Dodaj do ulubionych

Dziennikarze polscy. Nowa akcja.

11.10.10, 15:36
"Nie jedź jak łoś: patrz w lusterka i daj się wyprzedzić"

korki.trojmiasto.pl/Nie-jedz-jak-los-patrz-w-lusterka-i-daj-sie-wyprzedzic-n41165.html
niejaki redaktor Maciej Naskręt daje kierowcom lekcję poruszania się po drogach z twardymi poboczami, ustępowania szybszym kierowcom, zachowania kierowcy wyprzedzanego itp.

Najbardziej podobają mi się takie oto jego teksty:

"Zobacz, co robić by na drodze nie przeszkadzać innym."

"Jak więc jechać, by nie wzbudzać negatywnych emocji innych kierowców?"

"Drogi krajowe to miejsca, gdzie wielu kierowców porusza się z nadmierną prędkością. Często jadą 100, 120 km/h i więcej. We wstecznych lusterkach pojazdy te zbliżają się błyskawicznie. Warto ustąpić im drogę. Jak? Zjeżdżając prawą stroną auta na asfaltowe pobocze. Kierowca rozpędzonego auta nie musi wtedy zwalniać, a przede wszystkim wyjeżdżać na przeciwległy pas. Unikamy w ten sposób miedzy innymi najechania na tył pojazdu."

"Zjeżdżajmy z drogi tym, którym spieszy się bardziej."

"Im szybciej auto zostanie wyprzedzone, tym szybciej sytuacja na drodze stanie się bardziej bezpieczna. Będąc wyprzedzanym lepiej nawet zdjąć nogę z gazu - zwolnić."

"...warto pamiętać o utrzymaniu bezpiecznej odległości. Zawsze będzie to dobra przestrzeń, by mógł w nią wcisnąć się kierowca wyprzedzający kolumnę aut, gdy z przeciwka pojawią się inne pojazdy."

Koniec cytatów.

To, że się czasem taki redaktorek wyrwie z jakąś akcją to jeszcze nie jest problem. Za to mu płacą.
Problemem jest, że większość gromady kierowców zgadza się ze wszystkimi lub częścią jego argumentów; że jazda po drodze z poboczami, które mają taką drogę czynić bezpieczniejszą (dla pojazdów wolnobieżnych i pieszych), szybszą (dla pojazdów samochodowych, które nie są spowalniane przez pierwszą grupę) w Polsce jest dużo bardziej niebezpieczna niż gdy ich nie ma. Zupełnie odwrotnie niż powinno być. Ten sam odsetek kierowców (z którego część uważa nawet zjazd na pobocze za całkowicie legalny) uskutecznia swoje poglądy w czasie jazdy.

Wiem, że ten temat był tu często ale to jest poważny problem i powinno się do niego wracać, skoro sami piszecie że unikacie takich dróg. Głupota kierowców sięga zenitu. Wystarczy popatrzeć na filmy mejsona.

Przy okazji chciałbym poruszyć temat zamiany dróg za poboczami (nie wiem jak to się w skrócie oznacza) na drogi 2+1. Możecie mi wytłumaczyć jak to ma poprawić bezpieczeństwo? bo ja uważam że drogi z poboczami są dużo bezpieczniejsze: dla ruchu wolnobieżnego, dla pojazdów i ich kierowców które uległy awarii itp. Głównym powodem ich za miany na 2+1 lub nawet na drogi bez twardych poboczy jest wysoka wypadkowość! A z czego ona wynika? Ano z tego, że ludzie nie korzystają z nich zgodnie z przeznaczeniem. Piszecie, że jak będzie 2+1 to ten który sobie chce wyprzedzić zaczeka aż mu się zaczną 2 pasy. A guzik! A tu przykład:

www.youtube.com/watch?v=oNJAgUCkoak
powiecie, że zawsze jakiś debil się znajdzie.. a guzik z pętelką! takich debili mamy na pęczki, bo taryfikator jest zarośnie niski, ludzie nie znają ani prawa o ruchu drogowym, ani sankcji. Znają je tylko płatnicy mandatów czyli ci których przypadkiem zatrzymała drogówka, np. kogoś zatrzymali za jazdę bez prawa jazdy, ten myślał że jest już skończony i grozi mu nie wiadomo co a tu się okazuje że ma marne 500 zł do zapłacenia. I potem się tacy cieszą i śmieją. Z frajerów-zawalidróg, którzy są na tyle głupi żeby zachowywać przepisy.

Nam nie trzeba zamiany 1+1+pobocza na 2+1. Nam trzeba twardych kar i pokazówek, żeby matoły wiedziały co im grozi i się trochę pilnowały. Zwróćcie uwagę na filmik - kierowcy na miejscu zabrano prawko. Czyli jednak da się dokopać piratowi. Dlaczego tego nie robią? Złożony problem. Ale wracając do zamiany:

Drogą 2+1, w kierunku z 1 pasem jedzie rowerzysta (traktor, wóz konny, cokolwiek) a z przeciwka jedzie smrodzący Star czy Żuk i jest wyprzedzany przez sznur samochodów, który wcześniej się za nim utworzył. W rezultacie za pojazdem wolnobieżnym tworzy się potworny korek. Jakby to wyglądało na drodze z poboczami? Wszyscy jechali by bez zmniejszania prędkości. Star albo żuk te 60-70 może uciągnie, a lepsze to niz 10/h. Tam, gdzie na 2+1 jest podwójna ciągła, na drodze z poboczami można wyprzedzać. Czy naprawdę 2+1 upłynni ruch lub poprawi przepustowość? Można dyskutować. Na pewno nie poprawi bezpieczeństwa z uwagi na ruch wolnobieżny i możliwe awarie pojazdów. Jeszcze raz powtórzę: to jest plasterek na syfa, czyli wysoką wypadkowość bo na drodze z poboczami jest jeden cyrk.

Nie, na drogach 2+1 będzie tak samo wyprzedzanie na czołówkę, za podwójną ciągłą, na 3 samochody obok siebie ,tak jak to ma miejsce obecnie na 1+1 i 1+1+pobocza. Drogi nie są problemem. Powiedzcie, z tego co pamiętam większość je popiera, co wy widzicie w tych 2+1?
Obserwuj wątek
    • wolfgang87 Re: Dziennikarze polscy. Nowa akcja. 11.10.10, 15:49
      1) Na 2+1 tez moze byc przerywana. Zdaje się, że np koło Lomzy jest wlasnie taki podjazd-zjazd 2+1 z przerywaną. Kiepski to jednak przykład, bo ten raj do wyprzedzania kończy się (nieprzestrzeganą, bo auta są rozpędzone do wyprzedzania) 60tką i przejsciem tuż za wierzchołkiem wzgórza.

      2) Zjezdzanie na pobocze jest jeszcze akceptowalne, gdy to ja decyduje, czy zjade, czy nie. W momencie, gdy ktos na mnie to wymusza - jest to niefajne. A dlatego niefajne, gdyz czasem na tym poboczu cos jest: pieszy, rower, grzybiarze, traktor. Wiec: grzeczne i dobrowolne przepuszczanie pędziwiatrów - tak. Wymuszanie poprzez wyprzedzanie na trzeciego - zdecydowanie nie. Niestety - "zdecydowanie nie" to ja "se moge" napisać...
      • wolfgang87 Re: Dziennikarze polscy. Nowa akcja. 11.10.10, 15:52
        I jeszcze cytat:

        "Unikamy w ten sposób miedzy innymi najechania na tył pojazdu. Po wyprzedzeniu wracamy na pas i otrzymujemy podziękowanie w postaci włączonych świateł awaryjnych pojazdu, który nas wyprzedził."

        Z tego co czytalem na forum, to gdybym w Niemczech awaryjnymi podziekowal, moglbym byc nawet sprawca karambolu, bo tam migaczami się dziekuje, a na widok awaryjnych wpada się w panikę :) Nie ma to jak uczenie dobrych wzroców ;)
        • nazimno A za co tu dziekowac? 11.10.10, 16:21
          To bredzenie o dziekowaniu awaryjnymi swiadczy o tym co pisalem w innym poscie.

          Krotko mowiac rozklad IQ w populacji jest nierownomierny.
          Natura w ten sposob stara sie wyliminowac z ewolucji niektore jednostki
          w sposob bardzo przemyslny.

          Niestety pewnym jednostkom udaje sie unkonczyc studia dziennikarskie.
          I to widac.
    • edek40 Re: Dziennikarze polscy. Nowa akcja. 11.10.10, 16:16
      > "Nie jedź jak łoś: patrz w lusterka i daj się wyprzedzić"

      Tytul OK. Reszta to bzdety. Absolutnie nigdy nie daje sie zepchnac na pobocze. Czasem to robie, bo mily ze mnie facet, ale nigdy w impulsie spowodowanym zblizajaca sie strzala. Zbyt latwo bowiem w cos sie wtarabanic, co ma prawo byc na poboczu i z reguly ma male szanse z samochodem. W nocy zas nie zjezdzam ABSOLUTNIE nigdy, poniewaz licze na to i spodziewam sie, ze nieoswietlony pieszy czy rowerzysta jest wlasnie tu, a nie na srodku jezdni.

      Ale istotnie, patrze w lusterka i jesli moge, daje sie wyprzedzic, bo nie cierpie na przerost ambicji czy komplekt malego fiutka.
      • wolfgang87 Re: Dziennikarze polscy. Nowa akcja. 11.10.10, 16:22
        Dokładnie. Ja czasem wyczuwając sytuację zbliżam się do środkowej linii, po to, aby pokazać: tu nie ma miejsca.
        Szczegolnie czesto tak robie, gdy widze, ze na poboczu coś jest, albo zbliza sie jakis zakret, albo cóś, a widzę, że już tam się komuś coś gotuje. Jak na pobocze zjezdzamy dobrowolnie, wtedy wszystko jest w porzadku.
    • rapid130 Re: Dziennikarze polscy. Nowa akcja. 11.10.10, 21:56
      > Piszecie, że jak będzie 2+1 to ten który sobie
      > chce wyprzedzić zaczeka aż mu się zaczną 2 pasy. A guzik! A tu przykład:
      >
      > www.youtube.com/watch?v=oNJAgUCkoak
      > powiecie, że zawsze jakiś debil się znajdzie..

      No patrzcie i jeszcze pędził samochodem BMW! (czytaj: Bardzo Małym Wozem)

      Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. :PPPPPP

      * * *
      BTW, autor "Nie jedź jak łoś" ma dobre intencje, czego dowodzą pozostałe artykuliki z tej serii. Tyle, że pisząc o ustępowaniu przez zjeżdżanie na pobocze, mógł być po 3 piwach. ;-)
    • inguszetia_2006 Re: Dziennikarze polscy. Nowa akcja. 11.10.10, 22:25
      0rwell napisał:
      "Zobacz, co robić by na drodze nie przeszkadzać innym."
      "Zjeżdżajmy z drogi tym, którym spieszy się bardziej."
      "...warto pamiętać o utrzymaniu bezpiecznej odległości. Zawsze będzie to dobra
      > przestrzeń, by mógł w nią wcisnąć się kierowca wyprzedzający kolumnę aut, gdy z
      > przeciwka pojawią się inne pojazdy."
      >
      Witam,
      To są życiowe porady. Mogą ci się nie podobać, ale są racjonalne.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • sokolasty Re: Dziennikarze polscy. Nowa akcja. 11.10.10, 22:45
      0rwell napisał:

      > "Nie jedź jak łoś: patrz w lusterka i daj się wyprzedzić"

      Ja zjeżdżam na pobocze, jeżeli są ku temu warunki, czyt: jest wystarczająca widoczność i brak przeszkód stałych (zepsute auto) lub ruchomych (traktor, rowermajster itp). Rodzaj szlaczków na drodze ma marginalne, nie, stop, zerowe znaczenie. Bywa, że muszę spier...ać na pobocze, bo jakiś cieć z naprzeciwka musi na zakręcie wyprzedzać, ale cóż, taki lajf.
    • kozak-na-koniu Re: Dziennikarze polscy. Nowa akcja. 12.10.10, 09:19
      0rwell napisał:

      > Nam nie trzeba zamiany 1+1+pobocza na 2+1. Nam trzeba twardych kar i pokazówek,
      > żeby matoły wiedziały co im grozi i się trochę pilnowały. Zwróćcie uwagę na fi
      > lmik - kierowcy na miejscu zabrano prawko. Czyli jednak da się dokopać piratowi
      > . Dlaczego tego nie robią? Złożony problem. Ale wracając do zamiany:

      ...I jeszcze jedno: nam nie trzeba drakońskich sankcji i kar na papierze, tylko uczciwego - nie wybiórczego i ograniczonego jedynie do kilku akurat najbardziej "medialnych" grup użytkowników dróg egzekwowania prawa. Prawo, którego warto przestrzegać jest prawem egzekwowanym nieuchronnie - nie tylko w ramach kolejnych durnych "akcji". Tak zwany "taryfikator mandatów" zawiera wiele pozycji, które figurują tylko na papierze - na przykład utrudnianie ruchu, nadużywanie świateł przeciwmgielnych, zanieczyszczanie środowiska (wyciekający z silników olej, wylatujące z rury kłęby dymu), wymuszanie pierwszeństwa itd.. Inne natomiast są egzekwowane do przesady, na granicy szykan - to moim zdaniem nie jest praworządność, tylko gorzka kpina oraz objaw słabości państwa - nie jego siły.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka