Znakolog nie wie, ale kierowca musi.

11.08.10, 09:34
LINK

Cytat:

"I nieważne, że Wisłostrada to trzypasmówka. Że jak się z niej skręca na Żoliborz, to stoi znak B-43, czyli początek strefy ograniczenia prędkości do 50 km na godz. Na logikę między Nowym Zjazdem a ul. Krasińskiego obowiązuje inna, tylko jaka?

To pytanie zadajemy rzecznikowi prasowemu Zarządu Dróg Miejskich Adamowi Sobierajowi. - 60? - zgaduje. - Musiałbym sprawdzić"

Wiemu juz dzieki temu, ze przacownicy na polu znakologii nie wiom jakie w Warszawie sa ograniczenia. Wiemy tez, ze ci sami pracownicy jak jezdza prywatnie czy sluzbowo maja w d... jakie sa ograniczenia.

Bo oni waaaadza sum!
    • wichura Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 09:52
      Oznakowanie jest prawidłowe, wstyd tylko, że jedna z osób współodpowiedzialnych
      za organizację ruchu nie zna przepisów.
      Jeśli znaki nie stanowią inaczej, jeździ się według przepisów ogólnych (że jakiś
      dureń zmniejszył limit z 60 na 50 km/h w dzień, niepotrzebnie komplikując
      przepisy, to inna sprawa).
      Znak "strefa 50" różni się tym od "zwykłej 50", że nie jest odwoływany każdym
      skrzyżowaniem. Pani socjolog źle interpretuje znak "koniec strefy 50" -
      "(...) Na logikę między Nowym Zjazdem a ul. Krasińskiego obowiązuje inna,
      tylko jaka?
      " - nie koniecznie inna prędkość, ale na pewno regulowana innym
      znakiem / przepisem.
      "(...) Galas (...) Zaakceptował już projekt organizacji ruchu, w którym na
      obu jezdniach Wisłostrady (...) będzie można jechać 70 km na godz. Policja też
      już się na to zgodziła.
      " ale póki co Straż Miejska z pełnym zaangażowaniem,
      przy wykorzystaniu białego peugeota z fotoradarem, egzekwuje dogorywającą "50".
      Oczywiście, w trosce o bezpieczeństwo.
      • emes-nju Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 10:01
        Ja wiem, ze oznakowanie jest "prawidlowe", bo zgodne z przepisami. Jednak mam
        wrazenie, ze skala niezrozumienia oznakowania powinna dac waaadzy cos do
        myslenia. Skoro nawet jej przedstawiciele maja klopoty ze zrozumieniem, to co
        mowic o "ciemnym ludzie" :-)

        No i na koniec to, co pisze w takich sytuacjach zawsze: jezeli jakies
        rozwiazanie drogowe jest niezrozumiale dla wiekszosci, to znaczy, ze jest zle.
        Nawet jezeli jest zgodne z przepisami.
      • wolfgang87 Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 10:11
        A ja przy okazji mam pytanie. Czemu na wislostradzie bedzie 70 zamiast 50, skoro nieco dalej jest 80. Czym sie do diabla rozni 70 i 80? I nie mowcie mi tu o pieszych, bo ich tam nie ma. Trasa jest w zasadzie bezkolizyjna.
        • emes-nju Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 10:15
          Tam, gdzie ma byc 70-tka sa skrzyzowania ze swiatlami.
          • wolfgang87 Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 10:36
            OK. Przyjęte do wiadomości.
            To czemu dalej jest 80 a nie 90, skoro nie ma świateł ? :)
            • emes-nju Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 10:37
              BO TAK!
    • wolfgang87 Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 10:43
      I jeszcze cytat z dołu:

      W jednym tylko miejscu prędko¶ć pozostanie bez zmian: to słynny tunel wzdłuż Wisły. Przed wjazdami do niego ustawiono bowiem elektroniczne tablice, na których mog± się wy¶wietlać wył±cznie liczby 30 i 50.

      Taki tekst przy dzisiejszych technologia jest .... straszny. Co mozna powiedziec na takie tlumaczenie?

      Czemu w ogole zaawansowane technologie cyfrowe na drogach w Polsce sa tak rzadko stosowane? Przeciez to tanie jak barszcz i latwe do zrobienia jak nigdy dotad.
      • wolfgang87 Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 10:47
        Wiem, odpowiedz jest taka, ze zdolni raczej nie pracuja w drogowce.
        Moze naprawde czas sie poswiecic i zrobic cos dla kraju. Ile placa w Gdace informatykom? ;)
        • emes-nju Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 11:00
          wolfgang87 napisał:

          > Ile placa w Gdace informatykom? ;)

          Obawiam sie, ze zasadniejszym jest pytanie czy pozwalaja im myslec, czy maja
          tylko wykonywac bezmozgie polecenia ;-)
      • emes-nju Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 10:55
        wolfgang87 napisał:

        > W jednym tylko miejscu prędko¶ć pozostanie bez zmian: to słynny
        > tunel wzdłuż Wisły. Przed wjazdami do niego ustawiono bowiem
        > elektroniczne tablice, na których mog± się wy¶wietlać wył±cznie
        > liczby 30 i 50.
        >
        > Taki tekst przy dzisiejszych technologia jest .... straszny. Co
        > mozna powiedziec na takie tlumaczenie?

        Ze waaadza ma wszystko w d...?

        > Czemu w ogole zaawansowane technologie cyfrowe na drogach w Polsce
        > sa tak rzadko stosowane? Przeciez to tanie jak barszcz i latwe do
        > zrobienia jak nigdy dotad.

        Jestes Wasc w mylnym bledzie. Prosta tablica mogaca wyswietlac dwa ograniczenia jest zdecydowanie tansza niz elektroniczna matryca, na ktorej mozna wyswieltac rozne znaki. A do tego na tablicy mogacej w trzypasmowym, calkowicie bezkolizyjnym tunelu wyswietlac tylko 30 i 50 km/h mozna CODZIENNIE podreperowywac budzet :-/ Czysty zysk! Zero inwesycji i dzieki temu staly dochod. No, nie powiesz mi chyba, ze nie chcialbys tak zarabiac ;-)
        • wolfgang87 Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 11:03
          Wiesz co. Monitor/telewizor wielkosci tych tablic kosztuje max 10 tys zl. Może i tablica wyświetlająca 2 znaki jest tańsza, ale czy naprawdę 10 tyś (a liczę naprawdę z grubsza, bo przecież nie musi być aż taka żyleta na drodze hehehe) to tak dużo przy milionach?

          Sterowniki urządzeń? Smiech na sali. Pecet + darmowy system + darmowy soft - sorry. smiech na sali.
          • emes-nju Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 11:13
            wolfgang87 napisał:

            > smiech na sali.

            Raczej placz na sali.

            Ja wiem, ze roznica w cenie pomiedzy "matryca", a zwyklym znakiem swietlnym jest
            niewielka. Waaadza tez to wie, ale ma to w d... Bo waaadza nie musi przestrzegac
            ograniczen, a na naszym nieprzestrzeganiu tego idiotyzmu swietnie zarabia.
    • edek40 Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 11:31
      > Wiemu juz dzieki temu, ze przacownicy na polu znakologii nie wiom jakie w Warsz
      > awie sa ograniczenia. Wiemy tez, ze ci sami pracownicy jak jezdza prywatnie czy
      > sluzbowo maja w d... jakie sa ograniczenia.

      Rece i nogi opadaja. Jedyne co jest niejasne w tym oznakowaniu, to jego
      absurdalnosc. Reszta to KD. Bardzo ladnie ocenil pan z policji "wysilki"
      osrodkow szkoleniowych, dzialajacech na "zlecenie" WORDow.
      • jorn Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 12:09
        1. A ja się cieszę, że na środkowym odcinku Wisłostrady będzie 70 zamiast absurdalnej na takiej drodze pięćdziesiątki. Mam tylko nadzieję, że pan Galas się pomylił mówiąc "z głowy" i ta siedemdziesiątka będzie obowiązywała od Spójni, a nie od Trasy Toruńskiej, bo wersja Galasa oznaczałaby obniżenie limitu na odcinku Trasa Toruńska - Spójnia (chyba, że nie jestem na bieżąco i już tam nie ma osiemdziesiątki).

        2. Pozwolę sobie nie zgodzić się z Wichurą. Byłem i jestem zwolennikiem obniżenia limitu prędkości na obszarze zabudowanym z 60 do 50. Ale to ma sens tylko wtedy, gdy na takich drogach jak Wisłostrada czy Trasa Łazienkowska zasadzimy znaki podnoszące ten limit. Podniesienie limitu w nocy, kiedy ruch samochodowy jest mniejszy, a pieszych znikomy też moim zdaniem ma sens.

        3. Padło wyżej pytanie, dlaczego na północnym odcinku Wisłostrady jest 80, a nie 90. A dlaczego ma być 90? Przecież poza obszarem zabudowanym na takich drogach jest 100. Tyle, że droga przelotowa przez miasto różni się nieco od drogi krajowej poza miastem. Różni się między innymi tym, że przebiega w pobliżu osiedli mieszkaniowych i ograniczenie do 80 może mieć na celu ograniczenie hałasu.

        Pozdrawiam
        • edek40 Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 12:15
          > 3. Padło wyżej pytanie, dlaczego na północnym odcinku Wisłostrady jest 80, a ni
          > e 90. A dlaczego ma być 90? Przecież poza obszarem zabudowanym na takich drogac
          > h jest 100. Tyle, że droga przelotowa przez miasto różni się nieco od drogi kra
          > jowej poza miastem. Różni się między innymi tym, że przebiega w pobliżu osiedli
          > mieszkaniowych i ograniczenie do 80 może mieć na celu ograniczenie hałasu.

          Liczac od tunelu na polnoc osiedla mieszkaniowe nie zaszczycaja tych rejonow.
          Te, ktore sa sa na tyle daleko, ze jezdni prawie nie slychac, choc nie ma tu
          akranow. Sa oczywiscie ogrodki dzialkowe, ale mam je w d...
        • emes-nju Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 12:21
          jorn napisał:

          > Mam tylko nadzieję, że pan Galas się po mylił mówiąc "z głowy" i
          > ta siedemdziesiątka będzie obowiązywała od Spójni, a nie od Trasy
          > Toruńskiej, bo wersja Galasa oznaczałaby obniżenie limitu na odcink
          > u Trasa Toruńska - Spójnia (chyba, że nie jestem na bieżąco i już
          > tam nie ma osiemdziesiątki).

          Jest 80-tka.

          Z wyjatkiem kolejnej pulapki, czyli rejonu rozjazdow z Trasa Torunska gdzie, co chyba na wielopasmowce z bekolizyjnym skrzyzowaniem jest ewenementem na skale swiatowa, brak znakow ogranicza predkosc do 50 km/h. 50 km/h obowiazuje od pierwszego ZJAZDU (miejsce nad wyraz kolizyjne) do poczatku wlaczania sie ostatniego zjazdu - w rejonie, ktorym ten zjazd zaczyna "wpinac sie" w Wislostrade, obowiazuje juz 80-tka.

          To, po wyjezdzie z tunelu, drugie ulubione miejsce policyjnych lowow :-/

          > Tyle, że droga przelotowa przez miasto różni się nieco od drogi
          > krajowej poza miastem. Różni się między innymi tym, że przebiega w
          > pobliżu osiedli mieszkaniowych

          Szczegolnie ten odcinek, ktory biegnie przy Lasku Bielanskim ;-)
          • jorn Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 19:12
            Tego przy Lasku Bielańskim nie kojarzę, bo nawet, gdy mieszkałem w Warszawie, akurat tam rzadko mnie nosiło. Chodziło mi raczej o odcinek od Spójni do Trasy Toruńskiej. Jadąc na północ mamy po prawej stronie rzeczywiście tylko Wisłę, ale po lewej są jakieś bloki mieszkalne. W każdym razie, na miejskich przelotówkach uważam limit 80 za rozsądny.

            Pozdrawiam
            • wolfgang87 Re: Znakolog nie wie, ale kierowca musi. 11.08.10, 23:17
              Zapewniam, że stoją tam czasami policmajstry. To było moje ulubione miejsce na to, zeby "sobie pojezdzic". Jezdzilem az za Lomianki i z powrotem. I neistety trzeba bylo zza zakretu patrzec czy misie tam nie siedza i dopiero wtedy dogazowac.

              Osobiscie uwazam, ze 80 ma tam pewien sens, poniewaz zakrety sa dosyc ostre i np moj stary Golfik przy 100kmh dosyc ciekawie sie zachowywal o ile pamiętam. Co nie zmienia faktu, ze na prostych mozna smialo dac 100kmh. To 100% trasa ekspresowa!

              Zabudowan tam nie ma a pieszych wiecej spotykam na ekspresowce do Wyszkowa niz tam.

              Jako ciekawostke podam fakt, ze kiedys po pijaku autobus wywiozl mnie na Wislostrade naprzeciw Zamku. Stalem na przystanku i dzwonilem na taxi. Ele padlo, wiec jakos Globa probowalem meczyc. Bylem pijany w trzy dupy, a baba mi mowila, ze mam jej podac adres.
              No to mowie gdzie jestem. Przystanek taki a taki, naprzeciw Zamku. Nie, pan mi adres poda. Pani, ale to Wislostrada, tu nic nie ma! No przykro mi, musi mi pan podac jakis adres. Ale prosze pani, jestem tu i tu, a na Wislostradzie nie ma budynkow! Etc etc etc...Polecam Glob taxi na Wislostradzie :)

              To byl opis jak ten teren jest zabudowany i miejski :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja