"Droga Zaufania nr8"

24.06.10, 08:36
Aż zaciąłem się przy goleniu,w radiu usłyszałem tekst(wolny cytat):
"Jedna z najbardziej niebezpiecznych dróg w Polsce,droga nr8
tz.Gierkówka."
Wzdłuż tej drogi w szkołach policja prowadzi pogadanki i pokazy jak
najłatwiej wpaść pod TIRa itd.
Okazało się że dziesiątki skrzynek na radary,ustawianie coraz to
nowych świateł i ograniczeń prędkości prowadzi do spowolnienia ruch
na tej trasie(kiedyś była to droga "szybkiego ruchu")a nie poprawy
bezpieczeństwa.
Ale jak ma się coś zmienić skoro obecnie prowadzone działania
przypominają płukanie kawałka gazety przed ponownym użyciem jej w
toalecie?Ani jednej kładki czy przepustu dla pieszych,brak innych
konkretnych działań poprawiających bezpieczeństwo.Nie będę się
mądrzył jakich,nie jestem fachowcem ale "inni" wiele rozwiązań już
dawno wymyślili i nie zmierzają one do "bezruchu"na drodze.
Pozdr.

PS. Sorki że ponownie wracam do oklepanego tematu ale się troszkę
wkurzyłem.
    • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 08:52
      > PS. Sorki że ponownie wracam do oklepanego tematu ale się troszkę
      > wkurzyłem.

      Emes nazywa to plasterkiem na syfa. Ja juz dosc dawno oznajmilem, ze na naszych drogach mozna albo zatrzymac ruch, albo pogodzic sie z tym, ze ilosc smierci ustabilizuje sie na, moze nizszym niz dzis, ale stalym wysokim poziomie. Po prostu ilosc miejsc "kontaktowych" zlozona z przeciazeniem wielu drog musi prowadzic do nieszczesc wylacznie na podstawie rachunku prawdopodobienstwa, w ktorym najistotniejszym czynnikiem jest kwestia "zawodnosi" czlowieka, ktoremu droga absolutnie nie pomaga, a coraz czesciej po prostu przeszkadza. Chocby przez stosowanie rozwiazan dobrych na drogach lokalnych, po ktorych pokonuje sie krotkie odcinki, wiec nie meczacych do otepienia. A po tych drogach wielu musi jezdzic setki kilometrow. Setny blyskacz w oczy, ograniczenie predkosci z uwagi na slupki w osi jezdni, kolejne idiotyczne i nielogiczne, czesciowo zatarte rozmalowanie, ktore starte zostalo przez TIRy, ktore sie nie wyrabiaja, dziesietne rondo, na ktorym trzeba "odpekac" godzine... Jeden nadrabia wiec czas jadac ile fabryka dala, drugi usypia, trzeci widzi, ale nie reaguje na grozna sytuacje, bo jedzie w letargu i potem tlumaczy sie, ze widzial, ale nie wie czemu nie zaczal hamowac.

      Pamietaj, ustawienie znaku nakazujacego jazde pod prad nie jest karalne. Dopiero jego usunie jest...
      • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 10:13
        edek40 napisał:

        > Emes nazywa to plasterkiem na syfa.

        Zlikwidowanie siedemdziesiątek, wysepek, zamienienie wszystkich linii ciągłych
        na przerywane też byłoby tylko plasterkiem na syfa, jeśli chodzi o osiąganie
        szybszych czasów przejazdu. Rzeczywista poprawa i czasów przejazdu i
        bezpieczeństwa nastąpi dopiero wtedy, gdy powstanie sieć dróg ekspresowych (lub
        autostrad) łącząca większe ośrodki. Inne działania to prowizorka. Co ciekawe,
        Emes nie ma nic przeciw prowizorce w celu poprawienia czasów przejazdu,
        plasterkiem na syfa nazywa tylko prowizorkę w zakresie poprawy bezpieczeństwa.
        Ot, wybiórcze podejście.
        Jura
        • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 11:00
          > Zlikwidowanie siedemdziesiątek, wysepek, zamienienie wszystkich linii ciągłych
          > na przerywane też byłoby tylko plasterkiem na syfa, jeśli chodzi o osiąganie
          > szybszych czasów przejazdu.

          Ponad wszelka watpliwosc.

          > Rzeczywista poprawa i czasów przejazdu i
          > bezpieczeństwa nastąpi dopiero wtedy, gdy powstanie sieć dróg ekspresowych (lub
          > autostrad) łącząca większe ośrodki. Inne działania to prowizorka.

          Zgadza sie. Cala reszta to najzwyklejsze oszustwo.

          > Emes nie ma nic przeciw prowizorce w celu poprawienia czasów przejazdu,

          Nie zebym sie z emesem zgadzal w 100%, ale tego akurat nie zauwazylem. Naprawde
          uwazasz emesa za takiego tepaka, ktory jesli pozwolic mu smigac 200 km/h przez
          centrum Belchatowa, to wlasnie to z usmiechem bedzie robil?
          • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 11:13
            edek40 napisał:

            > Nie zebym sie z emesem zgadzal w 100%, ale tego akurat nie zauwazylem. Naprawde
            > uwazasz emesa za takiego tepaka, ktory jesli pozwolic mu smigac 200 km/h przez
            > centrum Belchatowa, to wlasnie to z usmiechem bedzie robil?

            Nie, za kogoś takiego emesa nie uważam. Ale żołądkuje się o każdą
            siedemdziesiątkę, jakby jej zlikwidowanie mogło znacząco poprawić średnie czasy
            przejazdu, tymczasem to też tylko plasterek na syfa.
            Jura
            • wolfgang87 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 11:19
              Niestety - praca u podstaw - nastawiaja badziewia, a potem trzeba wszystko zwalczac. One by one.
              Kazda zbedna 70tke wywalic, zoptymalizowac.
              I w druga strone: wiele terenow (nie)zabudowanych tez powinno dostac 70tki.
              • jerzyjerzy2 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 17:39
                wolfgang87 napisał:

                > Kazda zbedna 70tke wywalic, zoptymalizowac.
                Musi być osobny pas do włączania się oraz skrętu w lewo, wtedy można dać więcej.

                > I w druga strone: wiele terenow (nie)zabudowanych tez powinno dostac 70tki.
                ??? Co dokładnie albo raczej gdzie dokładnie masz na myśli ?
                • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 18:20
                  > > I w druga strone: wiele terenow (nie)zabudowanych tez powinno dostac 70tk
                  > i.
                  > ??? Co dokładnie albo raczej gdzie dokładnie masz na myśli ?

                  To proste. Zapewne objeloby z 50% naszych wsi. Czyli: ploty oddalone od szosy o
                  10-20 m, czasem odzielone rowem odwadniajacym, chodnik, ktory do tego zawsze
                  jest pusty, prosta droga bez zarosli. Widzisz to? Tu wszyscy, z uwagi na
                  znakomita widocznosc radiowozow i tak jezdza szybciej, a do masakry jakos nie
                  dochodzi. Przypomnij sobie film mejsona, na ktorym "lokales" delikatnie go
                  pogania przez CB. A to przeciez dla jego "bezpiecznestwa" ta piecdziesiatka stoi...
                  • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 18:31
                    edek40 napisał:

                    > Przypomnij sobie film mejsona, na ktorym "lokales" delikatnie go
                    > pogania przez CB. A to przeciez dla jego "bezpiecznestwa" ta piecdziesiatka sto
                    > i...

                    No nie, Ty poważnie uważasz, że ten teren zabudowany na filmie Mejsona nie jest
                    naprawdę zabudowany? No to teraz już wiem, czemu ja nie widzę aż tylu przesadnie
                    restrykcyjnych ograniczeń, ile Ty widzisz.
                    Jura
                    • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 19:22
                      > No nie, Ty poważnie uważasz, że ten teren zabudowany na filmie Mejsona nie jest
                      > naprawdę zabudowany?

                      Odnioslem sie wylacznie do podejscia lokalesow do poprawiania ich bezpieczenstwa.

                      > naprawdę zabudowany? No to teraz już wiem, czemu ja nie widzę aż tylu przesadnie
                      > restrykcyjnych ograniczeń, ile Ty widzisz.

                      Wszystko zalezy od geografii. Pisalem juz o tym. Jadac od strony poludnia w Krakowie az do samej Wisly mamy 70 km/h, choc obszar jest ponad wszelka watpliwosc zabudowany. Potem jest juz 50 km/h, ale to centrum miasta i coraz wezsza szosa. Z kolei Radom omija sie praktycznie w 100% szosa 2+2 z sygnalizacja. Zabudowa jest nieliczna, szosa prosta jak drut. Caly obszar wplywow miszcza od znakow w Radomiu pokonujemy dla odmiany 50 km/h. Dlaczego? Jesli juz mialbym ja stawiac znaki rozwazylbym sytuacje dokladnie odwrotna. W Krakowie bowiem niejednokrotnie sam z siebie jade wolniej niz na znakach. W Radomiu utrzymywanie 50 km/h jest uciazliwe, szczegolnie ze z TVN Turbo wiadomo, ze te wlasnie szose upodobali sobie poprawiacze bezpiecznestwa z wideorejestratorem.
                      • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 19:32
                        edek40 napisał:

                        > > No nie, Ty poważnie uważasz, że ten teren zabudowany na filmie Mejsona ni
                        > e jest
                        > > naprawdę zabudowany?
                        >
                        > Odnioslem sie wylacznie do podejscia lokalesow do poprawiania ich bezpieczenstw
                        > a.

                        Aha. W takim razie źle Cię zrozumiałem. Nie dzieliłbym jednak uczestników ruchu
                        na lokalesów i tranzytowców, bo obie grupy wcale nie są jednolite.
                        Jura
                        • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 06:55
                          > Aha. W takim razie źle Cię zrozumiałem. Nie dzieliłbym jednak uczestników ruchu
                          > na lokalesów i tranzytowców, bo obie grupy wcale nie są jednolite.

                          Naturalnie. Zdarzaja sie na przyklad takie panie, ktore mowia policjantowi, ze
                          nie moze jej ukarac za przekroczenie postawionej w jej wsi/miejscowosci
                          czterdziestce, poniewac ona osobiscie wnioskowala o postawienie tego znaku.
                          • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 09:31
                            edek40 napisał:

                            > Naturalnie. Zdarzaja sie na przyklad takie panie, ktore mowia policjantowi, ze
                            > nie moze jej ukarac za przekroczenie postawionej w jej wsi/miejscowosci
                            > czterdziestce, poniewac ona osobiscie wnioskowala o postawienie tego znaku.

                            No cóż, logika rozumowania tej pani powala tak samo, jak logika tych, którzy
                            twierdzą, że ponieważ mamy drogi do d...y, to należy pozwolić jeździć po nich
                            szybciej.
                            Jura
                            • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 09:44
                              > No cóż, logika rozumowania tej pani powala tak samo, jak logika tych, którzy
                              > twierdzą, że ponieważ mamy drogi do d...y, to należy pozwolić jeździć po nich
                              > szybciej.

                              Wszystko oczywiscie jest kwestia dyskusyjna. Ja postuluje tylko, aby wciaz nie
                              kazali jezdzic wolniej i wolniej. A gdy to nie przynosi oczekiwanych rezultatow,
                              nakazywac jazdy jeszcze wolniejszej. Zgodzilismy sie co do tego, ze te drogi,
                              ktore teraz mamy nie spelniaja swoich funkcji, probujac "bezpiecznie" mieszac
                              ruch lokalny z tranzytowym na calych setkach kilometrow. Obnizanie limitow
                              predkosci ma swoj kres, podobnie jak obnizanie ilosci tragedii na tych drogach.
                            • emes-nju Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 09:44
                              jureek napisał:

                              > No cóż, logika rozumowania tej pani powala tak samo, jak logika
                              > tych, którzy twierdzą, że ponieważ mamy drogi do d...y, to należy
                              > pozwolić jeździć po nich szybciej.

                              Mnie raczej powala logika pozwalajaca na stawianie ograniczen "na zyczenie". Od tego sa PODOBNO specjalisci, a nie przestraszone mamusie, ktore chcialyby zakazu ruchu jak wyprowadzaja swoje pociechy, a olewaja wszystkie ograniczenia jak wioza je na balecik. Jezeli w jakims miejscu jest naprawde niebezpiecznie, to decyzje o postawieniu znaku powinien podejmowac specjalista, a nie urzedas na podstawie petycji mamusiek z mysla o poprawie swoich notowan u zwierzchnika czy wyborcow.

                              A tak BTW - wskaz mi ty kogos, kto twierdzi, ze skoro drogi sa do d..., to nalezy pozwolic jezdzic po nich szybciej.
                              • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 09:51
                                emes-nju napisał:

                                > A tak BTW - wskaz mi ty kogos, kto twierdzi, ze skoro drogi sa do d..., to nale
                                > zy pozwolic jezdzic po nich szybciej.

                                Jak tylko pojawi się zarzut o przekraczanie dozwolonych prędkości, to klasyczną
                                odpowiedzią jest, że nie mamy autostrad, albo kontrpytanie o średnie prędkości
                                przejazdów w Europie Zachodniej. Z tego prosty wniosek, że brak autostrat, czyli
                                konieczność jeżdżenia po drogach do d...y, jest powodem przekraczania
                                obowiązujących na nich prędkości. Logika powalająca.
                                Jura
                                • emes-nju Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 10:00
                                  Skoro potrafisz postawic znak rownosci pomiedzy rzekomym twierdzeniem, ze skoro nie mamy drog, to trzeba pozwolic jezdzic szybciej, a probami ZROZUMIENIA co powoduje to, ze kierowcy jezdza za szybko, to oczywiscie masz racje :-P
                                  • klemens1 Re: "Droga Zaufania nr8" 26.06.10, 16:17
                                    Takich pseudointeligentów jest najwięcej - coś rozumieją, ale w
                                    połowie, co zupełnie wypacza im - nie tak przecież skomplikowany -
                                    obraz przedstawiany przez rozmówcę. Później są wielkie fochy za
                                    nazywanie "debilem".
                                    Nie spodziewałbym się że dostaniesz odpowiedź na swoje pytanie (mimo
                                    że z gramatycznego punktu widzenia pytania nie było).

                                    Ciekawe czy stawiacze znaków są na tym właśnie poziomie
                                    intelektualnym, czy jednak wyższym, ale chcą łaskawie umożliwić
                                    policji wyrobienie norm mandatowych?
                                    • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 26.06.10, 20:10
                                      Oprócz zakomunikowania czytelnikom forum, że Ty jesteś mądry, ten a kto Twojego
                                      punktu widzenia nie podziela, jest pseudointeligentem strojącym fochy za
                                      nazwanie debilem nie wniosłeś do dyskusji merytorycznie nic.
                                      Jura

                                      • klemens1 Re: "Droga Zaufania nr8" 27.06.10, 19:52
                                        > Oprócz zakomunikowania czytelnikom forum, że Ty jesteś mądry, ten a
                                        kto Twojego
                                        > punktu widzenia nie podziela, jest pseudointeligentem strojącym
                                        fochy za
                                        > nazwanie debilem nie wniosłeś do dyskusji merytorycznie nic.
                                        > Jura

                                        Komunikowałem co innego, co właśnie potwierdziłeś. Klucz do
                                        zrozumienia: błąd polega na tym że jest "podziela" zamiast "rozumie".
                                        Ciekawe czy rozumiesz czy też nie podzielasz tego zdania? Bo to
                                        zasadnicza różnica.
                                • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 10:02
                                  > Jak tylko pojawi się zarzut o przekraczanie dozwolonych prędkości, to klasyczną
                                  > odpowiedzią jest, że nie mamy autostrad,

                                  U mnie pod domem przekraczam na szosie dozwolona predkosc, ustalona przez
                                  mistrza zmechanizowanej lopaty na 30 km/h. W dzien, w nocy, po skonczeniu robot,
                                  w weekend. Znak stoi. Czy mam prawo postulowac pozwolenie na szybsza jazde,
                                  skoro nie moge tego wybryku ominac inna droga, chocby autostrada? Czy naprawde
                                  uwazasz, ze ten moj wybryk znakologiczny jest jedynym tego typu na naszych
                                  drogach? Czy naprawde uwazasz, ze znaki na naszych drogach stawiane sa po
                                  rzetelnej analizie warunkow drogowych, a nie na mapie?
                                  • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 10:25
                                    edek40 napisał:

                                    > U mnie pod domem przekraczam na szosie dozwolona predkosc, ustalona przez
                                    > mistrza zmechanizowanej lopaty na 30 km/h. W dzien, w nocy, po skonczeniu robot
                                    > ,
                                    > w weekend. Znak stoi. Czy mam prawo postulowac pozwolenie na szybsza jazde,
                                    > skoro nie moge tego wybryku ominac inna droga, chocby autostrada? Czy naprawde
                                    > uwazasz, ze ten moj wybryk znakologiczny jest jedynym tego typu na naszych
                                    > drogach? Czy naprawde uwazasz, ze znaki na naszych drogach stawiane sa po
                                    > rzetelnej analizie warunkow drogowych, a nie na mapie?

                                    Uważam, że jakość stawiania ograniczeń na naszych drogach nie różni się znacząco
                                    od jakości stawiania ograniczeń na drogach podobnej klasy (uwaga nie funkcji,
                                    lecz klasy, bo zaraz pojawią się zarzuty, że na Zachodzie na takiej trasie jak
                                    Katowice - Warszawa nei osiąga się średniej 60 kmh), tylko nam te ograniczenia
                                    bardziej przeszkadzają, bo nie mamy alternatywy w postaci bezkolizyjnych dróg
                                    ekspresowych lub autostrad. Nie jest to jednak powód, żeby za brak autostrad
                                    karać ludzi mieszkających od wieków przy obecnych drogach tranzytowych.
                                    Jura
                                    • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 11:46
                                      > Uważam, że jakość stawiania ograniczeń na naszych drogach nie różni się znacząco
                                      > od jakości stawiania ograniczeń na drogach podobnej klasy (uwaga nie funkcji,
                                      > lecz klasy

                                      Jesli w danym kraju jest tylko rozmoczony ryz i calkiem sucha woda, to obywatele
                                      musza jakos na tym przezyc, az zmodyfikowana genetycznie plantacja drzew
                                      chlebowych i wododajnych nie zapelni im pustych i spragnionych zoladkow.
                                      Oczywiscie, skutki takiej diety sa katastrofalne i specjalne ekipy ONZ
                                      przyjezdzaja i z troska kiwaja glowami, zalecaja wstrzymanie sie od spozycia w
                                      celu zachowania zdrowia, rujnowanego gnijacym ryzem. Apeluja ponadto o odrobine
                                      cierpliwosci, poniewaz obiecana genetycznie zmodyfikowana roslina to kwestia
                                      gora 10-15 lat, wiec kazdy moze przejsc na scisla diete i poczekac. Inaczej,
                                      czesc zywiacych sie mokrym ryzem i sucha woda moze nie doczekac nowej,
                                      genetycznie zmodyfikowanej rosliny. A wystarczy tylko powstrzymac sie na 10-15
                                      lat z jedzeniem i piciem. Lub choc jesc naprawde malutko. To rowniez sporej
                                      czesci populacji nie uratuje zycia, ale choc ONZ wykaze sie tym, ze cos robi.
                  • jerzyjerzy2 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 18:41
                    edek40 napisał:

                    > > > I w druga strone: wiele terenow (nie)zabudowanych tez powinno dosta
                    > c 70tk
                    > > i.
                    > > ??? Co dokładnie albo raczej gdzie dokładnie masz na myśli ?
                    >
                    > To proste. Zapewne objeloby z 50% naszych wsi. Czyli: ploty oddalone od szosy o
                    > 10-20 m, czasem odzielone rowem odwadniajacym, chodnik, ktory do tego zawsze
                    > jest pusty, prosta droga bez zarosli. Widzisz to? Tu wszyscy, z uwagi na
                    > znakomita widocznosc radiowozow i tak jezdza szybciej, a do masakry jakos nie
                    > dochodzi. Przypomnij sobie film mejsona, na ktorym "lokales" delikatnie go
                    > pogania przez CB. A to przeciez dla jego "bezpiecznestwa" ta piecdziesiatka sto
                    > i...

                    Przy znakomitej widoczności na łuku i na piasku koleś zabił dziecko 1,5 roczne
                    jadące w wózku. Co byś powiedział matce odwiedzając ją w szpitalu, która
                    przeżyła ze zdartymi do kości przez dzinsowe spodnie nogami ? Gość uciekł i go
                    nie złapali. Jak by go złapali to pewnie by on też nie przeżył. "Tylko" za
                    szybko jechał i go kobieta z wózkiem na pustym poboczu zaskoczyła no i piasek na
                    łuku...
                    • emes-nju Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 22:14
                      jerzyjerzy2 napisał:

                      > Przy znakomitej widoczności na łuku i na piasku koleś zabił
                      > dziecko 1,5 roczne jadące w wózku.

                      Sadzisz, ze ewentualne ograniczenie uwzglednialo piasek na zakrecie? No bo chyba
                      tylko wtedy mozna zabicie dziecka jednoznacznie polaczyc z przekroczeniem
                      predkosci...
                      • babaqba Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 00:03
                        Poprzednik prezentuje "myślenie" jak w rozpowszechnionych
                        doświadczeniach na szczurach. Mianowicie napycha się szczury
                        kilogramami jakieś substancji, one chorują, z czego wysnuwa się
                        wniosek, że owa substancja w dowolnie małych dawkach jest szkodliwa dla
                        ludzi. NIKT nie rozumie, że restrykcyjne przepisy niszczą tylko nas,
                        porządnych i praworządnych kierowców. Wariat ma wszystko w dupie, także
                        wasze ograniczenia i uderzy w wózek nawet wtedy, kiedy postawicie tam
                        znak ograniczenia do 5 km/h. Wiem, to za trudne ćwiczenie umysłowe...
                    • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 12:05
                      > Przy znakomitej widoczności na łuku i na piasku koleś zabił dziecko 1,5 roczne
                      > jadące w wózku.

                      Przy znakomitej widocznosci, na prostej drodze, na lodzie gosc zabil roczne (a
                      co mi tam!) dziecko i to jadac 15 km/h. I co? Stawiamy ograniczenie do...?

                      Z reszta luk bardzo czesto wyklucza doskonala widocznosc, a piasek oze byc
                      grozny nawet przy przepisowej piecdziesiatce.
                      • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 12:25
                        edek40 napisał:

                        > Przy znakomitej widocznosci, na prostej drodze, na lodzie gosc zabil roczne (a
                        > co mi tam!) dziecko i to jadac 15 km/h. I co? Stawiamy ograniczenie do...?
                        >
                        > Z reszta luk bardzo czesto wyklucza doskonala widocznosc, a piasek oze byc
                        > grozny nawet przy przepisowej piecdziesiatce.

                        Czyli co? Pięćdziesiątka nie ma tam sensu? Pozwolić jechać, ile kto uważa?
                        Jura
                        • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 12:34
                          > Czyli co? Pięćdziesiątka nie ma tam sensu? Pozwolić jechać, ile kto uważa?

                          Czy ja to napisalem? Ja tylko ciagle pisze, ze ograniczanie predkosci w
                          nieskonczonosc nie przyniesie upragnionego efektu doscigniecia w smiertelnosci
                          na drogach Niemcow.
                          • jureek Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 12:45
                            edek40 napisał:

                            > Czy ja to napisalem? Ja tylko ciagle pisze, ze ograniczanie predkosci w
                            > nieskonczonosc nie przyniesie upragnionego efektu doscigniecia w smiertelnosci
                            > na drogach Niemcow.

                            No to polecę w tej samej konwencji. A czy ja napisałem, że należy ograniczać
                            prędkość w nieskończoność? A czy ja napisałem, że przyniesie to efekt
                            doścignięcia w śmiertelności na drogach Niemców?
                            Jura
                            • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 25.06.10, 13:19
                              > No to polecę w tej samej konwencji. A czy ja napisałem, że należy ograniczać
                              > prędkość w nieskończoność? A czy ja napisałem, że przyniesie to efekt
                              > doścignięcia w śmiertelności na drogach Niemców?

                              Ale, niestety, to nie Ty stawiasz w Polsce znaki. Zajmuja sie tym oszusci,
                              ktorzy twierdza ze za pomoca kawalka plaskiej blachy i kawalka zlozonej w szara
                              obudowe da sie osiagac rezultaty porownywalne z krajami, ktore wylozyly na
                              poprawe bezpieczenstwa miliardy euro (oraz walut rodzimych).
                • wolfgang87 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 18:27
                  jerzyjerzy2 napisał:

                  > wolfgang87 napisał:
                  >
                  > > Kazda zbedna 70tke wywalic, zoptymalizowac.
                  > Musi być osobny pas do włączania się oraz skrętu w lewo, wtedy można dać więcej


                  No to zlikwidowac lewoskret. Czy komus cos sie stanie jak nadrobi pareset metrow albo kilometr? Czy naprawde tyle tego musi byc? Rownie bezpieczne jest to, zeby skrecic w prawo - zawrocic i pojechac prosto. Mala upierdliwosc, ale dla tych parunastu kazdego dnia tysiace - też kazdego dnia - beda wdzieczni.


                  >
                  > > I w druga strone: wiele terenow (nie)zabudowanych tez powinno dostac 70tk
                  > i.
                  > ??? Co dokładnie albo raczej gdzie dokładnie masz na myśli ?

                  Tu Edek mnie wyręczył :)
                  Trzeba po prostu zrobić niestety porządek z ograniczeniami i terenami zabudowanymi. Nie może być np tak, że jedziesz nad morze i tam wszędzie ryczące 30tki. Ludzie! 30tki! Nie 50tki - ale wlasnie 30tki! I wszedzie potrzebne! Hohooo
            • edek40 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 13:12
              > Nie, za kogoś takiego emesa nie uważam. Ale żołądkuje się o każdą
              > siedemdziesiątkę, jakby jej zlikwidowanie mogło znacząco poprawić średnie czasy
              > przejazdu,

              Jest takie staropolskie powiedzenie, ze jedna jaskolka wiosny nie czyni.

              Z reszta, Jura, w dlugiej drodze nie tylko predkosc sie liczy (choc oczywiscie
              jest wazna). Duzo wazniejsza jest tak zrobiona droga, abys widzac znak
              informujacy o zasadzeniu fotoradaru nie zwalnial na wszelki wypadek, bo juz sie
              pogubiles co gdzie stalo i gdzie zostalo odwolane. Dotychczas widzialem (tiges
              mi na to zwrocil uwage) tylko dwa (slownie: dwa) razy fotoradar zwiazany z
              predkoscia "ustawowa". Myslisz, ze nie zachodzilem w glowe czy nie przeoczylem
              jakiegos blaszanego go...na?
          • wolfgang87 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 11:17
            Pewne rzeczy nie będą plasterkiem na syfa.

            Na pewno trzeba ograniczyć liczbę lewoskrętów, skrzyżowań oraz "skrzyżowań". To by pomogło ograniczyć liczbę linii ciągłych oraz debilnych malowanych (i murowanych:/) wysepek. Jakby tego pilnować i zapłotkować wyjazdy z pól, na wielu podrzędnych drogach dodać nakazy skrętu w prawo - to by było nieźle.

            Trzeba tez przestać ośmieszać się przejściami dla pieszych tam gdzie jest więcej niż 50kmh dozwolone. Utopia i tyle. Można tę granicę podnieść do 70 - ale więcej to juz naprawde absolutnie nie. Tu tez zyskamy pare wysepek mniej. Albo ruch ludzki jest duzy i wtedy robimy teren zabudowany, albo nie ma i nie ma co zawracac glowy ludziom przejsciami, z ktorego i tak nie beda korzystac - jako ze typowa polska wies to ulicowka (bo tylko wzdluz ulicy mozna miec media:/)

            Byloby niewygodniej lokalesom ? Ojojojoj. Dadza rade. Troche im zycia sie utrudni, ale skoro do tej pory sie ulatwialo, to moze czas utrudnic. Ja osobiscie mieszkam w okolicy ruchliwej trzypasmowej ulicy o spory natezeniu ruchu i daje rade.

            To nie byłyby plasterki! To by usprawniło ruch i upłynniło go nieco. I dodało parę miejsc na wyrpzedzanie.
        • emes-nju Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 12:28
          jureek napisał:

          > Emes nie ma nic przeciw prowizorce w celu poprawienia czasów przejazdu,
          > plasterkiem na syfa nazywa tylko prowizorkę w zakresie poprawy
          > bezpieczeństwa.

          No, jezeli prowizorka nazywasz np. wyznaczenie pasow do skretu w lewo na
          fotoradarowce (teraz do skretu w lewo trzeba zatrzymac sie na lewym pasie trasy
          szybkiego ruchu!)... Mam wrazenie, ze to ograniczenie jest tu prowizorka, a nie
          wydzielenie pasa i brak ograniczenia, co z cala pewnoscia przyczyniloby sie do
          spokojniejszej jazdy (wystarczy na odcinku Warszawa-Radom przejechac sie
          dwujezdniowa DK7 i S7 - na spokojnej S7 malo kto szaleje i przekracza predkosc
          oraz w ogole sprawia klopoty, a "wycinka" zaczyna wlasnie tam, gdzie plynnosc
          ruchu, w ramach lepienia plasterka na syfa, jest zaklocana). To po pierwsze.

          A po drugie. Jakis czas temu objechales mnie, ze jestem fantasta i chce, zeby od
          razu Rzym zbudowano. No to, przyjmujac te argumenty do wiadomosci (choc jak sie
          policzy te 20 lat budowy drog w III RP, to chyba nie od razu ten Rzym mialby
          byc), zaczalem postulowac drobne kroczki. WEDLUG MNIE lepiej sprawdzajace sie
          niz kolejne ograniczenie i fotoradar. Taki pas do skretu w lewo i brak
          ograniczenia, WEDLUG MNIE lepiej sie sprawdzi na fotoradarowce, niz istotnie
          bedaca plasterkiem na syfa 70-tka (nadal trzeba sie zatrzymac na lewym pasie
          ryzykujac, ze dostanie sie strzala "bezpieczna" :-P 70-tka zamiast zabojczych
          100 km/h) i fotoradar.

          No i po trzecie. Nie dalej jak w zeszlym tygodniu "klocilismy sie" o to czy
          buduje sie w Polsce nowe drogi czy nie. Ty twierdziles, ze tak, a ja, ze nie. Bo
          nie powstaja nowe szlaki komunikacyjne. NOWE szlaki komunikacyjne trudno chyba
          nazwac "prowizorka w celu poprawienia czasow przejazdow"...

          No ale jak sie chce w emesa uderzyc, to i prowizorka sie znajdzie :-P
          • rekrut1 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 14:43
            Do tego wszystkiego dodał bym jeszcze jeden czynnik zdecydowanie
            pogarszający bezpieczeństwo na naszych drogach, mianowicie strach!

            Powoli zaczyna się(przynajmniej dla mnie)kończyć czas kiedy jazda
            samochodem sprawiała mi przyjemność.
            Szwajcaria Kaszubska,Pomorze Zachodnie - kiedyś jazda po tych
            terenach była "poezją dla oka",dzisiaj po przekroczeniu 30ki
            wypatruje "egzekutorów" pochowanych po krzakach,boję się przeoczenia
            ograniczenia do 30 na leśnych odcinkach drogi przez co daleki jestem
            od "bezpiecznej jazdy".
            Bezmyślnie pozostawiony znak "roboty drogowe"(a na takie natknąłem
            się dwa razy) powoduje palpitację serca,czy przypadkiem nie
            przeoczyłem ograniczenia,czy po jakimś czasie nie dostanę fotki?
            Powoli,nawet nie wiadomo kogo za to winić bo zbyt wiele osób ma
            prawo stawiać przy drodze to na co ma ochotę,doprowadza poruszanie
            się po Polsce do "paranoi".
            Efekt zmniejszenia liczby wypadków (w tym i zabitych)przypisał bym
            bardziej wzmożonemu natężeniu ruchu i zdrowemu rozsądkowi kierowców
            niż próbom poprawy organizacji ruch na drogach. :(
            Pozdr.

            PS. Pozdrawiam szczęściarzy,bo jak inaczej nazwać tych co przeżyli
            pomimo usilnych starań "speców drogowych"?

            Pazdzioch
            • wolfgang87 Re: "Droga Zaufania nr8" 24.06.10, 14:46
              Off topic:
              Na pomorzu zachodnim i Kaszubach PO wygrywa :>

              Jakos na podlasiu nie moge zbytnio narzekac na kretynstwa na drogach. Jest przyjemnosc z jazdy, choc niestety zabrali sie za moja droge przez Lomze - juz tam jakies wysepki zaczynają ciukać :(
Pełna wersja