Jak to jest z tymi rondami

10.10.10, 09:00
Nie jeżdżę samochodami ale jestem ciekawy jednej sprawy.
Dotychczas sądziłem że kierunkowskaz używa się tylko i wyłącznie jak się opuszcza rondo. Kolega (stary kierowca) twierdzi że jak się jedzie po rondzie i włącza lewy kierunkowskaz to co prawda nie jest to wymagalne ale nie jet to wykroczenie karane mandatem. Po prostu dla bezpieczeństwa lepiej mieć lewy kierunkowskaz włączony. Dlatego chcę wiedzieć czy rzeczywiście policja nie da mandatu jak zobaczy samochód jadący na rondzie z włączonym lewym kierunkowskazem.
    • tiges_wiz Re: Jak to jest z tymi rondami 10.10.10, 09:44
      w sumie jest to nadgorliwosc, ale dlaczego wykroczenie?
      nie ma przepisow regulujacych jazde po rondzie tak naprawde.
      • jorn Re: Jak to jest z tymi rondami 10.10.10, 14:14
        To jeszcze zależy, jakie to jest rondo. Takie, przez które zawsze trzeba jechać w kółko, czy takie, gdzie jadąc na wprost jedziemy niemal po prostej. W pierwszym przypadku miganie lewym kierunkowskazem wydaje się być nadgorliwością, za to zjeżdżając z ronda bezwzględnie należy taki zamiar zasygnalizować prawym kierunkowskazem. Na rondzie drugiego typu sygnalizujemy tak, jak zwykłym skrzyżowaniu.
    • bimota Re: Jak to jest z tymi rondami 10.10.10, 18:35
      A to policja mandatuje za zle uzywanie migaczy ??
      • staszek585 Re: Jak to jest z tymi rondami 10.10.10, 20:19
        Pytanie z gatunku nadgorliwych.
        PS:
        Swoją drogą ciekawe, kiedy wreszcie skończy się temat zwany "rondo" ?
        Kiedy ktoś zauważy, że na (prawie) każdym skrzyżowaniu z wyspą na środku jeździmy tak, jak po rondzie ? Mimo, że nie ma znaku C-12 . I jakoś nie ma (większość) problemu z kierunkowskazem.
        Dlaczego na rondzie, gdzie są strzałki kierunkowe należy i powinno się używać kierunkowskazów ? Nawet lewego ?
        A na rondzie, gdzie strzałek nie ma, kierowcy mają problemy z kierunkowskazami. Przecież na logikę to rondo bez strzałek kierunkowych jest trudniejsze i w związku z tym sygnalizowanie powinno być precyzyjniejsze .
        • woyga44 Re: Jak to jest z tymi rondami 10.10.10, 22:31
          Dopóki nie będzie jasnych i precyzyjnych przepisów używania kierunkowskazów na rondach, dopóty wszyscy będą jezdzić na "zgaduj-zgadulę". Jadę z kolesiem i dojeżdżamy do ronda. Rondo małe i widoczność dobra. Koleś jedzie w lewo i nie włącza kierunku. Rondo czterowylotowe. Naprzeciwko czeka drugi i patrzy na nas. Po chwili rusza i wjeżdża na rondo, my już w skręcie w lewo. Jeden i drugi gwałtownie hamują, by uniknąć zderzenia. PAT. Ani nam, ani jemu nijak cofać się do tyłu. Macham mu ręką niech już jedzie w cholerę. Pojechał. Pytam się kolesia, dlaczego nie sygnalizował kierunkiem skrętu w lewo. Wzruszył ramionami i mówi: bo nie każdy sygnalizuje skręt w lewo na rondzie. Więc mu mówię: teraz sam widzisz czym to może grozić. Niby logika: facet patrzy na nasz samochód, nie widzi kierunku, więc dochodzi do wniosku, że jedziemy prosto przez rondo, no to może jechać. Sam nieraz też miałem taką sytuację. Ale pomny zachowania ograniczonego zaufania czekam , aż przekonam się czy faktycznie delikwent pojedzie prosto. A przez ten czas, szczególnie w godzinach szczytu, za mną stoi już kilka wozów. I co? I klnie się w kamienie tego, przez którego nie można ruszyć wcześniej, bo nie chce mu się włączyć kierunku. I to jest to. Brak szczegółowych wytycznych skutkuje bezdenną głupotą i stwarzaniem zagrożenia w ruchu drogowym. Ale powiedzcie to tym, którzy te przepisy ustanawiają.

          ==

          Miejsce głąbów jest na polu kapuścianym, a nie za kierownicą.
          Tylko jak ich tam wyekspediować?!
          • samspade Re: Jak to jest z tymi rondami 10.10.10, 23:13
            O co znowu chodzi wam z tymi kierunkami? Na rondzie wystarczy używać tylko prawego przy zjeździe z ronda. Brak kierunkowskazu oznacza kontynuację jazdy po rondzie.
            • tiges_wiz Re: Jak to jest z tymi rondami 10.10.10, 23:44
              poniewaz u nas przepisy dotyczace zwyklych skrzyzowan probuje sie stosowan na rondzie to jest jak jest. np. niektorzy uwazaja ze jada "prosto" jak zjezdzaja zjazdem na przeciwko, wiec nie musza ta migac.

              do tego jak wjezdzaja pasem lewym to czesto dochodzi o sytuacji kolizyjnej z kierowca po prawej. sprawa juz oklepana jak panna mloda na wiejsim weselu. nic tu nie ogarniemy poki jest jak jest
            • w_r_e_d_n_y Re: Jak to jest z tymi rondami 11.10.10, 04:32
              samspade napisał:

              > O co znowu chodzi wam z tymi kierunkami? Na rondzie wystarczy używać tylko praw
              > ego przy zjeździe z ronda. Brak kierunkowskazu oznacza kontynuację jazdy po ron
              > dzie.

              i to by bylo na tyle - wszystko jasne - ale buraki musza se stale migac w lewo
              ciekawe jak wtedy buraki sygnalizuja zmiane pasa na wewnetrzny - wyciagaja dodatkowo reke ?
              • nazimno Widziesz, w_r_e_d_n_y, jestem sprawiedliwy 11.10.10, 10:30
                Masz racje.
                Na tym forum pare razy do roku wybucha wsrod "snafcow" dyskusja, co nalezy robic PRZED i NA rondzie. Mozna seie zasmiewac do rozpuku, czego to ludziska nie wymysla.
                A ludziska maja talent do wymyslania.
                I tak juz jest.

        • bimota Re: Jak to jest z tymi rondami 11.10.10, 16:21
          A dlaczego skrzyzowania z wyspa na srodku raz sie oznacza znakiem C12, a raz nie ??
          • tiges_wiz Re: Jak to jest z tymi rondami 11.10.10, 16:23
            teoretycznie zeby wyroznic ruch wokol wyspy, ale u nas rozmalowanie pasow i strzalek pokazuje cos innego zazwyczaj.
          • nazimno Czasem brakuje albo rozumu albo blachy. 11.10.10, 16:24
            Mogliby to juz dawno temu unormowac. Wola jednak generowac wypadki.
            One sie panstwu oplacaja ze wzgledu na VAT.

            • tiges_wiz Re: Czasem brakuje albo rozumu albo blachy. 11.10.10, 16:41
              w niemieckim czy angielskim kodeksie sa dodatkowe przepisy. u nas nie ma.
              efekt jest marny w sumie.
              • nazimno "Dopalacze" zalatwili w tydzien. 11.10.10, 16:53
                Ciekawe, ile dziesiatkow lat zajmie im uporzadkowanie PoRD.
                Moze sie zdarzyc, ze nigdy to nie nastapi. Za trudne.

                • qqbek Re: "Dopalacze" zalatwili w tydzien. 11.10.10, 17:55
                  nazimno napisał:

                  > Ciekawe, ile dziesiatkow lat zajmie im uporzadkowanie PoRD.
                  > Moze sie zdarzyc, ze nigdy to nie nastapi. Za trudne.

                  A co tu porządkować... są kraje z mniejszą ilością przepisów i bezpieczniejsze.
                  C12, A7 = rondo... problem jest, jak ma więcej niż jeden pas ruchu (i do tego nieoznaczone), bo wtedy 90% kierowców zaczyna się gubić... a wystarczy pamiętać:
                  1. prosto z dowolnego, ale jak jedziemy innym niż skrajny prawy, to uważamy na tych na prawym (bo niby nie powinni, ale potrafią prawym jechać w lewo) a w razie czego...
                  2. w lewo tylko z lewego
                  3. w prawo i tylko z prawego

                  Gdyby wszyscy trzymali się tych zasad, to wypadków na rondach prawie by nie było.

                  Co do sygnalizowania, mnie na kursie (ładne naście lat temu) uczono obowiązkowo mrugać lewym przy skręcie w lewo i zawracaniu i zmieniać na prawy tuż po minięciu ostatniego zjazdu, z którego nie korzystaliśmy. Proste, łatwe, czytelne. Jak ktoś mruga lewym na prawym pasie, staje się to nieczytelne i pogmatwane (bo z prawego powinien przecież jechać w prawo albo na wprost). Gdy ktoś mruga prawym na lewym pasie, wiem, że chce zjechać na następnym zjeździe i przepisowo chce to zrobić z prawego pasa. Jak ktoś nie mruga wcale, to uważa mnie za wróżkę (zwłaszcza, gdy jedzie na wprost z lewego)... a takich czarodziejów nie lubię najbardziej.
                  • tiges_wiz Re: "Dopalacze" zalatwili w tydzien. 11.10.10, 18:26
                    tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html
                    o to mniej wiecej chodzi
                    twoje mruganie moze i jest czytelne ja jakis malutkich rondach, ale na większych będzie kompletnie bez sensu. Zresztą popatrz na niemieckie rondo. Tam się nie skręca w lewo.
                    • nazimno No wlasnie 11.10.10, 18:31
                      Na rondzie tylko zmienia sie pas ruchu, badz rondo sie opuszcza.
                      No chyba, ze ktos sie chce krecic do usra.... smierci. Jego wola.
                      Znajda sie i tacy.

                      • qqbek Re: No wlasnie 11.10.10, 18:34
                        nazimno napisał:

                        > Na rondzie tylko zmienia sie pas ruchu, badz rondo sie opuszcza.
                        > No chyba, ze ktos sie chce krecic do usra.... smierci. Jego wola.
                        > Znajda sie i tacy.

                        Też racja :)
                        Napisałem po prostu, jak mnie te naście lat temu uczył instruktor z kilkudziesięcioletnim wtedy już stażem.
                        Teraz w szkołach nauki jazdy uczą głównie łepki po 20-kilka lat, sami mający małe doświadczenie za kierownicą.
                        A co do kręcenia się w kółko:
                        Z rok przemieszkałem w Chełmie (lubelskim)... zdziwiłbyś się, gdybyś widział tych biednych sąsiadów zza wschodniej granicy, kręcących się w kółko po jednym z dwóch rond w tym mieście i nie potrafiących z niego zjechać :)
                      • tiges_wiz typowa kolizja 11.10.10, 18:35
                        obrazki.elektroda.net/54_1242893911.jpg
                        i nawet nie trzeba marudzic, ze ktos objezdza rondo prawym.
                        w sumie i ten i ten jedzie "prosto".
                        • qqbek Re: typowa kolizja 11.10.10, 18:45
                          tiges_wiz napisał:

                          > obrazki.elektroda.net/54_1242893911.jpg
                          > i nawet nie trzeba marudzic, ze ktos objezdza rondo prawym.
                          > w sumie i ten i ten jedzie "prosto".
                          >

                          Tak... tylko niebieski dwa razy zmienia pas ruchu... a żółty jedzie swoim pasem. Przecież piszę, że jazda na wprost z wewnętrznego pasa wymaga puszczenia tych z zewnętrznego przodem, przed zmianą pasa i zjechaniem z ronda.
                          Poza tym ronda, które prezentowałeś w poprzednim poście to skrzyżowania o ruchu kierowanym sygnalizacją świetlną, na których do takich sytuacji nie ma prawa dojść :)
                          • tiges_wiz Re: typowa kolizja 11.10.10, 18:48
                            > Poza tym ronda, które prezentowałeś w poprzednim poście to skrzyżowania o ruchu
                            > kierowanym sygnalizacją świetlną, na których do takich sytuacji nie ma prawa d
                            > ojść :)

                            Galas tez tak myslal... niestety praktyka i gesty ruch jego zalozenia kompletnie rozsypaly.
                            czesto na lewym masz w Polsce strzalke "prosto i w lewo" jak na galasowym.
                            dziala to tylko na papierze (i to ze pasy prowadza inaczej niz strzalki na galasowym, to juz inna rozmowa)
                            • qqbek Re: typowa kolizja 11.10.10, 19:02
                              tiges_wiz napisał:

                              > Galas tez tak myslal... niestety praktyka i gesty ruch jego zalozenia kompletni
                              > e rozsypaly.
                              > czesto na lewym masz w Polsce strzalke "prosto i w lewo" jak na galasowym.
                              > dziala to tylko na papierze (i to ze pasy prowadza inaczej niz strzalki na gala
                              > sowym, to juz inna rozmowa)

                              Aaa... Ty o rondzie Babka piszesz... w tym przypadku da się tylko powiedzieć za Goią: "gdy rozum śpi, budzą się demony" (albo: "gdy siądzie sygnalizacja, wypadek wisi w powietrzu")
                              Wiatraczną też spier...ił (oznaczenia) koncertowo (a wracam tamtędy do Lublina najczęściej, więc wiem, co mówię).
                              • tiges_wiz a tam zaraz... 11.10.10, 19:16
                                www.elka.olsztyn.pl/obrazki/ronda/europa_center1.jpg
                                tu co prawda tylko na jednym oznakowanym dla przykladu, ale wlasnie o to chodzi.
                                pisze o wszystkich takich bezsensowych strzalkach.
                                • nazimno Kubus Puchatek nie robilby takich bzdur. 12.10.10, 09:17
                                  (chodzi o to oznakowanie)
                                  Mimo iz sam o sobie mowil, ze jest misiem "malym rozumku".
                • bimota Re: "Dopalacze" zalatwili w tydzien. 12.10.10, 14:12
                  Raczysz zartowac...

                  Chyba kazda zmiana przepisow generuje kolejne problemy...
    • rapid130 Re: Jak to jest z tymi rondami 10.10.10, 22:00
      Wolę być lekko nadgorliwy niż lekko zrestresowany / poobijany. ;)

      Dlatego krążę po rondach kompaktowych z włączonym lewym kierunkowskazem, gdy wyjeżdżam +trzecim wylotem licząc od wlotu, lub zawracam.

      Zawsze to dodatkowy-zapasowy impuls dla dojeżdżających do ronda o konieczności ustąpienia pierwszeństwa.
      • staszek585 Re: Jak to jest z tymi rondami 17.10.10, 19:55
        Wypada się zgodzić z rapidem130 i qqbekiem.
        Może inni podają mi jakąś podstawę prawną, na podstawie której, skrzyżowanie o ruchu okrężnym, na którym nie ma strzałek określających kierunki jazdy z poszczególnych pasów ruchu miałoby być JEDYNYM, na którym używanie lewego kierunkowskazu jest zabronione ?
        Bo na wszystkich innych skrzyżowaniach należy go używać . Oczywiście aby sygnalizować zamiar skrętu w lewo lub zawracania. Albo zamiar zmiany pasa ruchu.
        PS:
        Drugi problem dotyczy projektantów skrzyżowań i organizatorów ruchu. Dlaczego na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym z dwoma (lub więcej) pasów ruchu na obwiedni i dwoma (lub więcej) pasami na drogach dolotowych stosuje się oznakowanie, które sugeruje, że zjechać można również z lewego pasa ? Przecież to równie mądre, jak wymalowanie na sąsiednich pasach ruchu strzałek pozwalających z każdego pasa jechać :
        -prosto,
        -w prawo,
        -w lewo.
        A takiego oznakowania chyba nikt nie spotkał ?
        • nazimno Otoz to. To proste. 18.10.10, 10:31
          Dlaczego tak jest? To jest po prostu brak inteligencji.
          Ten brak wystepuje statystycznie. Dotyka projektantow, prawodawcow, parlamentarzystow,...
          ...
          ...
          I tyle.

          Ci, ktorzy widza te braki, sa w statystycznej mniejszosci (3...8 % populacji) i z tej racji nie maja wplywu na decyzje podejmowane przez stado baranow.

          Niestety, taki wlasnie skutek demokracji doprowadza do wynaturzen i obserwowanej glupoty.

          • staszek585 Re: Otoz to. To proste. 22.10.10, 13:49
            Dzięki :-)
            • nazimno Jak to mowia? "Nie ma za co" ! 22.10.10, 14:21
              Tez tak uwazam i cholernie sie dziwie, jak niski procent ludzi samodzielnie myslacych
              wystepuje, nazwijmy to eufeministycznie, w "sferze publicznej".
              Jak dotad NIKT nie zajal sie sprawa uporzadkowania tego chaosu na rondach.
              To jest niestety skutek selekcji negatywnej.
              Do tych zawodow trafia "drugi sort".
              I tak juz chyba zostanie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja