Ciężkie złamanie przepisów na drodze

25.08.10, 19:25
Ktoś z mojego bliskiego otoczenia sposobi się do zdania egzaminu na prawo jazdy.

Jako Stary Pirat Drogowy coś czasami pokażę, wytłumaczę, czasem sam się douczę.

Ostatnio nauczyłem się, że wyprzedzanie rowerzysty na przejściu dla pieszych skutkuje natychmiastowym przerwaniem egzaminu.

Strach się bać, kiedy świeżo upieczony kierowca depnie po heblach przed pustym przejściem na widok rowerzysty.
Wystarczy, że na zwykłej miejskiej drodze, nie musi to być dwupasmówka z podniesionym ograniczeniem prędkości do 70-ciu.
    • oixio Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 25.08.10, 22:33
      To jeszcze nic - bo to dokładny przepis.
      Gorzej bo w programie: Jedź bezpiecznie
      są przykłady zachęcania do wchodzenie pieszych pod jadące pojazdy, jest zachęcanie do wjeżdżania rowerem pod jadące pojazdy i uważa się to za zgodne z przepisami.
      Moim zdaniem jest to ewidentne tworzenie zagrożenia w ruchu drogowym zabronione art.3 PoRD.
      • jorn Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 00:12
        Ten człowiek jest niesamowity, on w ogóle nie rozumie, o czym mówi! Najpierw przeczytał list od widza, później zmieszał go z błotem, a pod koniec przyznał mu rację nie zauważając sprzeczności.
      • jureek Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 00:42
        oixio napisał:

        > To jeszcze nic - bo to dokładny przepis.
        > Gorzej bo w programie: Jedź bezpiecznie
        > ]
        > są przykłady zachęcania do wchodzenie pieszych pod jadące pojazdy, jest zachęca
        > nie do wjeżdżania rowerem pod jadące pojazdy i uważa się to za zgodne z przepis
        > ami.
        > Moim zdaniem jest to ewidentne tworzenie zagrożenia w ruchu drogowym zabronione
        > art.3 PoRD.

        Bzdura, poczytaj sobie przepisy, to dowiesz się, że niezgodne z przepisami jest
        wchodzenie bezpośrednio przed jadący pojazd.
        Ten film naprawdę mrozi krew w żyłach. Piesi są już na pasach, a samochody jadą.
        To jest horror i to nie w wykonaniu pieszych, lecz kierowców. Takich programów
        edukacyjnych, jak ten z Krakowa powinno być więcej w polskiej telewizji.
        Jura
        • qqbek Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 08:33
          jureek napisał:

          > Bzdura, poczytaj sobie przepisy, to dowiesz się, że niezgodne z
          przepisami jest
          > wchodzenie bezpośrednio przed jadący pojazd.
          > Ten film naprawdę mrozi krew w żyłach. Piesi są już na pasach, a
          samochody jadą
          > .
          > To jest horror i to nie w wykonaniu pieszych, lecz kierowców.
          Takich programów
          > edukacyjnych, jak ten z Krakowa powinno być więcej w polskiej
          telewizji.
          > Jura

          Pełna racja.
          Ilu takich troglodytów za kółkami ich aut widzi się każdego dnia, to
          po prostu strach opisać.
          A co do wzmiankowanego na początku wyprzedzenia rowerzysty na
          przejściu dla pieszych... przecież rower to też pojazd, a
          wyprzedzanie bezpośrednio przed przejściem dla pieszych lub na nim
          jest zabronione i można za to dostać sowity mandat.
          Inna sprawa, że w wypadku roweru, który nie przesłania widoczności i
          który nierzadko (jeżeli jedzie po poboczu a my drogą) można
          wyprzedzić bez zmieniania pasa ruchu, przepis ten nie jest do końca
          zasadny... ale dura lex, sed lex.

          Zachęcanie pieszych do samobójstwa... dobre sobie... ostatnio
          przechodziłem przez jedną z ulic w centrum Lublina, przeszedłem przez
          pas jadących od lewej na wprost, przeszedłem przez pas jadących od
          lewej w lewo... i w ostatniej chwili odskoczyłem wstecz, żeby nie
          zostać zabitym przez autobus komunikacji miejskiej nadjeżdżający z
          prawej. Burak za kierownicą autobusu dmuchał jeszcze na zajezdni,
          potem dostał swój wyczyn nagrany przez kamerę miejskiego monitoringu
          wraz z sowitym mandatem.
          • jorn Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 10:06
            OK, tylko że ja i Oixio nie o tym. Na początku filmu redaktor czyta list od widza, który można streścić tak: "uważajmy z tymi prawami dla pieszych, bo wejście na jezdnię zawsze wiąże się z ryzykiem". Następnie następuje kilkuminutowe mieszanie z błotem autora listu zilustrowane niewłaściwymi zachowaniami kierowców (nawiasem mówiąc, kilka razy nie dało się sfilmować nagannych zachowań kierowców tak, żeby nie było widać, że inni się zatrzymali, żeby pieszych przepuścić, ale o tym w komentarzu ani słowa) poparte wyrażoną niemal wprost zachętą, żeby piesi i rowerzyści egzekwowali swoje prawa wchodząc pod jadące samochody. A w ostatniej minucie, jednak redaktorzyna stwierdza, że może jednak lepiej nie wchodzić, bo to wiąże się jednak z ryzykiem. I o tym pisał autor listu do redakcji, za co został zmieszany z błotem.
            • jureek Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 10:42
              jorn napisał:

              > OK, tylko że ja i Oixio nie o tym. Na początku filmu redaktor czyta list od wid
              > za, który można streścić tak: "uważajmy z tymi prawami dla pieszych, bo wejście
              > na jezdnię zawsze wiąże się z ryzykiem". Następnie następuje kilkuminutowe mie
              > szanie z błotem autora listu zilustrowane niewłaściwymi zachowaniami kierowców
              > (nawiasem mówiąc, kilka razy nie dało się sfilmować nagannych zachowań kierowcó
              > w tak, żeby nie było widać, że inni się zatrzymali, żeby pieszych przepuścić, a
              > le o tym w komentarzu ani słowa)

              A po co komentować coś, co powinno być oczywistą oczywistością. Może jeszcze
              chwalić kierowców, że na czerwonym nie przejeżdżają przez skrzyżowanie?

              > poparte wyrażoną niemal wprost zachętą, żeby p
              > iesi i rowerzyści egzekwowali swoje prawa wchodząc pod jadące samochody.

              Zachęta? Moim zdaniem była to nie zachęta, ale opis stanu idealnego, takie
              gdybanie jak mogłoby to funkcjonować, gdyby kierowcy przestrzegali przepisów.
              Poza tym wyraźnie zaznaczył, że chodzi o samochody będące na tyle daleko, że
              mogą się bez problemów zatrzymać.

              > A w os
              > tatniej minucie, jednak redaktorzyna stwierdza, że może jednak lepiej nie wchod
              > zić, bo to wiąże się jednak z ryzykiem. I o tym pisał autor listu do redakcji,
              > za co został zmieszany z błotem.

              Autor listu domagał się zmiany przepisów na jeszcze korzystniejsze dla kierowców
              i za to dostał "zjebkę", bo już te które obowiązują są i tak korzystniejsze niż
              w innych krajach.
              A ten redaktorzyna (cóż za kulturalne określenie) jest autorem najlepszej w
              polskiej telewizji audycji edukacyjnej o ruchu drogowym. To nie jest durnowate
              TVN Turbo z tekstami typu "a dokąd to tak się spieszymy, panie kierowco?".
              Jura
    • edek40 Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 10:03
      > Ostatnio nauczyłem się, że wyprzedzanie rowerzysty na przejściu dla pieszych sk
      > utkuje natychmiastowym przerwaniem egzaminu.

      A czy wolno rowerzyste wyprzedzac w obrebie linii ciaglej? Pytanie o tyle
      zasadne, ze przybywa w Polsce "bezpiecznych" odcinkow, na ktorych maszyna do
      malowania linii przerywanej ulegla uszkodzeniu i maluje kreski.
      • rekrut1 Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 10:25
        Zarówno piesi jak i kierowcy powinni się wiele nauczyć o sposobach
        pokonywania jezdni jak i namalowanych na niej pasów.
        Są przejścia w centrum miasta gdzie pokonanie pasów przez kierowcę
        graniczy z cudem,są miejsca gdzie bez kolizyjne pokonanie jezdni też
        graniczy z cudem.
        Gibraltar,u podnóża skały jest miasteczko w zasadzie z jedną główną
        ulicą,w sezonie ruch turystów jest ogromny,łażą nie tylko po pasach
        ale traktują jezdnię jak deptak(z powodu dość wąskich chodników).
        Łaziłem razem z nimi,nikt nie zatrąbił na mnie,nie próbował mnie
        przejechać.Kierowca spokojnie czekał aż komuś się"znudzi"i przepuści
        pojazd.
        Nie próbuję lansować takiego podejścia do tematu,to tylko przykład
        jak daleko stąd do Moskwy gdzie przekraczająca jezdnię naprawdę
        strach się bać.
        Pozdr.
      • jureek Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 10:29
        edek40 napisał:

        > > Ostatnio nauczyłem się, że wyprzedzanie rowerzysty na przejściu dla piesz
        > ych sk
        > > utkuje natychmiastowym przerwaniem egzaminu.
        >
        > A czy wolno rowerzyste wyprzedzac w obrebie linii ciaglej?

        Jeżeli jezdnia jest na tyle szeroka, że wyprzedzając z bezpiecznym odstępem tej
        ciągłej nie przekroczysz, to jaki w tym problem? Linia ciągła nie oznacza zakazu
        wyprzedzania, oznacza tylko zakaz jej przekraczania.
        Jura
        • rekrut1 Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 10:34
          Spróbuj Jureek wytłumaczyć to Panu policjantowi w Pułtusku. :))
          • jureek Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 10:44
            rekrut1 napisał:

            > Spróbuj Jureek wytłumaczyć to Panu policjantowi w Pułtusku. :))

            Nie rozumiem. Nie przekroczyłeś ciągłej, a dostałeś mandat za jej przekroczenie?
            Ja bym temu policjantowi nic nie tłumaczył, tylko odmówił przyjęcia mandatu.
            Jura
        • edek40 Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 26.08.10, 10:41
          > Jeżeli jezdnia jest na tyle szeroka, że wyprzedzając z bezpiecznym odstępem tej
          > ciągłej nie przekroczysz, to jaki w tym problem? Linia ciągła nie oznacza zakazu
          > wyprzedzania, oznacza tylko zakaz jej przekraczania.

          U mnie jezdnia umozliwia "przepisowe" wyprzedzenie okolo 15 cm od roweru. Albo
          nie przepisowe. Albo zaniechanie przez 2 (tylko) kilometry.
          • staszek585 Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 27.08.10, 21:51
            Edku, zdecyduj się. Jeżeli przepisowe to nie 15 cm od rowerzysty !!!!
            A do pytania na wstępie: zwykle widać jednak drogę przed nami. I nikt nikomu nie poleca hamowania w ostatniej chwili. Warto zauważyć, że wyprzedzanie nie jest manewrem przymusowym.
            PS:
            Natomiast malowanie linii ciągłych (podwójnych) powoduje, ze są one nagminnie lekceważone. Niestety nie tylko tam gdzie są bez sensu, ale ogólnie. Kiedy to dotrze do "malarzy" ? Albo raczej do projektujących malunki "specjalistów" ?
            • rekrut1 Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 28.08.10, 18:18
              Warto zauważyć, że wyprzedzanie nie jest manewrem przymusowym.
              Oj Staszek.Staszek,to Ty tak twierdzisz :))
              Popatrz uważnie na drogę a przekonasz się że nie masz racji. :D
              Pozdr.

            • edek40 Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 29.08.10, 10:12
              > Edku, zdecyduj się. Jeżeli przepisowe to nie 15 cm od rowerzysty !!!!

              Mam do wyboru:

              1. jechac 2 km z predkoscia 10-15 km/h

              2. zlamac przepisy i wyprzedzic w obrebie ciaglej

              3. "przepisowo" wyprzedzic z 15 cm zapasem ("przepisowo" ma tu wydzwiek ironiczny, zupelnie taki sam, jak nasze drogi po "modernizacji", co czesto owocuje marnowaniem farby i nerwow kierowcow)

              Podkreslam: to nie ja namalowalem te kreske i nie ja zakazalem wyprzedzania rowerow przy takiej kresce.
              • staszek585 Wyjaśnienie 29.08.10, 10:21
                Rozumiem Was obu. Ale....
                Edku, język wymyślono do porozumiewania się. Dlatego, umownie, słowa mają konkretne znaczenie. Trzymanie się tej umowy też ma znaczenie. Inaczej się nie zrozumiemy :-(
                Albo zaczniemy myśleć dziwacznie i na pytanie "Jak powiedzieć mądry inaczej ?" odpowiemy - głupi.
                Rekrucie, czasem widzę co się dzieje na drodze :-)
                Może to jedna z przyczyn dla której tak dużo osób właśnie na drodze traci życie ? A jeszcze więcej traci zdrowie ?
    • majas.wa Re: Ciężkie złamanie przepisów na drodze 07.09.10, 10:23
      A skąd wiadomo że ten rowerzysta nie zechce na przykład nagle zmienić kierunku i zjechać sobie po przejściu dla pieszych na drugą stronę jezdni (łamiąc oczywiście kilka przepisów na raz)- sam widziałem na mieście taki numer nie raz- i tragedia gotowa.
      Oczywiście taki musi jeździć po ulicy bo ścieżki rowerowe zazwyczaj pozastawiane zaparkowanymi autami ciumcioków.
      A co do hamowania na pustej nawet drodze przed przejściem jest jak najbardziej uzasadnione i każdy rozsądny kierowca powinien zrobić podobnie i dopiero poźniej zacząć się zastanawiac dlaczego (a nie odwrotnie, bo czasu zabraknie na hamowanie)- ostatnio zginął na pasach niedaleko mojej pracy młody człowiek właśnie dlatego, że z prawej ktoś przyhamował przed przejściem wydawałoby się pustym, ten z tyłu z lewej myśląc chyba za długo minął hamujących z prawej i łup...
      Jakiś czas temu baba wjechała w grupę pieszych na przejściu sygnalizowanym (miała czerwone) potrącając starsza kobietę bo... wystraszyła się że ten gość z tyłu nie wyhamuje i wjedzie jej w tył.... więc nie namyślając się chyba dała po klaksonach i usiłowała jechać..."no co miałam zrobić, pozwolić żeby mi tył skasował...???".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja