To juz jakis obled...

10.02.11, 15:45
W Warszawie zapalil sie samochod. Podano dwa konkrety. Wiadomo, ze byl to passat, oraz to, ze kierowca byl trzezwy. Zapomnieli podac kolor nadwozia...

Dzis mial miejsce tragiczny wypadek pod Zambrowem. Ogladalem rano relacje "na goraco" w TVN24. Do wiadomosci podano, ze z niewyjasnionych przyczyn smochod dostawczy stanal w poprzek jezdni i zostal staranowany przez ciezarowke. Dziennikarz noga stwierdzil, ze wyczuwa cieniutka warstwe lodu. Dodal, ze kilkaset metrow od miejsca tragedii doszlo do stluczki. Konkluzja na goraco brzmiala, ze winna jest brawura kierowcow...

Wczoraj doszlo do tragicznego zderzenia strazy pozarnej z osobowym volvo. Nie napisano, czy zabity kierowca byl trzezwy. Nie napisano rowniez o tym, ze jego pasazerka, ktora rowniez zmarla, byla trzezwa, nie napisano, ze ze zdjec mozna wywnioskowac, ze sila uderzenia byla niezbyt wielka, volvo wzglednie nowe i odpalily w nim poduszki. Nie napisano rowniez tego, co az kluje w oczy - kierowca i pasazerka zapewne zapomnieli o pasach.

Jakzesz edukacyjne moglyby byc takie newsy, gdyby byly preparowane przez kompetentne osoby...
    • rapid130 Re: To juz jakis obled... 10.02.11, 16:57
      edek40 napisał:

      > Jakzesz edukacyjne moglyby byc takie newsy, gdyby byly preparowane przez kompet
      > entne osoby...

      Jest to trudne, bo nie ma woli po stronie służb.
      Od pewnego czasu boją się jak ognia podawania choćby przypuszczalnych przyczyn wypadków.

      Pisząc komunikaty o wypadkach zawsze uważnie przyglądam się zdjęciom, bo one faktycznie często wiele mówią. Potem używam słów "przypuszczalnie", "prawdopodobnie", "możliwe że", "charakterystyczne uszkodzenia przedniej szyby sugerowały, że..." etc.

      Oczywiście, najlepsze teksty o charakterze prewencyjnym tworzy się będąc na miejscu, świeżo po wypadku. Ślady powypadkowe są jak książka, zanim je (niektóre) usuną, posprzątają.

      Chociaż trudno pisać, gdy np. samochód śmiertelnie potrącił nieostrożnego dzieciaka. :X
      Robię to wtedy z przykrą świadomością, że publikując zasypię solą otwartą ranę rodzinie.
      Ale być może iluś innych rodziców coś poprawi, czegoś swoje dziecko nauczy.
    • bimota Re: To juz jakis obled... 10.02.11, 19:41
      Ale o czym tu gadac skoro w Wiadomosciach podaja, ze swiecenie w dzien zmniejszylo o 15% liczbe wypadkow...
      • rekrut1 Re: To juz jakis obled... 10.02.11, 20:44
        No co! więcej oświeconych kierowców.
    • edek40 Pedagogicznie...? 14.02.11, 12:41
      Pojmano zloczynce, ktory pedzil 216 km/h na nowej S8 w Warszawie. Opisuja ten i inne przypadki w tekscie w Gazecie.

      I znowu walimy z grubiej rury!!! 216 km/h!!! Mozna i trzeba o tym pisac, bo taka predkosc jest niebezpieczna. Tylko po co zestawiac te predkosc na bezpiecznej S8 z wypadkami smiertelnymi w innych miejscach Warszawy? Ot, chocby to: "W ostatni wtorek właściciel renault megane zabił się na przedłużeniu trasy S8, czyli w al. Armii Krajowej. Na wysokości ul. Słowackiego na Żoliborzu z ogromną siłą uderzył w betonową barierę na kończącym się pasie ruchu". Nie wiadomo dokladnie z jaka predkoscia jechal. Wiadomo na 100%, ze zabila go betonowa przeszkoda na drodze. Znaczy sie, ze to jednak nie predkosc, a glupota zabija. A nacisk tekstu jest polozony na te 216 km/h, choc kieorowca uniknal smierci, a ludziska pozabijali sie przy mniejszych predkosciach i w zupelnie innych okolicznosciach.
      • rekrut1 Re: Pedagogicznie...? 14.02.11, 16:23
        uderzył w betonową barierę na kończącym się pasie ruchu".
        A tak przy okazji,czy zauważyłeś że ostatnio pojawia się coraz więcej betonowych przeszkód na trasie S-8 ?
        Czyżby złe statystyki?
        Pozdr.
        • edek40 Re: Pedagogicznie...? 14.02.11, 16:31
          > A tak przy okazji,czy zauważyłeś że ostatnio pojawia się coraz więcej betonowyc
          > h przeszkód na trasie S-8 ?

          Niektore miejsca sa po prostu zle zaprojektowane. Sa dwie drogi - przebudowac od podstaw, albo "poprawic" bezpiecznestwo tonami betonu na jezdni. Wybor pada na beton. A potem mozna juz do woli pomstowac na kierowcow, ze nie dostosowuja, choc drogowcy zrobili absolutnie wszystko, aby poprawic bezpieczenstwo...
        • rekrut1 Re: Pedagogicznie...? 14.02.11, 16:32
          Nowo otwarty odcinek S-8 jest(jak na razie) fajny.Od Halo Marymont do ul.Połczyńskiej(w odwrotną stronę też to działa)przy 80-90km/h można ten odcinek pokonać w 8-10min.To jest czas o 2/3 krótszy niż dotychczas.Niestety oszołomów nie brakuje i o dziwo wcale nie w naprawdę szybkich autach a w "średniakach".Sprawdziłem to "organoleptycznie".
          Jedyna nadzieja w tym że się sami "eliminują" w związku z tym ich liczba jest constans.
          Pozdr.
        • jorn Re: Pedagogicznie...? 14.02.11, 16:35
          Kilka lat temu w mojej ulubionej Trójce postanowiono poruszyć temat bezpieczeństwa ruchu drogowego. Oczywiście sprawę sprowadzono do prędkości, a redaktorzy poszli sprawdzić, jaki procent kierowców przekracza prędkość. I co im wyszło? 100%. A dlaczego? Bo na punkt pomiaru wybrali Trasę Łazienkowską, na której wówczas obowiązywał limit 50km/h. Ręce mi opadły. Niezorientowanych informuję, że jest to przelotowa miejska arteria z dwoma lub trzeba pasami ruchu dla każdego kierunku, na odcinku kilkunastu km nie ma ani jednego kolizyjnego skrzyżowania, jezdnie są odizolowane od ruchu pieszego. Kilka lat później na wniosek policji znacząco podniesiono limit prędkości (chyba do 80), a liczba wypadków wcale nie wzrosła.

          Pozdrawiam
          • emes-nju Re: Pedagogicznie...? 14.02.11, 16:41
            jorn napisał:

            > Kilka lat później na wniosek policji znacząco podniesiono limit prędkości (chyba do 80), a
            > liczba wypadków wcale niewzrosła.

            Nie wiem jak z liczba wypadkow (choc Warszawa znaczaco odstaje w tym dobrym kierunku od reszty wojewodztwa), ale podobno (zasyszane w TV z ust jakiegos "niebieskiego") po podniesieniu limitu kierowcy zwolnili.
            • rekrut1 Re: Pedagogicznie...? 14.02.11, 20:40
              Z wynurzeniami niebieskich byłbym ostrożny. :)))

              forum.gazeta.pl/forum/w,510,122030810,122030810,Eureka_.htmlPozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja