edek40
21.12.10, 14:07
Jechalem za kims, w odroznieniu ode mnie, bezpiecznym. Mielismy zamiar wjechac na Trase Torunska, ktora w tym miejscu ma limit 80 km/h. Wjazd jest poprowadzony po stycznej, oddzielony ekranami, i z dosc dlugim pasem wlaczenia. Europa. Nie wzialem pod uwage jednak tego, ze niektorzy kierowcy uwierzyli, ze bezruch da im zycie wieczne. No i to cos zatrzymalo sie zanim jeszcze osiagnelismy pas rozbiegowy. Dalem sie zaskoczyc, bo wlasnie zabieralem sie do osiagniecia predkosci zblizonej do tej na Trasie. Nastepnie ruszylismy. Powolutku. I, co moze dziwic, ja wolniej. Balem sie patrzec co bedzie sie dzialo. To to przede mna wjechalo na Trase jadac nie wiecej niz 30 km/h. Na szczescie kierowca TIRa jadacego Trasa byl wystarczajaco daleko, aby ominac pie..., bo co naganne, nie jechal 30 km/h, spodziewajac sie wjazdu bez patrzenia i predkosci. Ja zostawilem sobie dystans od powolnego, aby miec gdzie osiagnac bezpieczniejsza do wlaczenia predkosc.