10 grzechow pospolitych:

19.07.10, 10:39
OTO 10 GRZECHOW POSPOLITYCH:
===================================

1. Brak nawyku ciaglego przemiatania wzrokiem wszystkich lusterek.
2. Mulowata reakcja na okolicznosci zmienne.
3. Slabe zdolnosci do przewidywania dynamiki zmiennych zachowan innych.
4. Nieprzewidywalne zachowania samych kierowcow.
5. Brak zdolnosci wspolpracy z innymi, brak kohabitacji.
6. Zbyt male odstepy do porzednika.
7. Rzadkie uzywanie migaczy.
8. Nieprzejrzysty styl jazdy, niekonsekwentne zachowania.
9. Ignorowanie zasady korzysci i ustapienia innym manewru.
10. Upor w trzymaniu sie wlasnych "widzimisie".


To jest ta lista, ktora decyduje o zachowaniach nie tylko na autostradach,
ale takze na drogach.
Mozecie sie teraz na mnie rzucic.
    • wolfgang87 Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 10:46
      Wuuuuuaaaaaaaaaaa!

      11 Jazda trzema pasami trzema autami z jedna predkoscią. Teraz w Wawie strasznie czesto uskuteczniane. Cos sie popsulo w tym miescie. W wersji dla dwoch pasow, to juz regularnie.
      • nazimno OK: 10 grzechow pospolitych + "inne" 19.07.10, 10:55
      • emes-nju Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 10:55
        wolfgang87 napisał:

        > 11 Jazda trzema pasami trzema autami z jedna predkoscią. Teraz w
        > Wawie strasznie czesto uskuteczniane. Cos sie popsulo w tym
        > miescie. W wersji dla dwoch pasow, to juz regularnie.

        To sie nazywa wyscigi "kto wolniej".

        Kampanie speedofobiczne robia swoje. I nie byloby to moze takie zle, gdyby
        kampaniom spieedofobicznym towarzyszyly tez kampanie o wspolpracy na drodze...
      • jureek Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 11:29
        wolfgang87 napisał:

        > Wuuuuuaaaaaaaaaaa!
        >
        > 11 Jazda trzema pasami trzema autami z jedna predkoscią.

        To mam specjalnie zwalniać, jak jadę prawym, a lewym pasem jedzie ktoś 50 km/h?
        Jak jest gęsty ruch, to nie tylko w Warszawie, lecz w każdym mieście normalną
        rzeczą jest, że wszystkie trzy pasy poruszają się z maksywalną dozwoloną
        prędkością, albo nawet wolniej, gdy natężenie ruchu jest większe.
        Jura
        • wolfgang87 Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 11:35
          A jak jest lato, wakacje i jest pusto ? :)
          Jak jest gęsto, to oczywiście: 3 pasy słuzą do zwiększenia przepustowości, nawet kosztem predkosci. Ale jak jest pusto, to cóż, jedzcie i dajcie pojezdzic :)
        • emes-nju Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 11:36
          jureek napisał:

          > wolfgang87 napisał:
          >
          > > Wuuuuuaaaaaaaaaaa!
          > >
          > > 11 Jazda trzema pasami trzema autami z jedna predkoscią.
          >
          > To mam specjalnie zwalniać, jak jadę prawym, a lewym pasem jedzie
          > ktoś 50 km/h?

          Mysle, ze ewentualny zarzut adresowany jest raczej do ciagnacego sie kilometrami lewym pasem i to raczej tylko w sytuacji, gdy ruch jest maly ;-) Tak ostatnio jezdzi sie po Warszawie. I to coraz czesciej "wyscigi" sprowadzaja predkosci do wartosci ponizej predkosci dopuszczalnych.

          Nawet jak "lewopasowec" z sobie znanych przyczyn MUSI, to moze, w duchu wspolpracy, ustawic sie na drodze tak, zeby nie tworzyc niewyprzedzalnej tyraliery. Moze to zreszta zrobic tez nieegoistyczny i sklonny do wspolpracy uzytkownik prawego pasa :-P
          • jureek Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 11:42
            emes-nju napisał:

            > Nawet jak "lewopasowec" z sobie znanych przyczyn MUSI, to moze, w duchu wspolpr
            > acy, ustawic sie na drodze tak, zeby nie tworzyc niewyprzedzalnej tyraliery. Mo
            > ze to zreszta zrobic tez nieegoistyczny i sklonny do wspolpracy uzytkownik praw
            > ego pasa :-P

            Czyli jako jadący prawym pasem mam zwalniać, żeby nie być egoistą, tak?
            Jura
            • emes-nju Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 12:29
              jureek napisał:

              > Czyli jako jadący prawym pasem mam zwalniać, żeby nie być egoistą,
              > tak?

              Nie sadzisz, ze zamiast MAM moglbys uzyc slowa MOGE? Jakos tak mniej agresywnie
              by to zabrzmialo :-P
              • jureek Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 12:35
                emes-nju napisał:

                > Nie sadzisz, ze zamiast MAM moglbys uzyc slowa MOGE? Jakos tak mniej agresywnie
                > by to zabrzmialo :-P

                Gdybym użył słowa mogę, to pytanie stałoby się bezsensowne. Wiadomo przecież, że
                mogę, bo nie obowiązuje prędkość minimalna, ale chodzi o to, czy powinienem
                zwalniać poniżej maksymalnej dozwolonej (co w języku polskim wyraża się także
                słowem mam). No więc jak, powinienem?
                Jura
                • emes-nju Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 12:44
                  Wiesz...

                  Parskasz calkiem uzasadnionym jadem na polski styl jazdy, zwracajac tez uwage na
                  brak wspolpracy na drodze. Sorry, a co prezentujesz zadajac pytania jw.?

                  Czyzby wychodzilo na to, ze ja, polski pirat, cham i morderca mam Ciebie,
                  jewropjejczyka cala geba, uczyc zasad wspolpracy na drodze?! ;-P
                  • jureek Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 12:57
                    emes-nju napisał:

                    > Wiesz...
                    >
                    > Parskasz calkiem uzasadnionym jadem na polski styl jazdy, zwracajac tez uwage n
                    > a
                    > brak wspolpracy na drodze. Sorry, a co prezentujesz zadajac pytania jw.?
                    >
                    > Czyzby wychodzilo na to, ze ja, polski pirat, cham i morderca mam Ciebie,
                    > jewropjejczyka cala geba, uczyc zasad wspolpracy na drodze?! ;-P

                    Masz dziwne rozumienie współpracy na drodze. Mam spowalniać wszystkich jadących
                    za mną, bo ktoś chce jechać szybciej i nie ma mnie jak wyprzedzić?
                    Nie potrafisz odpowiedzieć na zwykłe pytanie "tak" lub "nie" bez osobistych
                    wycieczek? Powinienem zwolnić, gdy obok mnie jedzie ktoś 50 km/h, czy nie
                    powinienem?
                    Jura
                    • emes-nju Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 13:03
                      jureek napisał:

                      > Masz dziwne rozumienie współpracy na drodze.

                      Wszystko co ja napisze jest co najmniej dziwne :-P

                      Ale masz racje. WEDLUG MNIE lepiej na chwilke minimalnie zwolnic (lub minimalnie przyspieszyc) po to, zeby zrobic dziure, dzieki ktorej chetni beda mogli pojechac szybciej niz blokujaca ruch tyraliera.

                      Ale ja to cham jestem :-P
                      • jureek Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 14:15
                        emes-nju napisał:

                        > Ale masz racje. WEDLUG MNIE lepiej na chwilke minimalnie zwolnic (lub minimalni
                        > e przyspieszyc) po to, zeby zrobic dziure, dzieki ktorej chetni beda mogli poje
                        > chac szybciej niz blokujaca ruch tyraliera.

                        Tyraliera jadąca maksymalnie dozwoloną prędkością nie jest tyralierą blokujacą
                        ruch. Blokowanie miałoby miejsce, gdyby tyraliera jechała prędkością znacznie
                        niższą niż dozwolona (w normalnych warunkach, bo gdy jest slisko, to jazda
                        poniżej dozwolonej prędkości też nie jest blokowaniem). Na drodze współpracuję.
                        Gdy ktoś miga, bo chce zmienić pas, wpuszczam przed siebie, pomagam przy
                        wjeżdzie z pasa rozbiegowego, na zwężeniach stosuję zamek błyskawiczny,
                        przepuszczam pieszych na pasach, zjeżdżam maksymalnie do prawej krawędzi i
                        zwalniam, gdy ktoś chce mnie wyprzedzać, czekając w korku przed światłami
                        zostawiam miejsce z prawej dla rowerzystów itd. itp. Nie zamierzam jednak stawać
                        na uszach i hamować wszystkich za mna jadących (o cofającej się fali to zdaje
                        się Ty pisałeś) tylko dlatego, że ktoś jedzie obok mnie po lewym pasie z taką
                        samą prędkością.

                        > Ale ja to cham jestem :-P

                        Nie kokietuj tyle :D
                        Jura
                        • emes-nju Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 14:33
                          jureek napisał:

                          > Tyraliera jadąca maksymalnie dozwoloną prędkością nie jest
                          > tyralierą blokujacą ruch.

                          To, ze "tyralierczykom" WYDAJE sie, ze jeda max. dozwolona predkoscia, nie musi
                          byc prawda. Predkosciomierze klamia. I do tego w kazdym aucie nieco inaczej
                          (rozne opony, rozne poziomy ich zuzycia). Do tego kazdy jedzie z nieco inna
                          dynamika i koniecznosc dostosowywania swojego sposobu jazdy do dynamiki (albo
                          jej calkowitego braku) innych, bez mozliwosci wyprzedzenia, moze byc dokuczliwe.

                          > Nie zamierzam jednak stawać na uszach i hamować wszystkich za mna
                          > jadących (o cofającej się fali to zdaje się Ty pisałeś)

                          No i wychodzi z Ciebie dogmatyk-nauczyciel...

                          Bo ja, pirat, cham i morderca, po prostu obserwujac rozwoj sytuacji na drodze
                          nie dopuszczam do powstania tyraliery obok mnie. Da sie to zrobic minimalnymi
                          zmianami predkosci w te lub we wte. Trzeba tylko CHCIEC i patrzec na drodze
                          nieco dalej niz koniec swojego nosa.

                          > > Ale ja to cham jestem :-P
                          >
                          > Nie kokietuj tyle :D

                          To nie kokieteria. Za takiego tu robie, bo nie zgadzam bezwarunkowo sie z
                          oficjalna doktryna.
                          • wolfgang87 Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 14:42
                            jureek napisał:

                            > Tyraliera jadąca maksymalnie dozwoloną prędkością nie jest
                            > tyralierą blokujacą ruch.

                            A jakim cudem znalezli sie na 3 pasach, skoro jada z taka sama predkoscia? Wyprzedzanie? Nie... Nooo, a skoro nie, to wynocha na prawy pas wszyscy :)
                            • jureek Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 14:59
                              wolfgang87 napisał:

                              > A jakim cudem znalezli sie na 3 pasach, skoro jada z taka sama predkoscia? Wypr
                              > zedzanie? Nie... Nooo, a skoro nie, to wynocha na prawy pas wszyscy :)

                              Pod warunkiem, że jest miejsce.
                              Po to są trzy pasy, żeby więcej samochodów się zmieściło.
                              Jura
                              • wolfgang87 Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 15:01
                                Juz pisalismy: droga jest pusta :)
                                • jureek Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 15:22
                                  wolfgang87 napisał:

                                  > Juz pisalismy: droga jest pusta :)

                                  Na pustej drodze żadnych takich tyralier nie widziałem. Będę musiał koniecznie
                                  pryzjechać do Warszawy, żeby zobaczyć to niespotykane zjawisko. To chyba tylko w
                                  nocy jest możliwe, bo kiedy w Warszawie drogi są puste.
                                  Jura
                                  • wolfgang87 Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 15:26
                                    Zapraszamy. W wakacje. W dzien, w nocy - obojetne. Zdarza sie o kazdej godzinie niestety. Najlepsi kierowcy pojechali na Grunwald, zostaly tylko pociotki :)

                                    Na zapelnionej drodze - oczywiscie nikt nie bedzie narzekal na zawalidrogow jadacych przepisowo 3 pasami. Zaklne szpetnie, ale cóż - niech sobie jada.
                          • jureek Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 15:48
                            emes-nju napisał:

                            > To, ze "tyralierczykom" WYDAJE sie, ze jeda max. dozwolona predkoscia, nie musi
                            > byc prawda. Predkosciomierze klamia. I do tego w kazdym aucie nieco inaczej
                            > (rozne opony, rozne poziomy ich zuzycia). Do tego kazdy jedzie z nieco inna
                            > dynamika i koniecznosc dostosowywania swojego sposobu jazdy do dynamiki (albo
                            > jej calkowitego braku) innych, bez mozliwosci wyprzedzenia, moze byc dokuczliwe

                            Rzeczywiście straszne, gdy musi się jechać tak, jak inni jadą. I zamiast 50
                            km/h, tylko 48 km/h. No sorry, ale tak komfortowych warunków, żebym mógł jeżdzić
                            swoją własną dynamiką naprawdę nie oczekuję. Wystarczy mi, że jadę prędkością
                            zbliżoną do maksymalnej dozwolonej. Powiedziałbym więcej, niektórym to sie w
                            d...ch poprzewracało.
                            Jura
                            • emes-nju Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 17:07
                              jureek napisał:

                              > Rzeczywiście straszne, gdy musi się jechać tak, jak inni jadą. I
                              > zamiast 50 km/h, tylko 48 km/h.

                              Napisalem, ze to moze byc dokuczliwe.

                              A poza tym najbardziej dokuczliwa nie jest sama jazda z jakas predkoscia, a dosc
                              drastyczne roznice w dynamice jazdy. Ci, korzy maja tendencje do
                              nieuzasadnionego wozenia sie lewym pasem, nie grzesza tez checia do naciskania
                              gazu. I ciagna za soba peleton "rozpedzajac sie" do 30 km/h na dystansie, na
                              ktorym daloby sie osiagnac 100 km/h, o przepisowych 50 km/h nie wspominajac.
                    • wolfgang87 Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 13:05
                      Moim zdaniem obowiązuje ruch prawostronny, więc prawego pasa się nie czepiajmy. Może, ale nie musi zrobić miejsce.

                      To raczej osobniki z szybszych pasów, które na pustej drodze jadą tyralierą powinny zjechać. Mają zjechać.

                      Ja osobiście jeżdżę prawym pasem wtedy, kiedy nie chce mi się nikogo puszczać, kiedy nie mam nastroju na kurtuazję ani tez nie mam nastroju na wyścigi. Tak więc jeśli chodzi o mnie: zostawcie prawy pas dla ciamajdów, ślimaków, zepsutych pojazdów, maluchów i ... marzycieli :)

                      Ja bym na pewno nie zwolnił.
    • inguszetia_2006 Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 11:15
      Witam,
      Bardzo to mądre i nadęte;-D Rzuciłam się;-P
      Szczerze mówiąc, mogłabym listę zmodyfikować i coś dołożyć, ale nie
      chce mi się, bo bez względu na grzechy główne i poboczne, jutro
      wyjeżdżam na trzytygodniowy urlop i nie zepsuje mi go nic. Hip, hip,
      huuuraaaaaaaaa!!! Mam wolne!!! Jak dojadę na Podlasie to się od razu
      upiję. A potem na rowerek;-P Taki głupi dowcip,oczywista;-D Tak
      myślę sobie właśnie, czy wziąć laptopa, czy zrobić sobie odwyk od
      kompa?
      Pozdrawiam,
      Inguszetia
      • nazimno A co, ubodlo Kolezanke w "ego"? 19.07.10, 11:23
        Zarzut o nadetosci niczego nie zmienia. Faktyczny repertuar bledow jest
        znacznie szerszy. Im bardziej ktos czuje sie obrazony, tam gorzej dla
        niego.

        Co do laptopa, to ja zostawiam zelastwo w domu na czas urlopu zawsze z
        naladowanym akumulatorem na 100%.
        • rekrut1 Re: A co, ubodlo Kolezanke w "ego"? 19.07.10, 12:29
          Wiesz co nazimno gdyby tak poważnie potraktować 10
          wymienionych przez Ciebie punktów trzeba by 50% kierowców zabrać
          prawka a tego byś pewnie nie chciał? :)) Oni pewnie też.
          Pozdr.
          • nazimno Ja nigdzie nie sugerowalem "zabierania". 19.07.10, 12:39
            Byl to typowy motyw na zastanowienie sie, co takiego determinuje sytuacje
            na drogach.

            To, ze drogi sa slabe, nie ma autostrad, oznakowanie do du....y
            i tak dalej juz prawie wiemy wszyscy.

            A te 10 punktow to i tak tylko "skorka" tego problemu.

            Nikomu za to zabrac prawa jazdy nie mozna, ale ci wszyscy, ktorzy je maja
            powinni czasem znalezc czas na mala refleksje.
            Nic to nie kosztuje.

          • sokolasty Re: A co, ubodlo Kolezanke w "ego"? 19.07.10, 12:41
            Ja bym chciał, od razu się luźniej zrobi, i auta z drugiej ręki stanieją...
      • rekrut1 Re: 10 grzechow pospolitych: 19.07.10, 12:35
        Jak dojadę na Podlasie to się od razu upiję. A potem na rowerek;-P

        Sorki, dowcip to rowerek czy "się upije" ? :))
        Pozdr.(miłego urlopu.)
        • nazimno A potem trafisz na aspiranta Bombale, inguszetio, 19.07.10, 12:43
          ktory za jazde "w stanie lub pod wplywem" na rowerze zabierze Ci PJ.

          I to juz nie bedzie zaden dowcip.
Pełna wersja