Dodaj do ulubionych

A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka?

16.07.10, 17:22
Do pasji mnie doprowadza to jak ludzie wożą dzieciaki (takie 0-3 lata,
oczywiście starsze też, ale widok tych najmniejszych jakoś najbardziej mnie
mrozi) na rękach najlepiej na przednim siedzeniu, zazwyczaj reaguję i
przeprowadzam rozmowę pouczająco-zjebkującą i dzwonię po gliny.
Ostatnia sytuacja: facet lat na oko 50 z kobietą lat na oko 25 (żona, córka?
nie mój biznes) a kobita z dzieckiem na rękach - ok 1 roku miało dziecko.
Podjeżdżają z fasonem na parking marketu - pech chciał, że czekałam na męża -
więc podchodzę do klienta i pytam, dlaczego nie ma fotelika dla dziecka, a on:
A TO TRZEBA? a ma pan prawo jazdy? - mam - to niech się pan nie ośmiesza,
oczywiście, że TRZEBA - a po co? - a po to, żeby w czasie głupiej stłuczki
dzieciak nie rozwalił głową przedniej szyby i nie roztrzaskał się o jezdnie.
Po krótkiej dyskusji w tym tonie klient zwiał oczywiście, ciężko obrażony
wykrzykując, że się go czepiam i mam wrzucić na luz
Tym razem nie zdążyłam zapamiętać rejestracji
Niemniej zastanawiam, się czy w takim przypadku należy kopnąć takiego w jaja i
walić jego głową o krawężnik jak już go powalę? Czy lepiej trzasnąć torebką w
twarz a powalonego zawlec na trawnik i kazać żreć psią kupę?
Proszę bardziej doświadczonych o radę.
Obserwuj wątek
    • trypel prosze- oto rada. 16.07.10, 17:31
      myślę że należało udać sie natychmiast do lekarza. Ten upał najwyrazniej Ci
      zaszkodził. Pij duzo płynów i spedzaj czas w klimatyzowanych pomieszczeniach to
      wszystko dojdzie do normy.
      • iberia.pl Re: prosze- oto rada. 16.07.10, 21:12
        trypel napisał:

        > myślę że należało udać sie natychmiast do lekarza. Ten upał
        najwyrazniej Ci
        > zaszkodził. Pij duzo płynów i spedzaj czas w klimatyzowanych
        pomieszczeniach to
        > wszystko dojdzie do normy.

        Dziwne, ze taki tekst pisze ktos kto po swiecie troche jezdzil...to
        jest wlasnie typowa polska znieczulica i obojetnosc.

        Czy mam rozumiec, ze jak widzisz inne przypadki lamania prawa to
        odwracasz glowe i udajesz, ze tego nie ma?
        • trypel Re: prosze- oto rada. 16.07.10, 21:22
          teks napisałem bo ktoś kto pisze w ten sposób:
          "Niemniej zastanawiam, się czy w takim przypadku należy kopnąć takiego w jaja i
          walić jego głową o krawężnik jak już go powalę? Czy lepiej trzasnąć torebką w
          twarz a powalonego zawlec na trawnik i kazać żreć psią kupę?"

          nie jest zdrowy psychicznie. Ponieważ nie chce od razu mówic że to nieuleczalne
          to zasugerowałem że to może wpływ temperatury.

          PS są regiony w których bywam czesto a w których nie ma obowiązku używania
          fotelika ale niezaleznie od tego nie mam nikogo ochoty karmić psią kupą ani
          walić jego głową w krawęznik.
        • jureek Re: prosze- oto rada. 17.07.10, 06:02
          iberia.pl napisała:

          > Czy mam rozumiec, ze jak widzisz inne przypadki lamania prawa to
          > odwracasz glowe i udajesz, ze tego nie ma?

          A Ty walisz w jaja i gówna każesz żreć? Tak ma wyglądać reakcja na łamanie prawa?
          Jura
          • iberia.pl Re: prosze- oto rada. 18.07.10, 18:24
            jureek napisał:

            > iberia.pl napisała:
            >
            > > Czy mam rozumiec, ze jak widzisz inne przypadki lamania prawa to
            > > odwracasz glowe i udajesz, ze tego nie ma?
            >
            > A Ty walisz w jaja i gówna każesz żreć? Tak ma wyglądać reakcja na
            łamanie praw
            > a?
            > Jura


            Akurat po Tobie sie nie spodziewalam braku umiejetnosci czytania ze
            zrozumieniem...
            • jureek Re: prosze- oto rada. 18.07.10, 19:43
              iberia.pl napisała:

              > Akurat po Tobie sie nie spodziewalam braku umiejetnosci czytania ze
              > zrozumieniem...

              Oklepany trik. Zamiast odpowiedzieć na pytanie zarzucasz adwersarzowi, że czegoś
              nie zrozumiał. Bardzo dobrze zrozumiałem, że Deela nie jest obojętna gdy ktoś
              nie używa fotelika dla dzieci i pyta, czy kogoś takiego ma skopać po jajach, czy
              kazać mu żreć psie gówna. Uważasz, że jest to prawidłowa reakcja na brak
              fotelika? Moim zdaniem jest to reakcja delikatnie mówiąc przesadzona.
              Jura
              • iberia.pl Re: prosze- oto rada. 20.07.10, 21:15
                Zatem lopatologia stosowana:


                czy ja gdziekolwiek napisalam, ze autorka watku ma dobry tekst?
                NIE.
                Popieram reakcje na brak wozenia dzieci w foteliku, ale
                niekoniecznie w takim wydaniu - to chyba oczywiste, prawda?
    • jerzyjerzy2 Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 16.07.10, 17:54
      Rozumiem, że żal ci tych dzieci ale spójż na to tak. Jeśli zginą śmiercią szybką
      to przynajmniej nie będą się męczyć, że mają głupich rodziców. A jeszcze gorzej
      jeśli to genetyczne i taki dzieciak później będzie zabijał jak sam będzie lepiej ?
      To się nazywa selekcja naturalna.
      • qqbek Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 16.07.10, 18:31
        jerzyjerzy2 napisał:

        > Rozumiem, że żal ci tych dzieci ale spójż na to tak. Jeśli zginą
        śmiercią szybk
        > ą
        > to przynajmniej nie będą się męczyć, że mają głupich rodziców. A
        jeszcze gorzej
        > jeśli to genetyczne i taki dzieciak później będzie zabijał jak sam
        będzie lepie
        > j ?
        > To się nazywa selekcja naturalna.

        Fakt - tacy rodzice nadają się do nagrody Darwina.
        Jest więc w tym stwierdzeniu trochę racji, że takim powinno w ogóle
        zabraniać prokreacji.
        Ale dziecka żal... jak wiadomo od czasów odkrycia przez pana Mendla
        praw dziedziczenia, dziedziczymy część cech nie tyle rodziców, co ich
        rodziców ;)
        A co do właściwego postępowania w takim wypadku:
        - jak Ciebie boli, to zwracaj uwagę i w razie czego dzwoń po Policję
        - jak Tobie zwisa, to przymknij oko... 99% też tak robi i jakoś
        żyje... nawet na Owsiaka pierwszej niedzieli nowego roku pójdzie, by
        ofiarom swych rodziców jakiś grosz do puszki wrzucić, sumienie tym
        samym oczyszczając
      • deela Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 16.07.10, 22:44
        > Rozumiem, że żal ci tych dzieci ale spójż na to tak. Jeśli zginą śmiercią szybk
        > ą
        > to przynajmniej nie będą się męczyć, że mają głupich rodziców. A jeszcze gorzej
        > jeśli to genetyczne i taki dzieciak później będzie zabijał jak sam będzie lepie
        > j ?
        > To się nazywa selekcja naturalna.
        zastanawiałam się nad tym i teoria nawet mi pasuje, tylko szkoda takiego
        rocznego dzieciaka jednak....
    • inguszetia_2006 Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 18.07.10, 11:38
      Witam,
      Łomatko! Tacy ludzie jak Deela żyją na tym łez padole i są z siebie
      zadowoleni, bo myślą, że czynią dobrze i są w prawie. Wcibstwo,
      zgryźliwość, bezinteresowna złośliwość, a wszystko podszyte
      kapusiowatą troską o los cudzych dzieci. Ohyda w czystej postaci.
      Inguszetia
      • w_r_e_d_n_y Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 18.07.10, 13:45
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam,
        > Łomatko! Tacy ludzie jak Deela żyją na tym łez padole i są z siebie
        > zadowoleni, bo myślą, że czynią dobrze i są w prawie. Wcibstwo,
        > zgryźliwość, bezinteresowna złośliwość, a wszystko podszyte
        > kapusiowatą troską o los cudzych dzieci. Ohyda w czystej postaci.
        > Inguszetia

        bezdzietna !!!
      • deela Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 20.07.10, 11:18
        przykro mi, ale to ty właśnie, inguszetia, pokazujesz jakią jesteś prawdziwą,
        typową Polką,
        udają, że nie widzą, fałszywie, gwoli własnego świętego spokoju odwracają głowę
        i udają, że ich to nie dotyczy, żyją nadal w głębokiej komunie gdzie policja
        (milicja właściwie) była synonimem zła, a zadzwonienie do nich to donosicielstwo
        penie u ciebie za ścianą można zakatować dziecko, pod oknem mogą zadźgać
        niewinnego przechodnia, a po przeciwnej stronie korytarza pokroić psa nożem na
        żywca a interwencja nadal będzie dla ciebie wścibstwem, zgryźliwością,
        bezinteresowną złośliwością podszytą kapusiowatą troską o los innych
        ohyda w czystej postaci to właśnie ty, brzydzę się takimi ludźmi, którzy potem
        dziennikarzom (bo pierwsi pchają się do kamery) mówią, że nikt nic nie wiedział
        (hahahah), to była normalna rodzina, sąsiedzi, właściciele psa czy czegokolwiek
        tak, żałość w czystej postaci widzę, ale nie martw się, jakby ci skuli ryja w
        parku za parę złotych to ja bym po gliny zadzwoniła, może uratowaliby twoje nic
        nie warte życie, najwyżej nadal będę kapusiem, nie zależy mi na tym
            • ewosia Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 20.07.10, 15:28
              w piątek za późno ruszyłam ze świateł, pan za mną zatrąbił, sieknął
              długimi, po czym mnie wyprzedził, zajeżdżał drogę, uniemożliwiał
              zmianę pasa, wysiadał z samochodu i szarpał za klamkę u mych drzwi.
              Trzy razy wysiadł. Uznałam, że czub i spokojnie trzymałam ręce na
              kierownicy i patrzyłam przed siebie. myślę, że genetycznie powiązany
              z deelą, ale nie najbliższa rodzina, bo brat wywaliłby mi
              szybę,wywlókłby mnie z samochodu i kazałby żreć psie gó....
              jeżeli deela to facet - stary, oszukują cię w siłowni, to nie jest
              żadna odżywka proteinowa, tylko ruska amfa
              jeżeli deela to kobieta - stara, zatrudnij się jako klawisz w
              więzieniu, znajdziesz spełnienie.
              A poza tym, gdzie ty mieszkasz deela? W Piździakowie pod biedronką
              widzisz ludzi z dzieciakami na kolanach? od lat nie widziałam
              dziecka poza fotelikiem.
              • deela Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 21.07.10, 00:12
                kierowcą jestem bardzo spokojnym i ostrożnym
                a ciebie informuję, że dopalacze szkodzą
                > A poza tym, gdzie ty mieszkasz deela? W Piździakowie pod biedronką
                > widzisz ludzi z dzieciakami na kolanach? od lat nie widziałam
                > dziecka poza fotelikiem.
                Warszawa sama stolyca Pani
              • deela Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 21.07.10, 00:16
                niekoniecznie
                ale z rosnącym rozbawieniem stwierdzam, że niektórzy nie zauważyliby ironii
                nawet gdyby na sygnale dzwiękowo-świetlnym zajechała ich od tyłu i kopnęła w de
                dawno nic mi nie sprawiło tyle radości, co podnieta co poniektórych na jedno
                zdanie w poście, w którym zupełnie o coś innego chodzi
                naprawdę 4 letnie dziecko nie daje się tak łatwo podpuścić jak użytkownicy
                forum.gazeta.pl
                • jureek Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 21.07.10, 00:51
                  deela napisała:

                  > naprawdę 4 letnie dziecko nie daje się tak łatwo podpuścić jak użytkownicy
                  > forum.gazeta.pl

                  Tak czułem, że to podpucha i problem jest wymyślony, bo tak na poważnie to nie
                  pamiętam nawet ile lat temu widziałem kogoś wiozącego samochodem dziecko na
                  kolanach. Po prostu chciałaś się pokazać, jaka to radykalna i wrażliwa jesteś i
                  wymyśliłaś sobie problem, który tak naprawdę nie istnieje, albo zupełnie jest
                  marginalny.
                  Jura
                • trypel Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 21.07.10, 07:43
                  deela napisała:

                  > niekoniecznie
                  > ale z rosnącym rozbawieniem stwierdzam,

                  "Niemniej zastanawiam, się czy w takim przypadku należy kopnąć takiego w jaja i
                  walić jego głową o krawężnik jak już go powalę? Czy lepiej trzasnąć torebką w
                  twarz a powalonego zawlec na trawnik i kazać żreć psią kupę?"

                  na chamstwo i brak kultury (również w wypowiedziach) reaguje obrzydzeniem
                  niezależnie czy jest to podpucha czy nie.
    • bimota Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 21.07.10, 13:05
      Watpie by nasze swietobliwe wzory kultury, odpowiedzialnosci, praworzadnosci to
      zrozumialu, ale sprobuje...

      Wyobrazcie sobie, ze nie kazdy wszedzie jedzie samochodem... Idzie ktos z
      dzieciakiem na spacer, odwiedza znajomych, tam spotykaja innych znajomch, ktorzy
      oferuja podwozke do domu autem. Dzieciak zmeczony, wiec sie cieszy. Miejsca w
      aucie, niestety, malo i znajomi nie maja fotelika. Bierzemy dzieciaka na kolana
      i jedziemy do domu 50-60 km/h lamiac prawo czy lepiej (bo zgodnie z prawem...
      albo i nie, bo tam sie przeladowania nie kontroluje) dreptamy na przystanek,
      wreszcie jedziemy autobusem, tez bez fotelika, bez pasow, moze na kolanach, moze
      na stojaco, moze 2x dluzej jeszcze bardziej meczac dzieciaka ?

      Podobnie gdy bierzemy 6 osob do auta 5-osobowego...

      Podobnie gdy nawolujemy do obowiazku dla rowerzystow jazdy w kasku czy
      kamizelce... Jezdze PRAWIE ZAWSZE w kasku, staram sie w klamizelce po zmroku
      (gdy ja akurat mam), ale nie zycze sobie takich obowiazkow !

      Owszem, trafiaja sie nieodpowiedzialni, ale po to mamy rozum by ich rozrozniac.
      No i gdyby to bylo az tak grozne to dawno by wygineli...
      • deela Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 22.07.10, 15:03
        > Wyobrazcie sobie, ze nie kazdy wszedzie jedzie samochodem...
        wyobrażam sobie, nie należę do tego typu osób, które po fajki do najbliższego
        kiosku jadą autem

        Idzie ktos z
        > dzieciakiem na spacer, odwiedza znajomych, tam spotykaja innych znajomch, ktorz
        > y
        > oferuja podwozke do domu autem.
        grzecznie odmawiam, chyba, że szczęśliwy traf zrządzi iż będą mieli foteliki dla
        dzieci, moi znajomi na stwierdzenie tak oczywistego faktu, nie nalegają bo
        rozumieją - sami mają dzieci
        > Dzieciak zmeczony, wiec sie cieszy.
        móje dzieci wykazałyby również głęboką radość z powodu: prowadzenia samochodu
        (nie pozwalam), zabawy zapałkami (nie pozwalam), no cóż pewne rzeczy nie
        podlagają dyskusji, NIE to NIE i basta
        > Bierzemy dzieciaka na kolana
        > i jedziemy do domu 50-60 km/h lamiac prawo czy lepiej (bo zgodnie z prawem...
        > albo i nie, bo tam sie przeladowania nie kontroluje) dreptamy na przystanek,
        > wreszcie jedziemy autobusem, tez bez fotelika, bez pasow, moze na kolanach, moz
        > e
        > na stojaco, moze 2x dluzej jeszcze bardziej meczac dzieciaka ?
        nie bierzemy i nie jedziemy, więcej nawet, nie robię spacerów, które byłyby
        ponad możliwości moich dzieci a o wiele zdrowiej byłoby jednak przejść się z
        powrotem na własnych nogach

        zresztą cały ten post jest co najmniej nielogiczny, dla mnie takie problemy nie
        istnieją
        a co do rowerzystó, kamizelki naprawdę by im nie zaszkodziły, kiedyś mało
        jednego nie skosiłam bo popierdzielał środkiem ulicy a miał tak zapierniczony
        rower, że nawet odblaski przy pedałach były brudne, jakiś kawałeczek mi tam
        mignął i zwolniłam z 90 do 40 patrze - no nie, jednak naprawdę to rowerzysta i
        jakbym jechała normalnie to bym go zabiła na śmierć (żadna strata, ale szkoda za
        takie nic sprawę w sądzie mieć)

        zresztą całe podejście do sprawy mas idiotyczne (vide post nieco wyżej) więc
        naprawdę nie jesteś partnerem do rozmowy o takich sprawach
    • rapid130 Re: A gdzie ma Pan fotelik dla dziecka? 23.07.10, 01:14
      deela napisała:

      > Proszę bardziej doświadczonych o radę.

      Nie ma sensu psuć sobie nerwów. No i po co wtrącać się w robotę
      Matce Naturze? Przecież to jest rozsądne z punktu widzenia doboru
      genetycznego, żeby dzieci durnych rodziców miały mniejsze szanse
      przeżycia, niż dzieci rodziców mądrych.

      Tak pół żartem, pół serio...
    • iberia.pl ten wątek bardzo ładnie obrazuje nasze 25.07.10, 16:37
      przyzwolenie dla lamania przepisow drogowych...fotelik? A po co?
      Jazda na podwojnym gazie czytaj po jednym piwie- a jaki to klopot? A
      nie daj Bog takiego postraszyc, ze na policje zadzwonisz-przeciez to
      donosicielstwo w najczystszej postaci.

      Itd., itp.Wiec sie potem nie dziwcie, ze statystyki sa jakie sa i
      lepsze nie beda dopoki nie bedziemy reagowac.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka