Dobre drogi sa niebezpieczne

29.11.10, 11:37
Otoz pewien obywatel Niemiec, narabany jak szpadel przejechal cale Czechy. Na koniec suto zakrapianej na stacjach benzynowych wyprawy spowodowal niegrozna stluczke, majac 2,4 promila.

Nie wiem czy tylko mi wydaje sie, ze nasze drogi zdecydowanie wczesniej dalyby odpor pijakowi i nie pozwoliloby mu wjechac az tak gleboko do naszej ojczyzny tak nieporzadanem elementowi. A Czechy, za to, ze gosc dawal rade utrzymac sie na ich duzo porzadniejszych drogach, maja za swoje. Zaczynam sie rowniez zastanawiac, czy aby, podobnie jak za czasow Ukladu Warszawskiego, niedorozwoj sieci drogowej nie ma zwiazku z daleko idacymi planami strategicznymi...

LINK
    • emes-nju Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 11:53
      Tak na to nie patrzylem...

      U nas taki Niemiec zatrzymalby sie na pierwszej wysepce. Moze nawet by kogos przy tym zabil, ale nie przejechalby bezkolizyjnie calego kraju, co jest bardzo niebezpieczne.
      • hannni Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 12:00
        emes-nju napisał:

        > U nas taki Niemiec zatrzymalby sie na pierwszej wysepce.

        Tylko wtedy, gdyby byl edkiem czyli (z niemiecka) Eduardem.
        • edek40 Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 12:08
          > Tylko wtedy, gdyby byl edkiem czyli (z niemiecka) Eduardem.

          Czy to oznacza, ze Niemcy na codzien jezdza majac 2,4 promila? Ja bowiem nigdy nie staranowalem zadnej wysepki na trzezwo, a po pijaku nie probowalem jezdzic nawet po autostradzie, wiec nie wiem. Skoro jednak Ty twierdzisz, ze Eduard by sie nie rozbil, to musisz miec jakies doswiadczalne dowody.
          • hannni Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 12:13
            edek40 napisał:

            > Czy to oznacza, ze Niemcy na codzien jezdza majac 2,4 promila?

            To oznacza, ze edek na trzezwo "robi w portki" na widok wysepki a jego brat blizniak jest przekonany, ze Niemiec z 2,4 promila jezdzilby jeszcze gorzej niz edek na trzezwo.

            > Ja bowiem nigdy nie staranowalem zadnej wysepki na trzezwo,

            Tylko dlatego bo zdazyles wczesniej "narobic w portki" na widok wysepki.
            • edek40 Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 12:22
              > To oznacza, ze edek na trzezwo "robi w portki" na widok wysepki a jego brat bli
              > zniak jest przekonany, ze Niemiec z 2,4 promila jezdzilby jeszcze gorzej niz ed
              > ek na trzezwo.

              To jak jezdze na trzezwo to moja sprawa. Skad czerpiesz wiedze, jak po naszych drogach jezdzilby narabany Niemiec?
              • hannni Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 12:35
                edek40 napisał:

                > To jak jezdze na trzezwo to moja sprawa.

                No to nie uzalaj sie publicznie, ze robisz "w portki" na widok wysepek i sie "gubisz" w obszarze zabudowanym w "szumie" oznakowan i innych "bodzcow".
                • edek40 Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 13:34
                  > No to nie uzalaj sie publicznie, ze robisz "w portki" na widok wysepek i sie "g
                  > ubisz" w obszarze zabudowanym w "szumie" oznakowan i innych "bodzcow".

                  To zdarza sie wszystkim, tylko nie wszyscy sie do tego przyznaja. A im mniejsze maja mniemanie o sobie, tym nie chetnie przyznaja sie nawet przed samym soba.
                  • hannni Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 13:43
                    edek40 napisał:

                    > To zdarza sie wszystkim, tylko nie wszyscy sie do tego przyznaja.

                    Taka bywa tez opinia wielu zlodziei i pijakow o wspolobywatelach.
                    • edek40 Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 13:49
                      > Taka bywa tez opinia wielu zlodziei i pijakow o wspolobywatelach.

                      Jakiez adekwatne
                      • hannni Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 13:52
                        edek40 napisał:

                        > Jakiez adekwatne

                        Jak najbardziej. Jeden i drugi jest przekonany, ze reszta spoleczenstwa funkcjonuje dokladnie tak samo jak oni, choc nie maja na to jakichkolwiek dowodow.
                        • edek40 Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 13:57
                          > Jak najbardziej. Jeden i drugi jest przekonany, ze reszta spoleczenstwa funk
                          > cjonuje dokladnie tak samo
                          jak oni, choc nie maja na to [b]jakichkolwiek [/
                          > b] dowodow.

                          Kapituluje. Istotnie widze na naszych drogach mnostwo niebezpiecznestw i sie ich obawiam. Byc moze dlatego wlasnie nie zaszczycam grona szacownych kilku tysiecy zabitych, ktorych na polskich drogach nigdy nic nie straszylo...
                          • hannni Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 14:04
                            edek40 napisał:

                            > Kapituluje.

                            I slusznie. Przekonanie, ze wszyscy kierowcy tak, jak ty "robia w portki" na widok wysepki i sie "gubia" w "szumie" oznakowania byloby bardzo trudno poprzec jakimikolwiek faktami.

                            > Istotnie widze na naszych drogach mnostwo niebezpiecznestw i sie ic
                            > h obawiam.

                            Problem w tym, ze ty sie nie tylko ich "obawiasz". Ty na widok duzych, z daleka dobrze widocznych, nieruchomych obiektow "robisz w portki" i sie "gubisz" w "szumie" znakow w obszarze zabudowanym. To nie jest normalne.

                            > Byc moze dlatego wlasnie nie zaszczycam grona szacownych kilku tysiecy zabitych,

                            Nie, ty "tylko" przeciez o malo co kogos juz nie zabiles.
                            • edek40 Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 14:17
                              > I slusznie. Przekonanie, ze wszyscy kierowcy tak, jak ty "robia w portki" na wi
                              > dok wysepki i sie "gubia" w "szumie" oznakowania byloby bardzo trudno poprzec j
                              > akimikolwiek faktami.

                              Ale ty sam te fakty ciagle przytaczasz, opatrujac je niewybrednymi wycieczkami narodowosciowymi. To ja juz wole sie bac i przyznawac do tego.

                              > Nie, ty "tylko" przeciez o malo co kogos juz nie zabiles.

                              Blad. To on o malo co nie zabil mnie. Znowu niuans, ktory ci umyka.
                              • hannni Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 14:32
                                edek40 napisał:

                                > Ale ty sam te fakty ciagle przytaczasz, opatrujac je niewybrednymi wycieczkami
                                > narodowosciowymi.

                                Pokaz w takim razie miejsce, gdzie to niby przytaczam "fakty" majace swiedczyc o tym, ze "wszyscy" kierowcy - jak twierdzisz - "robia w portki" na widok wysepki i "gubia sie" w szumie oznakowan w obszarze zabudowanym.

                                Znow cierpisz na halucynacje.


                                > Blad. To on o malo co nie zabil mnie. Znowu niuans, ktory ci umyka.

                                Acha, pieszy, ktory swoim cialem staranowal sanmochod edka i o malo go nie zabil....
                                Nie wiem, co sie wtedy stalo ale wyglada, ze tak calkiem bez uszkodzen tego wypadku rzeczywiscie nie przezyles.
                                • edek40 Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 14:46
                                  > Pokaz w takim razie miejsce, gdzie to niby przytaczam "fakty" majace swiedczyc
                                  > o tym, ze "wszyscy" kierowcy - jak twierdzisz - "robia w portki"

                                  Oj, oj, cos sie w rozumku zepsulo. To ja tak twierdze. Przynajmniej ci myslacy i chcacy uniknac kiepskiego losu. Gina zas ci, ktorzy naprawde sie nie boja. Nawet w Szwajcarii.

                                  > Acha, pieszy, ktory swoim cialem staranowal sanmochod edka i o malo go nie zabi
                                  > l....

                                  Nie bylo cie tam, a jednak utrafiles w sedno.
                                  • hannni Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 15:31
                                    edek40 napisał:

                                    > To ja tak twierdze.

                                    A ja ci tlumacze, ze tego "twierdzenia" nie mozesz poprzec zadnymi faktami. Na co ty majaczysz cos o jakich "faktach", ktore rzekomo ja "przytaczam". Dlatego pytam, gdzie niby te "fakty" potwierdzajace twoja teze?

                                    Znow sie pogubiles bo dwa zdania to za duzo?


                                    > Nie bylo cie tam, a jednak utrafiles w sedno.

                                    Czyli jednak pieszy staranowal swoim cialem edka w samochodzie.
                                    Od tego czasu edek robi w portki na widok wysepek, "gubi sie" w obszarze zabudowanym z powodu "szumu" powodowanego przez oznakowania i wbija gwozdzie uderzajac belka z gwozdziem w mlotek.
                                    • edek40 Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 15:36
                                      > Czyli jednak pieszy staranowal swoim cialem edka w samochodzie.

                                      Tak.
            • kozak-na-koniu Re: Dobre drogi sa niebezpieczne 29.11.10, 12:23
              hannnnnia napisała:

              > To oznacza, ze edek na trzezwo "robi w portki" na widok wysepki a jego brat bli
              > zniak jest przekonany, ze Niemiec z 2,4 promila jezdzilby jeszcze gorzej niz ed
              > ek na trzezwo.

              ...Bo u Niemca jest pełna kultura. Taki może jeździć nawalony jak ruski czołg, bo zawsze robi to powolutku i dlatego się nie zabija jak lemur a nawet przepuszcza pieszych.
    • hannni news 29.11.10, 11:58
      Jak to jeszcze bylo? edek (i jego brat blizniak) NIGDY nie komentowaliby wypadkow Niemcow albo Szwajcarow albo Ruskich w Polsce. NIGDY! Bo takie maja zasady.

      No ale cos takiego jak stukniecie po pijaku samochodu na postoju to rzeczywiscie news o zupelnie innym kalibrze niz wypadek czterech(!) samochodow z sasiedniego(!) kraju na raz, do tego z ofiarami smiertelnymi.


      edek40 napisał:

      > Otoz pewien obywatel Niemiec, narabany jak szpadel przejechal cale Czechy.
      • edek40 Re: news 29.11.10, 12:05
        > Jak to jeszcze bylo? edek (i jego brat blizniak) NIGDY nie komentowaliby wypadk
        > ow Niemcow albo Szwajcarow albo Ruskich w Polsce. NIGDY! Bo takie maja zasady.

        W newsie stalo, ze Niemiec. Ale ja nie pisalem o Niemcu, tylko o czeskich i polskich drogach. I wyzszosci tych drugich nad pierwszymi, co dotychczas mi umykalo...

        A moze, aby zadowolic hannnie powinienem napisac "obywatel pewnego kraju europejskiego"? Skoro bowiem nie moge pisac, ze pijany Niemiec byl Niemcem...
        • hannni Re: news 29.11.10, 12:14
          edek40 napisał:

          > W newsie stalo, ze Niemiec. Ale ja nie pisalem o Niemcu

          Fakt, nie pisales o "Niemcu" tylko o "obywatelu Niemiec".

          • edek40 Re: news 29.11.10, 12:21
            > Fakt, nie pisales o "Niemcu" tylko o "obywatelu Niemiec".

            I to jest wlasnie informacja, a nie manipulacja. To zupelnie co innego niz watek zatytulowany "Znow masakra pod Berlinem.", w ktorym poczyniles dokladna analize tego wypadku "Dwie ciezarowki i trzy samochody osobowe w ciezkim wypadku pod Berlinem. Cztery osoby nie zyja, w tym dwojka dzieci.
            Do tej pory wiadomo, ze ciezarowki i dwa z trzech samochodow osobowych byly z Polski.".
            • hannni Re: news 29.11.10, 12:33
              edek40 napisał:

              > > Fakt, nie pisales o "Niemcu" tylko o "obywatelu Niemiec".
              >
              > I to jest wlasnie informacja, a nie manipulacja. To zupelnie co innego niz wate
              > k zatytulowany "Znow masakra pod Berlinem.", w ktorym poczyniles dokladna anali
              > ze tego wypadku "Dwie ciezarowki i trzy samochody osobowe w ciezkim wypadku pod
              > Berlinem. Cztery osoby nie zyja, w tym dwojka dzieci.
              > Do tej pory wiadomo, ze ciezarowki i dwa z trzech samochodow osobowych byly
              > z Polski.
              ".

              Czyli gdybym napisal, ze ciezarowki i dwa samochody byly prowadzone przez "obywateli Polski" a nie ze byly "z Polski" to nie bylaby manipulacja tylko informacja? Jestes pewien?
              • edek40 Re: news 29.11.10, 13:35
                > Czyli gdybym napisal, ze ciezarowki i dwa samochody byly prowadzone przez "obyw
                > ateli Polski" a nie ze byly "z Polski" to nie bylaby manipulacja tylko informac
                > ja? Jestes pewien?

                A gdybym ja napisal, ze pijany kierowca spowodowal wypadek, a jednym z bioracych w nim udzial byl Niemiec? To jest informacja czy dezinformacja?

                Za maluczki jestes, aby pojac swoje wlasne pisanie?
                • hannni Re: news 29.11.10, 13:44
                  edek40 napisał:

                  > A gdybym ja napisal, ze pijany kierowca spowodowal wypadek, a jednym z bioracyc
                  > h w nim udzial byl Niemiec? To jest informacja czy dezinformacja?

                  Z cala pewnoscia (to powyzej) jest edkowym belkotem.

                  • edek40 Re: news 29.11.10, 13:46
                    > Z cala pewnoscia (to powyzej) jest edkowym belkotem.

                    Maluczki rozumek sie przegrzal? Prosta informacja o pijanym w sztok Niemcu cie tak wzruszyla?
                    • hannni Re: news 29.11.10, 13:48
                      edek40 napisał:

                      > Prosta informacja o pijanym w sztok Niemcu cie tak wzruszyla?

                      Nie, rozsmieszyla mnie tylko twoja bezradnosc.
                      • edek40 Re: news 29.11.10, 13:52
                        > Nie, rozsmieszyla mnie tylko twoja bezradnosc.

                        Ja jestem bezradny, bo jakis Niemiec sie uchlal?
                        • hannni Re: news 29.11.10, 13:56
                          edek40 napisał:

                          > Ja jestem bezradny, bo jakis Niemiec sie uchlal?

                          Nie, jestes bezradny bo sie (chyba) uchlales sadzac po twoich bredniach o jakichs "manipulacjach", ktorych (jak zwykle) nie potrafisz udowodnic.
                          • edek40 Re: news 29.11.10, 14:00
                            > Nie, jestes bezradny bo sie (chyba) uchlales sadzac po twoich bredniach o jakic
                            > hs "manipulacjach", ktorych (jak zwykle) nie potrafisz udowodnic.

                            Potrafie. Tylko ty nie widzisz roznicy pomiedzy konkretna informacja o narodowosci konkretnej schlanej osoby, a informacja o wypadku i o tym, kto byl blisko miejsca zajscia.
                            • hannni Re: news 29.11.10, 14:05
                              edek40 napisał:

                              > Potrafie.

                              No to udowodnij.
                              • edek40 Re: news 29.11.10, 14:18
                                > No to udowodnij.

                                Prosze bardzo :))))))

                                forum.gazeta.pl/forum/w,510,119277715,119279045,Re_news.html
                                • hannni Re: news 29.11.10, 14:28
                                  edek40 napisał:

                                  > > No to udowodnij.
                                  >
                                  > Prosze bardzo :))))))
                                  >
                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,510,119277715,119279045,Re_news.html

                                  Masz halucynacje. Tam nie ma zadnego dowodu.
                                  • edek40 Re: news 29.11.10, 14:47
                                    > Masz halucynacje. Tam nie ma zadnego dowodu.

                                    Ty po prostu nie wiesz na czym polegaja twoje manipulacje. Cytowanie wiec ich nie jest dla ciebie dowodem. Ale nie szkodzi. Reszta rozumie.
                                    • hannni Re: news 29.11.10, 15:33
                                      edek40 napisał:

                                      > Ty po prostu nie wiesz na czym polegaja twoje manipulacje.

                                      To jeszcze pol biedy ale gdybys ty to wiedzial, to byloby naprawde cos.

                                      > Cytowanie wiec ich nie jest dla ciebie dowodem.

                                      Bo cytowanie z natury rzeczy to cytowanie a nie dowod. Dobrze byloby, gdyby ci to ktos wyjasnil, choc pewnie i tak nie zrozumiesz.
                                      • edek40 Re: news 29.11.10, 15:37
                                        > Bo cytowanie z natury rzeczy to cytowanie a nie dowod.

                                        Pol biedy, gdy choc sie cytuje. Ty nawet do tego sie nie posuwasz, odpowiadajac z reguly, aby sobie poszukac.
                                        • hannni Re: news 29.11.10, 15:39
                                          edek40 napisał:

                                          > Pol biedy, gdy choc sie cytuje.

                                          Ale cytat jak nie byl tak nie jest "dowodem".
      • kozak-na-koniu hannnnnnnnniowa logiga 29.11.10, 12:07
        hannnnnia napisała:

        > No ale cos takiego jak stukniecie po pijaku samochodu na postoju to rzeczywisci
        > e news o zupelnie innym kalibrze niz wypadek czterech(!) samochodow z sasiednie
        > go(!) kraju na raz, do tego z ofiarami smiertelnymi.

        Pełna kultura, bo zrobił to powolutku. Gdyby jechał szybciej, toby prawdopodobieństwo wzrosło i obraz na siatkówce oka by mu się zmniejszył.:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja