bimota
13.12.10, 15:48
Zaczynaja sie ostatnio pojawiac. Faktycznie pomagaja ?
Chodzi o te zolte, w ksztalcie ludzika, ktore mrugaja niby w momencie gdy piesi maja zielone na przejsciu by informowac o tym kierowcow. No wlasnie... Niedawno jade - mruga, podjezdzam blizej, a swiatlo na przejsciu czerwone. No to sobie mysle: "do bani z takim ostrzeganiem"... Dzis jade, mruga, ale pieszy stoi, wiec jade dalej. Mial zielone, stal bo sie bal...
Kiedys mozna bylo zjechac na czerwonym, teraz trzeba stac na srodku skrzyzowania i czekac na zielone nawet jak w promieniu 2 km nie ma zywej duszy. Dla bezpieczenstwa... Jak nie chca przez to tamowac skrzyzowan to przy zjezdzie swiatel nie stawiaja... Pozniej wymyslili te mrugacze...
Kiedys chyba jak sie wlaczalo zielone to w tym samym czasie dla aut i pieszych, ruszali rowno. Teraz sa roznorakie cykle. Wlacza sie zielone dla aut, ruszaja, piesi maja czerwone i stoja, auto skreca, dojezdza do przejscia i wtedy wlacza sie zielone, pieszy rusza... Dla bezpieczenstwa... No i mruga...