rowerzysci

01.07.10, 11:51
Czy ktos probowal przyjrzec sie rowerzystom jezdzacym po ulicach Zamoscia?
Jezeli nie to proponuje to zrobic.Bo rowerzysci uznaja zasade:co tam bede
uwazal na samochody to samochody nierch uwazaja na mnie!A potem dziwia sie
wszyscy skad przybywa zalobnych swieczek w przydroznych rowach.W ostatnim
czasie przybylo sciezek rowerowych w Zamosciu m.inn. na ul. Partyzantow, ul.
Dzieci Zamojszczyzny, Pilsudzkiego, Sikorskiego.Ilu korzysta z tych sciezek?
Moze jeden na dziesiecu. I co ciekawe nikt nie zwraca na to uwagi! I co wy na
to ?!
    • jureek Re: rowerzysci 01.07.10, 12:09
      woyga44 napisał:

      > Czy ktos probowal przyjrzec sie rowerzystom jezdzacym po ulicach Zamoscia?
      > Jezeli nie to proponuje to zrobic.

      ...

      > I co wy na
      > to ?!


      A ja na to, że do Zamościa nie wybieram się w najbliższym czasie, więc nie
      skorzystam z Twojej propozycji.
      A nawet jakbym się wybrał, to myślę, że w Zamościu są ciekawsze rzeczy do
      przyglądania się. To podobno bardzo ładne miasto.
      Jura
      • qqbek Re: rowerzysci 01.07.10, 13:05
        jureek napisał:


        > A ja na to, że do Zamościa nie wybieram się w najbliższym czasie,
        więc nie
        > skorzystam z Twojej propozycji.
        > A nawet jakbym się wybrał, to myślę, że w Zamościu są ciekawsze
        rzeczy do
        > przyglądania się. To podobno bardzo ładne miasto.
        > Jura

        Polecam rynek w Zamościu- prześliczny i knajpki ładne i (dość) tanie.
        Co do rowerów na jezdni- każdy użytkownik drogi ma do niej takie samo
        prawo. Nawet jeśli kierowcy-burakowi z "LZ" na przedzie to nie będzie
        pasowało. Zapraszam do Lublina, tutaj mamy też kurierów rowerowych i
        ci to dopiero cuda na jezdni potrafią wyprawiać :)
    • bimota Re: rowerzysci 01.07.10, 13:11
      My mamy na to podstawowa rade: pojezdzij troche rowerkiem po miescie w tempie
      wyzszym niz spacerowe...
      • woyga44 Re: rowerzysci 01.07.10, 13:48
        Ja mam bardziej praktyczna rade: Prosze zajrzec sobie do Kodeksu Drogowego i
        przeczytac Art. 33 pkt 1
        • bimota Re: rowerzysci 01.07.10, 22:39
          Kodeks znamy, ale rozumu tez uzywamy.

          Naprawiaj swiat zaczynajac od siebie...
          • woyga44 Re: rowerzysci 01.07.10, 23:16
            Rozum do Kodeksu ma tak sie jak piernik do wiatraka, jezeli chcesz korzystac z
            rozumu to z Kodeksem bedziesz na bakier i n iestety w takim przypadku Kodeks
            bedzie gora
          • kozak-na-koniu Re: rowerzysci 02.07.10, 08:08
            Mam dla Ciebie propozycję: zamiast uprawiać slalom pomiędzy sunącymi pojazdami,
            albo rozpędzać bogu ducha winnych przechodniów na chodnikach, spróbuj poznać
            kodeks nie tylko w teorii i pojeździć zgodnie z przepisami w zakresie
            obowiązującym kierowców rowerów.:P
    • edek40 Re: rowerzysci 01.07.10, 14:10
      A ja na to jak na lato. W Legionowie wybudowano sciezke, z ktorej nikt nie
      korzysta. I wcale sie nie dziwie. Projektowal ja bowiem ten sam typ debila,
      ktory uwaza, ze slupki w osi jezdni, "kwadratowe" wysepki i takie tam poprawiaja
      wygode i komfort podrozowania. Dlaczego tak uwazam? Proste. Sciezke licznie
      przecinaja wjazdy na posesje. Sciezka jest wiec w tym miejscu obnizana do
      poziomu jezdni. O ile kieorwcy nie moga przez pole ominac szykan kolejnego
      "przespiecznego" tworu drogowego, to rowerzysci i owszem... Robia to po prostu
      ulica.
    • otreb Re: rowerzysci 01.07.10, 22:19
      Idąc dziś ulicą zauważyłem rowerzystę jadącego jezdnią mimo drogi dla rowerów
      wzdłuż ulicy (wydzielonej z chodnika, a jakże). Przyjrzałem się:
      Mapka
      i zastanawiam się, jak w tym miejscu należy jechać rowerem, aby być w zgodzie z
      przepisami (mówię o pasie z zachodu na wschód). Dodam, że w miejscu
      początku/końca drogi rowerowej w omawianym kierunki widać jedynie znak... C13a
      (koniec drogi rowerowej) odwrócony przez jakiegoś żartownisia. Jeśli nawet
      wiesz, że zaczyna się droga rowerowa, to nie możesz na nią wjechać, bo musiałbyś
      przekroczyć podwójną ciągłą i dwa pasy dla przeciwnego kierunku. A rowerzysta
      takie łamigłówki ma co kawałek.
      • woyga44 Re: rowerzysci 01.07.10, 22:48
        Kochaniutki, jezelo widzisz na drodze , ze cos nie jest tak jakk pisze w
        Kodeksie Drogowym to idziesz do tego, ktory wyznaczal ta sciezke rowerowa i
        mowisz wprost: spieprzyliscie sprawe, nie znacie Kodeksu Drogowego, wiec
        wsze;lkie klopoty spadna na was. Koniec - kropka. Jezeli masz jakies
        watpliwosci, to sie pytaj, a ja Ci wyjasnie w czym rzecz.
        • jerzyjerzy2 Re: rowerzysci 01.07.10, 23:20
          @woyga44 napisz wprost, że w tym miejscu rowerzysta powinien zejść z roweru i
          poprowadzić go chodnikiem prosto do zarządu dróg rezygnując ze swojego celu
          podróży bo nie może wjechać ani przejść na drogę rowerową ani jechać jezdnią
          kiedy nie ma wjazdu na tą drogę rowerową.
          I napisz jeszcze, że nie jeździsz rowerem dlatego się tak wymądrzasz.
          • woyga44 Re: rowerzysci 01.07.10, 23:33
            Rybenko Ty moja, jezdze i rowerem i samochodem i chodze pieszo i widze co sie
            dzieje na drogach. Jak chodze pieszo to sie wkurzam na kierowcow, jak jade autem
            , to sie wkurzam na piechociarzy, a jak jade rowerem to sie wkurzam i na
            piechociarzy i na auciarzy. Wniosek z tego :punkt widzenia zalezy od punktu
            siedzenia. I c o Ty na to?
            • qqbek Re: rowerzysci 02.07.10, 00:26
              woyga44 napisał:

              > Jak chodze pieszo to sie wkurzam na kierowcow, jak jade aute
              > m
              > , to sie wkurzam na piechociarzy, a jak jade rowerem to sie wkurzam
              i na
              > piechociarzy i na auciarzy. Wniosek z tego :punkt widzenia zalezy
              od punktu
              > siedzenia. I c o Ty na to?

              Gdybym ja był w takim stanie permanentnego wkurzenia, to chyba bym
              się w końcu do psychiatry udał.
              Fakt, jak jest ścieżka, to rowerzysta powinien z niej korzystać. Ale
              jeżeli ścieżki robi się z kostki brukowej, przecina krawężnikami i
              zaczyna je i kończy bez sensu, to nic dziwnego, że ludzie wolą
              jeździć jezdniami. Dopóki nie dorobimy się rozsądnego określenia (i
              opisania normami) ścieżki rowerowej, to nadal powstawać będą potworki
              o nawierzchni nie nadającej się do jazdy (vide Lublin, gdzie ponad
              80% nowych ścieżek jest wykonane z kostki brukowej) a ludzie wybierać
              będą nawierzchnię lepszą.
              • woyga44 Re: rowerzysci 02.07.10, 01:01
                I z tym calkowicie sie zgadzam qqbek. Jak jade rowerem po takiej kostce, to
                slysze grzechot opon, jak jade po asfalcie to slysze szum opon a przy okazji
                spiew ptakow w przydroznych drzewach. Tylko mozna w takiej sytuacji nie uslyszec
                jak na ciebie wjezdza TIR. Reszte zostawiam wyobrazni biedaka jadacego rowerem
                po naszych polskich drogach.
                • robertrobert1 Re: rowerzysci 04.07.10, 22:38
                  A od czego jest lusterko? TIRa nie zauważysz w rowerowym lusterku?
                  • jerzyjerzy2 Re: rowerzysci 04.07.10, 23:31
                    Ha... lusterko. Lusterko uważam za wyposażenie obowiązkowe ale długo się
                    przyzwyczajałem do dziwnych spojrzeń innych, że je posiadam i o nie takie
                    symboliczne tylko nawet większe niż w motorze. Większość rowerzystów go nie ma a
                    się przydaje aby przeżyć oraz aby mniej blokować ruch przez lepszy ogląd.
              • kozak-na-koniu Re: rowerzysci 02.07.10, 08:11
                Nic nie usprawiedliwia lekceważenia przepisów. Spróbuj tłumaczyć się w ten
                sposób, gdy policja zatrzyma Cię za kierownicą samochodu.
                • jureek Re: rowerzysci 02.07.10, 08:41
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > Nic nie usprawiedliwia lekceważenia przepisów.

                  A to zaskoczenie z samego rana! Nie wiedziałem, że Kozak to taki świętoszek. Do
                  wszystkich przepisów tak rygorystycznie podchodzisz? Do limitów prędkości także?
                  Jura
                  • kozak-na-koniu Re: rowerzysci 02.07.10, 08:42
                    jureek napisał:

                    > A to zaskoczenie z samego rana! Nie wiedziałem, że Kozak to taki świętoszek. Do
                    > wszystkich przepisów tak rygorystycznie podchodzisz? Do limitów prędkości także
                    > ?

                    Ależ, oczywiście!:PPP
                    • jureek Re: rowerzysci 02.07.10, 09:26
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > jureek napisał:
                      >
                      > > A to zaskoczenie z samego rana! Nie wiedziałem, że Kozak to taki świętosz
                      > ek. Do
                      > > wszystkich przepisów tak rygorystycznie podchodzisz? Do limitów prędkości
                      > także
                      > > ?
                      >
                      > Ależ, oczywiście!:PPP

                      Normalnie kopara mi opadła!!!
                      Jura
                • jerzyjerzy2 Re: rowerzysci 03.07.10, 15:29
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > Nic nie usprawiedliwia lekceważenia przepisów. Spróbuj tłumaczyć się w ten
                  > sposób, gdy policja zatrzyma Cię za kierownicą samochodu.

                  Wyobraź sobie, że zbudują ci drogę na którą aby wjechać byś musiał pojechać po
                  linii ciągłej i po krawężniku - jak byś wtedy z tej linii ciągłej się
                  wytłumaczył ???
            • shp80 Re: rowerzysci 02.07.10, 14:29
              > Wniosek z tego :punkt widzenia zalezy od punktu
              > siedzenia. I c o Ty na to?

              Ja tam zawsze wkurzam się najbardziej na kierowców, niezależnie, czym się
              przemieszczam. :)
            • jerzyjerzy2 Re: rowerzysci 03.07.10, 15:45
              woyga44 napisał:

              > punkt widzenia zalezy od punktu
              > siedzenia. I c o Ty na to?
              W pełni się zgadzam i jeśli np. mamy coś takiego
              bi.gazeta.pl/im/2/3690/z3690332G.jpg
              to nie potępiam nikogo za nie stosowanie się do przepisów a tu mamy podobną
              sytuację bo przed drogą rowerową mamy linię ciągłą, krawężnik i kawałek bezdroża.
            • bimota Re: rowerzysci 04.07.10, 23:04
              Prosze, jaki potulny sie zrobil... ;)
        • edek40 Re: rowerzysci 02.07.10, 11:55
          > Kochaniutki, jezelo widzisz na drodze , ze cos nie jest tak jakk pisze w
          > Kodeksie Drogowym to idziesz do tego, ktory wyznaczal ta sciezke rowerowa i
          > mowisz wprost: spieprzyliscie sprawe, nie znacie Kodeksu Drogowego

          I tak sobie spokojnie jezdzisz po Polsce i nie chwalisz sie ze swoich sukcesow w
          walce z projektami zatrwierdzonymi i z pieczatka? Do dziela. Ja nie mam tyle
          czasu. Zacznij o tego, ze w jakim exelu zrob "mape drogowa" dla niezadowolonych.
          To chyba nie zajmie wiecej niz pol roku. Musisz tylko przyporzadkowac kazda
          ulice/szose do jednej z 2500 jednostek odpowiedzialnych. Nastepnie musisz
          ustalic telefony do konkretnych osob i juz. Ja np. widze na mojej gminnej drodze
          bledy, potem na wojewodzkiej, a potem juz na warszawskiej, ale nie wiem czy to
          wojewodzka czy gminna, a moze pod nadzorek GDAki. Wal wiec smialo. Udostepnij
          baze danych, bedziemy dzwonic. W Twoich slowach widac tyle samozaparcia, ze
          chyba nie bedzie problemu z ustalaniem potrzebnych nam telefonow z
          przyporzadkowaniem do konkretnych odcinkow drog.
      • robertrobert1 Re: rowerzysci 04.07.10, 22:35
        Oczywiście, że mu nie wolno. Musi jechać do skrzyzowania i tam dopiero wjechać
        na drogę dla rowerów.
    • shp80 Re: rowerzysci 02.07.10, 14:18
      Wrzuć jakieś zdjęcia tych ścieżek, ich przebiegów na skrzyżowaniach, rodzaju
      nawierzchni, wysokość krawężników itp.

      Btw: Tylko kilka procent wypadków z udziałem rowerzystów w miastach to
      najechanie na rowerzystę. Zdecydowana większość to zderzenia boczne. Z autopsji
      wiem, że jadąc drogą rowerową i przejeżdżając skrzyżowanie mam dużo większe
      szanse na potrącenie, niż jadąc jezdnią. Zapytaj się kierowców, czemu nie
      traktują rowerzysty poruszającego się drogą rowerową, jako uczestnika ruchu i
      nie myślą o nim zbliżając się do skrzyżowania. Dopiero zauważają go, gdy ten
      "stoi im nie przeszkodzie" i jedzie jezdnią.

      W wielu sytuacjach to kierowcy są winni takiemu, a nie innemu zachowaniu
      rowerzystów. Sam najwięcej akcji miałem na ścieżkach rowerowych i za każdym
      razem, kiedy nimi jadę, zamiast jezdnią, myślę sobie: i co ja chcę komuś udowodnić?
      • shp80 Re: rowerzysci 02.07.10, 14:24
        Czy tamtejsze drogi rowerowe przypominają
        coś
        takiego?

      • emes-nju Re: rowerzysci 02.07.10, 14:35
        Najwiekszy problem ze znaczna czescia sciezek polega na tym, ze sa chowane przed kierowcami (a czesto i przed rowerzystami - co jakis czas przypadkiem odkrywam, ze gdzies za krzakami czy barierami jest sciezka, a ja jak ten glupi jezdze jezdnia). Za krzakami, za barierami, za zakretami, pod drzewami (w nocy nic nie widac - w sloneczny dzien tez w cieniu trudno cos dostrzec), za wszelkim innym badziewiem (np. po efektownym zawijasie z obowiazkowymi zakretami pod katem protym, za kioskiem ruchu).

        A jak nie sa ukryte, to bardzo czesto wyznacza sie je tak, ze nawet jezeli kierowca droga zmudnych treningow nauczy sie wykrecac glowe o 180 st., to i tak na przeszkodzie w obserwacji przy skrecie w prawo stanie konstrukcja auta w postaci tylnego slupka. CO ZA KRETYN WYMYSLIL WYZNACZANIE SCIEZEK W ODLEGOSCI 2 m OD JEZDNI?! Ani nie widac tego w lusterku w czasie jazdy na wprost, ani nie da sie wiele zobaczyc zza tylnego slupka w czasie skretu w prawo.
        • robertrobert1 Re: rowerzysci 04.07.10, 22:50
          Wszytko byłoby dobrze gdyby promienie łuków drogi były mniejsze. Wówczas
          prędkość skrętu zamiast 30-40 km/h wynosiła by 5 km/h i rowerzysta byłby
          bezpieczniejszy.
          • emes-nju Re: rowerzysci 05.07.10, 10:46
            robertrobert1 napisał:

            > Wszytko byłoby dobrze gdyby promienie łuków drogi były mniejsze.
            > Wówczas prędkość skrętu zamiast 30-40 km/h wynosiła by 5 km/h i
            > rowerzysta byłby bezpieczniejszy.

            A ludzie nie korzystajacy z samochodow jacy byliby zdrowi! No bo na lukach zmuszajacych osobowki do zwolnienia do 5 km/h, autobusy sie nie wyrobia :-P

            A poza tym. Do jakiej wartosci ma zmniejszyc predkosc kierowca auta STOJACEGO na ukos i usilujacego cos zauwazyc na sciezce zaslonietej w tym momencie przez tylny slupek (oraz krzaki, bariery, kioski itd.)?

            Z niecierpliwoscia czekam na recepte np. jak dostrzec pedzacego rowerzyste zza bariery energochlonnej. Podkreslam, ze nawet zatrzymanie sie POZA przejazdem dla rowerow nie rozwiazuje sprawy, bo z tego miejsca widac tylko wlasny tylny slupek oraz bariere energochlonna.
            • robertrobert1 Re: rowerzysci 05.07.10, 17:23
              Recepta jest prosta: czekaj aż zapali się zielone światło bo zielona strzałka
              jest tylko i wyłącznie zagrożeniem.
              • bimota Re: rowerzysci 05.07.10, 21:14
                Zielone dla rowerzysty ? Skad sie biora ci idioci...
                • robertrobert1 Re: rowerzysci 06.07.10, 08:47


                  bimota napisał:

                  > Zielone dla rowerzysty ? Skad sie biora ci idioci...

                  No właśnie... Skąd się biorą ci idioci, którzy w rowerzyście nie widzą
                  uczestnika ruchu drogowego tylko obiekt do ustrzelenia?
              • emes-nju Re: rowerzysci 06.07.10, 11:15
                robertrobert1 napisał:

                > Recepta jest prosta: czekaj aż zapali się zielone światło bo
                > zielona strzałka jest tylko i wyłącznie zagrożeniem.

                Czasem odnosze wrazenie, ze nie czytasz tego, co komentujesz...

                Dla kierowcy "najgrozniejsi", bo najtrudniejsi do wypatrzenia sa rowerzysci jadacy ROWNOLEGLE do nich po sciezce w odleglosci 2-3 m od jezdni! Nie widac ich ani w lusterku w czasie jazdy na wprost, ani po rozpoczeciu skretu w prawo (na ZIELONYM SWIETLE!!!), bo wtedy wymuszona konfuguracja drogi pozycja samochodu jest taka, ze nic nie widac zza tylnego slupka (nawet jak juz kierowca nauczy sie wykrecac ryja o prawie 180 st.). A jak jeszcze smieszka rowerowa prowadzi za barierami, krzakami, kioskami itd, to nalezaloby przed skretem w prawo wysiadac z auta i isc na zwiad :-P
    • danz Re: rowerzysci 03.07.10, 12:54
      aj hejt rowerzystów :)
    • robertrobert1 Re: rowerzysci 04.07.10, 22:31
      woyga44 napisał:

      > Czy ktos probowal przyjrzec sie rowerzystom jezdzacym po ulicach Zamoscia?

      A co ma wygląd do jazdy?

      >W ostatnim
      > czasie przybylo sciezek rowerowych w Zamosciu

      I co z tego? Ścieżki sciezkami a drogi rowerowe drogami. Pokaż mi czyw Zamościu
      drogi rowerowe spełniają wszystkie wymagania czy drogi rowerowe to tylko
      chodniki oznakowane odpowiednimi znakami?
      • jerzyjerzy2 Re: rowerzysci 04.07.10, 23:34
        robertrobert1 napisał:

        > woyga44 napisał:
        > czy drogi rowerowe to tylko
        > chodniki oznakowane odpowiednimi znakami?
        Żeby chociaż odpowiednimi. Krawężnik to też oznakowanie i nie sugeruje
        skrzyżowania ani wjazdu na drogę ...
Pełna wersja