edek40 15.10.10, 12:30 ...traci swoje walory? Nie zatrzymuje sie na widok pieszych? Nie mozliwe. Jednak sad ponownie rozpatrzy sprawe. Oczywiscie, jak sprawca z Niemiec wyzdrowieje... POSZLAKA Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ziutek_login Re: Niemiec w Polsce... 15.10.10, 12:42 W Polsce nizsze kary to i kultura jazdy nizsza :) Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Czekam, az mu sie do d... dobiora. 15.10.10, 12:43 To swiadczy rowniez o "jakosci" naszego bastionu demokracji i sprawiedliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Czekam, az mu sie do d... dobiora. 15.10.10, 12:47 nazimno napisał: > To swiadczy rowniez o "jakosci" naszego bastionu demokracji i sprawiedliwosci. Moim zdaniem głównie o tym. I przyłączam się do trzymania kciuków. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Niemiec w Polsce... 15.10.10, 12:50 edek40 napisał: > ...traci swoje walory? Nie zatrzymuje sie na widok pieszych? Nie mozliwe. Dlaczego niemożliwe. Znam sporo takich przypadków. A mój kolega z pracy tylko po jednym weekendzie w Polsce zaczął jeżdzić po Polsku. Inna znajoma po powrocie do Niemiec z kilkumiesięcznego służbowego pobytu w Polsce już po kilku tygodniach straciła prawko za punkty. W każdym narodzie masz "ścigantów" i jak trafią na korzystne warunki (jak w Polsce, gdzie kary niskie, a akceptacja społeczna wysoka), to rozkwitają. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Niemiec w Polsce... 15.10.10, 13:12 > Dlaczego niemożliwe. Znam sporo takich przypadków. A mój kolega z pracy tylko p > o jednym weekendzie w Polsce zaczął jeżdzić po Polsku. Pewnie czytal, ze jedyne, poza smiercia, czego moze sie obawiac to patrol z suszarka na dlugiej prostej oraz fotordarem za biala tablica. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Niemiec w Polsce... 15.10.10, 13:39 edek40 napisał: > > Dlaczego niemożliwe. Znam sporo takich przypadków. A mój kolega z pracy t > ylko p > > o jednym weekendzie w Polsce zaczął jeżdzić po Polsku. > > Pewnie czytal, ze jedyne, poza smiercia, czego moze sie obawiac to patrol z sus > zarka na dlugiej prostej oraz fotordarem za biala tablica. Nic nie czytał, tylko poobserwował nasz styl jazdy i szybko się dopasował. A jak dowiedział się (ode mnie), że nawet za przekroczenie o setkę dozwolonej prędkości tylko trochę ponad 100 euro grozi, to dopiero zaczął szaleć. Żałowałem potem, że mu powiedziałem, ale pytał, czemu między Legnicą a Wrocławiem większość nas wyprzedza. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Niemiec w Polsce... 15.10.10, 13:42 > Nic nie czytał, tylko poobserwował nasz styl jazdy i szybko się dopasował. A ja > k dowiedział się (ode mnie), że nawet za przekroczenie o setkę dozwolonej prędk > ości tylko trochę ponad 100 euro grozi, to dopiero zaczął szaleć. Żałowałem pot > em, że mu powiedziałem, ale pytał, czemu między Legnicą a Wrocławiem większość > nas wyprzedza. A nie pytaj dlaczego jak ktos jedzie przepisowo, to wszyscy na niego trabia? Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Niemiec w Polsce... 15.10.10, 13:48 edek40 napisał: > > Nic nie czytał, tylko poobserwował nasz styl jazdy i szybko się dopasował > . A ja > > k dowiedział się (ode mnie), że nawet za przekroczenie o setkę dozwolonej > prędk > > ości tylko trochę ponad 100 euro grozi, to dopiero zaczął szaleć. Żałował > em pot > > em, że mu powiedziałem, ale pytał, czemu między Legnicą a Wrocławiem więk > szość > > nas wyprzedza. > > A nie pytaj dlaczego jak ktos jedzie przepisowo, to wszyscy na niego trabia? Na A-4 nie trąbią tylko siadają na zderzak - i to nawet jak przekraczasz dozwoloną prędkość (między W-wiem a Legnicą maksymalna dopuszczalna to 110 km/h, a 130 km/h jest w stanie wkurzyć mistrzów prostej za tobą). Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Niemiec w Polsce... 15.10.10, 15:28 silver.arrow napisał: > Na A-4 nie trąbią tylko siadają na zderzak - i to nawet jak przekraczasz dozwol > oną prędkość (między W-wiem a Legnicą maksymalna dopuszczalna to 110 km/h, a 13 > 0 km/h jest w stanie wkurzyć mistrzów prostej za tobą). Siadanie na zderzak też mnie wkurza (zwłaszcza jak właśnie coś wyprzedzam, jadąc 10-20 "ponad normę", choć przy wyprzedzaniu zdarza mi się i więcej i nie mam możliwości zjechać na prawo)... albo tylne przeciwmgielne, albo lekkie dotknięcie hamulca studzą najczęściej zapały rajdowca. Jeżdżę dość przepisowo, zdarza mi się przekraczać dozwoloną prędkość, ale nigdy na "6 lub ponad 6 punktów". Punktów na koncie nie mam, a za kilka rzeczy by mi się pewnie należały. Biorąc to pod uwagę często zastanawiam się, jakim cudem ten na moim zderzaku ma jeszcze prawo jazdy. W Niemczech siadanie na zderzaku i spychanie ludzi z lewego pasa "Lichthuppe" (czyli mignięciami długimi) prowadzi w prostej drodze do utraty prawa jazdy... u nas bywa ignorowane a wręcz tolerowane przez Policję. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Niemiec w Polsce... 15.10.10, 21:55 Gdzieś na gazetowym forum czytałem o pałach (inny wyraz byłby nie na miejscu), którzy spychali długimi innego kierowcę z lewego pasa. Kierowca więc przyspieszył, przekroczył limit i... został zatrzymany. Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Niemiec w Polsce... 18.10.10, 22:05 qqbek 15.10.10, 15:28 Odpowiedz silver.arrow napisał: > Na A-4 nie trąbią tylko siadają na zderzak - i to nawet jak przekraczasz dozwol > oną prędkość (między W-wiem a Legnicą maksymalna dopuszczalna to 110 km/h, a 13 > 0 km/h jest w stanie wkurzyć mistrzów prostej za tobą). Siadanie na zderzak też mnie wkurza (zwłaszcza jak właśnie coś wyprzedzam, jadąc 10-20 "ponad normę", choć przy wyprzedzaniu zdarza mi się i więcej i nie mam możliwości zjechać na prawo)... albo tylne przeciwmgielne, albo lekkie dotknięcie hamulca studzą najczęściej zapały rajdowca. Jeżdżę dość przepisowo, zdarza mi się przekraczać dozwoloną prędkość, ale nigdy na "6 lub ponad 6 punktów". Punktów na koncie nie mam, a za kilka rzeczy by mi się pewnie należały. Biorąc to pod uwagę często zastanawiam się, jakim cudem ten na moim zderzaku ma jeszcze prawo jazdy. W Niemczech siadanie na zderzaku i spychanie ludzi z lewego pasa "Lichthuppe" (czyli mignięciami długimi) prowadzi w prostej drodze do utraty prawa jazdy... u nas bywa ignorowane a wręcz tolerowane przez Policję. Odpowiedz Link Zgłoś
yallamark Re: Niemiec w Polsce... 18.10.10, 21:58 silver.arrow 15.10.10, 13:48 Odpowiedz edek40 napisał: > > Nic nie czytał, tylko poobserwował nasz styl jazdy i szybko się dopasował > . A ja > > k dowiedział się (ode mnie), że nawet za przekroczenie o setkę dozwolonej > prędk > > ości tylko trochę ponad 100 euro grozi, to dopiero zaczął szaleć. Żałował > em pot > > em, że mu powiedziałem, ale pytał, czemu między Legnicą a Wrocławiem więk > szość > > nas wyprzedza. > > A nie pytaj dlaczego jak ktos jedzie przepisowo, to wszyscy na niego trabia? Na A-4 nie trąbią tylko siadają na zderzak - i to nawet jak przekraczasz dozwoloną prędkość (między W-wiem a Legnicą maksymalna dopuszczalna to 110 km/h, a 130 km/h jest w stanie wkurzyć mistrzów prostej za tobą). Cos sciemniasz............Jedziesz prawym pasem ( w polsce jest ruch prawostronny) i siadaja Ci na zderzaku ? Lepiej nie pisz więcej, bo ani przepisów nie znasz, sam je łamiesz, utrudniasz ruch, wkurzasz innych i jeszcze sie żalisz, nie mogac załapać o co chodzi. A to nie trudne. Jak ja lubię takich dupków, którzy w tym dzikim kraju uważają ze lewy pas służy do jazdy a nie do- wyprzedzanie i spieprzanie na prawidłowy- prawy, by nie utrudniac ruchu, nie wkurzać szybciej jadacych. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Niemiec w Polsce... 18.10.10, 23:40 yallamark napisał: > silver.arrow 15.10.10, 13:48 Odpowiedz edek40 napisał: > > > > Nic nie czytał, tylko poobserwował nasz styl jazdy i szybko się dop > asował > > . A ja > > > k dowiedział się (ode mnie), że nawet za przekroczenie o setkę dozw > olonej > > prędk > > > ości tylko trochę ponad 100 euro grozi, to dopiero zaczął szaleć. Ż > ałował > > em pot > > > em, że mu powiedziałem, ale pytał, czemu między Legnicą a Wrocławie > m więk > > szość > > > nas wyprzedza. > > > > A nie pytaj dlaczego jak ktos jedzie przepisowo, to wszyscy na niego trab > ia? > > Na A-4 nie trąbią tylko siadają na zderzak - i to nawet jak przekraczasz dozwol > oną prędkość (między W-wiem a Legnicą maksymalna dopuszczalna to 110 km/h, a 13 > 0 km/h jest w stanie wkurzyć mistrzów prostej za tobą). > > Cos sciemniasz............Jedziesz prawym pasem ( w polsce jest ruch prawostron > ny) Polsce jak już. i siadaja Ci na zderzaku ? Lepiej nie pisz więcej, bo ani przepisów nie zna > sz, sam je łamiesz, utrudniasz ruch, wkurzasz innych i jeszcze sie żalisz, nie > mogac załapać o co chodzi. A to nie trudne. Nietrudne jak już. > Jak ja lubię takich dupków, Nie ma jak dyskusja z klasą. > w tym dzikim kraju uważają ze lewy pas służy do jazdy a nie do- wyprzedzanie i > spieprzanie na prawidłowy- prawy, by nie utrudniac ruchu, nie wkurzać szybciej > jadacych. Chodzi mi o siadanie na zderzak przy wyprzedzaniu. Inni zrozumieli, ale ty masz problemy nie tylko z ortografią. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Niemiec w Polsce... 19.10.10, 08:27 Kawałkiem pomiędzy Wrocławiem a zjazdem na Chojnów jezdzę od czasu do czasu autem którym w trasie (równiez na autostradzie) nie przekraczam 100 (powyżej wir w baku - ponad 20/100) i nikt nigdy na mnie nie mrugnał ani nie zatrąbił. Może dlatego że przed wjechaniem na lewy pas uważnie patrzę w lusterko czy komuś nie wjadę przed maskę a jak już pas zmienię to staram się manewr wykonać jak najszybciej i zjechać na prawy pas nawet jak za 500 m znów kogoś wyprzedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Niemiec w Polsce... 19.10.10, 08:36 trypel napisał: > Kawałkiem pomiędzy Wrocławiem a zjazdem na Chojnów jezdzę od czasu do czasu aut > em którym w trasie (równiez na autostradzie) nie przekraczam 100 (powyżej wir w > baku - ponad 20/100) i nikt nigdy na mnie nie mrugnał ani nie zatrąbił. Może > dlatego że przed wjechaniem na lewy pas uważnie patrzę w lusterko czy komuś nie > wjadę przed maskę a jak już pas zmienię to staram się manewr wykonać jak najsz > ybciej i zjechać na prawy pas nawet jak za 500 m znów kogoś wyprzedzę. Ja piszę raczej o A-4 między Wrocławiem a Katowicami, gdzie jest większy ruch i czasami masz kolumnę pojazdów jadących ok. 90 km/h na prawym pasie i 130 km/h na lewym. Zazwyczaj wszyscy jadą płynnie, jak się zrobi luka na prawym zjeżdżają (ja też). Ale raz na jakiś czas trafi się cieć, któremu wyjątkowo się spieszy i masz cały arsenał burackich zachowań - siadanie na zderzak, błyskanie długimi, w ostateczności wyprzedzanie po pasie awaryjnym (to widziałem tylko raz, ale i tak o jeden raz za długo). A-4 jeżdżę dość często i właściwie na każde 150 km trafiam na przynajmniej jednego takiego artystę. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Niemiec w Polsce... 19.10.10, 08:56 wyprzedzanie na awaryjnym widziałem tylko raz w zyciu :) koło Dusseldorfu. Ale faktycznie nie jest to widok za jakim sie teskni. Co do autostrady do Katowic - juz kiedyś pisałem że niestety duzo wyższy poziom kultury zobaczysz na PŁATNEJ autostradzie z Poznania do Łodzi. Na bezpłatnej chamstwo goni chamstwo a najwiekszy udział mają w tym ci co wjezdzają jednym wjazdem i zjezdzają nastepnym. Odpowiedz Link Zgłoś
silver.arrow Re: Niemiec w Polsce... 19.10.10, 12:03 trypel napisał: > Co do autostrady do Katowic - juz kiedyś pisałem że niestety duzo wyższy poziom > kultury zobaczysz na PŁATNEJ autostradzie z Poznania do Łodzi. Na płatnym odcinku A-4 z Katowic do Krakowa też jest lepiej - ruch jest mniejszy, więc rzadziej się wyprzedza i potencjalnych konfliktów mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Niemiec w Polsce... 19.10.10, 10:37 silver.arrow napisał: Zazwyczaj wszyscy jadą płynnie*), jak się zrobi luka na prawym zjeżdżają (ja też). Ale raz na jakiś czas trafi się cieć, któremu wyjątkowo się spieszy i masz cały arsenał burackich zachowań - siadanie na zderzak, błyskanie długim i, w ostateczności wyprzedzanie po pasie awaryjnym (to widziałem tylko raz, ale i tak o jeden raz za długo). No to jest tak samo, jak na tym idealizowanym zachodzie: tu w Belgii, a także po sąsiedzku we Francji i Holandii też zazwyczaj wszyscy jadą płynnie, a od czasu do czasu trafia się burak. *) podkreślenie od Jorna Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: Niemiec w Polsce... 16.10.10, 16:47 Przeraża mnie "profesjonalizm" pierwszego rzeczoznawcy, gładko potwierdzającego słowa kierowcy samochodu. Niemca może osądzą, ale pan "żeczoznafdza" dalej będzie orzekać. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Bo kompromitacja jest trampolina do kariery. 18.10.10, 10:35 W naszym ukochanym kraju wystarczy zostac Poplecznikiem Prezentera Plastkiowego Phallusa - "4xP" i to juz jest podstawa przyszlej swietlanej kariery. Zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś