rekrut1
15.07.10, 10:50
Może i jestem maniakiem ale po raz kolejny bulwersował mnie artykuł
o przebrzydłym pijaku który zgotował tak straszny los swojej
rodzinie.
Ani w tym artykule ani żadnym innym nie natknąłem się na zdanie
potępiające wygodnictwo "mamusi" wpychającej do auta z pijanym
kierowcą(2 promile)troje dzieci.
A przecież mamuśka widziała jak głowa rodziny przez całe popołudnie
nad jeziorem piła wódkę i piwo(ale to tylko kilkanaście kilometrów).
Sprawozdania o ilości pijaczków na drodze nie podają ile
potencjalnych(a może i współodpowiedzialnych)ofiar wieźli dżygici.
Są upały kilka zimnych piw i ..........
Pozdr.
PS. Sam lubię zimne piwko nad wodą ale zawsze zapewniam sobie
transport z trzeźwym kierowcą(najpewniejszy to abstynent).