Palenie w smochochodzie

10.02.11, 15:25
Zapraszam do lektury krótkiego artykułu : MOTO-DORADCA
    • edek40 Re: Palenie w smochochodzie 10.02.11, 15:29
      Nie da sie zabronic wszystkiego. Choc zawsze warto probowac ;)
      • qqbek Re: Palenie w smochochodzie 10.02.11, 17:46
        edek40 napisał:

        > Nie da sie zabronic wszystkiego. Choc zawsze warto probowac ;)

        U nas niestety próbują intensywnie.
        Dymka mogę sobie puścić już tylko w BMW (bo prywatny), Opla mam na firmę, więc już mi nie wolno (bo służbowy).
        To, że obydwa samochody są moją własnością i mam (a przynajmniej mam taką nadzieję) jakieś prawa z tym faktem związane, nie gra chyba dla ustawodawcy żadnej roli.
        • rekrut1 Re: Palenie w smochochodzie 10.02.11, 20:34
          Komu właściwie przeszkadza palenie w samochodzie???
          Picie,to co innego!
          "Jedziesz nie pij,możesz narozlewać"
          Pozdr.
          • qqbek Re: Palenie w smochochodzie 12.02.11, 13:19
            rekrut1 napisał:

            > Komu właściwie przeszkadza palenie w samochodzie???
            > Picie,to co innego!
            > "Jedziesz nie pij,możesz narozlewać"
            > Pozdr.

            Właśnie to mnie dziwi.
            Mam w okolicy McDonalda (z McDrive) i nie raz widzę mordy kierowców ledwie wystające z zawiniątek z tym gów..em które tam serwują. Jedna ręka trzyma paszę (i dwoma paluchami kierownicę) druga ściska kubek z napojem... i to wolno... a zapalić papierosa w Oplu mi nie wolno (choć w BMW mogę właściwie nie zamykać popielniczki).
            • analny_wybawca Re: Palenie w smochochodzie 13.02.11, 08:18
              Jesteś pewien że kierowca może jeść w czasie jazdy?
              • qqbek Re: Palenie w smochochodzie 13.02.11, 15:18
                analny_wybawca napisał:

                > Jesteś pewien że kierowca może jeść w czasie jazdy?

                A czy Ty pewny jesteś, że nie wolno kierowcy żreć (bo jedzeniem tego, co w McPaszy serwują świadomie nie jestem w stanie nazwać) w trakcie jazdy?
                Na mój gust wolno mu żreć nawet w służbowym aucie... byleby tylko nie śmiał zapalić papierosa jednocześnie.
              • tomek854 Re: Palenie w smochochodzie 13.02.11, 16:06
                NIe może, jeśli zawodowo przewozi ludzi...
                • moka2 Re: Palenie w smochochodzie 13.02.11, 21:01
                  wydaje mi się ze ani jedzenie ani palenie w aucie nie jest bezpieczne, tak samo zresztą jak rozmowa przez telefon. niestety tutaj akurat powinno się skupić na drodze a nie na tym co właśnie wylatuje z kanapki ale ja niepaląca....
                  • qqbek Re: Palenie w smochochodzie 14.02.11, 15:39
                    moka2 napisała:

                    > wydaje mi się ze ani jedzenie ani palenie w aucie nie jest bezpieczne, tak samo
                    > zresztą jak rozmowa przez telefon. niestety tutaj akurat powinno się skupić na
                    > drodze a nie na tym co właśnie wylatuje z kanapki ale ja niepaląca....

                    Odpowiedz mi proszę na moje podstawowe pytanie w takim razie:
                    Dlaczego, zdaniem naszego kochanego ustawodawcy, paląc w swoim prywatnym samochodzie jestem jak najbardziej przepisowo zachowującym się kierowcą, ale gdy tylko zechcę zapalić sobie w drugim autku (które, tak się składa, mam zarejestrowane na będącą moją własnością firmę) staję się piratem drogowym?
                    Albo jest niebezpieczne i kropka, powinno się zabronić wszystkim, albo niebezpieczne nie jest (kilkanaście lat z papierosem i kierownicą w ręce wskazują, że raczej nie jest) i powinno się na palenie zezwolić wszystkim. Najśmieszniejsze jest, że w zależności od tego, które kluczyki rano wezmę z szafki, albo wolno mi zapalić w samochodzie w drodze do pracy, albo jest mi to zabronione.
                    • jureek Re: Palenie w smochochodzie 14.02.11, 17:21
                      Bo tu nie chodzi o żadne bezpieczeństwo, a tylko o to, żeby nikt nie był zmuszany do wdychania smrodu papierosowego. Nie możesz nikomu kazać jechać Twoim prywatnym samochodem, natomiast możesz wydać polecenie służbowe Twojemu pracownikowi, żeby pojechał gdzieś Twoim samochodem służbowym.
                      Jura
                      • qqbek Re: Palenie w smochochodzie 15.02.11, 09:47
                        jureek napisał:
                        > natomiast możesz wydać polecenie służbowe Twojemu pracownikow
                        > i, żeby pojechał gdzieś Twoim samochodem służbowym.
                        > Jura

                        Polecenie służbowe?
                        Jedna z pracownic 3 razy klepała w zeszłym roku swoje prywatne Twingo... szybciej gruszki na wierzbie wyrosną, niż któraś kluczyki dostanie :D
                        Samochodem tym jeżdżę ja i tylko ja, a jest na firmę, bo tak taniej (uczciwie odliczam co drugą fakturę za paliwo, bo jeżdżę nim też trochę prywatnie :)

                        Poza tym, teoretycznie nic nie stałoby na przeszkodzie by wydać takie samo polecenie w odniesieniu do mojego prywatnego samochodu :)
              • a_weasley Jedzenie, picie i palenie w smochochodzie 16.02.11, 17:38
                Wszystkiego tego nie wolno kierowcy przewożącemu ludzi... z wyjątkiem wyjątków:
                - samochód osobowy (wyjątek od wyjątku: taksówka),
                - samochód ciężarowy, o ile ludzie są przewożeni w kabinie kierowcy.
                Czyli efektywnie nie wolno, jeśli się wiezie ludzi:
                - autobusem
                - taksówką
                - ciężarówką poza szoferką (kłania się niedawny wątek o volkswagenie)
                - na motorze (gdyby komuś coś takiego do łba strzeliło).
    • dzambii Re: Palenie w smochochodzie 14.02.11, 22:35
      Mamy już zakaz palenia w lokalach gastronomicznych, na przystankach, w samolotach, samochodach i w toaletach. Jeszcze trochę, a producenci fajek zrobią demonstrację przed Sejmem. W Stanach jest w konstytucji jakiś zapis o wolności jednostki. Europejska demokracja jest jednak jeszcze w powijakach. Kierowca w PL powinien mieć obie łapy na kierownicy, oczy na czułkach lub rozbieżnego zeza na drogę przed sobą i 360 stopni wokół i uszy na zewnątrz, coby słuchać syren i odgłosów silnika. Jedzenie, picie, palenie, słuchanie radia/telefonu i patrzenie na ekran nawigacji powinno być zakazane. A najlepiej zakazać samochodu.
      Paranoja sięga zenitu.
      • nazimno Zapomnialas o dlubaniu w nosie. 16.02.11, 17:57
Inne wątki na temat:
Pełna wersja