Nie widze powodu, zeby
                                  robic za policaja i nie pozwalac im jechac jak chca - mysle, ze skutki takiego
                                  obywatelskiego "dyscyplinowania" innych moga byc gorsze niz skutki ich za
                                  szybkiej jazdy. Nie zawaham sie natomiast zadzwonic na policje, jezeli wyprzedzi
                                  mnie jakis wariat jadacy z "podswietlna".
                      • jerzyjerzy2 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 17:37
                        Ale ile czasu na ten manewr ma dać mi ten za mną ? Miałem dwa takie przypadki z
                        dojeżdżaniem natychmiast do zderzaka. Gdybym wiedział, że debil będzie na lewym
                        pasie to bym na niego w ogóle nie wjeżdżał. Dojechał taki na autostradzie i od
                        razu mruga. Wziąść tylko i w pałę takiemu dać.
              • misiu-1 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 21.06.10, 22:39
                jerzyjerzy2 napisał:

                > Wyjaśnijcie jak można utrudniać ruch jadąc 70 gdzie ograniczenie
                > jest 70km/h ?

                Sprawa jest prosta - nie jesteś upoważniony do oceny prędkości, z jaką jedzie
                ten, o którym sądzisz, że przekracza dozwolone 70km/h i nie masz wiarygodnego,
                zalegalizowanego urządzenia pomiarowego, dzięki któremu mógłbyś to stwierdzić.
                Twój prędkościomierz jest jedynie orientacyjnym wskaźnikiem o nieokreślonej
                niepewności, a nie miernikiem prędkości.
                • jerzyjerzy2 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 22.06.10, 17:39
                  Hmm uważasz, że jego prędkościomierz pokazuje o 20km/h mniej skoro ja jadąc
                  75km/h widzę jak gość dojeżdża z 20-30km/h szybciej do mojego zderzaka a później
                  śmiga o 20km/h więcej na końcu manewru ???
                  • misiu-1 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 23.06.10, 08:36
                    jerzyjerzy2 napisał:

                    jerzyjerzy2 napisał:

                    > Hmm uważasz, że jego prędkościomierz pokazuje o 20km/h mniej skoro
                    > ja jadąc 75km/h widzę jak gość dojeżdża z 20-30km/h szybciej do
                    > mojego zderzaka a później śmiga o 20km/h więcej na końcu manewru
                    > ???

                    Nie: "jadąc 75km/h", tylko: "mój prędkościomierz pokazuje 75km/h". Z jaką
                    prędkością naprawdę jedziesz, wie tylko sam Pan Bóg i (z grubsza) policjanci
                    czający się w krzakach z suszarką. Twoja ocena prędkości, z jaką ktoś się do
                    Ciebie zbliża czy wyprzedza jest całkowicie subiektywna.
                    • rysiekk111 ścigant przyznał się przez CB że jedzie szybciej 23.06.10, 10:03
                      więc wątek niedokładności pomiaru w tym konkretnym wypadku jest
                      bezprzedmiotowy
          • simr1979 Re: złośliwośćć słusznie skierowana - zdrowa i po 27.06.10, 16:57
            rysiekk111 napisał:

            > poza tym, prawdopodobnie złośliwość tą odczuwa w tej aytuacji
            > większosć, tylko być może obawia się do tego przyznać

            Muszę cię rozczarować - większość to normalsi bez speedofobii i
            innych kompleksów.
            Reszta głosuje na Jarka K.
            • rysiekk111 "fobie" słusznie skierowane też zdrowe i pożyteczn 27.06.10, 21:05
              nigdy nie opowiadałem się przeciw wysokim prędkosciom jako takim, a
              co najwyzej przeciw:
              -rozwijaniu chwilowych prędkości w mieście (bezpieczeństwo
              przyszłych autek miejskich)

              -niepotrzebnemu rozpędzaniu tzn takiemu prowadzącemu do hamowania
              -ładowaniu kasy podatnika w drogi umożliwiajace szybsza jazdę w
              sytuacji gdy dużo brakuje drogom potrzebnym do wolniejszej ale
              wystarczjącej do zwykłego przemieszczania

              poza tym konkretny przypadek dotyczy nie samej kwesti prędkości ale
              bezczelności osobnika który śmie żadać od innych rezygnacji ze swych
              praw (czyli n.p. wyprzedzania 70 tką tego co jedzie 65 ) i
              chodzi o przełamanie strachu społeczeństwa przed takim wymuszaniem.
              ..i tu potrzebna jest zmiana podejscia w czym zdrowa i normalna w
              tej sytuacji złośliwa satysfakcja niewątpliwie może pomóc

              p.s. jeżlei chodzi o kompleksy to istotnie mam je wzgledem szybkich
              i wściekłych i ich obrońcom - tyle, że bynajmniej nie niższości a
              wręcz przeciwnie
    • 1realista Re: Chcecie jechać 70... 20.06.10, 21:57
      a mówiłem zatwierdzić kosmiczne mandaty. Jak ktoś sobie poleci 95 na 70-ce i zapłaci te 20-30 tys. mandatu nigdy więcej nie wysle takiego komentarza na cb.
      • jerzyjerzy2 Re: Chcecie jechać 70... 20.06.10, 23:57
        A ja nie mam CB. Po tych wpisach na pewno sobie CB nie sprawię :D
        • madzioreck Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 15:13
          E, CB to bardzo przydatna rzecz :)
          • jureek Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 15:34
            madzioreck napisała:

            > E, CB to bardzo przydatna rzecz :)

            Do słuchania takich bluzgów? Co kto lubi.
            Jura
            • madzioreck Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 16:20
              A tam, zaraz do słuchania bluzgów. Tych bluzgów jest dużo mniej, niż niż innych
              info. Bluzgi ignorować :)
              • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 16:23
                > info. Bluzgi ignorować :)

                A moesz mi jakos wyjasnic, jak namowic moje dzieci, aby ignorowaly te bluzgi?
                • madzioreck Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 16:28
                  edek40 napisał: >
                  A moesz mi jakos wyjasnic, jak namowic moje dzieci, aby ignorowaly te bluzgi?

                  Mogę Cię najuprzejmiej przeprosić, że nie pomyślałam, wysyłając posta, o
                  dzietnych, bo ja nie mam dzieci. Może być? :)
                  • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 16:49
                    > Mogę Cię najuprzejmiej przeprosić, że nie pomyślałam, wysyłając posta, o
                    > dzietnych, bo ja nie mam dzieci. Może być? :)

                    Przepraszac nie ma za co. Duzy juz jestem, wiec nie mam CB ;)
                    • jureek Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 16:57
                      edek40 napisał:

                      > Duzy juz jestem, wiec nie mam CB ;)

                      Spodobało mi się to powiedzonko :)
                      To Twoje, czy gdzieś słyszałeś?
                      Jura
                      • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 17:03
                        > Spodobało mi się to powiedzonko :)
                        > To Twoje, czy gdzieś słyszałeś?

                        Znowu sie chcesz przekomarzac :)

                        Moje. "Wymyslone" przy okazji konfrontacji chamowy w eterze z posiadaniem
                        dzieci, co z reguly jest zwiazane z byciem duzym (w domysle doroslym)
                        • jureek Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 17:07
                          edek40 napisał:

                          > > Spodobało mi się to powiedzonko :)
                          > > To Twoje, czy gdzieś słyszałeś?
                          >
                          > Znowu sie chcesz przekomarzac :)

                          Pochwaliłem, a ten mi tu z przekomarzaniem się wyskakuje :)
                          Jura
        • rysiekk111 CB warto, z wyżej opisanego powodu 21.06.10, 16:42
          Włąsnie sobie uświadomiłem ze słuchanie takich komunikatów może
          podnieść satysfakcję ze społecznego pełnienia funkcji nauczyciela
          • jerzyjerzy2 Re: CB warto, z wyżej opisanego powodu 21.06.10, 21:36
            Nauczyciel - jedna z najbardziej denerwujących form kierowcy. Sam nie wie jakie
            jest ograniczenie a innych wyprzedzających z maksymalną dozwoloną prędkością
            będzie popędzał.
            • rysiekk111 przyjemność zi CB - słuchanie jak cham się wscieka 21.06.10, 22:02
              jerzyjerzy2 napisał:

              > Nauczyciel - jedna z najbardziej denerwujących form kierowcy. Sam
              >nie wie jakie jest ograniczenie a innych wyprzedzających z
              >maksymalną dozwoloną prędkością
              > będzie popędzał.

              chyba małe nieporozumienie. Przez nauczyciela rozumiem w tej
              sytuacji nie debilnego, chamskiego ćwierćmózga poganiającego przez
              CB do zjechania na prawy pas, lecz prawidłowo jadącego , który chama
              blokuje.
              a CB warto kupić dla przyjmności posłuchania jak się cham wścieka

              pozdrawiam
              Rysiek
              • jerzyjerzy2 Re: przyjemność zi CB - słuchanie jak cham się ws 22.06.10, 17:41
                Nie jestem nawet za taką formę nauczyciela blokującego. Jeśli komuś śpieszno na
                cmentarz to droga wolna byleby tylko siebie zabił.
      • kozak-na-koniu Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 10:11
        W cywilizowanych krajach to już funkcjonuje: w podobnej sytuacji jeden mandat
        wali się przekraczającemu dozwoloną prędkość, a drugi blokującemu lewy pas (to
        też jest łamanie przepisów). Tyle, że dotkliwość takich mantadów dla obywateli
        tych krajów jest porównywalna z dotkliwością mandatów w Polsce (pomińmy
        wybiórczość w ich nakładaniu) dla Polaków, gdyż tam zarabia się odpowiednio
        więcej.:P
      • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 11:30
        1realista napisał:

        > a mówiłem zatwierdzić kosmiczne mandaty. Jak ktoś sobie poleci 95 na 70-ce i za
        > płaci te 20-30 tys. mandatu nigdy więcej nie wysle takiego komentarza na cb.

        Mozesz mi laskawie wskazac kraj, w ktorym mandat za tak niewielkie wykroczenie
        opiera sie o roczny sredni dochod netto obywatele? Bo wiesz, jak isc na calosc,
        to przy przekroczeniu o 50 km/h potrzebna bedzie ekzekucja na miejscu. Sprawa
        sporna zostaje kwestia kosztu pochowku. Uwazam, ze powinny nim zostac obciazone
        osierocone dzieci. W koncu sam sobie zasluzyl na kare...

        Skad, kuzwa, takie pomysly sie legna?
        • 1realista Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 21:23
          A po co kraj? Jesli ktos nie szanuje zasad poruszania się i stwarza realne bardzo powazne ryzyko dla innych uczestników ruchu a isniejace mandaty kalkuluje się w koszta to należy tak ustawić poziom mandatów że osobnik łamiący prawo zrezygnuje po solidnym mandacie. Nie trzeba rozstrzeliwać - jesli ktoś nie potrafi korzystać ze swobód obywatelskich to nich zapłaci za naukę.Skąd się legnie? Bo mam już powyżej uszu cymbałów poruszających się po drogach. Skoro ja potrafię dostosować sie do reguł co dla innych jest frajerstwem to zróbmy frajerów z tych co się nie potrafią dostosować. Łopatologicznie.I skutecznie. Ci biedniejsi nie będą jeździć przez rok bo ich nie będzie stać na benzynę a ci bogatsi szybko zrozumieją zależności pomiędzy wydatkami a łamaniem prawa.Wtedy zacznie się normalność bo sierota grająca bohatera na cb powie pracodawcy że nie będzie gnał na złamanie karku bo mu się to nie opłaca. Ucywilizujemy ruch.A dla rozrywki wyskoczy ktoś sobie na tor.
          • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 13:19
            > A po co kraj?

            Z ciekawosci. Twoje rozwiazania bowiem maja w sobie cos z brutalnosci prawa np.
            Talibow. Ciekaw jestem czy w panstwach o nieco bardziej europejskiej kulturze
            stosuje sie "kamieniowanie" za drobne wystepki.

            > ę w koszta to należy tak ustawić poziom mandatów że osobnik łamiący prawo zrezy
            > gnuje po solidnym mandacie.

            Znowu - skad takie pier...ly Ci do glowy przychodza? Czy za jazde po pijaku
            sankcje sa zbyt niskie? Czy widzis jakiekolwiek przelozenie wysokosc
            mandatu - sklonnosc do naruszania przepisow? Nie zachowuj sie jak rozzloszczony
            przedszkolak.
            • jureek Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 13:34
              edek40 napisał:

              > Czy widzis jakiekolwiek przelozenie wysokosc
              > mandatu - sklonnosc do naruszania przepisow?

              Ja widzę, gdy np. jadę przez Czechy.

              > Nie zachowuj sie jak rozzloszczony
              > przedszkolak.

              Nie bardzo widzę, co w jego zachowaniu przypomina zachowanie rozzłoszczonego
              przedszkolaka.
              Bardziej podobne do zachowań przedszkolaka są argumenty, że przekraczam
              przepisy, bo też chcę osiągać średnie prędkości jak w innych krajach, mimo iż
              drogi do takich prędkości się nie nadają.
              Jura
              • klemens1 Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 13:45
                > Bardziej podobne do zachowań przedszkolaka są argumenty, że
                > przekraczam przepisy, bo też chcę osiągać średnie prędkości jak w
                > innych krajach, mimo iż drogi do takich prędkości się nie nadają.

                Nie takie jak w innych krajach, tylko zbliżone do nich. I na pewno
                nie dlatego że tam się takie prędkości osiąga.
                Jak w starym dowcipie o rozdawaniu samochodów na Placu Czerwonym.
              • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 13:49
                > Ja widzę, gdy np. jadę przez Czechy.

                Czy w Czechach za przekroczenie o 25 km/h pozbawiaja Cie sredniorocznego dochodu
                netto?

                > Nie bardzo widzę, co w jego zachowaniu przypomina zachowanie rozzłoszczonego
                > przedszkolaka.

                Mam dziecko w przedszkolu, wiec mam to "na swiezo". Rozzloszczony przedszkolak
                ma zwyczaj rozumowac zyczeniowo, calkowicie w oderwaniu od realiow. Jezeli wiec
                jest mu zinmo i to go zlosci, prosi rodzica, aby jakos gdzies zadzwonil i zrobil
                cieplej.

                > Bardziej podobne do zachowań przedszkolaka są argumenty, że przekraczam
                > przepisy, bo też chcę osiągać średnie prędkości jak w innych krajach, mimo iż
                > drogi do takich prędkości się nie nadają.

                Nasze drogi sie nadaja do osiagania choc 60 km/h. Jednak do ich organizacji
                uzyto niewlasciwych ludzi.
                • jureek Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 14:07
                  edek40 napisał:

                  > Czy w Czechach za przekroczenie o 25 km/h pozbawiaja Cie sredniorocznego dochod
                  > u
                  > netto?

                  To zależy. Jak ktoś z socjalu w Mołdawii zyje, to może być nawet cały jego
                  średnioroczny dochód.
                  Nie o to jednak chodzi. Ty negowałeś jakikolwiek (nawet wytłuściłeś to słowo)
                  związek między wysokością mandatów, a zachowaniem kierowców. Tymczasem taki
                  związek jest - niekoniecznie jest to zależność wprost proporcjonalna, ale
                  potrafię sobie wyobrazić, że kierowcy na dużo większą skalę zaczęliby
                  przekraczać prędkość, gdyby np. mandat za to wykroczenie obniżono do 10 złotych.
                  W drugą stronę to też działa - przykładami mogą być właśnie Czechy i Francja.

                  > Mam dziecko w przedszkolu, wiec mam to "na swiezo". Rozzloszczony przedszkolak
                  > ma zwyczaj rozumowac zyczeniowo, calkowicie w oderwaniu od realiow.

                  Czyli rozumiemy przedszkolne zachowanie tak samo. Zastanawiam się tylko, co jest
                  bardziej oderwane od realiów - domaganie się, żeby władza coś zrobiła z
                  terrorystami na drodze, czy domaganie się, żeby osiągać zbliżone do
                  zachodnich średnie na tych drogach, które mamy.
                  Jura
                  • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 14:34
                    > To zależy. Jak ktoś z socjalu w Mołdawii zyje, to może być nawet cały jego
                    > średnioroczny dochód.

                    Zly przyklad. Gosc z socjalem w Moldawii raczej nie zapedzi sie do UE, bo nie bedzie go stac na wize.

                    > Nie o to jednak chodzi. Ty negowałeś jakikolwiek (nawet wytłuściłeś to słowo)
                    > związek między wysokością mandatów, a zachowaniem kierowców.

                    I podtrzymuje. Dopoki bowiem, jak w Polsce, mandaty glownie beda nakladane przez stacjonarne automaty, ktorych polozenie jest powszechnie znane, dopoty beda one mogly nawet orzekac kare smierci. Jedynym skutkiem takiego podejscia do praworzadnosci bedzie zwalnianie w poblizu fotoradaru. Uwazam ponadto, ze nie ma na swiecie takiej ilosci samochodow z rejestratorami, aby sterroryzowac kilkadziesiat milionow polskich kierowcow. A najzwyklejsze radiowozu cywilizuja zachowania znakomicie. Dzis przebijalem sie przez Warszawe. Kolo d... krecil mi sie idiota, ktory uwazal, ze pojedzie szybciej, jesli szybko bedzie zmienial pasy. Sam wiesz jaka to dezorganizacja. Ten byl szybki do tego stopnia, ze nie zdarzal nawet wlaczac kierunkow. Az z bocznej wlaczyl sie radiowaz i magicznie usadowil pasikonika na jednym pasie, a gdy juz musial go zmienic, bo skrecal, zdarzyl uzyc kierunkowskazu. I wiesz co. Za niemanie kierunku nawet jakis wysoki mandat nie grozi. Stal sie jednak realny. Proste, choc dla policji strasznie niedochodowe.

                    > Czyli rozumiemy przedszkolne zachowanie tak samo. Zastanawiam się tylko, co jest
                    > bardziej oderwane od realiów - domaganie się, żeby władza coś zrobiła z
                    > terrorystami na drodze,

                    Mandatami w wysokosci sredniej krajowej wystawianymi glownie przez fotoradary? Rownie dobrze moge "gdzies" zadzwonic, aby bylo cieplo.

                    > terrorystami na drodze, czy domaganie się, żeby osiągać zbliżone do
                    > zachodnich średnie na tych drogach, które mamy.

                    Jezeli juz ktos postuluje osiaganie srednich "zachodnich", to raczej w kontekscie potrzeb spolecznych i gospodarczych. Na razie tendencja jest taka, ze powstaja nowe drogi, "modernizuje" sie stare, a srednie predkosci stale spadaja. Znaczy, ze ktos cos zle robi. Znaczy sie po prostu na odwal i w ramach dupochronu. A sam pisales o jakim praworzadnym Niemcu, ktory podal do sadu miszcza, ktory zdaniem Niemca ustawil zbyt restrykcyjne ograniczenie. Jednak w Niemczech nie ma tepej, jak w Polsce, nagonki na predkosc jako taka, czego najlepszym przykladem sa odcinki autostrad, gdzie nie ma ograniczen, setka w obszarze niezabudowanym czy dopuszczanie wiekszych predkosci w zabudowanym, jesli warunki ku temu sprzyjaja (w Polsce bardzo czesto sprzyjaja, bo wiekszosc obszarow zabudowanych to wsie ulicowki z rzadka zabudowa, posesjami oddalonymi od szosy i za wiecznie zakmnietymi bramami - tu spokojnie na prostych i niezarosnietych mogloby stac 70 km/h).
            • jerzyjerzy2 Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 17:42
              biznes.interia.pl/wiadomosci/finanse-osobiste/news/kraj-w-ktorym-mandat-jest-drozszy-niz-samochod,1431376?sa=1
              • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 23.06.10, 11:36
                Czy to w Finlandii za przekroczenie o 25 km/h karza mandatem w wysokosci
                rocznych dochodow netto? Acha. Czyli za przekroczenie o 5 km/h Fin nie ma co
                zrec "tylko" przez 2,5 miesiaca? Acha. Czyli realista nie pisal nierealnie?
            • 1realista Re: Chcecie jechać 70... 23.06.10, 22:06
              > Z ciekawosci. Twoje rozwiazania bowiem maja w sobie cos z brutalnosci prawa np.
              > Talibow.
              >Czy za jazde po pijaku
              > sankcje sa zbyt niskie? Czy widzis jakiekolwiek przelozenie wysokosc
              > mandatu - sklonnosc do naruszania przepisow?

              Czy zholowanie źle parkującego samochodu jest straszliwą karą? Przecież można dać stówę mandatu a niech sobie postoi. Przecież został ukarany...
              Koles jedzie sobie 80 przez miasto. Z poprzecznej o nieco ograniczonej widoczności wyjeżdża nastolatek na rowerze. Koleś go rozjeżdża. Czy należy go ukarać? Przecież to gó...aż na rowerze nie ustapił pierwszeństwa i mu się wepchnął. Tego należy ukarać. Zresztą sprawiedliwość już pokazała swoje oblicze bo leży jak warzywko na oiom-ie.
              Koles jedzie sobie za miastem 130. Co to jest dla jego sportowej najnowszej maszyny - sam już nią poginał 250 na autobanie. To męczarnia dosłownie. Po minięciu zakrętu okazuje się że z naprzeciwka jedzie 60-ciolatek seicento. Wyprzedza jakiegoś wolniejszego tira. Cholera zabierać takim starym dziadygom prawko bo nie dość że stwarza zagrożenie wyprzedzając kosiarką to jeszcze idzie na czołówkę. Zresztą już go pokarało bo zginął. A tu dobremu kierowcy jeszcze mandat wlepią za prędkość...
              Koleś pognina na gierkówce 150. Na jednej z 70-tek którą pieprzone urzędasy ustawiły wyjeżdza mu w poprzek 35-latek w jakimś starym focusie. Normalnie skończony idiota bo nie dość że nie ustapił pierwszeństwa to jeszcze zginął. I wcale go nie było widać bo skrzyżowanie było za lekką górką - nie widział a wepchnął sie pod koła. Mógł uważać to by nie zostawił żony i dzieci - zresztą jedno ma w szpitalu bo jakąś tam poważna choroba. Żeby nie sprzedawał tego 250-konnego bmw kombi to by z łatwością zdążył - a mając 100 konnego zajeżdzonego focusa to gdzie on się pcha na prawie autostradę.
              Jednie słuszną karą dla pijanych powinno być zabieranie pojazdu którym się porusza i wieloletnie zakazy jazdy. W razie ich złamania do pudła.
              • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 24.06.10, 08:41
                > Czy zholowanie źle parkującego samochodu jest straszliwą karą? Przecież można d
                > ać stówę mandatu a niech sobie postoi. Przecież został ukarany...

                W Polsce nikt nie odholowuje pojazdow, ktore nie blokuja ruchu lub nie stwarzaja innego zagrozenia. A takie postawienie pojazdu z reguly chyba jest rozmyslne? Czym innym jest jednak wysadzenie z auta np. 500 km od domu, bo nie masz przy sobie dowodu rejestracyjnego. Malo kto bowiem zapomina tego dokumentu na podstawie powaznej analizy "za" i "przeciw", a auto mozna sprawdzic w "komputerze".

                > Koles jedzie sobie 80 przez miasto. Z poprzecznej o nieco ograniczonej widoczno
                > ści wyjeżdża nastolatek na rowerze. Koleś go rozjeżdża. Czy należy go ukarać?

                A co jesli to samo sie zdarzy przy 50 km/h, tylko nastolatek wyjedzie bardziej "kontaktowo" i rowniez dojdzie do tragedii? Czy jazda z predkoscia 80 km/h spowodowala atak gapiostwa u rowerzysty, a jazda 50 km/h otworzy mu oczy?

                > Koles jedzie sobie za miastem 130. Co to jest dla jego sportowej najnowszej mas
                > zyny - sam już nią poginał 250 na autobanie. To męczarnia dosłownie. Po minięci
                > u zakrętu okazuje się że z naprzeciwka jedzie 60-ciolatek seicento. Wyprzedza j
                > akiegoś wolniejszego tira.

                Naprawde uwazasz, ze jesli bedzie jechal 90 km/h gosc w seicento przezyje swoj kardynalny blad, polegajacy na wyprzedzaniu bez widocznosci? Zaraz napiszesz, ze szescdziesieciolatek juz zjechal na swoj pas, zanim do zakretu dojechal jadacy wolniej. OK. A co, jesli jadac 90 km/h byl znacznie blizej zakretu, niz ten jadacy 130 km/h? Kogo obarczyc wina za rozsmarowanie starszego pana?

                > Koleś pognina na gierkówce 150. Na jednej z 70-tek którą pieprzone urzędasy us
                > tawiły wyjeżdza mu w poprzek 35-latek w jakimś starym focusie. Normalnie skońc
                > zony idiota bo nie dość że nie ustapił pierwszeństwa to jeszcze zginął. I wcale
                > go nie było widać bo skrzyżowanie było za lekką górką

                Takie skrzyzowanie powinno byc wiec lepiej oznakowane, miec sygnalizacje lub, najlepiej, gdyby go w ogole w tym miejscu nie bylo. Tu jednak przyznam Ci racje. Rzeczywiscie taka sytuacja moze kogos zamordowac. Pytanie tylko jak mogl na nia zareagowac ten jadacy 150 km/h, gdy znak informujacy o skrzyzowaniu postawiono tylko po prawej, a on wlasnie wyprzedzal dwa TIRy. Skrzyzowanie, jako rzekles, jest za gorka, dodajmy jeszcze jakies krzaczki. Jedzie wiec sobie "pirat" przepisowe 100 km/h (bo to edek-pirat), bo choc nawet zwolnilby, nie wiedzial, ze powinien to zrobic. Trach i po czlowieku/ludziach. Komus bardzo zalezalo na oszczednosci srodowiska i nie postawil drugiego znaku, choc wiedzial, ze skrzyzowanie jest bardzo zle widoczne, a codzienne natezenie ruchu na tej trasie zaslania pojedyncze znaki. W raporcie napisano: przekroczenie dozwolonej predkosci. A jakze... A moze gdyby "zasloniety" pirat jechal, wg jego wiedzy przepisowo, 100 km/h do wypadku nie doszloby lub cudem urodzilyby sie na tym skrzyzowaniu dzieci?

                > Jednie słuszną karą dla pijanych powinno być zabieranie pojazdu którym się poru
                > sza i wieloletnie zakazy jazdy. W razie ich złamania do pudła.

                Coz moge powiedziec. Nic nie usparwiedliwia jazdy po pijaku. Jednak dotychczasowe dzialania wladz trafiaja kula w plot. W polowie przypadkow sa to z reszta "wczorajsi", zawierajacy sie w niekaralnym w calej "starej" Europie poziomie 0,2-0,5 promila, falszujac faktyczny obraz pijanstwa drogowego. Gdy do tego dolozymy spacerujacych pieszych opartych o rower, okazuje sie, ze 3/4 zatrzymanych w Polsce w Niemczech nie zostalaby w ogole zaliczona do "pijakow za kierownica". Jesli jednak musimy byc bardziej trzezwi niz Niemiec, to powiedz mi kolego, dlaczego wiedza o czasie "wietrzenia" glowy jest tak malo powszechna? Myslisz, ze wszyscy ludzie sa zasypywani informacjami o tym, ze jedna krotka noc po balandze nie resetuje, i siadaja za kolko ryzykujac powazne sankcje? A moze limit jest smieszny? MOze czepianie sie rowerzystow (a czemu nie pieszych) jest kuriozalne? A moze edukacja jest do bani? Mysle, ze pewnie z polowa zatrzymanych jest zaskoczona wynikiem wskazywanym przez alkomat. Oni nie siedli za kolkiem z rozmyslem tylko przez powszechny i wiecznie utrwalany brak wiedzy. Myslisz, ze haslo "piles - nie jedz" zadziala, jesli czlowiek powiela powszechna wiedze, ze przespanie sie wywabia alkohol z krwi? I co, kolego, ma tu kara do wystepku, jak calkiem sporo ludzi nawet nie wie, ze dopuszcza sie lamania przepisow?
                • jerzyjerzy2 Re: Chcecie jechać 70... 24.06.10, 16:35
                  @esed40 widzę po tym wątku i po innych, że masz problem ze zrozumieniem co to
                  jest czas reakcji. Nie skomentuję tego - oby jako kierowca nie musiał się z tobą
                  spotkać na zbyt krótkim czasie reakcji ...
                  • emes-nju Re: Chcecie jechać 70... 24.06.10, 22:30
                    Prawie wszyscy wiedza co to jest czas reakcji.

                    Prawie kazdy wiec powie Ci, ze zabic moge wyskakujacego mi pod kola w odleglosci
                    30 m jak jade 100 km/h, jak i kogos, kto wyskoczy mi 10 m przed maske jak jade
                    50 km/h. Moja predkosc nie sprawia, ze ktos wyskakuje mi pod kola! Sprawia to
                    nieuwaga tego ktosia. A skoro nie uwaza, to ROWNIE DOBRZE moze mi wyjsc pod kola
                    tak, ze niezaleznie od predkosci dam rade zareagowac, jak i w takiej odleglosci,
                    ze niezaleznie od predkosci nie dam rady zareagowac.

                    No chyba, ze udowodnisz mi, ze ludzie tym chetniej podejmuja decyzje o
                    niebezpiecznym wejsciu na jezdni im bardziej jadacy jedznia przekroczy predkosc :-P
                    • jureek Re: Chcecie jechać 70... 24.06.10, 22:51
                      emes-nju napisał:

                      > Prawie kazdy wiec powie Ci, ze zabic moge wyskakujacego mi pod kola w odleglosc
                      > i
                      > 30 m jak jade 100 km/h, jak i kogos, kto wyskoczy mi 10 m przed maske jak jade
                      > 50 km/h.

                      A nawet jak go samochód zabije, bo nie pojedzie wcale, to przecież może mu w
                      drewnianym kościele cegła na łeb spadnąć, no i po nim.
                      Po co w ogóle jakiekolwiek ograniczenia, skoro pieszy może zginąć nawet na
                      własnym podwórku.
                      Jura

                      • emes-nju Re: Chcecie jechać 70... 25.06.10, 09:08
                        jureek napisał:

                        > Po co w ogóle jakiekolwiek ograniczenia, skoro pieszy może zginąć
                        > nawet na własnym podwórku.

                        No wlasnie. Po co w ogole zawracac sobie glowe podwyzszaniem predkosci powyzej stosunkowo bezpiecznych powiedzmy 30 km/h. Bez watpienia liczba ofiar spadnie tak, ze Europa az rozdziawi galy, a piesi beda mogli chodzic po jezdni (przemianowanej na CHODNIA) jak chca i kiedy chca :-P
                        • jerzyjerzy2 Re: Chcecie jechać 70... 27.06.10, 01:47
                          emes-nju napisał:

                          > No wlasnie. Po co w ogole zawracac sobie glowe podwyzszaniem predkosci powyzej
                          > stosunkowo bezpiecznych powiedzmy 30 km/h. Bez watpienia liczba ofiar spadnie t
                          > ak, ze Europa az rozdziawi galy, a piesi beda mogli chodzic po jezdni (przemian
                          > owanej na CHODNIA) jak chca i kiedy chca :-P
                          >
                          Jest taki projekt, który dwa lata po wprowadzeniu skończył się bez wypadków:
                          forum.tvp.pl/index.php?topic=32714.0
                          • emes-nju Re: Chcecie jechać 70... 28.06.10, 11:24
                            Nie, nie!

                            Ja pisze o 30 km/h w calej Polsce! Nie da sie "walczyc o bezpieczenstwo" pozwalajac rozwijac predkosci zabojcze. Przede wszystkim dlatego, ze walka jest jednostronnna - to kierowcy maja zapewnic bezpieczenstwo; tylko oni maja "zastosowac sie", "zachowac" i "dostosowac". Nawet do pieszego zeskakujacego z galezi drzewa :-P

                            No wiec skoro tak, skoro za bezpieczenstwo ma odpowiadac tylko jedna strona (ta okuta w blache) z calkowitym olewaniem jakichkolwiek zasad (a nawet instynktu samozachowawczego) przez reszte, predkosci rozwijane przez blaszanych musza dawac szanase na przezycie nawet po centralnym wjechaniu w jakiego prawowitego uzytkownika CHODNI (w odroznieniu od jezdni). W polskich warunkach dopiero wyegzekwowane 30 km/h (bardzo latwo - wystarczy pozakladac wszystkim ograniczniki, za ktore kierowcy sami zaplaca) da szanse na osiagniecie europejskich wskaznikow smiertelnosci. Smierci nie da sie wyeliminowac, bo nawet jadac 10 km/h mozna np. we mgle zabic kogos lezacego na CHODNI :-P

                            Tak mnie naszlo po sobotnim prawie wjechaniu w pieszego. Ja mialem zielone i powoli jechalem. Pan pieszy mial zdecydowanie czerwone, a jednak, potrzac mi w oczy, wbiegl mi przed maske w takiej odleglosci, ze tylko machnalem kierownica (na szczescie nie bylo zapewniajacej niewyobrazalne bezpieczenstwo pieszym wysepki...), a potem widzialem w lusterku jak biedny pieszy macha lapami wykonujac obrazliwe gesty, bo pobrudzil sie ocierajac sie o moje auto.

                            Tak mnie naszlo po niedzielnym prawie rozjechaniu rowerzystki na mikrorondzie. Lala plynnie, za mna zjechala z przejscia na rondo, a potem, z cala pewnoscia widzac moj prawy kierunkowskaz, wyprzedzila mnie po prawej prawie ocierajac sie o moj blotnik (paralizujaca ruch drogowy konstrukcja ronda z waskimi zjazdami o malym promieniu luku bez watpienia uratowala lali zycie, bo jechalem wolniej niz rowerzystka i dalem rade zatrzymac sie, gaszac zreszta silnik, bo nie zdarzylem do konca wysprzeglic. Dzieki Ci Alfo za blyskawicznie dzialajace hamulce jak zyletki...).

                            W obydwu lykendowych wypadkach jechalem na tyle powoli, ze sie udalo. A nawet gdyby sie nie udalo, to szkody ponioslbym w zasadzie tylko ja. Czyli tak wlasnie ma byc na naszych drogach, skoro w zasadzie walczy sie tylko z piratem za kolkiem, a nie walczy z nikim innym :-P
                  • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 25.06.10, 07:20
                    > @esed40 widzę po tym wątku i po innych, że masz problem ze zrozumieniem co to
                    > jest czas reakcji.

                    Oczywiscie, ze mam z tym powazny problem. Nie jezdze bowiem pojazdem sluzbowym z
                    czapeczka i kogutem.

                    > jest czas reakcji. Nie skomentuję tego - oby jako kierowca nie musiał się z tobą
                    > spotkać na zbyt krótkim czasie reakcji ...

                    To nie tak. Nigdy nie spowodowalem nawet najmniejszej kolizji i do tego mam
                    swiadomosc, ze czesciowo winika to po prostu z odrobiny szczescia. Wlasnie z
                    tego powodu doceniam wage jazdy z rozsadna predkoscia, ale nie
                    przeceniam
                    . Byc moze wynika to z faktu potracenia pijanego pieszego w nocy,
                    w srodku lasu na prostym odcinku szosy. Jechalem nieprzepisowe w tym miejscu 70
                    km/h, bo dozwolone bylo 90 km/h. Jak myslisz jaki wplyw na wtoczenie sie tego
                    pijaka zza krzaka mialo to z jaka predkoscia jechalem? Co wiecej, predkosc z
                    ktora jechalem, nawet wg czytanek dla dzieci, jest zabojcza dla pieszego. Jednak
                    to ja odnioslem powazniejsze obrazenia niz to pijane bydle, ktore dupskiem
                    usiadlo przez szyba na kierownicy, na ktorej trzymalem rece. Ja bylem pociety
                    raz przy razie - on spal sobie w najlepsze na asfalcie, potem w karetce, a w
                    szpitalu zaczal zygac.

                    Dokladnie tak samo jest z wypadkami. Jesli widze nastoletniego rowerzyste, ktory
                    czai sie gdzies na podporzadkowanej, przyjmuje pozycje obronna. Nawet jesli nie
                    ma zadnego ograniczenia i tak czesto zwalniam i uwazam jak diabli. Jesli zas go
                    nie widze z roznych powodow, to moge go zamordowac jadac 30 km/h jak i tylko
                    leciutko potarmosic, jadac 70 km/h. Stawianie znakow "na zapas" (bo gdyby matka
                    wasza) powoduje wylacznie odmozdzenie kierowcow. Takie jest moje zdanie.
                    • jerzyjerzy2 Re: Chcecie jechać 70... 27.06.10, 01:44
                      W innym wątku piszesz, że nie zwrócisz uwagę na koguta policyjnego a tu zwracasz
                      uwagę na rowerzystę czającego się po cichu - to w końcu co jest z tobą ? Czy aby
                      nie chochlikujesz dla podtrzymania rozmowy ?
                      • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 27.06.10, 10:06
                        > W innym wątku piszesz, że nie zwrócisz uwagę na koguta policyjnego a tu zwracasz
                        > uwagę na rowerzystę czającego się po cichu - to w końcu co jest z tobą ? Czy aby
                        > nie chochlikujesz dla podtrzymania rozmowy ?

                        Znowu swiat czarno-bialy?

                        Koguta slysze, ale jadac samochodem nie zawsze wiem skad nadjezdza. Jesli
                        radiowoz ma szanse, jadac w miare rozsadnie, zastosowac sie do nakazu nie
                        powodowania kolizji z tymi, ktorzy mu nie ustapia
                        , to jest OK. Jesli jedzie
                        200 km/h jesli ktos zle oceni "realia" - dostanie strzala i juz tylko dlatego,
                        ze mial zamkniete szyby, a dzwiek sygnalu wieloktornie odbijal sie/zalamywal
                        od budynkow i innych przeszkod akustycznych
                        .

                        Jesli rowerzysta nie jest "zakrzaczony" to go widze, bo zawsze w czasie
                        jazdy mam otwarte oczy. Jednak ta moja unikalna cecha jest o kant d..py potluc,
                        gdy rowerzysta czai sie za krzaczkami. Wtedy wszystko zalezy od niego.
                        Jesli zachowa ostroznosc - przezyje. Jesli wjedzie blisko pode mnie, nawet jesli
                        snuje sie 30 km/h - przejade go moimi dwoma tonami. I juz.

                        Krotko: jesli "przeciwnik" daje mi szanse na unikniecie kolizji - kolizji da sie
                        uniknac, bo uwazam na drodze, co z reszta nie zawsze jest zwiazane z osiagana
                        przeze mnie predkoscia. Jesli nie - ryzyko kolizji rosnie astronomicznie.

                        Napisz mi kolego, jaki wplyw na trakcje pojazdu ma fakt uzycia sygnalu
                        dzwiekowego? To chyba najbardziej mnie w tej dyskusji interesuje. Z Twojego
                        zacietrzewienia sie wynika bowiem, ze uzycie sygnalu dzwiekowego skraca droge
                        hamowania, umozliwia zmiane kierunku ruchu w ulamku sekundy i (chyba)
                        przeskoczenie przez przeszkode, ktora z roznych powodow znalazla sie na jego
                        drodze. Jesli jednak stoisz na stanowisku, ze wystarczy sluchac i patrzec, aby
                        nie wpasc pod pedzacy radiowoz, napisz mi prosze dlaczego nie nakazuje sie
                        uwazania i patrzenia wszystkim tym, ktorzy powoduja, ze w obszarze zabudowanym
                        mam jezdzic 50 km/h lub wolniej.
                        • jerzyjerzy2 Re: Chcecie jechać 70... 27.06.10, 16:29
                          Hmmm... Po pierwsze mam dobry refleks i dla mnie jest istotne czy jest sygnał i
                          jaka jest prędkość bo jestem w stanie zareagować. Mam dobry słuch bo odkręcenie
                          szyb jest tylko po to aby wiedzieć gdzie jedzie pojazd uprzywilejowany a nie czy
                          w ogóle jedzie. Załamanie dźwięku oceniam po otoczeniu przy odkręconej szybce.
                          Widzę po wpisach, że musisz mieć z 70 lat bo masz doświadczenie 70 latka i
                          podobne problemy ze wzrokiem, słuchem i refleksem skoro dla ciebie wsio rawno
                          czy na sygnale czy nie pędzi ten Policjant.
                          • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 27.06.10, 20:33
                            Pozostaje pod wrazeniem.

                            Rozumiem, ze skoro mam 70 lat moge zginac, bo policjant postanowil rozpedzic idiote do 200 km/h, poniewaz ten z glupoty jechal ultraniebezpieczne 100 km/h i z jeszcze wiekszej glupoty dal sie sprowokowac do jazdy 200 km/h, ale z radiowozem na sygnale, wiec juz bezpiecznie.
                            • jerzyjerzy2 Re: Chcecie jechać 70... 27.06.10, 23:57
                              Jeśli tak podejdziemy do sprawy to możemy zabrać wszystkim Policjantom broń
                              palną bo przecież niebezpieczna.
                              • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 28.06.10, 11:09
                                > Jeśli tak podejdziemy do sprawy to możemy zabrać wszystkim Policjantom broń
                                > palną bo przecież niebezpieczna.

                                Jesli o mnie chodzi wystarczy zabrac ja tylko nieodpowiedzialnemu gowniarzowi,
                                ktory lubi westerny.
                • 1realista Re: Chcecie jechać 70... 27.06.10, 22:38
                  u nas służby nie działają bo holują. A powinny ściągać każdy źle zaparkowany samochód - nauczy to szacunku dla prawa oraz naciskania obywateli aby robić dobre prawo( choćby prawidłowe oznakowanie).
                  Przykłady z wypadkami po predkości podałem ponieważ podważasz wysokie mandaty za niewielkie przekroczenie prędkości. Ja udowodniłem że to niewielkie przekroczenie prędkości może mieć dużo tragiczniejsze konsekwencje - przy których mandat w wysokości rocznego dochodu jest znośny i lekką karą. Nieprawdaż?
                  • edek40 Re: Chcecie jechać 70... 28.06.10, 11:19
                    > Przykłady z wypadkami po predkości podałem ponieważ podważasz wysokie mandaty z
                    > a niewielkie przekroczenie prędkości. Ja udowodniłem że to niewielkie przekrocz
                    > enie prędkości może mieć dużo tragiczniejsze konsekwencje - przy których mandat
                    > w wysokości rocznego dochodu jest znośny i lekką karą. Nieprawdaż?

                    Musisz nieco zmodyfikowac swoje zapedy. Nalezaloby bowiem karac smiercia wszystkich tych, ktorzy niechlujnie i zle stawiaja znaki. Jesli bowiem moge wjechac w obszar zabudowany, ktory nie ma tablicy (vide film mejsona), oznacza to, ze moge wg Twoich stalinowskich kryteriow stracic roczny dochod, jak ktos, kto wpradzie nie zabil, ale mogl. Co wiecej, za jazde zgodna z przepisami proponuje kare w wysokosci polowy rocznych dochodow, poniewaz, nad czym ubolewaja piewcy ograniczania predkosci, przy przepisowej jezdzie rowniez zdarzaja sie tragedie. Za jazde 5 km/h proponuje zabierac na rok prawo jazdy i konfiskowac przedmiot zbrodni. Przy tej predkosci rowniez mozna kogos zabic. Dopiero zatrzymanie samochodu byloby nie karane. Ale do czasu, az ktoremus sparcieje rurka paliwowa i dojdzie do pozaru...
    • emes-nju Re: Chcecie jechać 70... 20.06.10, 22:25
      No i slusznie. Lewy pas ma sluzyc do wyprzedzania, a nie do "ciagniecia sie" po nim.
      • 0rwell Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 03:38
        emes-nju napisał:

        > No i slusznie. Lewy pas ma sluzyc do wyprzedzania, a nie do "ciagniecia sie" po
        > nim.
        >

        Owszem, przy wyprzedzaniu ograniczenie prędkości traci jakikolwiek sens. A jak
        policja złapie na tym, to to jest zła policja, zła waadza, fuj.
        • emes-nju Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 06:53
          Naprawde to wyczytales z mojej wypowiedzi?
          • 0rwell Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 03:34
            emes-nju napisał:

            > Naprawde to wyczytales z mojej wypowiedzi?
            >

            Co konkretnie?
            • emes-nju Re: Chcecie jechać 70... 22.06.10, 12:31
              0rwell napisał:

              > emes-nju napisał:
              >
              > > Naprawde to wyczytales z mojej wypowiedzi?
              > >
              > Co konkretnie?

              Ktore konkretnie?
        • wolfgang87 Re: Chcecie jechać 70... 21.06.10, 08:21
          Trochę tak. Dwupasmówka to taki fajny wynalazek, gdzie można bezpiecznie wyprzedzać. A więc kiedy ktoś jedzie 95/100 to możemy go łyknąć. Ale będąc przepisowymi, to łyknięcie choć bezpieczne, nie będzie sprawne i potrwa tyle co gotowanie jajek na miękkko.

          Zatem to co napisałeś zmierza do apelu o przekraczanie prędkości ;)
    • 0rwell Do tego służy CB radio /bt. 21.06.10, 03:53
Pełna wersja