Urealnienie 50 km/h na Wislostradzie juz blisko!!!

24.08.10, 10:51
Jak wiecie mamy w Warszawie cos 3+3 pasy ruchu, bez skrzyzowan, przejsc i zabudowy, na ktorej musimy smigac 50 km/h. To wciaz nie usuniety odprysk intelektualny kretynow, ktorzy swego czasu ustanowili Warszawe strefa 50 km/h. Bez patrzenia na cokolwiek. No i kolejno podnoszone sa limity. Od dwoch lat mowi sie rowniez o podniesieniu tego limitu i na Wislostradzie. Wszystko wskazuje, ze dziela nas od tego faktu juz tylko dni. Dzis bowiem, na odcinku okolo 1 km widzialem: tajniakow w passacie oraz dwa oznakowane radiowozy na obu kierunkach ruchu. Wszyscy naturalnie byli szalenie zajeci poprawianiem bezpieczenstwa, znaczy kazdy mial swojego "pirata". Dzis zrobilem po Warszawie okolo 40 km. I to byli jedyni stroze prawa, ktorych widzialem.

I wlasnie ta koncentracja sil napawa mnie optymizmem na niedaleka przyszlosc :)
    • wichura Re: Urealnienie 50 km/h na Wislostradzie juz blis 24.08.10, 12:05
      Biały peugeot Straży Miejskiej też często "strzeże porządku i bezpieczeństwa" w
      tamtych okolicach. Z pełnym zapałem, bo przecież jazda 70 km/h po Wisłostradzie
      to zbrodnicza nieodpowiedzialność i igranie z losem (póki co, bo za parę tygodni
      będzie w pełni bezpieczna, bo zgodna z zatwierdzonym projektem).
      Będą musieli się przenieść do tunelu, bo tam "50" pewnie pozostanie (jej zmiana
      wymagałaby poważnej inwestycji w tablicę świetlną, bo obecna konstrukcja może
      wyświetlać tylko "30" i "50"). Dziki kraj!
      • emes-nju Re: Urealnienie 50 km/h na Wislostradzie juz blis 24.08.10, 12:12
        wichura napisał:

        > Będą musieli się przenieść do tunelu, bo tam "50" pewnie
        > pozostanie (jej zmiana wymagałaby poważnej inwestycji w tablicę
        > świetlną

        Inwestycji w wylacznik?

        No bo co stoi na przeszkodzie, zeby te nieszczesna tablice wylaczyc i postawic
        banalne blaszki jak na reszcie tej trasy?! Nawet nie trzeba jej demontowac - jak
        bedzie korek, to bedzie mozna zmniejszyc przy jej pomocy predkosc ;-P
    • rysiekk111 pamiętajcie o przyszłych autkach miejskich 24.08.10, 21:45
      MOżna , jak najbardziej, zgodzić się z celowością poniesienia
      limitu na odcinkach całkowicie bezkolizyjnych i w odległości
      kilkuset metrów od wszelkich skrzyżowań
      (rzecz jasna przy wszelkich założeniach, o których nauczałem,
      dotyczących dotyczących wymuszenia zmniejszenia szkodliwości jak
      hałas i spaliny)

      Trzeba jednak pamiętać że wszelkie trasy miejskie muszą być
      przystosowane do zapewnienia bezpieczeństwa przyszłym pojazdom
      miejskim czyli eliminacji ryzyka jakichkolwiek poważniejszych
      wypadków
      ..a poza tym pojazdy te w znacznej cześci wypadków nie będą mogły
      jeżdzić szybciej niż 50-60 co naprawdę urealni limit 50, tyle że z
      drobnymi konfliktami ze ścigantami. może więc zawczasu tych
      ścigantów wychowywać i optymalizować system sterowania ruchem przy
      założeniu że na tych długich odcikach też będzie max. 60
      • edek40 Re: pamiętajcie o przyszłych autkach miejskich 25.08.10, 10:58
        > Trzeba jednak pamiętać że wszelkie trasy miejskie muszą być
        > przystosowane do zapewnienia bezpieczeństwa przyszłym pojazdom
        > miejskim

        Znowu Cie bierze na fikcje? Drogi nalezy dostosowaywac do obecnych aut i takich,
        ktore sa na deskach kreslarskich. Zakladanie, ze za 20 lat auta bedainne ma
        jakis sens. Nie ma najmniejszego zas, dostosowywanie predkosci do tych aut juz dzis.

        > ..a poza tym pojazdy te w znacznej cześci wypadków nie będą mogły
        > jeżdzić szybciej niż 50-60 co naprawdę urealni limit 50, tyle że z
        > drobnymi konfliktami ze ścigantami. może więc zawczasu tych
        > ścigantów wychowywać i optymalizować system sterowania ruchem przy
        > założeniu że na tych długich odcikach też będzie max. 60

        Mysle, ze w przyszlosci bedzie mozna rowniez pomyslec o spowolnieniu internetu,
        rezygnacji z telefonii komorkowej i satelitarnej, do rozwazenia jest kwestia
        transmisji satelitarnych. Acha, uwazam ze da rade obnizyc predkosc prodruzowania
        do 15-20 km/h. Kiedys tak jezdzono i bylo git. Co stoi na przeszkodzie, aby nie
        wrocic do tych pieknych czasow?

        Nie mniej jesli takie czasy maja nastapic, to ja rozejrze sie za jakims szybkim
        autem, z ktorego zrobie zabytek do rozpedzania "nowoczesnych" powolniakow.
        • rysiekk111 uwolnijj umysł od oraniczeń, wybierz przyszłość 25.08.10, 20:42
          edek40 napisał:

          > Znowu Cie bierze na fikcje? Drogi nalezy dostosowaywac do obecnych
          >aut i takich ktore sa na deskach kreslarskich.
          pojazdy względnie nienajgorsze do jazdy miejskiej już są dostępne, a
          wypuszczenie naprawdę optymalnego (tańszego niż obecne
          blachosmrody )
          już jest możliwe.

          > Nie ma najmniejszego zas, dostosowywanie predkosci do tych aut
          >juz dzis.
          ma, co tłumacze od dawna, ze z względu na ryzyko wypadków będące
          najpoważniejszą przeszkodą w odchudzaniu

          > Mysle, ze w przyszlosci bedzie mozna rowniez pomyslec o
          spowolnieniu internetu...
          analogie błędne, gdyż nie ma tak poważnych skutków zaszybkosci

          > Acha, uwazam ze da rade obnizyc predkosc prodruzowani a
          > do 15-20 km/h.
          30 na znacznych obszarach byłoby w sam raz , głównie dlatego ze przy
          większych prędkościach kolumny nie mogłyby się mijać bezpiecznie
          (zakładajac jazdę płynną, bez hamowania )


          > Nie mniej jesli takie czasy maja nastapic, to ja rozejrze sie za
          >jakims szybkim autem, z ktorego zrobie zabytek do
          >rozpedzania "nowoczesnych" powolniakow.
          o takich właśnie drobnych konfliktach pisałem . jeżeli skończy się
          na trąbieniu - nic to.
          Jeżeli zaś chodzi bezpośredni kontakt zderzak w zderzak to radziłbym
          Ci poważnie zastanowić się nad tym co piszesz
          • edek40 Boje sie uwolnic 29.08.10, 10:15
            Pamietam co nieco z historiz i pamietam czym skoczylo sie "uwolnienie" umyslow
            na poczatku XX wieku. Niektorzy wciaz musza zyc w tym optymalnym "uwolnieniu".
            • rysiekk111 uwolnij się od się bania 29.08.10, 11:16
              Warunkiem koniecznym tego by żyło i jeździo sie lepiej jest jasne
              definiowanie na czym to ma polegać, a to wymaga mentalnego
              odrzucenia tego co widać na ulicach
              a co do historycznych przykładów uwolnienia umysłów to łaskawie
              zauważ że na ogół masowe przemiany świadomości prowadziły do zmian
              pozytywnych n.p.:
              -zwalczenie zabobonu że "pojazd bez koni jest bez sensu"
              -wyedukowanie ograniczonych (zwłaszcza amerykanów ) w latach 50,60 i
              70-tych, że można jeździć bezpieczniej, taniej i mniej smrodząc
              (przydałby się znów kryzysik naftowy..ech rozmarzyłem się )

              oczywiście sa i przykłady negatywne jak powszechne przyjęcie w
              świadomości nie tylko prostego ludu ale wszystkich decydujacych o
              motoryazcji że silnik spalinowy, napęd w obecnej formie i,co
              gorsza, model masowego przemieszczania przy ich użyciu są the best.
              (co gorsza, zaraziło to nawet komunistycznych kacyków oficjalnie
              zapewniajacych o dbaniu o dobro wspólne )

              i na zawalczenie tego zabobnonu właśnie dziś czas najwyższy by w
              końcu..

              odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
      • emes-nju Zgadzam sie na optymalne autka miejskie! 25.08.10, 11:09
        Pod warunkiem Rysiu, ze od dzis zaczynasz przyjmowac pokarmy z tubki.

        Dokladnie zbilansowane, optymalne wrecz i bajecznie latwe do transportu. Nie to,
        co te wszystkie wyuzdane, calkowicie nieoptymalne po 10 gatunkow wszystkiego :-P
    • erasms25 Re: Urealnienie 50 km/h na Wislostradzie juz blis 25.08.10, 19:09
      > Jak wiecie mamy w Warszawie cos 3+3 pasy ruchu, bez skrzyzowan, przejsc i zabud
      > owy, na ktorej musimy smigac 50 km/h.

      Przez spory kawałek Śląska przebiega podobna droga. 3 + 3 pasy.
      Prędkości strzeże nawet fotoradar. I często Nieoznakowane Misiaki.
      Prędkości równej 100 km/h.
      Bo na "deteeśce" biegnącej przez centra miast setka obowiązuje.

      Co kraina, to inne obyczaje.

      Często DTŚką nie jeżdżę, ale nawet znaki się zmieniają na sensowniejsze.

      Dawniej na wiaducie przed Świętochłowicami był znak ostrzegający przed gołoledzią i ograniczenie do 70 km/h.
      Na tej zagrożonej gołoledzią siedemdziesiątce misiaki najchętniej suszyli w upalne wakacyjne popołudnia.

      Nie wiem od jak dawna, ale obecnie w lecie te dwa znaki są odwrócone i zasłonięte.

      Da się? Da się!
      Można na oblodzonym wiadukcie nie zwalniać w lipcu do 70? Można.
      • rapid130 Re: Urealnienie 50 km/h na Wislostradzie juz blis 27.08.10, 20:14
        Królu złoty, toż Galicja zawsze miała lepszą sieć drogową i jej
        bardziej rozgarniętych zarządców niż Kongresówka! :PPP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja