Road rage

08.07.10, 09:49
Wczoraj niestety padłem ofiarą jadąc na rowerze. Jakieś dreski z
czarnym workami na szybach zaczęły mnie wyprzedzać w jakiejś wsi. Po
czym na mojej wysokości zwolnili i przez chwilę jechaliśmy obok
siebie. Potem lekko przyśpieszyli i tyłem auta pukneli mi w
kierownicę. Na szczęście tylko spadłem na pobocze i udało się
uniknąć upadku. Goście od razu po uderzeniu uciekli. Niestety nie
zdążyłem spisać numerów:(
Widziałem już wiele jeżdżąc na rowerze czy autem, ale to ewidentnie
było specjanie.
    • nazimno To jest sprawa kryminalna. 08.07.10, 10:32
      Dzicz zaczyna podnosic leb.
      Majac dokladny opis samochodu sprawe mozna rozwiklac.
      Niestety, nie widze tu w perspektywie przychylnego stosunku policji.
      Nauczka: NUMERY zapamietac. Cwiczyc pamiec, gdy nie ma olowka i kartki.

Pełna wersja