Ci którym się należy

19.07.10, 19:00
Zainspirowany wątkiem nazimnopozwolę sobie dodać jeszcze
jeden punkt do Jego wyliczanki.

zdrowie.onet.pl/1619197,2040,,,,jak_zle_jest_miec_sasiada,styl_zycia.html

Nie bardzo chciało mi się rozwijać swoją myśl(i tak zawsze
wychodziło za długo), nie chodzi mi o temat tego artykułu ale o
sposób myślenia i postępowania jego bohaterki.Czyż nie spotykamy na
drodze kierowców "którym się należy"? Którzy na drodze myślą a więc
i postępują podobnie jak ta bohaterka?
Ileż to wypadków jest spowodowanych przez takie podejście do życia?
Może to zbyt "filozoficzne" ale jak prawdziwe,wystarczy chwilę
pomyślcie nad postępowaniem niektórych użytkowników naszych dróg a
przyznacie mi rację.Nie wiem dlaczego ale taką postawę najczęściej
można zaobserwować po godz.16,00.
Pozdr.
    • edek40 Re: Ci którym się należy 19.07.10, 19:41
      > Może to zbyt "filozoficzne" ale jak prawdziwe,wystarczy chwilę
      > pomyślcie nad postępowaniem niektórych użytkowników naszych dróg a
      > przyznacie mi rację.Nie wiem dlaczego ale taką postawę najczęściej
      > można zaobserwować po godz.16,00.

      W korku i zaraz po wyjezdzie z niego. Wszysto sprowadza sie do tego, ze w Polsce
      nie wyksztalcilo sie spoleczenstwo obywatelskie. I nie wyksztalci sie chocby z
      uwagi na to kuriozalne rozstrzygniecie sadu w sprawie potracenia na pasach...
    • nazimno To jest szersze zjawisko. 20.07.10, 10:08
      Na skutek stresu "cywilizacyjnego" duza czesc spoleczenstwa wykazuje pewne
      cechy kwalifikowane przez lekarzy psychiatrow jako delikatnie
      mowiac "nieprzystosowanie" polegajace na blednej ocenie rzeczywistosci.

      Niepokojace jest to, ze procent owych "nieprzystosowanych " rosnie.
      Rodzina, szkola, media, srodowisko spoleczne - podlegaja tym samym
      deformacjom. Wystarczy sie rozejrzec dookola.

      Jakis przyklad?
      A politycy, a dziennikarze, a ...
    • rysiekk111 więc precyzyjne przepisy jedynym wyjściem 20.07.10, 14:47
      ponieważ zawsze znajdą się zarówno przewrażliwieni jak i z drugiej
      strony tacy co "olewają" innych (n.p.w temacie motoryzacji
      większość obecnie uważa że można innych zagazowywać "bo inaczej się
      nie da" )
      więc ustawodawca nigdy nie może liczyć na polubowne
      rozwiązanie konfliktów.
      Wnioski w temacie transportu opisałem wielokroć
Pełna wersja