edek40
27.10.10, 11:24
Hm... Nalezy, a jakze, dostosowac sie do przepisow. A co to oznacza w Polsce?
Stalem sobie w wiekszym niz zwykle korku. Z uwagi na spora widocznosc do przodu wiem co bylo przyczyna - przepisowo umieszczony zakaz wjazdu pojazdom powyzej 20 ton. Tak sie zlozylo, ze na prawym, przeznaczonym tylko do skretu, pasie staly trzy TIRy (tego samego przewoznika, wiec pewnie dlatego stadem). Dojechaly one prawym pasem do znaku i zaczely sie gramolic na lewy pas. Uklad drogi jest taki, ze najpierw wszyscy jada jednym pasem, potem droga dzieli sie na dwa pasy i juz w tym miejscu TIRy powinny smignac na lewy, ktory nie jest zakorkowany. Zakorkowany jest tylko prawy, ten do skretu. Z reguly korek na tym pasie nie wkracza na czesc jednopasmowa. Dzis owszem, poniewaz, te trzy TIRy skrocily ten pas ponad wszelka miare, a samochody, ktore zjechalyby bez przeszkod na lewy, staly w korku z tymi, ktorzy i tak staneliby na prawy. I tak przepisowo ustawiony znak wyparl zdrowy rozsadek stawiaczy, ktorzy musza wszak opierac sie na przepisach. Tu wiekszy korek na szczescie nie zdarza sie czesto.
Czesto zdarza sie w innym miejscu Warszawy - na zjezdzie z Al. Jerozolimskich w lewo w Prymasa Tysiaclecia. Tu TIRy do skretu w lewo musza zajmowac skrajny prawy pas, a osobowki jada przez za niski dla duzych tunel z pasa drugiego od prawej. Aby wysocy nie wjezdzali do tunelu zainstalowano szalenie kosztowny system nadzoru elektronicznego. Dziala bez pudla. Zapewne dzialalby duzo rzadziej, gdyby tablice informujace o ograniczonej wysokosci znajdowaly sie PRZED ta kosztowna elektronika, a juz na pewno przed miejscem, gdzie z reguly tworzy sie korek, tak aby duzi manewrowali na drodze, na ktorej jeszcze moga manewrowac. Bo gdy na prawym juz stoi korek TIRow, zagubiony TIR ze zmiana pasa musi poczekac, az stojace obok TIRy rusza i zrobia miejsce. Stoja wiec i czekaja na nie swoim pasie i blokuja ruch dla osobowek.
No i mamy dwa aspekty tej sprawy.
1. przepisowe oznakowanie jest w stanie zdemolowac potencjal drogi w sposob absolutnie genialny, bo oznakowanie madre przegrywa niestety z linijka i paragrafami pana nad mapa
2. ze znanych mi osob tylko Jurek nie wyjezdza z takiego "kotla" wkur....ny na maksa - reszta znanych i nie znanych mi osob odreagowuje 30-40 minut stania na odcinku 200 metrow kawalek dalej...
Przy okazji katastrofalnego i niebezpiecznego oznakowania robot na Trasie Torunskiej (pisalem o tym ze dwa lata temu, nazywajac fotozagadka) probowalem ustalic czy ustawienie tablicy czy znaku wczesniej jest niezgodne z przepisami. Niestety, urzednik ktory laskawie po tygodniach zauwazyl mojego maila nie byl laskaw rozwiac moich w tej materii watpliwosci. Odnioslem rowniez powazne wrazenie, ze on nie za bardzo wiedzial w czym przeszkadza mi umieszczenie tablicy informujacej o zaniku pasa za gorka wiaduktu. Wszak mozna tam wprawdzie jechac 80 km/h (przed strefa robot), ale potem postawiono ograniczenie do 40 km/h (rowniez, kuzwa, za gorka i na zakrecie!!!). Napisal naturalnie, ze oznakowanie jest zgodne z przepisami i zatwierdzone... A jakze!