Hat-trick na rozpoczęcie dnia...

14.09.10, 13:40
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8372563,Dolnoslaskie__wypadek_w_Swiecku__Zginela_jedna_osoba.html
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8372345,Lodzkie__Zderzenie_osobowki_z_cysterna__1_ofiara.html
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8373567,Tragiczny_wypadek_na_krajowej_trojce__Dwie_osoby_nie.html
Gdybym czytał to forum i nigdy nie jechał drogą w Polsce mógłbym przypuszczać, że powodem mógł być zły stan nawierzchni, fotoradary w krzakach, błędne i mylne oznakowanie, itp.

Natomiast śmiem domniemywać, że przyczyną wszystkich tych wypadków byli szybcy wściekli, którym ograniczenia prędkości niestraszne, podwójna ciągła to tylko sugestia a za zakrętem z pewnością nic nie jedzie, bo przecież są najmądrzejsi i nieśmiertelni.

Niestety, chyba jednak nie...
    • edek40 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 13:45
      > Natomiast śmiem domniemywać, że przyczyną wszystkich tych wypadków byli szybcy
      > wściekli, którym ograniczenia prędkości niestraszne, podwójna ciągła to tylko s
      > ugestia a za zakrętem z pewnością nic nie jedzie, bo przecież są najmądrzejsi i
      > nieśmiertelni.

      I na podstawie tych newsow wyciagasz jakies dalej idace wnioski?
    • tiges_wiz Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 13:46
      1. Do wypadku doszło przed godz. 11 w okolicach Gorzowa. Opel czołowo zderzył się z tirem.

      nieprawidłowe wyprzedzanie?

      2. Jedna osoba zginęła w zderzeniu samochodu osobowego z cysterną na drodze krajowej nr 8 w miejscowości Huta w powiecie bełchatowskim (Łódzkie).

      nic tu nie wiadomo

      3. Przed miejscowością Święcko ok. godz. 8.15 samochód osobowy opel astra I uderzył w jadący z naprzeciwka samochód ciężarowy. Pasażerowie samochodu osobowego są w ciężkim stanie

      nieprawidłowe wyprzedzanie

      ono mogli nawet jecha powoli, co spowodowalo ze nie zdarzyli sie schowac. Predosc w tych przypadkach to sprawa drugorzedna. Blat polegal na zlej ocenie sytuacji (czyli po prostu glupocie) i wyprzedzaniu jak jak nie bylo warunkow.
      • silver.arrow Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 14:14
        tiges_wiz napisał:

        > nieprawidłowe wyprzedzanie?
        >
        > 2. Jedna osoba zginęła w zderzeniu samochodu osobowego z cysterną na drodze kra
        > jowej nr 8 w miejscowości Huta w powiecie bełchatowskim (Łódzkie).
        >
        > nic tu nie wiadomo
        >

        Wygląda na to, że też błąd podczas wyprzedzania:

        "Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że do zderzenia doszło podczas wykonywania przez kierowcę samochodu osobowego manewru wyprzedzania." Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że do zderzenia doszło podczas wykonywania przez kierowcę samochodu osobowego manewru wyprzedzania.
        • silver.arrow Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 14:18
          Źródło w portalu MM Łódź (skrócony link, bo pełny były blokowany): www.tinyurl.pl/?g417C9n7
    • emes-nju Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 13:46
      Tja... Nagle zjechanie na przeciwny pas ruchu moze wynikac WYLACZNIE z predkosci. Jak sie stoi, to faktycznie nie da sie zjechac na przeciwny pas ruchu :-P
      • staszek585 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 14:15
        Za mało danych, aby wyciągać wnioski co do każdego wypadku.
        Chociaż można przypuszczać, że we wszystkich trzech wypadkach było czołowe zderzenie z ciężarówką z przeciwka. Określenie "z nieznanych przyczyn" jest mało mówiące.
        Ale warto pomyśleć i wnioski dla siebie wyciągnąć. Głupio zginąć i to na ciężarówce.
        • kozak-na-koniu Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 14:22
          staszek585 napisał:


          > Głupio zginąć i to na c
          > iężarówce.

          A nie na ciężarówce, to mądrzej?;)
          • tiges_wiz Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 14:56
            mogl wyprzedzac, moglo go wyniesc na koleinie, mogl zasnac czy zaslabnac.
            • xxxxxx666 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 15:07
              Mogły mu się zablokować koła, kierownica, mógł go trafić meteoryt, ciężarówka mogła spaść na niego z samolotu, mogła być tam nieciągłość czasoprzestrzeni i ciężarówka się zmaterializowała w tym miejscu, o! prawdopodobnie obie te ciężarówki zmaterializowały się przez jakiś efekt kwantowy.

              Mógł też dyrektor lokalnego GDDKiA zastrzelić kierowcę z karabinu snajperskiego. Sądzę, że lokalny nadmiar znaków spowodował atak paniki i niekontrolowany odruch zjeżdżania pod ciężarówkę.

              Ewentualnie oślepił go fotoradar, albo dwa fotoradary i kosz na śmieci ukryty w fotoradarze. A w koszu policjant z suszarką i maglem.
              • tiges_wiz Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 15:15
                ty wiesz lepiej :>
                bo ludzie po prostu kochaja wpadac pod ciezarowki. grali w czikena.
                • xxxxxx666 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 15:28
                  Ależ bym śmiał zabierać ci prymat we "wiedzeniu lepiej".

                  Ludzie kochają walić 150km/h na XIX wiecznych traktach nazywanych w Polsce drogami krajowymi. Kochają wiedzieć lepiej, gdzie jest ograniczenie do 140 a gdzie do 120. Wiedzą też lepiej, gdzie są tereny zabudowane, przejścia dla pieszych i skrzyżowania. Oni zawsze wiedzą lepiej.
                  • emes-nju Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 15:48
                    xxxxxx666 napisała:

                    > Ludzie kochają walić 150km/h

                    Nie sadz innych po sobie :-P
                    • xxxxxx666 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 17:08
                      No weź, chyba mnie nie doceniasz. Ja walę co najmniej 180!
                      • jorn Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 14.09.10, 18:49
                        Na szczęście takich wariatów, jak ty jest niewielu. Jak zawsze, kiedy jadę po polskiej krajówce z prędkością równą limitowi 90 km/h, to rzadko jestem wyprzedzany. Ale pewnie to jest taki mechanizm, jak w filmie "Truman Show": idzie komunikat, że Jorn się zbliża do granicy i wszyscy zwalniają.
                        • wolfgang87 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 15.09.10, 09:18
                          Są XIX-wieczne dukty w Polsce gdzie jadąc 110 będziesz często gęsto wyprzedzany.

                          Aby tak się działo wystarczy asfaltowe pobocze.
                          • xxxxxx666 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 15.09.10, 10:20
                            To chyba czas jest się troszkę ogarnąć...

                            Nie wiesz, że jest powszechna zasada, że jak walisz na drodze z poboczem na trzeciego lub czwartego to wszyscy mają obowiązek zjechać na pobocze?

                            Dokładnie analogiczna sytuacja jest na pasach do skrętu w lewo! Przecież ta strzałka na asfalcie na takich pasach oznacza możliwość skrętu w lewo lub wyprzedzania. Zaś budowane przez głupich drogowców wysepki na takich skrętach to jawne morderstwo i partactwo drogowe!
                            • wolfgang87 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 15.09.10, 11:04
                              Ja tam jestem twardziel. Zazwyczaj ustępuję pędziwiatrom, ale jeśli widzę, że ktoś wyprzedza na trzeciego naprzeciwko wymuszając na mnie ucieczkę, to twardo jadę tak długo jak się da swoim pasem.

                              Co innego kogoś przepuścić i robić zamieszanie tylko na swojej połówce drogi, a co innego wymuszać na jadących z naprzeciwka ucieczkę.

                              Wysepki zaś w niczym nie przeszkadzają - można je minąć z lewej. Widziałem ostatnio i nie wyglądało to niebezpiecznie :)
          • staszek585 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 15.09.10, 09:15
            Kozaku, nie mądrzej. Napisałem to, żeby się zastanowić. A o ciężarówce dlatego, że takie auto to z daleka widać, osobowy trudniej zauważyć. W dodatku ciężarówka zwykle jedzie wolniej niż osobowy. Chociaż wcale nie jest to regułą.
    • xxxxxx666 Re: Hat-trick na rozpoczęcie dnia... 15.09.10, 07:08
      Kolejny fotoradar/videoradar/koleina/GDDKiA zaatakował biednego kierowcę - biedak, nie miał żadnych szans....



      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8377748,Znow_smierc_na__osemce___Piec_ofiar.html
      Ach Ci policjanci, manipulują informacją, jakie wyprzedzanie, jaka podwójna ciągła - przecież jechał bezpiecznie, to z pewnością wina złej energii z kosmosu, kierowca jechał wzorcowo!

      "Wypadek wydarzył się ok. godz. 1.40 we środę. Na prostym odcinku drogi - o bardzo złej sławie, oznaczonym nawet tablicami "Czarny Punkt" i na podwójnej linii ciągłej - kierowca białoruskiego busa mercedesa sprintera wyprzedał innego busa"

      Przecież wiadomo, że znaki są stawiane bez sensu! Jakby zdjęli te znaki to by poprawiło bezpieczeństwo i by nie doszło do tragedii. A zresztą, przecież tam powinna być czteropasmowa autostrada, to przecież nie wina kierowcy, w pełni usprawiedliwia go, że mógł tam grzać 130 przecież to droga tranzytowa, tam z pewnością powinna być autostrada!
      • hannni Bo winne sa drogi 15.09.10, 08:20
        "Na prostym odcinku drogi (...) i na podwójnej linii ciągłej"

        Podwojna ciagla na prostym odcinku drogi?
        Toz to oczywiste szykany znakologow. Tylko ograniczony Niemiec przestrzega cos takiego.
        Polski kierowca wie na szczescie lepiej. A bialoruski nawet jeszcze lepiej.
        • wolfgang87 Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 09:21
          Niestety, znam taką drogę na suwalszczyznie, gdzie sporo osób zginęło na jej prostych odcinkach. Chodzi oczywiście o ukryte małe wzgórza.

          Dlatego nadużywanie podwójnej ciągłej to całkiem zbrodnicza czynność. Ludzie są ludźmi i będą ignorować źle namalowaną ciągłą. A potem zignorują poprawną ciągłaą.

          Nie zmienia to faktu, że wyprzedzanie na ciągłej na czarnym punkcie to samobójstwo/morderstwo.
          • qqbek Gdyby nie ranny, byłoby wprost ironicznie śmieszne 15.09.10, 09:34
            POPATRZCIE
            na klapę bagażnika tego Mietka ze zdjęcia. Co do jednego kierowca Mietka miał rację... motocykle są wszędzie ;)
          • silver.arrow Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 10:34
            wolfgang87 napisał:

            > Dlatego nadużywanie podwójnej ciągłej to całkiem zbrodnicza czynność. Ludzie są
            > ludźmi i będą ignorować źle namalowaną ciągłą. A potem zignorują poprawną ciąg
            > łaą.

            Bez przesady - wyprzedzanie na ciągłej to nie jest przekroczenie prędkości o 10 czy 20 km/h, dlatego nie warto ignorować tego oznakowania. To właśnie takie postępowanie jest zbrodnicze. Zawsze zza kierownicy jesteś w stanie ocenić, czy pagórki nie są wystarczająco duże, żeby w zagłębieniu skrył się samochód? Jak jest namalowana podwójna ciągła, to nie wolno jej przekraczać i koniec. Tak jak wjeżdżać na skrzyżowanie na czerwonym.
            • wolfgang87 Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 10:40
              Ja na szczescie rzadko mijam wielokilometrowe ciągłę, więc nie jestem stroną w sprawie. Ale wierze, że takowe są. I jak ktoś codziennie jezdzi taką drogą i nie umie znaleźć uzasadnienia dla takiej szykany, to co sobie pomyśli?

              Zgadzam się z tobą, że powinno być tak: czerwone i ciągła to rzeczy nieprzekraczalne. Ale zdarza się czasem, że jest. I czasem nawet słusznie. Niestety. Ubolewam nad tym, ale tak jest.
              • silver.arrow Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 10:57
                wolfgang87 napisał:

                > Ja na szczescie rzadko mijam wielokilometrowe ciągłę, więc nie jestem stroną w
                > sprawie. Ale wierze, że takowe są. I jak ktoś codziennie jezdzi taką drogą i ni
                > e umie znaleźć uzasadnienia dla takiej szykany, to co sobie pomyśli?

                Ja też rzadko mijam takie linie - to chyba o czymś świadczy? Moim zdaniem o tym, że drogowcy wcale nie szafują "podwójną ciągłą". Poza tym kierowca nie jest od oceniania zasadności oznakowania. To znaczy trochę jest, bo może interweniować u zarządcy drogi, ale powinien go przestrzegać. Zwłaszcza, jeśli mówimy o "podwójnej ciągłej" i zakazie wyprzedzania - to nie jest siedemdziesiątka na krajówce przy skrzyżowaniu z drogą lokalną, z której wyjeżdża jeden samochód na godzinę.
                • wolfgang87 Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 11:08
                  A widzisz. Wartościujesz. Oceniasz, że linie są OK, a 70tki nie. I to jest irytujące, bo my na drodze nie powinniśmy aż tak dużo oceniać - a niestety musimy. Co skłania cię do stwierdzenia, że 70tki są mniej ważne od ciągłych linii? 70tki na trasach szybkich są po to, aby można było bezpiecznie włączyć się do ruchu. A zderzenia boczne sa nieprzyjemne, więc generalnie te 70tki są OK. Czyż nie?
                  • silver.arrow Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 11:35
                    wolfgang87 napisał:

                    > A widzisz. Wartościujesz. Oceniasz, że linie są OK, a 70tki nie. I to jest iryt
                    > ujące, bo my na drodze nie powinniśmy aż tak dużo oceniać - a niestety musimy.
                    > Co skłania cię do stwierdzenia, że 70tki są mniej ważne od ciągłych linii? 70tk
                    > i na trasach szybkich są po to, aby można było bezpiecznie włączyć się do ruchu
                    > . A zderzenia boczne sa nieprzyjemne, więc generalnie te 70tki są OK. Czyż nie?

                    Zakładam, że zagrożenie spowodowane olaniem 70-tki jest mniejsze niż zagrożenie spowodowane wyprzedzaniem na podwójnej ciągłej. Chociaż na widok ograniczenia też zdejmuję nogę z gazu i zwiększam czujność. Tylko, że nie zawsze zwalniam do nakazanej prędkości. Co oczywiście niekoniecznie jest rozsądne, ale tym bardziej nierozsądne jest olanie "podwójnej ciągłej". Stąd to wartościowanie.
                    • wolfgang87 Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 11:47
                      Jasne. To co piszesz jest logiczne. Ale sam widzisz, że strasznie dużo wartościujemy znaki na drodze i kompletnie im nie ufamy. Obliczamy, rachujemy, podejmujemy decyzje o przestrzeganiu lub nie. A jesli nie przestrzegamy, to podejmujemy decyzcje, jak bardzo nie przestrzegamy.

                      A każdy decyzje podejmuje trochę inne - i stąd już bliska droga do kłopotów.

                      BTW Przyznasz, że między zderzeniem czołowym a zderzeniem bocznym, dla uderzanego różnica może być na korzyść pewnie czołowego - ale tu już wolę nie deliberowac....
                      • silver.arrow Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 12:06
                        wolfgang87 napisał:

                        > A każdy decyzje podejmuje trochę inne - i stąd już bliska droga do kłopotów.

                        To fakt, dlatego na drodze staram się nie przeginać. Np. z zasady nie wyprzedzam pojazdów jadących szybciej niż 90 km/h. Chyba, że na autostradzie lub ekspresówce. Wolę też zakładać, że ktoś kto ustawiał znaki, wiedział co robi.

                        > BTW Przyznasz, że między zderzeniem czołowym a zderzeniem bocznym, dla uderzane
                        > go różnica może być na korzyść pewnie czołowego - ale tu już wolę nie de
                        > liberowac....

                        No dla uderzanego to żadna różnica - to fakt. Dlatego zwalniam przed takimi skrzyżowaniami - może zbyt mało. Jeszcze nie miałem nerwowej sytuacji, ale może to kwestia szczęścia.
                • sokolasty Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 13:27
                  > Zwłaszcza, jeśli mówimy o "po
                  > dwójnej ciągłej" i zakazie wyprzedzania - to nie jest siedemdziesiątka na krajó
                  > wce przy skrzyżowaniu z drogą lokalną, z której wyjeżdża jeden samochód na godz
                  > inę.

                  I tutaj kolega się myli, bo znam miejsce, gdzie jest podwójna ciągła na okoliczność skrzyżowań z polnymi drogami oraz zagłębieniem terenu, ale to zagłębienie zaczyna się 400m od początku owej linii. Zgodzę się, że jest mało takich miejsc, ale policja je lubi.

                  Faktem jest też, że niektórzy kierowcy widząc linię przerywaną zakładają, że wyprzedzać wolno, więc można. Kiedyś moja małażonka mając 200 m widoczności zawzięła się za wyprzedzanie ciężarówki (argumentując po fakcie, że przecież przerywana i zakazu nie ma), ale ją odwiodłem od pomysłu.

                  A odnośnie czerwonego: z dwa lata temu zrobili na jednym skrzyżowaniu dobrze, bo na prawoskręcie uzbrojonym w A-9 "Ustąp..." i rozbiegówkę postawili zupełnie zbędny sygnalizator, który niektórzy kierowcy ignorują.
                • emes-nju Re: Bo winne sa drogi 15.09.10, 13:27
                  silver.arrow napisał:

                  > Moim zdaniem o tym, że drogowcy wcale nie szafują "podwójną ciągłą"

                  Jak gdzie.

                  Znam kilka miejsc, w ktorych bez zadnych obaw mozna dopuscic wyprzedzanie, a podwojna ciagla ciagnie sie kilometrami tylko dlatego, ze co 500-1000 m sa zakrety. Co ciekawe potem w lagodnie pofalowanym terenie linia przerywana jest w takich miejscach, ze ewidentnie nie wolno bylo dopuscic wyprzedzania. Widocznie znakolog umial na planie (bo drog nie znakuje sie w Polsce na podstawie wizji lokalnej...) zauwazyc zakrety (choc mial chyba klopoty z odczytaniem skali i dlatego nie wolno wyprzedzac pomiedzy zakretami oddalonymi od siebie o 1000 m), a zupelnie nie rozumial znaczenia ukladu warstwic :-P
          • hannni "ukryte wzgorza" 15.09.10, 10:35
            wolfgang87 napisał:

            > Niestety, znam taką drogę na suwalszczyznie, gdzie sporo osób zginęło na jej pr
            > ostych odcinkach. Chodzi oczywiście o ukryte małe wzgórza.

            "Ukryte wzgorza" - to jest rzeczywiscie dobre. Jade sobie samochodem na Suwalszczyznie(!!) i w ogole nie wiedze przed soba wzgorza bo jest.... "ukryte".

            Rzeczywiscie zabojcza okolica "najezona niebezpieczenstwami" - jak napisal to marek dumble.

            > Dlatego nadużywanie podwójnej ciągłej to całkiem zbrodnicza czynność.

            I ta trojka rozwalila sie tam przez "ukryte wzgorze".
            Kolejne prawdziwe wyzwanie dla polskich drogowcow: "NIWELOWAC UKRYTE WZGORZA"!
            • wolfgang87 Re: "ukryte wzgorza" 15.09.10, 10:44
              Jaja sobie robisz, prawda?

              Nie znam tego miejsca na ósemce , bo tamtędy nie jeżdżę, ale ta droga to powiatowa (czy tam wojewódzka) i przez długi czas nie była obmalowana w ogóle, a ludzie ginęli właśnie z powodu takich zdradzieckich małych zagłębień, których nie widać dopóki coś z nich nie wyskoczy.
              • hannni Re: "ukryte wzgorza" 15.09.10, 10:59
                wolfgang87 napisał:

                > a ludzie ginęli właśnie z powodu takich zdradzieckich małych zagłębień, których nie w
                > idać dopóki coś z nich nie wyskoczy.

                Sorry Wolfgang, ale z tego rzeczywiscie moge sobie robic tylko "jaja" - jak napisales.
                Ludzie gineli i gina nie z powodu "ukrytych wzgorz" i "zdradzieckich zaglebien" tylko z powodu wlasnej glupoty i wyprzedzania na pale.

                Miliony ludzi, wsrod nich nowicjusze i rencisci pokonuja zapewne ta trase bez problemow (prosta, plaska droga) i tylko paru palantow co jakis czas uwaza, ze musi koniecznie wyprzedzac choc widza, ze do wyprzedzania (przy takiej predkosci) widza za malo.

                Z jakiej w ogole odleglosci nie jestes w stanie zobaczyc "ukrytego wzgorza" albo "zdradzieckiego zaglebienia"?


                • wolfgang87 Re: "ukryte wzgorza" 15.09.10, 11:06
                  Owa trasa dawniej nie była taka ruchliwa, więc powiedzmy, że tysiące a nie miliony :)

                  Droga jest prosta acz nie płaska. A w nocy to w ogóle dobrze widać wszystko, prawda?

                  Nigdy się nie naciąłeś, że widziałeś z dużej oddali światła, więc postanowiłeś wyprzedzać, a tu nagle wielki zonk, bo wyskakują ci jakieś światła bardzo blisko z jakiegoś zdradzieckiego dołka?
                  Nie naciąłeś się, naprawdę? No to super. Gratulacje!
                  • hannni Re: "ukryte wzgorza" 15.09.10, 11:38
                    wolfgang87 napisał:

                    > A w nocy to w ogóle dobrze widać wszystko, prawda?

                    Podwojna ciagla raczej tak.

                    > Nigdy się nie naciąłeś, że widziałeś z dużej oddali światła, więc postanowiłeś
                    > wyprzedzać,

                    Nie, na podwojnej ciaglej nie wyprzedzam nawet w dzien.


                    • wolfgang87 Re: "ukryte wzgorza" 15.09.10, 11:44
                      A jak nie ma żadnej linii ?
                      • hannni Re: "ukryte wzgorza" 15.09.10, 12:07
                        wolfgang87 napisał:

                        > A jak nie ma żadnej linii ?

                        Ale tam byla podwojna ciagla i byl srodek nocy.
                        Winny jednak nie byl Bialorusin tylko "ukryte wzgorza" i "zdradzieckie zaglebienia".
                        • xxxxxx666 Re: "ukryte wzgorza" 15.09.10, 12:23
                          Zupełnie nie rozumiesz. Tam jest tranzytowa droga międzynarodowa! Niewidzialne górki nie mają tu nic do rzeczy. Tam powinna być autostrada! Wiadomo, autostrada ma co najmniej dwa pasy. Więc on po prostu mógł wyprzedzać w końcu powinny być dwa pasy. To, że z przeciwka jechała ciężarówka wynika z tego, że jakiś dupek z GDDKiA nie pobudował autostrady, a przecież w tym winy kierowcy nie ma żadnej (oczywiście pomijam już skandal, że robotnicy nie zniwelowali ukrytych górek i że kierowcę oślepił fotoradar).
                        • wolfgang87 Re: "ukryte wzgorza" 15.09.10, 12:27
                          hanni, ten kawałek wątku był o suwalskiej wojewódzkiej czy tam powiatowej drodze pełnej ukrytych górek.

                          A wypadek dzisiejszy zdarzył się jeszcze dodatkowo w czarnym punkcie, co sprawia, że był to szczyt głupoty i tu niestety nie ma nad czym dyskutować moim zdaniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja