edek40
29.11.10, 11:37
Otoz pewien obywatel Niemiec, narabany jak szpadel przejechal cale Czechy. Na koniec suto zakrapianej na stacjach benzynowych wyprawy spowodowal niegrozna stluczke, majac 2,4 promila.
Nie wiem czy tylko mi wydaje sie, ze nasze drogi zdecydowanie wczesniej dalyby odpor pijakowi i nie pozwoliloby mu wjechac az tak gleboko do naszej ojczyzny tak nieporzadanem elementowi. A Czechy, za to, ze gosc dawal rade utrzymac sie na ich duzo porzadniejszych drogach, maja za swoje. Zaczynam sie rowniez zastanawiac, czy aby, podobnie jak za czasow Ukladu Warszawskiego, niedorozwoj sieci drogowej nie ma zwiazku z daleko idacymi planami strategicznymi...
LINK