Niemcy o wypadku busa

12.10.10, 15:45
Pisza o gestej mgle w miejscu wypadku, o tym, ze jechal "bardzo szybko" i o tym, ze kierowca "widocznie" usilowal wyprzedzic inny samochod. Tyle w kwestii "breloczka" ktory - wedlug emesnju - z rownym prawdopowobienstwem mogl byc powodem wypadku, poniewaz mogl wpasc kierowcy do oka.

Tja, emsnju, Niemcy tez przeciwko tobie.

www.spiegel.de/panorama/0,1518,722589,00.html
    • emes-nju Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 15:49
      Na zdjeciu faktycznie widac skutki tej bardzo wielkiej predkosci :-P
      • hannni Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 15:52
        emes-nju napisał:

        > Na zdjeciu faktycznie widac skutki tej bardzo wielkiej predkosci :-P

        Ano widac. Poza tym, nie trzeba widziec, wystarczy zacytowac wypowiedzi polskiej policji.
        • emes-nju Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 15:54
          hannni napisał:

          > wystarczy zacytowac wypowiedzi polskiej policji.

          Szczegolnie taka: Przyczyna wypadku bylo przekroczenie dopuszczalnej predkosci. Wszyscy pelki by ze smiechu slyszac cos takiego ;-P
          • hannni Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 15:56
            emes-nju napisał:

            > Wszyscy pelki by ze smiechu slyszac cos takiego ;-P

            Zwlaszcza gdybys to przeczytal w twoim moherze na specjalne okazje.
            • emes-nju Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 16:13
              Przejrzales mnie :-(





              :-PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
    • edek40 Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 15:49
      > Pisza o gestej mgle w miejscu wypadku, o tym, ze jechal "bardzo szybko"

      To stalo sie to przy Niemcach czy na zdjeciach zobaczyli, ze ich ultramocne, wiekowe auto "zlozylo sie" jak przy 120 km/h?
      • hannni Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 15:54
        edek40 napisał:

        > To stalo sie to przy Niemcach czy na zdjeciach zobaczyli,

        Wystarczy, ze powolali sie na polskie serwisy informacyjne i polska policje a nie na duo "ekspertow" edek40/emesnju z forum "Bezpieczeństwo na drodze".
        • edek40 Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 15:56
          > Wystarczy, ze powolali sie na polskie serwisy informacyjne

          I nie napisali nic o tym, ze kierowca ciezarowki byl trzezwy :))))) Uderzajace.
          • hannni Re: Niemcy o wypadku busa 12.10.10, 16:10
            edek40 napisał:

            > I nie napisali nic o tym, ze kierowca ciezarowki byl trzezwy :))))) Uderzajace.

            To typowo polska specjalnosc.
    • tiges_wiz material porownawczy 12.10.10, 16:03
      www.youtube.com/watch?v=Ul0aHzfS4pg
      • edek40 Re: material porownawczy 12.10.10, 16:05
        Widzialem tylko jedno zdjecie od tylu. Wszysto wskazuje na to, ze kierowca vw rzeczywiscie grzal cos kolo 200 km/h.
        • wolfgang87 Re: material porownawczy 12.10.10, 16:12
          W sumie jakby grzał 200, to chyba już nie dałoby się zrobić zdjęcia z tyłu. Nie byłoby już czegoś takiego jak "tył".
          • tiges_wiz material porownawczy nr 2 12.10.10, 16:17
            www.youtube.com/watch?v=Ukq-UUQAcZs
            • wolfgang87 Re: material porownawczy nr 2 12.10.10, 17:47
              Zjadliwy komentarz:

              "at least the cargo is safe!"

              A wiec jednak tył moze zostać....
        • tiges_wiz Re: material porownawczy 12.10.10, 16:14
          12 nadprogramowych osób to jakies 900-1000kg. ciekawe jakie ma to przelozenie na osiagi tego busa i stan budy po wypadku.

          z tego co wiadomo to ciezarowka jechala 60 km/h. Bus moim zdaniem cos kolo 70-80 km/h.
          material porownawczy to crahtesty i zdjecia z wypadkow gdzie predkosc byla znana.

          zostaje tylko pytanie: dlaczego wyprzedzal?
          • emes-nju Re: material porownawczy 12.10.10, 16:17
            tiges_wiz napisał:

            > zostaje tylko pytanie: dlaczego wyprzedzal?

            Bo MUSIAL.

            Predkosc nie miala na decyzje o wyprzedzaniu wplywu.
          • edek40 Re: material porownawczy 12.10.10, 16:20
            > 12 nadprogramowych osób to jakies 900-1000kg. ciekawe jakie ma to przelozenie n
            > a osiagi tego busa i stan budy po wypadku.

            Moim zdaniem wplyw na osiagi mieli ogromny. Na droge hamowania zapewne rowniez. Ale na skutki uderzenia juz raczej nie, bo nie byli przypieci, wiec nie czuli sie zbyt zwiazani z autem i czesc mogla po prostu wypasc, czesc przemiescic sie w srodku, nie powiekszajac masy auta w momencie uderzenia.

            > z tego co wiadomo to ciezarowka jechala 60 km/h. Bus moim zdaniem cos kolo 70-8
            > 0 km/h.

            Nie mam pojecia jaki tkwil silnik w tym aucie. Znajac Niemcow nie byl to motor wyscigowy. Mozliwe wiec, ze 70-80 km/h to byla maksymalna predkosc tak przeladowanego auta. Ale ja i tak stoje na stanowisku, ze moglo to byc nawet polowa, a i tak doszloby do jatki. Ci ludzie po prostu wzajemnie sie miazdzyli. Wprawdzie energia zalezy od kwadratu predkosci i "tylko" od masy, to ta masa byla tak wielka, ze mozna pominac ten kwadrat. Nie mozna bowiem zginac dwa razy bardziej...
      • nazimno W tym watku tesz sa testy. 12.10.10, 17:52
        forum.gazeta.pl/forum/w,20,117471342,117471342,Testy_zderzeniowe_samochodow_dostawczych_.html
      • man_sapiens Re: material porownawczy 13.10.10, 09:38
        Czy wiesz, przy jakich prędkościach są robione testy zderzeniowe? 56 km/h, europejskie NCAP od niedawna 65km/h. Prędkość ciężarówki to było około 60km/h, jeżeli bus jechał też 60km/h (a nie sądzę, żeby tak się wlókł). Prędkości dodają się przy czołówce, czyli 120km/h. Energia wyzwolona w chwili zderzenia 4,5 raza większa, niż przy teście z prędkością 56km/h
        • nazimno Ponowne rozpowszchnianie bredni o "dodawaniu". 13.10.10, 10:52
          Z fizyki: ZERO.

    • jasio1231 Re: Niemcy o wypadku busa 13.10.10, 11:16
      Moi drodzy.
      Badzcie ostrozni w swoich komentarzach. Nie wiadomo dlaczego samochod znalazl sie po lewej stronie drogi. I pewnie nigdy nikt sie tego nie dowie.
      Mialem ostatnio doswiadczenie zwiazane z oponami. Dostalem do ekspertyzy opone z ciezarowki ktora ulegla powaznemu wypadkowi. I to nie w Polsce. Samochod nadawal sie calkowicie do skasowania. Kierowca wyszedl z wypadku calo, ale nie wiem jak. Cala kabina byla zgnieciona. No i ta opona...... z przedniego kola po stronie kierowcy. Czyli jak nagle pekla, to sciagnelo samochod na przeciwny pas ruchu. Podobno nikt nie jechal z przeciwka i nie bylo ofiar. Szczesliwy przypadek. Mogl jechac taki bus i wtedy byloby znowu glosno w gazetach, bo ta duza ciezarowka w momecie wypadku grzala setka.
      Wrocmy jednak do opony, ktora po tym wypadku rozleciala sie. Czesciowo przyczynilo sie do tego uderzenie. Przednia os byla calkowicie oderwana. zajelo mi trzy miesiace zeby zlozyc w rozsadna calosc historie uszkodzenia tej opony. Niestety opona miala kilka powaznych wad produkcyjnych. Mysle, ze wiecej takich wadliwych opon jezdzi na swiecie a wiec i po polskich drogach. Policjant nie jest w stanie okreslic prawdziwej przyczyny takiego wypadku. Wierzcie mi, ze ocena powypadkowa opony nie jest sprawa prosta.

      Pamietajcie o ostroznej jezdzie.
      • emes-nju Re: Niemcy o wypadku busa 13.10.10, 11:28
        jasio1231 napisał:

        > Wierzcie mi, ze ocena powypadkowa opony nie jest sprawa prosta.

        I dlatego w Polsce sie jej nie zrobi i wina obciazy kierowce, ktory "niedostosowal", "przekroczyl" albo jakis inny komunal.

        Zrobi sie za to (skadinad sluszna) nagonke na busiarzy, ktorzy jezdza z "nadmierna", ktora to jak wiadomo jest przyczyna wszystkich nieszczesc. Tego wypadku przeciez tez - w koncu jakby wszyscy stali, albo, jak to jakich medrek pisal, jechali 10 km/h, to nikomu wlos z glowy by nie spadl :-/
        • kozak-na-koniu Re: Niemcy o wypadku busa 13.10.10, 13:06
          U mnie już się zaczęło: od rana kontrole na wszystkich ważniejszych drogach, czyli nowa okazjonalna "akcja" w celu "zrobienia" statystyk i podreperowania "piaru"... A tak w ogóle, to nie był bus, tylko samochód osobowo - dostawczy...
      • tiges_wiz troche wiecej wiary w to forum 13.10.10, 13:05
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,117460366,117468423,hipoteza.html
    • kozak-na-koniu Jacy Niemcy? 13.10.10, 12:59
      hannnnnia napisała:

      > Pisza o gestej mgle w miejscu wypadku, o tym, ze jechal "bardzo szybko"

      Mgła była rzeczywiście, u mnie też. Co to znaczy "bardzo szybko"? Czy około 70km/godz. to "bardzo szybko", czy po prostu za szybko, jak na te warunki i taki "ładunek"? Co z kretyńskim manewrem wyprzedzania (z jaką różnicą prędkości?) bez widoczności drogi na wystarczającym odcinku?

      i o tym
      > , ze kierowca "widocznie" usilowal wyprzedzic inny samochod.

      Co to jest "widocznie"? jakaś informacja, czy może pobożne życzenia oraz domysły na prywatny użytek?

      Tyle w kwestii "br
      > eloczka" ktory - wedlug emesnju - z rownym prawdopowobienstwem mogl byc powode
      > m wypadku, poniewaz mogl wpasc kierowcy do oka.

      Jak coś masz do emesa, to mu odpowiedz. Nie ma potrzeby spamowania i mnożenia wątków, wykorzystując wyrwane z kontekstu fragmenty wypowiedzi.

      > Tja, emsnju, Niemcy tez przeciwko tobie.

      Jacy Niemcy? Czy ci Niemcy to haniowy koleś od piwka?
      • emes-nju Re: Jacy Niemcy? 13.10.10, 13:07
        kozak-na-koniu napisał:

        > Jacy Niemcy? Czy ci Niemcy to haniowy koleś od piwka?

        Nie. To Niemcy, ktorzy przeczytali polskie notki i zamiescili ich streszczenie u siebie.

        Powolywanie sie na autorytet tych Niemcow-tlumaczy jest tak zenujaco glupie, ze chyba tylko skaza nicka na "h" pozwala na zakladanie nowego watku na ten temat.
        • kozak-na-koniu Re: Jacy Niemcy? 13.10.10, 13:17
          emes-nju napisał:

          > Nie. To Niemcy, ktorzy przeczytali polskie notki i zamiescili ich streszczenie
          > u siebie.

          Od razu tak pomyślałem, ale wolałem się upewnić, pismaki są wszędzie...;)

          > Powolywanie sie na autorytet tych Niemcow-tlumaczy jest tak zenujaco glupie, ze
          > chyba tylko skaza nicka na "h" pozwala na zakladanie nowego watku na ten temat

          :D
          • emes-nju Re: Jacy Niemcy? 13.10.10, 13:25
            kozak-na-koniu napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > Nie. To Niemcy, ktorzy przeczytali polskie notki i zamiescili ich streszczenie
            > > u siebie.
            >
            > Od razu tak pomyślałem, ale wolałem się upewnić, pismaki są wszędzie...;)

            Wiem jak pracuja gazety. Do tego typu katastrofy nikt nie wysyla redaktorow i nie prowadzi wlasnego sledztwa (chocby dlatego, ze nikt nie moze wejsc na miejsce wypadku). KAZDY zagraniczny korespondent opiera sie na newsach rozsylanych przez polskie agencje, a te opieraja sie na tym, co powie im policjant. Zrodlo informacji tego typu ZAWSZE jest jedno - w tym wypadku wasaty specjalista od "nadmiernej".

            Pisanie wiec o tym, co pisza o tym wypadku Niemcy... Nie bede juz kopal lezacego ;-)
            • trypel Słowacy tez cos napisali 13.10.10, 13:33
              i nawet z tym samym zdjęciem :)
              www.aktuality.sk/clanok/174125/polsko-havaria-mikrobusu-17-mrtvych/
              Dlaczego niby komentarz niemiecki ma być ważniejszy?
              • kozak-na-koniu Re: Słowacy tez cos napisali 13.10.10, 13:35
                Hehe, wygląda na seryjną produkcję. Nawet tekst prawie ten sam...:)
                • trypel Re: Słowacy tez cos napisali 13.10.10, 13:44
                  nie no. Oni dodali ze ich prezydent depesze wysłał.
                  No i ze widoczność 100 m była a ludzie stali
                • edek40 Re: Słowacy tez cos napisali 13.10.10, 14:03
                  > Hehe, wygląda na seryjną produkcję. Nawet tekst prawie ten sam...:)

                  To sie nazywa news agencyjny. Dziala to tak: agencja wrzuca na serwer newsa. Korzystaja z niego tak miejscowi, jak i zagraniczni dziennikarze. I jesli na przyklad pepiki pisza cos o widocznosci, to zapewne weszli na onet lub gazete i uzupelnili wiedze, o konfabulacje oparte na tej samej notce agencyjnej.
            • kozak-na-koniu Re: Jacy Niemcy? 13.10.10, 13:34
              emes-nju napisał:

              > e wypadku). KAZDY zagraniczny korespondent opiera sie na newsach rozsylanych pr
              > zez polskie agencje, a te opieraja sie na tym, co powie im policjant. Zrodlo in
              > formacji tego typu ZAWSZE jest jedno - w tym wypadku wasaty specjalista od "nad
              > miernej".

              Niezupełnie tak jest. Ogromna większość dziennikarzy w Polsce to klasyczne "ścierwojady", zawsze w pogoni za "niusem" sensacją, zawsze idący na łatwiznę i po linii najmniejszego oporu. Nieraz miałem okazję przyjrzeć się ich pracy, choćby w trakcie akcji ratowniczej w czasie ostatniej powodzi: wyciągają z tłumu pojedyncze osoby, zadają "podchwytliwe" pytania, czepiają się pojedynczych słówek, ciągną za język... Po czym dodają drugie tyle od siebie i puszczają to w świat. Najmniejsze znaczenie ma tu rzetelność i wiarygodność przekazanej informacji, bo ludzie chętniej słuchają plot, komunałów i stereotypów. Tak zapewne było i tu: jakiś zaabsorbowany akcją "krawężnik" "brzechnął" na odczepnego coś nieprzemyślanego, byle zgodnego z aktualnie obowiązującą "linią partii" by takiego "spławić" i to wystarczyło...:(
              • emes-nju Re: Jacy Niemcy? 13.10.10, 14:02
                To co napisales w sumie nie zmienia faktu, ze zrodlem informacji pojawiajacych sie za granica jest lepszy lub gorszy news z polskich serwisow prasowych.
                • kozak-na-koniu Re: Jacy Niemcy? 13.10.10, 14:14
                  Ano, nie zmienia niestety...:(
        • hannni Fajnie, ze wsparles troche koze. 13.10.10, 14:29
          emes-nju napisał:

          > Nie. To Niemcy, ktorzy przeczytali polskie notki i zamiescili ich streszczenie
          > u siebie.

          Ciekawe czy koza wreszcie zaskoczy skoro juz od wczoraj sa powyzej posty mowiace to samo.
          Niecale 24 godziny na zalapanie jednego zdania to w jej wypadku bylby nawet niezly wynik.

          > Powolywanie sie na autorytet tych Niemcow-tlumaczy jest tak zenujaco....

          Mozna wiedziec, kto, gdzie i w jaki sposob powoluje "sie na autorytet tych Niemcow-tlumaczy"? Czy moze to znow jeden z twoich moherowych wypadkow, gdy widzisz rzeczy, ktore tylko chcialbys widziec?
          • emes-nju Re: Fajnie, ze wsparles troche koze. 13.10.10, 14:56
            hannni napisał:

            > Mozna wiedziec, kto, gdzie i w jaki sposob powoluje "sie na autorytet tych
            > Niemcow-tlumaczy"
            ?

            Cytuje w calosci post otwierajacy watek:

            " Pisza o gestej mgle w miejscu wypadku, o tym, ze jechal "bardzo szybko" i o tym, ze
            kierowca "widocznie" usilowal wyprzedzic inny samochod. Tyle w kwestii "breloczka"
            ktory - wedlug emesnju - z rownym prawdopowobienstwem mogl byc powodem wypadku,
            poniewaz mogl wpasc kierowcy do oka.

            Tja, emsnju, Niemcy tez przeciwko tobie".


            Sam jestes przeciw sobie :-P
            • hannni Re: Fajnie, ze wsparles troche koze. 13.10.10, 15:09
              emes-nju napisał:

              > Cytuje w calosci post otwierajacy watek:

              Fajnie, ze zacytowales ale ciagle nie widze tam nic o tym abym uwazal ich za jakis "autorytet", tym bardziej, ze wyraznie tez pisze, ze powolali sie na wypowiedzi innych.

              Czy moze cytowanie czyjejs wypowiedzi jest dla ciebie rownoznaczne z uwazaniem tego kogos za "autorytet"? Jest tak?
              • emes-nju Koncz wasc, wstydu (sobie) oszczedz... nt. 13.10.10, 15:10

    • mamba234 Re: Niemcy o wypadku busa 13.10.10, 20:40
      Bei einem Ausweichmanöver war der Bus auf dem Berliner Ring gegen einen Brückenpfeiler geprallt. 14 Menschen kamen dabei ums Leben.

      Szkoda, że Niemcy pominęli dlaczego kierowca musiał wykonać ten manewr ...
      • kozak-na-koniu Re: Niemcy o wypadku busa 14.10.10, 07:58
        mamba234 napisała:

        > Szkoda, że Niemcy pominęli dlaczego kierowca musiał wykonać ten manewr .

        Nie pominęli, tylko po prostu bezkrytycznie skopiowali polskie doniesienie o wypadku.:)
        • hannni Re: Niemcy o wypadku busa 14.10.10, 08:05
          koza-na-koniu napisała:

          > Nie pominęli, tylko po prostu bezkrytycznie skopiowali polskie doniesienie o wy
          > padku.:)

          Niemcy skopiowali "polskie doniesienia o wypadku"... pod Berlinem?
          Czekam Julka na dzien, kiedy uda ci sie zrozumiec sens chocby jednego postu.
          • kozak-na-koniu Re: Niemcy o wypadku busa 14.10.10, 08:13
            hannnnnia napisała:

            > Niemcy skopiowali "polskie doniesienia o wypadku"... pod Berlinem?

            Haniu, jaki jest temat tego wątku - wypadek polskiego autobusu na autostradzie w Niemczech, czy przeładowanego ludźmi samochodu osobowo - dostawczego na drodze wojewódzkiej w Polsce? Nie spiesz się z odpowiedzią, pomyśl, rozważ różne opcje...

            > Czekam Julka na dzien, kiedy uda ci sie zrozumiec sens chocby jednego postu.

            Już kiedyś napisałem, że haniowe majaczenia może zrozumieć tylko hania. Nie będę hani robił konkurencji...:DDD
            • kozak-na-koniu Re: Niemcy o wypadku busa 14.10.10, 08:20
              Ano tak, rzeczywiście. Tym razem to nie hani popitoliły się wątki i tematy, tylko jakiejś mambie. Wyjątkowo zwracam honor.:D
              • mamba234 Re: Niemcy o wypadku busa 14.10.10, 09:23
                kozak-na-koniu napisał:

                Tym razem to nie hani popitoliły się wątki i tematy, tylko jakiejś mambie.

                Ależ mnie się nie "popitoliły wątki i tematy", tylko po przeczytaniu artykułu ze Spiegla na który powoływał się autor w tym wątku, zwróciłam uwagę, iż Niemcy w ostatnim zdaniu odwołali się do wypadku pod Berlinem pomijając milczeniem, dlaczego nasz kierowca na Berliner Ringu ten manewr wykonał.
                • kozak-na-koniu Re: Niemcy o wypadku busa 14.10.10, 12:25
                  Przecież coś od siebie musieli dodać w celu "podrasowania" oraz dostosowania niusa do upodobań klientów, jak każda "bulwarówka" .:)
Pełna wersja